czwartek, maja 07, 2026

A jakby Boba nauczyć czytać maile?

Tak sobie w ramach urlopu jestem w Las Palmas de Gran Canaria (bo mi się na razie Wenecja znudziła... no i było z 4-8 razy taniej ;-)), słuchałem trochę The 4-Hour Workweek i stwierdziłem, że właściwie dziś jak mamy LLMy to można by używać LLMy do robienia nudnych rzeczy....
I stwierdziłem, że najtrudniejsze w tym wszystkim jest znalezienie tych rzeczy ;-)
Ja jestem chaotyczny. Prawie nigdy nie mam planu, rzeczy się zdarzają. Nieważne czy to jest kodowanie, czy robienie innych rzeczy. Jak kiedyś pisałem mam plany ucieczkowe, bo wiem, że wszystko się może zmienić więc zamiast mieć plan czy nawet plany jak coś robić, to mam klocki z których składam to co w danym momencie mi będzie potrzebne. 
Czyli zamiast budować masterplan, mam raczej "podplany" i je dopasowuję do sytuacji i później łącze je i coś mi wychodzi.
Zwykle to jednak znaczy, że ja prawie nigdy nie wiem jak będzie wyglądał mój dzień. Z boku w pracy często wygląda jakbym się obijał, a ja po prostu szukam "dopasowania"... 
I tu mam problem bo jak nie lubię wielu rzeczy w pracy to nie wiem co to jest ;-)
Wiem, że nie znoszę tego, że zamiast mieć jeden strumień wejściowy tych strumieni jest wiele i nie są one ustandaryzowane, mogę mieć ticket, maila, wiadomość na czacie, wzmianę na callu, prośbę od innego teamu i tak dalej. Trudnością jest zawsze "znormalizowanie" tego do czegoś co można porównać... z drugiej strony to, że to umiem sprawia, że mi za to płacą ;-)

Tzn. mam kilka pomysłów. Np. mogę sobie wyobrazić wzbogacenie Boba o ficzer, który uczyni zeń bardziej prawdziwego asystenta.
Mam wiele strumieni wejściowych i zawsze jest problem z ich śledzeniem, niektóre są "na teraz", niektóre dobrze widzieć, a wiele jest na przyszłość, a jeszcze inne do zapomnienia.
Dziś sam muszę sprawdzać maila czy WebEx i oglądać... i reagować.
A co gdyby zagonić do tego Boba? Tzn. sam mogę nadal sprawdzać parę razy dziennie, ale może by tak Boba podpiąć pod pocztę i WebEx i niech on ocenia?
Dostałby w końcu polecenie by przeczytać wiadomość i mógłby:
  • zwrócić moją uwagę na tego maila z krótkim streszczeniem o czym to jest,
  • dodać maila do Todo jako "przeczytać i odpowiedzieć",
  • zaproponować odpowiedź na wiadomość (np. propozycję zajrzenia do FAQ)
  • zignorować i dać mi samemu szansę sprawdzić,
  • przygotować summary z maili jakie dostałem
Oczywiście mam bardziej szalone pomysły, ale te są dużo trudniejsze ;-)
Np. problemem jest zawsze widoczność, gdy się robi kilka rzeczy naraz (czy wiele rzeczy naraz) to dobrze mieć taki overview tego gdzie jesteśmy, kiedy ostatni raz się dotykaliśmy z problemem, jakie są następne kroki, co jest problemem i tak dalej... teoretycznie dużo tych informacji jest w mailach, WebEx, ticketach i kontroli wersji... oczywiście musi być coś co łączy te elementy... ale wydaje mi się, że jest tu potencjał... ale to nie jest znów takie proste ;-)

Na razie to wszystko to jest taki potok świadomości jak i ten tekst, na razie te rzeczy są na etapie mielienia się w głowie.... ja w międzyczasie używając Ollamy na moim Macbooku Air zainstalowałem OpenClaw i boję się go używać ;-)


Podobne postybeta
Budowanie Boba ;-)
Digital nomad na pół etatu ;-)
Nie lenistwo, a strach. Prawdziwe źródło długu technicznego
Chillout na 80%
Growing mindset vs fixed mindset, a wrodzone granice