czwartek, marca 31, 2011

"Arystokraci" od siedmiu boleści

Szlag mnie trafia jak w TV pokazują reportaże czy materiały o tym jaka to benzyna droga, szczególnie gdy pokazują gości jadących samochodem (dużym autem, jeden ludź) którzy z wielkim oburzeniem mówią teksty w stylu "jeszcze trochę i będę musiał zacząć jeździć autobusem czy pociągiem"....

A co to kurde taki wstyd? To co w autobusach czy pociągach to jacyś parchaci jeżdżą? To państwo hrabiostwo lepsze?

Jakby było lepsze w sensie finansowym to by nie marudziło, że paliwo drogie.

Z drugiej strony jakby oni tak patrzeli na ceny benzyny to z roku na rok mielibyśmy mniej samochodów na drogach, a mamy ich coraz więcej. Bo już od najmniej 10 lat słychać wielkie marudzenie, że ceny benzyny są tak wysokie, że "jeszcze trochę i będę musiał zacząć jeździć autobusem czy pociągiem"...

Jak takich widzę to sobie myślę, że niech paliwo kosztuje po 10 złotych za litr. Chociaż się paru takich idiotów jak oni z dróg pozbędziemy, a jeździć się będzie tylko wtedy kiedy trzeba, a nie dlatego, że się nie chce czterech liter na nóżkach do sklepu przenieść.


Podobne postybeta
Cena benzyny w górę, wydatki na paliwo w dół ;-)
Motywy
Wyrocznia od siedmu boleści
Post-samochody ja
Informacja

Gningerbread 2.3.3 - duży postęp :-)

Zrobiłem sobie dziś update Androida na moim Nexus S do wersji 2.3.3 i jestem pod wrażeniem :-)
Zacznę od minusa, w każdym bądź razie czegoś co na ten minus może wyglądać. Google zdecydowało się obniżyć temperaturę kolorów na Nexus S, przez co ekran nie wydaje się już być taki soczysty.
Z plusów - jest w końcu polska wersja językowa. Jest to o tyle istotne, że dzięki temu standardowa klawiatura Gingerbread wzbogaciła się o polskie krzaczki :-) a to przydatne.
Sama klawiatura ekranowa z Gingerbread jest zadziwiająco wygodna w pisaniu. Nie jest tak dobra jak klawiatura zewnętrzna, ale dużo lepsza niż klawiatura ekranowa z Androida 1.6, czy HTC Touch. Tu w końcu można dość szybko pisać i to bez ciągłego patrzenia na klawiaturę :-)
W nowym Androidzie 2.3.3 dodali też jakieś ficzery związane z NFC, ale trudno mi się tu wypowiadać, bo mój jedyny kontakt z NFC to odczytanie mojej karty parkingowej ;-) a i słowo odczytanie jest zbyt wielkim, bo w rzeczywistości chodzi tylko o to, że po przyłożeniu telefonu do karty widać radość telefonu wyrażoną pojawieniem się informacji o wykryciu nieznanego taga. Czuję, że moja przygoda z NFC w telefonie będzie wyglądać tak jak moja przygoda z FireWire w laptopie.. czyli skończy się na tym, że mam lub miałem, ale nigdy nie zbliżyłem się i nie zbliżę do wykorzystania ;-)
Ale ogólnie Nexus S z 2.3.3 fajny jest.

posted from Bloggeroid




Podobne postybeta
Post PC i nowa klawiatura ekranowa
Pomysł jest ;-) teraz go trzeba zrealizować.
Piesakrew!
Galxy Tab w Erze i ciekawe ceny za transfer :-)
Dzień z frontu ;-)

sobota, marca 26, 2011

Nexus zawstydza Internetię ;-)

Taki paradoks ;-)

Sieć oparta na kablu z definicji winna być szybsza niż sieć komórkowa...

Dziś koło 8:40 padła mi sieć na kablu od Interneti. Jak się obudziłem i po jakimś czasie chciałem sprawdzić pocztę to po prostu włączyłem tethering w telefonie [mój skrypt pomógł ;-)].

Teraz postanowiłem ściągnąć sobie najnowszy build Chromium OS z nadzieją, że zadziała na moim Asus EEE PC.... i teraz paradoks ;-)
Download leci w zakresie 220-380 KB/s czyli szybciej niż zwykle w mojej sieci kablowej ;-)

Żeby nie było, że Internetia jest taka słaba [chociaż jest ;-)], to ja mam starą umowę jeszcze na 2.5MBps i to symetryczne [cholera wie po co mi to], już mi kilka razy oferowali zmianę, ale jakoś mi się nie spodobali ludzie, którzy to oferowali. UPC znów chętnie dałoby mi i 25MBps, ale to by się wiązało ze zmianą umowy na kablówkę, czyli zabraliby mi moje NatGeo HD i History HD, za które teraz [z chyba jeszcze Polsat Sport HD czy coś takiego] płacę całe 5 złotych ekstra :-) HBO by mi też pewnie zdrożyli [bo wg. tego co na stronie powinno kosztować 41 PLN, 25 za HBO, 6 za HBO HD i 10 za HBO OnDemand].


Podobne postybeta
Zła TV ;-)
Cyfrowe granice
"Pewne takie niedomówienie"
Android i lokalizacja. Czego używać zagranicą?
Gra o tron - jaskółka? ;-)

piątek, marca 25, 2011

Python for Android vs. AppInventor - 2:0 ;-)

Pisanie w Java'ie dla Androida jest fajne i w ogóle super, ale jest też upierdliwe.
Trzeba się paprać w jakimś XMLu, dotykać kilku plików, pisać głupie onCreate i podobne.

Do czegoś większego to ma sens, ale jak chcę napisać program, który będzie wykonywał zdjęcia co 30 sekund to przecież nie powinienem być zmuszony do robienia tego wszystkiego co opisałem wyżej....

Najpierw liczyłem, że AppInventor for Android będzie takim fajnym narzędziem, które pozwoli mi takie rzeczy robić szybko i miło......
Zawiodłem się. Do teraz np. nie wychodzi mi robienie zdjęć przy pomocy AppInventora. Dodatkowo programy w nim napisane, czy narysowane mają po 2-4 MB... zgroza.

Dlatego mimo niechęci do używania Java'y do takich prostych rzeczy musiałem jej używać ;-)

Ale później zainstalowałem ponownie na telefonie Scripting Layer for Android (SL4A) i dodałem do SL4A Pythona :-)

I tak znalazłem rozwiązanie moich problemów :-)

Program robiący zdjęcia co 30 sekund wygląda tak:
import android
import time

def lz(s):
while len(s)<5: s='0'+s
return s

droid = android.Android()

i=0
while (True):
droid.cameraCapturePicture('/sdcard/timePhoto/'+lz(str(i))+'.jpg',True)
i=i+1
print(lz(str(i)))
time.sleep(30)


A i tak zapewne działanie funkcji lz() można by czymś zastąpić ;-)

Jak widać program działa w nieskończonej pętli, w której co 30 sekund wykonuje się 1 zdjęcie zapisywane na karcie SD.

Narzędzie sprawdza się całkiem dobrze, szczególnie jeśli przełączy się telefon w tryb w którym nie wygasza ekranu.

Po tym poszedłem za ciosem ;-)

Ponieważ mam teraz od Ery 5GB transferu na telefonie to czasem używam telefonu do tetheringu. Ale żeby go włączyć w Nexus S to trzeba się trochę naklikać... Niby nic, a męczy.

Ale teraz mam łatwiej ;-) Klikam na ikonkę tego skryptu:
import android

droid = android.Android()
droid.startActivity("android.settings.WIRELESS_SETTINGS")
print("done")

który otwiera po prostu aktywność związaną z ustawieniami bezprzewodowymi, a stąd jeden klik prowadzi mnie do ekranu konfiguracji tetheringu :-)

W SL4A można używać także JavaScript osadzonego w HTMLu, ale wtedy nie działa tak jako powinno umieszczanie linków do takich skryptów na pulpicie.


Podobne postybeta
Python z urllib = najlepszy menadżer pobierania ;-)
Komórka - w końcu to taki mały komputerek ;-)
AppInventor - pierwsze wrażenia i pierwsze programy :-)
OAuth mnie denerwuje ;-)
wait() i notify()/notifyAll() - najbardziej nierozumiane metody klasy Object ;-)

Nie jest dobrze ;-)

Kilka dni temu mi się w pracy nudziło [niby miałem robotę, ale jakoś nie mogłem wymyślić [zawsze myślałem, że się powinno pisać i mówić wymyśleć, lepiej mi to brzmi] jak się za to zabrać i przeszedłem w tryb losowego błądzenia, czyli zajmowania się innymi rzeczami bo a nóż coś mi podsuną] i zajrzałem na 9 Fingers [taki niby portal dla programistów, ale bardziej to portalik i nie dla programistów a dla studentów szukających rozwiązań do zadań] gdzie ktoś spytał jak napisać kod do losowania 10 niepowtarzających się liczb od 1 do 100.

Napisałem, ale męczyło mnie czy nie byłoby łatwiej po prostu olać możliwość powtórek, w tym celu chciałem sprawdzić jakie jest prawdopodobieństwo takiego zdarzenia.
Nie do końca miałem pomysł jak się za to złapać, bo na 2 czy 3 mi wychodziło, ale nie potrafiłem na szybko zgeneralizować mojego rozwiązania i użyć go do 10 prób ;-)

No i okazało się, że łatwiej mi było napisać programik, który to przetestował niż to rozwiązać po bożemu.

Wyszło mi, że w około 37% przypadków jakaś liczba się powtórzy, czyli nie można tego zignorować [w pierwszym podejściu wyszło mi 5%, ale po przyjrzeniu się kodowi uświadomiłem sobie, że mierzyłem nie ilość przypadków w których doszło do powtórzenia, a "nadmiar" losowań - tu warto zapamiętać, w razie robienia eksperymentu trzeba się kilka razy upewnić czy jego wynikiem jest dokładnie to co nas interesuje ;-), ja miałem sugestię co do tego, że mój pierwszy wynik był zły, bo skoro w przypadku wylosowanych już 9 liczb istnieje blisko 10% szansa wylosowania jednej z nich to w jaki niby sposób łączne prawdopodobieństwo takiego zdarzenia jak konieczność ponownego losowania miała być niższa?]

Zresztą ten pierwszy zły wynik eksperymentu sprowadził mnie na manowce też w wyliczenie tego po bożemu, bo wpadłem na pomysł tylko, że wyniki mi się nie zgadzały z eksperymentem to je odrzuciłem uznając, że skoro eksperyment pokazał coś innego to trudno, moje wnioskowanie było błędne ;-)

Ale wracając do tytułu, że nie jest dobrze ;-)
Nie jest dobrze, że szybciej mi było napisać coś do testowania niż zaatakować problem od strony teoretycznej. [Chociaż w samym robieniu eksperymentu nie ma problemu i to jest dobry pomysł do pierwszego ataku, albo przetestowania teorii... problemem są jednak błędy w eksperymentach ;-)]

Mój dobry program testujący wygląda tak:
import math
import random

SAMPLES = 100000

def test():
l = {}
for i in range(0,10):
r = math.floor(random.random()*100)+1
l[r]=True
return len(l)

sum=0
for i in range(0,SAMPLES):
if test()<10:
sum=sum+1

print(sum/SAMPLES)


I jak widać jego działanie opiera się przeprowadzeniu pewnej ilości takich wypełnień tablicy 10 elementów :-)

Tu zresztą widać przewagę JavaScriptu nad Pythonem czy dowolnym innym językiem, jako językiem do pisania takich cosiów. Jakby to był JavaScript to dodałbym do tego postu "interaktywną" wersję narzędzia, że każdy mógłby sobie poklikać by zobaczyć efekty.

Jak już dotarłem do tego, że robię błąd w narzędziu do symulacji to wpadłem i na to jak znaleźć wynik teoretycznie ;-)
Jeszcze się w tym upewniłem przejrzawszy w miejscu spania "75 sposobów na statystykę".

Wg. teorii, prawdopodobieństwo powtórzenia się liczby przy losowaniu 10 liczb z zakresu 1 do 100 wynosi też około 37%.
Dochodzimy do tego "od tyłu", czyli sprawdzamy jaka jest szansa, że liczby się nie powtórzą.
Jedna liczba się nie powtórzy, jak są już dwie to może dojść do powtórki, z jakim prawdopodobieństwem? Dokładnie 0.99, bo mamy 99 na 100 liczb takich, których jeszcze nie mieliśmy.
Przy trzeciej liczbie mamy 98 takich liczb i tak dalej.
Ponieważ to czy za 3 razem wylosujemy liczbę powtarzającą się jest niezależne od tego czy zdarzy się to za 2 czy 5 razem to wiemy, że są to zdarzenia niezależne, możemy więc ich prawdopodobieństwa pomnożyć :-)

Czyli (nie umiem zmusić Chrome do narysowania ładnego wzorku z produktem więc będą cyferki tylko ;-)):
P(10 niepowtarzających ze 100)=1-99/100*98/100*97/100*96/100*95/100*94/100*93/100*92/100*91/100=0.3718 :-)

A programik, który to liczy wygląda tak:
prod = 1
for i in range(1,10):
prod=prod*(100-i)/100
print(1-prod)


Swoją szosą trzeba szlifować algorytmy, bo żeby taki duperelek jak to wyżej sprowadzało na mnie taką niepewność, że muszę posuwać się do pisania programów które to testują?
Wstyd.


Podobne postybeta
Matematyczne podstawy zakupu skarpetek ;-)
Losowanie dobre
Jak uniknąć zonka ;-)
Rankingi, to nie takie proste ;-)
Transhumanizm [długo i nudno ;-)]

czwartek, marca 24, 2011

Stefan albinos przybył... i trochę przerażający jest ;)



Wydaje mi się, że na poczcie wydali mi nie tą paczkę na którą miałem awizo ;) (bo Stefan albinos przybył z Nowego Jorku, a na awizo pisało Hong Kong...)
Ale za to w paczce poza koszulką (ładną) znalazły się dwa z lekka przerażające Stefany albinosy ;)
Na zdjęciu jeden z nich z zielonym kolegą, a w tle pudełko z drugim Stefanem albinosem ;)

posted from Bloggeroid




Podobne postybeta
Prezent ;-)
Przemek w krainie Stefanów ;-)
Ważenie Stefanów
Nowy Pratchett
Jestem na książkowym głodzie.....

wtorek, marca 22, 2011

Nexus S zawstydził mydelniczkę ;-)

Albo Samsung zawstydził Huawei ;-)

Mam sobie ja modem Huawei E220, którego używam do Blueconnecta i telefon Nexus S, którego używam jako telefonu ;-)

Sprawdziłem i Nexus S sprawdza się lepiej jako modem od dedykowanego do tego Huawei ;-)
Ma np. większą prędkość transmisji :-) Co można zrozumieć, w końcu modem który mam nie ma najnowszego oprogramowania i ma transfer maksymalny 3.6 Mbps, a Nexus S ma chyba na dzień dobry 7.2 Mbps.

Mydelniczka (aka E220) się na mnie też co jakiś czas obraża i nie chce współpracować, trzeba wtedy stosować różne techniki by przekonać ją do współpracy, często konieczny jest restart Windowsa.... Nexus też się czasem potrafi nawet zresetować, ale jakby mniej upierdliwy jest ;-) Bo nawet jak się zresetuje to na tyle szybko zaczyna działać, że jest i tak szybszy od restartu Windowsa.

Nexus S jest też lepszy w "łapaniu sygnału". Mydelniczka u mnie w domu w Wodzisławiu, u rodziny w Częstochowie czy w Rybniku u mechanika stroi różne fochy i trzeba ją przesuwać tak by miała jak najlepsze szanse odebrania sygnału. Nexus S nie grymasi i je wszystko ;-)

Jedna przewaga mydelniczki jest taka, że na mydelniczkę, a dokładniej kartę SIM która jest w jej środku mam kontrakt na 10 GB, a na Nexusa tylko na 5 GB :-(


Podobne postybeta
2 kolejne rzeczy ;-)
Taki lekko oszukany się czuję...
Windows mnie jednak nie lubi ;-)
HSDPA Rządzi!!! :-)
YouWave

Chwalmy chciejstwo ;-)

Od czwartku próbowałem zrobić rezerwację w Wierzynku, bo nasi goście z USA chcieliby spróbować tradycji trochę [a chyba trudno znaleźć bardziej tradycyjne miejsce niż najstarszą restaurację w KRK, nie? ;-)]. I zero reakcji było więc uznałem, że może mają tam takie obłożenie, że po prostu mnie zignorowali.
Wyjaśnienie ich milczenia jest o wiele bardziej przyziemne ;-) Z jakiegoś powodu ich serwer SMTP nie jest w stanie wysłać maila na moją skrzynkę firmową :-)
Ale dziś miła Pani od nich dzwoniła i już korespondujemy na moim prywatnym mailu.

I to mi się podoba, Pani mogła po prostu uznać, że trudno, nie da się z gościem [czyli ze mną] skontaktować, płakać nie będzie, ale zamiast tego starała się. Duży plus. Już ich lubię.

To mi przypomina jeszcze lepszą Panią z jednej z firm rekruterskich. Gdy pracowałem jeszcze w poprzedniej firmie to pewnego razu przyszła koleżanka z sekretariatu, że jest do mnie telefon. Grzecznie poszedłem, a tam przez telefon Pani proponuje mi rozmowę kwalifikacyjną ;-)
Jak ją podpytałem skąd ma moje namiary to opowiedziała mi, jak to mnie znalazła na LinkedIn, później sprawdziła na tym LinkedIn gdzie pracuję, poszukała w Internecie tej firmy, znalazła jej numer telefonu i zadzwoniła.
Niby nic, ale jednak znaczna różnica w stosunku do standardowego "bla bla bla, dynamiczna bla bla firma bla bla, jeżeli jest Pan zainteresowany to proszę o przesłanie aktualnego CV wraz z klauzulą "bla bla bla bla, Art bla bla", jeżeli zna Pan kogoś kogo ta oferta mogłaby zainteresować to proszę przesłać je dalej" [jeszcze nigdy nie przesłałem ;-)].
W nagrodę dla tej Pani za jej, jednak wysiłek pojechałem na tą rozmowę, zdałem, ale niestety pracy nie przyjąłem bo dostałem ofertę od obecnej firmy. I jedyny powód dla którego mi było łyso to był wysiłek tej Pani rekruterki, który nie przyniósł jej nagrody.

Bo ludzi, którym się chce mało jest. Wiem, bo mnie się zwykle nie chce, a i tak w ogólnej działalności jestem nadaktywny w stosunku do przeciętnej.
Trzeba takich, którym się chce nagradzać. Bo im się odechce, a to będzie źle.


Podobne postybeta
Wesołek ;-)
Tresura owiec ;-)
W jakiej firmie warto pracować?
Klauzula samoluba?
Nie ma żadnego kryzysu i tyle

sobota, marca 19, 2011

Matrix

Jak zwykle Matrix podziałał na mnie jak usypiacz ;)
Już za drugim razem gdy go oglądałem to przysnąłem, ale wtedy byłem świeżo po oglądaniu... myślałem, że tym razem po chyba 10 latach mnie nie uśpi... myliłem się ;)
I to uśpiła mnie scena odbijania Morfeusza. Czyli taka dość dynamiczna.
Na całe szczęście w UPC mogę cofnąć ;) cofnąłem więc i oglądam, ale żeby nie usnąć piszę ten post.
Ale trzeba przyznać, że Matrix w HD wygląda nieźle :)

posted from Bloggeroid




Podobne postybeta
Matrix to niezawodny sposób na sen ;-)
"Praca" na stojąco i Chromebook - to działa :-)
Niestraszna mi quota w Google App Engine ;-)
Się mnie poprzestawiało....
C++

środa, marca 16, 2011

A ci dalej o jodynie....

Angielski to bardzo trudna języka jest.

Co robi "dziennikarz" widzący tekst: "Taking iodine won't help you even a little bit and it may actually hurt you"?

Tłumaczy pewnie jako: "Przyjmowanie jodyny wcale nie pomoże, a może nawet zaszkodzić".

A powinien przetłumaczyć - "Przyjmowanie jodu nie pomoże, a może nawet zaszkodzić".

Bo iodine po angielsku to jod. Nazwa pierwiastka. Po ichniemu jodyna to tincture of iodine.

A o jodzie teraz mówią zagramaniczne media bo w razie uwolnienia do atmosfery tego co niebezpieczne byłby to właśnie jod, który mógłby zostać związany w tarczycy. Dlatego podaje się ludziom tabletki z jodem, a że nigdzie na świecie nie ma takich zapasów by dla wszystkich starczyło to w takich przypadkach można podać płyn Lugola i to zrobiono w Polsce w 1986 roku po Czarnobylu.
Nie panikować, nie ma powodów.

Trzymać za to kciuki za ludzi, którzy walczą o to by móc schłodzić reaktory w Fukushimie bo choć one są już wyłączone to nadal gorące, a jak są zbyt gorące to może dojść do stopienia prętów paliwowych, a że takie coś miałoby koło 1500 stopni Celsiusza to mogłoby się przegryźć przez osłonę reaktora, a później przez postument i dopiero to mogłoby być niebezpieczne. Nie dla nas, i nie dla całej Japonii, ale pewne obszary mogłyby mieć problemy przez to.


Podobne postybeta
Jakiej jodyny???
Odsłaniać okna na noc w gorące noce, czy nie odsłaniać? Oto jest pytanie....
Me Hacker ;-)
Spektroskop z płyty CD :-)
Hackowanie człowieków - kiedy?

wtorek, marca 15, 2011

Cena benzyny w górę, wydatki na paliwo w dół ;-)

Trochę cyniczny będę...

Wielu płacze, że ceny benzyny idą w górę i że to zbrodnia....

A ja na to mówię "i co z tego?".

Paliwo zdrożało w ciągu ostatniego czasu o jakieś 10%, a mnie koszt paliwa spadł o jakieś 4%... jak to możliwe?

Bo przebiegle zmniejszyłem średnią prędkość jazdy. Po podwyższeniu limitu na autostradach zacząłem jeździć 140 km/h przez co moja średnia prędkość w trakcie jazdy do domu wynosiła około 102 km/h. Teraz staram się nie przekraczać 130 km/h, a moja średnia prędkość to jakieś 93 km/h i wychodzi na to, że spalam o 10-14% mniej paliwa.

To by się nawet zgadzało z teoretycznymi przewidywaniami ;-) Bo tak pi razy oko opór powietrza zależy od kwadratu prędkości, zmniejszenie więc prędkości o 9 km na godzinę ze 102 do 93 powinno spowodować spadek oporu powietrza o jakieś 17%, jak weźmiemy pod uwagę jeszcze inne opory to te 10-14% jest jak najbardziej prawdopodobne. Zważywszy jeszcze, że gros czasu jeździłem z prędkością 140 km/h, a teraz jeżdżę 130 km/h to różnica tutaj to tak mniej więcej te 14% ;-)
Zmniejszenie prędkości do 120 km/h powinno dać jeszcze większe oszczędności, bliskie 20-25%.
Czas przejazdu wzrósł mi z godziny i 30 minut do godziny i 40 minut czyli też znośnie [o 10%], ale prawdopodobnie bezpieczeństwo jazdy wzrosło mi więcej niż 10%. Cały samochód też się powinien mniej zużywać.

Dlatego może zamiast płakać nad cenami benzyny lepiej zdjąć nogę z gazu? ;-)


Podobne postybeta
"Arystokraci" od siedmiu boleści
120 km/h, czyżby nowe 140 km/h? ;-)
My Tracks mówi "budujmy więcej autostrad" ;-) albo jakoś tak ;-)
"Demon" prędkości
Atom

poniedziałek, marca 14, 2011

Sudoku solver - film ;-)

W trakcie zabaw z pisaniem mojego Sudoku Solvera dodałem sobie do niego opcję debuga, dzięki której mogłem zobaczyć jak solver zabiera się do rozwiązania Sudoku ;-)
Dzięki temu mogłem np. stwierdzić, że mój pomysł z głupim połączeniem DFS i BFS się nie sprawdza ;-)

Np. dobre rozwiązanie Sudoku wygląda w taki sposób:



Widać, że dość szybko wypełniane są pola i linie w których istnieje mała ilość możliwych "wypełnień", po czym algorytm stara się wypełnić kolejne pola. Widać też cofanie się ze złych rozwiązań ;-)
Widać też to, że to co normalnie na moim laptopie zajmuje około 100 ms w trybie w którym pokazywane są wszystkie stany pośrednie zajmuje ponad 11 sekund ;-)


Podobne postybeta
Sudoku - rozwiązanie doskonałe ;p
Sudoku - wstyd mi ;-)
Przyśpieszanie backtrackingu
Sudoku - atak pierwszy ;-)
Sudoku solver - dalsza walka ;-)

Ktoś miał pomysł ;)

Trzeba przyznać, że ktoś miał pomysł.





Ciekawe czy właściciel brał w tym udział, a jeśli nie to jak im się udało wrzucić te baloniki ;)

posted from Bloggeroid




Podobne postybeta
www.rumik.pl moje :-)
Paranoja i Strach
Post testowy z Bloggeroida działającego na Honeycomb, czyli Androidzie 3.0
Socjalne Google - czego brakuje?
Spik mnie wkurzył

niedziela, marca 13, 2011

Sudoku - rozwiązanie doskonałe ;p

WildWezyr na Google Buzz zażyczył sobie bym dostarczył godnego przeciwnika dla jego Sudoku Solvera ;-)

Oto i on - Sudoku Solver 2011 XXX.YYY.ZŹĆ [buńczuczna nazwa to ważny element marketingu ;-)].



[tutaj link dla osób, które czytają to np. w Google Buzz :-)]

Pozbył się on dziedzictwa poprzednich rozwiązań i nie generuje już za każdym razem listy wszystkich możliwych kandydatów [OK, w rzeczywistości nadal to robi bo inaczej się raczej nie da, w końcu trzeba mieć jakieś sensowne kryterium wyboru pola, które się będzie rozpatrywać ;-)]. Dzięki temu odpadło mu sortowanie [i znów jeśli zagłębić się w szczegóły to fakt sortowania nie ma, ale w poprzedniej wersji było ono tylko dlatego, że format przechowywania informacji o polach był taki, że sortowanie było jedynym w miarę szybkim sposobem wyciągnięcia informacji o polu, które jest najbardziej "ograniczone"].

Ta wersja dorobiła się też guziczka Clear, a kopiowanie z formatu przechowującego Sudoku zostało zmienione tak by nie obracało planszy o 90 stopni :-)

Te drobne zmiany spowodowały, że trudne Sudoku są rozwiązywane w 200-300 krokach, a nie w 4000-5000 ;-)


Podobne postybeta
Sudoku - atak pierwszy ;-)
Sudoku - wstyd mi ;-)
Sudoku solver - film ;-)
Sudoku - przyśpieszamy, ale jeszcze nie za bardzo ;-)
Święta wojna...

Złe Markety ;-)

Są 2 wady wrzucenia aplikacji do Android Marketu.

Wada pierwsza, dość oczywista, to to, że trzeba się użerać z użytkownikami. Ale ponieważ to w pewien sposób dla nich się aplikacje robi to jest to coś z czym trzeba się nauczyć żyć, a nawet to polubić.
W końcu każdy przyzna, że przyjemnie jest jak ktoś Ci pisze albo pisze gdzieś w internecie, że coś dobrze zrobiliśmy.

Wada druga, jest mniej oczywista. To spam różnych "marketów". Niektóre nawet same Ci otwierają konto i wrzucają tam Twoją aplikację.
Każdy z nich ma inną strategię zdobywania potencjalnych developerów.
Najczęściej wysyłają zaproszenie do każdego developera, którego aplikacja przekroczy jakiś magiczny próg pobrań - 100, 500, 1000, 5000 i tak dalej.
Czasem, jak próbują udawać, że chodzi im tylko o najlepsze aplikacje to wprowadzają dodatkowy wymóg jakiejś minimalnej oceny.
Ale i tak zwykle to jakieś automaty.
Z rzadka zdarzają się "lepsze" sklepy, w których to człowiek ogląda aplikację i jeśli mu się spodoba to zaprasza jej autora do współpracy.
Ale i tak wszystko to popłuczyny....

Liczy się tylko Android Market.
Świetnie, że developerzy i użytkownicy mogą korzystać z innych marketów, ale ja dziękuję.

Teraz chciałbym się dowiedzieć jak mogę się wypisać z tego spamu różnych innych marketów ;-)


Podobne postybeta
Markety
Android Market jest.... taki sobie ;-)
Buffy dobra, brak chęci do działania zły ;-)
Lenistwo w działaniu, "piklujemy" Androida ;-)
396 m2 ekranu

sobota, marca 12, 2011

Jakiej jodyny???

Właśnie w faktach TVN dwa razy walneli babola.
To, że korespondent na żywo powiedział, że władze zbierają jodynę to mogę zrozumieć, pomylił się. Ale w reportażu?
To kurde nie pamiętają Czarnobyla? Przecież po tym podawano dzeciom płyn Lugola, nie jodynę! Nawet wtedy podkreślano, że to nie jest jodyna!
Przecież Czarnobyl nie był znów tak dawno... czy to znaczy, że nikt w takim TVN nie weryfikuje tego o czym mówią?
Przed chwilą znów palneli o jodynie.... pacany.

[edit: żeby nie było w 1986 roku miałem 8 lat, do drugiej klasy SP chodziłem i nawet ja pamiętam, że wtedy w TV mówili, że to nie jest jodyna!]

posted from Bloggeroid




Podobne postybeta
A ci dalej o jodynie....
Serwis dobry na wszystko ;-)
Chromecast
Dołożę się do budżetu Rybnika ;-)
Freakonomia, czy jak kto woli Freakonomics

czwartek, marca 10, 2011

Białe paskudztwo kontratakuje....

Nie jest dobrze. Już gdy się obudziłem coś mi nie pasowało... za ciemno było.
Z obawą podszedłem do okna i zza zasłonki zobaczyłem... opad atmosferyczny w swej całej potwornej okazałości....
W offie odezwały się zawodzenia niewiast "biada nam, biada, jeno wilków czekać".

posted from Bloggeroid




Podobne postybeta
Białe paskudztwo trzyma się mocno ;-)
Białe paskudztwo...
clickBaitDetector - wiem czemu nie działa ;-)
Dziwne wiadomości na GG
Sen i dziwne pytanie ;-)

Sudoku - wstyd mi ;-)

[Updata: mam już lepsze rozwiązanie, które radzi sobie jak mi się wydaje ze wszystkimi Sudoku i to w bardzo krótkim czasie :-)]

Już wiem czemu moje poprzednie rozwiązania były takie sobie...

Za sprytny chciałem być ;-)

Przy każdym kroku generowałem listę wszystkich możliwych w danym momencie "zajętości" pól i dla każdego z takich kandydatów robiłem kolejny krok...... to oznaczało, że przytłaczająca większość "kroków" była powtarzana po wielokroć.

A wystarczy nie kombinować i w każdym kroku zajmować się tylko 1 polem... I wtedy wszystko działa :-)



Ta wersja wzbogaciła się o "moduł" importu, dzięki niemu można do rozwiązywarki wrzucać różne przygotowane wcześniej przykłady. Pomysł jest od WildWezyra z jego Sudoku Solvera, z tym, że u mnie działa na odwrót :-)

Nie jest to jeszcze demon prędkości, ale to tylko dlatego, że korzystam nadal z kodu, który generuje listę kandydatów dla wszystkich pól i dopiero na końcu po posortowaniu ich wg. tego, które jest najbardziej "unikatowe" odrzucam z rozważań wszystkich kandydatów, którzy nie dotyczą tego pola, które jest najbardziej unikatowe.

Kolejny raz mam lekcję, że nie należy kombinować ;-)


Podobne postybeta
Sudoku - atak pierwszy wersja 2 ;-)
Sudoku - przyśpieszamy, ale jeszcze nie za bardzo ;-)
Sudoku - rozwiązanie doskonałe ;p
Sudoku - atak pierwszy ;-)
Sudoku solver - dalsza walka ;-)

środa, marca 09, 2011

A jednak Pythona warto ;-)

Takie małe przetasowanie w moich językach, których warto się uczyć :-)

Java, JavaScript i C++ zostają u góry, ale wchodzi tu też Python. C# moim zdaniem spada.

Czemu?

Patrzę po sobie ;-)
Jak mam pisać jakieś małe narzędzie to często patrzę na Pythona i czasem go do tego używam. Bo Java za ciężka, a Python zgrabnie wchodzi.

Co prawda jeszcze nie jestem przekonany co do tego by był świetny do większych aplikacji, ale to tylko przez to, że takowych w Pythonie nie pisałem :-)

Nadal uważam tak jak wtedy gdy pisałem czego wg. mnie się uczyć, ale mimo tego co tam napisałem to jednak Pythona warto się uczyć [i mówię o uczeniu "zawodowym", a nie o takim dla przyjemności nauki, bo tak to się nawet C# warto uczyć ;-)].

Czemu C# spada? Bo choć to niezły język [którego nie lubię ;-)] to co w nim developować? Tylko ASP.NET zostaje i aplikacje okienkowe [ale tutaj chyba raczej takie mniejsze]. WinMo na razie leży i kwiczy, może deal MS z Nokią coś da WinMo, ale pewności nie ma.
ASP.NET wg. mnie jest złym wyborem bo wiąże z MS Windows [a pisanie tak by działało też na Mono to już wyższa szkoła jazdy i nie jest pewne, że swoich developerów do tego zmusisz]. Jak ma być web enterprise to ja bym użył Java'y :-) Jak ma być prosty to użyj PHP.
Więc dla mnie [tu podkreślam to jest całkiem subiektywna klasyfikacja na to czego warto, a czego nie warto się wg. mnie uczyć by używać tego w pracy] zostają tylko programiki okienkowe dla C#, a to mało.


Podobne postybeta
Nazwa dla języka to jednak ważna rzecz :-)
Java, JavaScript, Python, C++, C#? co ma przyszłość?
Wiele desktopów i lupa - czemu Windows tego nie ma?
Czy jesteś już post-PC?
Udawanie Raspberry Pi ;-)

wtorek, marca 08, 2011

Zdjęciofilm 2 :-)

Poprzednim razem próba się zbytnio nie udała z racji wybranego urządzenia nagrywającego, czyli netbooka ;-)

Tym razem od strony technicznej jest dużo lepiej, co widać na filmie:



Film powstał tym razem dzięki wykorzystaniu mojego G1 :-) Na szybko popełniłem mały programik (głównie wprowadzając zmiany do cudzego programu :-)), który co 30 sekund wykonuje zdjęcie (wg. teorii mógłbym użyć do tego AppInventor'a, ale na G1 nie wiedzieć czemu akurat robienie zdjęć nie działa :-() i zapisuje je na karcie SD [oryginalny program robił zdjęcia w momencie gdy się nacisnęło na ekran).

Film powstał z około 1500 zdjęć w rozdzielczości 2048x1536 wykonanych przy pomocy aparatu z G1, które później zostały połączone w film przy pomocy Picasa 3.

Z tego co się nie udało ;-)
Niestety do programu wdarł się błąd który spowodował, że z niewiadomych przyczyn duża część zdjęć zaginęła :-(
No może nie do końca niewiadomych ;-) po prostu zostały nadpisane wszystkie zdjęcia z nocy, przez co nie widać wschodu Słońca.
Tak to jest jak się używa statycznego pola do trzymania indeksu ;-) Na przyszłość użyję jednak zamiast indeksu, czasu zrobienia zdjęcia do wygenerowania jego nazwy.
Będę musiał też popracować nad znalezieniem ciekawszego miejsca do filmowania ;-)


Podobne postybeta
Zdjęciofilm :-)
Konwerter, Nexus One i Bayes ;-) czyli co mi głowę zawracało w ciągu ostatnich paru dni ;-)
Prosty spell checker, czyli jak umiejętnie połączyć teorie z praktyką
Blee... czyli ogólne zniechęcenie ;-)
BuffyPedia... wzięła i zniknęła ;-)

Google Me - ja stawiam na start 1 kwietnia ;-)

Takie pytanie i spekulacja ;-)
Myślicie, że Google Me (aka Google +1 i inne) ruszy 1 kwietnia 2011? ;-)

To ma być chyba the next big thing od Google, taka jak GMAIL, a może i większa, więc 1 kwietnia by pasował.

Z drugiej strony, 1 kwietnia byłby dość przewidywalny. Bo w końcu jeśli ja wpadłem na ten pomysł to pewnie kilkadziesiąt/kilkaset tysięcy osób też o tym pomyślało ;-)

W maju ma być Android 2.4 i prawdopodobnie Google Music, może więc kwiecień to będzie miesiąc Google Me? ;-)

No i jak ktoś ma jakieś zaproszenia do "tajnych" testów i może się podzielić to ja bardzo chętnie. Słowem nie pisnę :-)


Podobne postybeta
Do the right thing, Wait to get fired - to jednak ma sens
Ile potrwa kryzys? Pierwsze szacunki.
Dzikie spekulacje
Motocosie
Mniej wredne Google Docs ;-) - zabawy z OCRem część 2

poniedziałek, marca 07, 2011

Sudoku - atak pierwszy wersja 2 ;-)

[Updata: mam już lepsze rozwiązanie, które radzi sobie jak mi się wydaje ze wszystkimi Sudoku i to w bardzo krótkim czasie :-)]

Lekko zmodyfikowana wersja, która wydaje się poprawiać pewne błędy poprzedniej (np. to, że tamta wcale nie sortowała elementów tak jak myślałem, że sortowała ;-)).



Czym się różni od poprzedniej wersji?

Po pierwsze dobrze sortuje rozwiązania, czyli najpierw przygląda się najbardziej "unikatowym" polom, a jeśli jakieś pola są podobnie "unikatowe" to najpierw uderza w te pola, które są zajęte przez bardziej popularne liczby (np. jeśli mamy już 8 dziewiątek na planszy to raczej taki kandydat jest bardziej sensowny do rozpatrzenia jako pierwszy).
Po drugie gdy już stworzona jest lista kandydatów, ale jeszcze przed sortowaniem, sprawdzane jest czy liczba kandydatów wystarczyłaby do zapełnienia planszy do pełna, jeśli nie to rozwiązanie jest porzucane.

Nadal jest to dość naiwny algorytm, ale wydaje się działać lepiej.


Podobne postybeta
Sudoku - wstyd mi ;-)
Sudoku - atak pierwszy ;-)
Sudoku - przyśpieszamy, ale jeszcze nie za bardzo ;-)
Sudoku solver - dalsza walka ;-)
Sudoku - rozwiązanie doskonałe ;p

niedziela, marca 06, 2011

Sudoku - atak pierwszy ;-)

[Updata: mam już lepsze rozwiązanie, które radzi sobie jak mi się wydaje ze wszystkimi Sudoku i to w bardzo krótkim czasie :-)]

Zaatakowałem sobie Sudoku ;-)
Czyli napisałem coś co powinno być zdolne do rozwiązywania Sudoku... i jest, ale w rozsądnym czasie rozwiązuje tylko te prostsze ;-)

Przykładowe Sudoku wrzuciłem do środka, dzięki czemu można zobaczyć działanie mojej "rozwiązywarki" ;-)



Jak to działa?

Prosto i naiwnie. Atak odbywa się przy pomocy backtrackingu (czyli tak samo jak atakowałem problem 8 królowych :-)).
Pozycje do rozważenia dobierane są w taki sposób, że najpierw skanujemy jakie liczby zostały użyte w poszczególnych liniach (poziomych i pionowych), oraz "sekcjach" (czyli kwadratach 3x3). Następnie iterujemy po liczbach od 1 do 9 i dla każdej z tych liczb iterujemy po możliwych pozycjach sprawdzając czy w danym momencie takowa pozycja może zostać zajęta przez daną liczbę, jeśli może to zapamiętujemy sobie daną liczbę na danej pozycji jako kandydata. Następnie sortujemy kandydatów tak by najpierw rozpatrywać tych, którzy są "najbardziej unikatowi" ;-) Idealnie takim kandydatem będzie 1 liczba, która może być na danej pozycji.

Przy bardziej skomplikowanych Sudoku dobrze to odpalać pod Chrome lub Firefoksem (4.0), i nie chodzi o wydajność JavaScriptu, a bardziej o to, że ta wersja co przeszukanie 1000 rozwiązań wyświetla alert ;-) a w Chrome i Firefoksie można po prostu zaznaczyć przy drugim alercie, że nie chcemy go już widzieć.... (przy okazji wydaje się, że obie przeglądarki dodają tą opcję tylko gdy alerty pojawiają się w odstępie góra 1 sekundy ;-)).

Teraz trzeba by się za to zabrać od poważniejszej strony i spróbować wymyślić lepszy algorytm :-)


Podobne postybeta
Sudoku - rozwiązanie doskonałe ;p
Sudoku - przyśpieszamy, ale jeszcze nie za bardzo ;-)
Sudoku - wstyd mi ;-)
Sudoku - atak pierwszy wersja 2 ;-)
Przyśpieszanie backtrackingu

sobota, marca 05, 2011

Ważenie Stefanów

W zeszłym tygodniu wykonałem próbne zrzucenia Stefana wzbogaconego o reklamówkę.
Okazało się, że nie jest to najbezpieczniejszy środek "transportu" ;-)
Dlatego zacząłem myśleć o tym by zabrać się do tego bardziej profesjonalnie ;-)
Do tego potrzeba jednak znać masę Stefana.
Dlatego dokonałem dziś ważenia Stefanów :-)

Pojedynczy Stefan waży zbyt mało by dało się go w miarę dokładnie zważyć... ale trzy ważą już odpowiednio dużo ;-)



Wszystkie trzy zostały unieszczone w przyrządzie pomiarowym:



I dokonał się pomiar....



Trzy Stefany ważą 150 gram :-)
Jeden waży więc 50 gramów.

Teraz trzeba przystąpić do obliczeń dotyczących rozsądnych rozmiarów spadochronu ;-)

posted from Bloggeroid




Podobne postybeta
Stefany.... - moja pełna kolekcja :D
Przemek w krainie Stefanów ;-)
Lenie ;-)
Taniej :-)
Stefan czuwa na posterunku..

Nexus S - wrażenia z boju ;-)

Trzeba przyznać, że jednak brakuje czegoś Nexusowi S.
Klawiatury fizycznej. Pisanie na ekranowej nie jest najprzyjemniejsze. Pierwszy raz od wielu lat pisząc muszę patrzeć na klawiaturę ;-)
Reszta rzeczy w Nexus S jest świetna. Wszystko śmiga, nie ma zwiech, a do tego fakt, że jest to Gingerbread powoduje, że wszystko jeszcze bardzo ładnie wygląda.
Mnie szczególnie do gustu przypadła animacja "wyjściowa" widoczna gdy "usypiamy" telefon. Przypomina to jak wyglądało kiedyś wyłączanie telewizora.
Jak mowa o telewizorze ;-) to 4 cale robią wrażenie. 3.2 cala w G1 to było jednak ciut mało.
Aparaty też są świetne, jeśli najdzie cię ochota by zrobić sobie zdjęcie wystarczy przełączyć się na front camere i można (oczywiście to samo można osiągnąć back camerą przez odwrócenie telefonu, ale wtedy się nie będziemy widzieć).
Ogólnie jest super i brakuje mi jedynie klawiatury fizycznej, ale myślę, że z czasem się do ekranowej przyzwyczaję :-)

posted from Bloggeroid




Podobne postybeta
Motorola Mileston 2 fajna jest ;-)
Polski słownik dla Androida niewiele pomaga :-(
Uparłem się na edytor w JavaScript i dHTML
Embargo
Prawdziwie przenośny komputer ;-)

czwartek, marca 03, 2011

Piesakrew!

Piesakrew! [słyszałem jak w jakichś zapowiedziach w telewizorze tak jakaś pani klęła]

Kupowanie telefonu to jednak "przygoda"....

Kupiłem w Euro, zapłaciłem kartą, przyszedł... i niby wszystko OK, ale geniusze [cholera wie gdzie i mało mnie to obchodzi] w PKO BP, w Visa, w E-Card czy w Euro coś porobiły że zamiast jednej transakcji mam 2, obie na pełną kwotę. A że wcześniej miałem już trochę obciążenia na karcie to przekroczyło mi limit...
I co teraz? Jutro muszę dymać do PKO BP, do oddziału [całe szczęście jutro będę w domu] żeby złożyć reklamację, oni wtedy łaskawie rozważą moją reklamacje i jak anulują już tą nadmiarową transakcję to może mi nie naliczą kary za przekroczenie limitu... surrealizm totalny ;-)

I ja miałbym od nich wziąć złote konto? Niedoczekanie wasze.
To specjalnie spłaciłem kartę na 2 tygodnie przed terminem żeby się nie zbliżyć nawet do limitu, a tu taki numer.

Lekcja też taka żeby nie kupować na kartę w polskich sklepach internetowych. Jedyne przygody jakie miałem przy zakupach na kartę były właśnie z tym Euro nieszczęsnym i z Merlinem.

Jak PKO BP się nie postara to się na nich obrażę i sobie pójdę gdzie indziej, a moje pieniążki i lokaty pójdą ze mną! I się komuś plan posypie :-)

Do tego boli mnie gardło i katar mam. Zły Przemek dziś jest, zły.....


Podobne postybeta
To PKO BP....
IKO
Lubię PKO BP :-)
Dziwne.
Dołożę się do budżetu Rybnika ;-)