poniedziałek, maja 31, 2021

Weekend i będzie krótki tydzień.

Odkrycie z weekendu, nowa konsola powoduje, że człowiek więcej gra ;-)
Ale bądźmy szczerzy jest jednak różnica między moim starym Xboxa One, a nowym Xbox Series X.
Mam wrażenie, że gry prawie w ogóle nie potrzebują czasu by się ładować ;)
Kiedyś w Fallout 4 przejście między lokacjami potrafiło trwać i z minutę, a teraz 5 może 10 sekund.
Doom podobnie szybko się uruchamia.
Co ciekawe przejście między konsolami było z saveami :-) więc mogę kontynuować swoje gry.
Zacząłem też grać w The Outer Worlds i jak na razie mnie wciągnęło.

Zrobiłem sobie też przed chwilą update Androida na moim Pixel 4 XL do Androida 12 w wersji beta i jak na razie działa całkiem fajnie.

A tydzień który się zaczyna wygląda niepokojąco, ale i daje nadzieję ;-)
Dużo spotkań, co jest złe i już pamiętam czemu nienawidzę scruma ;-) kanban jest jednak dla mnie lepszy.
Z drugiej strony tylko 3 dni ;-)
Plan na 4 dyniowy weekend to może w końcu zbudować wahadłowiec z LEGO :-)

posted from Bloggeroid




Podobne postybeta
A ja wybrałem Xbox One ;-)
Wielosystemowość ;-)
Skalowanie miernika jakości powietrza ;-)
ISS - zbudowana :-)
Mój Robot - podejście pierwsze ;-)

niedziela, maja 23, 2021

Multisystemowość ;-)

Chciałem dziś wrzucić na FB kawałek strony IHG z info o mojej rezerwacji w Gdańsku ;-)
Ale żeby nie ujawniać wszystkiego chciałem zamazać numer rezerwacji i daty.

Ale szczerze choć używam macOS od ponad 7 lat to nadal nie znalazłem dobrego programu do przeglądania i przerabiania obrazków ;-)
Nadal nie mam tutaj IrfanView, choć mam nań licencję :-).... ale mam za to Parallels... i licencję na Windows 10 ;-)

Więc mój zrzut ekranu z macOS poszedł do Yoink (czyli został przeciągnięty z prawego dolnego rogu ekranu do Yoinka), po czym odpaliłem Parallels, i w Parallels InfranView ;-) po czym przeciągnąłem do IrfranView w Parallels obrazek z Yoink i zrobiłem swoją edycję ;-)
Póżniej Save w to samo miejsce i już miałem obrazek z edycją ;p


Chociaż tak, to jest overkill ;-)



Podobne postybeta
Windows....
Ficzer, za który lubię Linuksa ;-)
Plusy szybkiego łącza ;-)
Electron + Airly = wskaźnik jakości powietrza w pasku ;-) - part 2, źródła ;-)
Z pamiętnika developera... Do czego służy programista?

czwartek, maja 20, 2021

Spanie na czas ;-)

Uświadomiłem sobie właśnie, że sam fakt ustawienia budzika na jakąś godzinę oznacza pogorszenie jakości snu ;-)

Powodów jest kilka, pierwszy to to, że zwykle ta godzina wynika z zewnętrznych zobowiązań, czyli już sam fakt ich istnienia powoduje "utratę wolności" ;-), drugi jest taki, że ustawienie godziny wstawania to próba kontrolowania czasu snu, co znaczy, że jeśli np. obudzimy się wcześniej, ale zaplanowaliśmy X godzin snu, a teraz jest mniej to "dosypiamy", ale jak nam to nie wychodzi to coraz więcej energii zużywamy na staranie się by zasnąć ;-)

To inną opcją jest nie ustawianie sobie w ogóle budzika i spanie od kiedy się chce do kiedy się chce....

Jeszcze inną jest przyjęcie sztywnych godzin... tu jednak jest problem tego jak to egzekwować ;-)

Spanie to trudna rzecz, mnie od dziecka nie wychodzi ;-)




Podobne postybeta
Spanie z przerwą... Nie działa ;-)
Budzenie kaskadowe...
Złe i dobre cosie....
5 ekranów
Noszenie maski od strony teorii gier ;-)

środa, maja 19, 2021

Fauci ouchie - mam i ja ;-)

Dostałem dziś swoją pierwszą dawkę szczepionki i wychodzi na to, że pełną odporność powinienem mieć koło 9 lipca 2021... czyli można planować urlopy ;-)

Akurat voucher za hotel z tamtego roku w Wenecji mi się kończy z końcem sierpnia więc może się uda coś zorganizować ;-)

Mój punkt szczepień był jak fabryka ;-) z linią produkcyjną ;-)

Teraz tylko pytanie jak ja wstane by zdążyć na 10:50 na drugi termin? ;p




Podobne postybeta
Testowanie złe...
Szczepionki mRNA są niemal specjalnie dla programistów i programistek ;-)
Rejestracja na szczepionkę
Kontrolowana potęga
Ekszperyment

Google I/O 2021....

No były keynote'y i nie ma u mnie zachwytu ;-)

Wydaje mi się, że Google jest w takim punkcie, że bardzo dużo zainwestowali w kolejny etap informatyki w AI i komputery kwantowe.

Zainwestowali dużo kasy, ale jeszcze bardziej energii. I "problem" jest taki:

  • na razie zaawansowanie w AI nie przekłada się tak wprost na user experience, gorsze modele potrafią podobnie działać,
  • są dalej niż inni, ale nie wiadomo czy przełom będzie za miesiąc, dwa, za rok czy za 50 lat,
  • większość rzeczy da się zrobić bez AI i komputerów kwantowych... jeszcze nie wymyśliliśmy takich problemów, czy że można jakieś nowe problemy rozwiązać przy pomocy AI.
Taka trochę "pułapka" jakby, bo ciągle im się usługi poprawiają, ale to są takie poprawki inkrementalne, które gdzieś się gubią.

Nie mają efektu "wow", i tylko pytanie czy po prostu nie maja, czy nie umieją pokazać, czy usilnie starają się nie pokazać? 




Podobne postybeta
Przypadek Irlandii
Delete Driven Development ;-)
Kryzys istotności ;-)
Dobrze wykorzystany programista
Czemu filmowe AI jest prawie zawsze tak bardzo tępe?

poniedziałek, maja 17, 2021

"Praca cytatem" - a fuj...

Moja polonistka w LO uważała, że nie umiem pracować z cytatami i miała rację nie umiałem i nie umiem, a do tego nie lubię czytać czegoś gdzie jest masa cytatów.

Przedstaw swoją wizję, a nie dawaj mi 40 czy więcej cytatów... każdy napisany w innym stylu, w innym czasie. Czego to ma dowodzić? Tego, że dziś jak spojrzysz na to w taki sposób to sobie możesz w tych cytatach dostrzec swoje myśli?

To już nawet podobno Kolumb odkrył (OK, pewnie ktoś inny, ale albo w Był sobie człowiek albo w Strażnikach Czasu Orsona Scott Carda było to przypisane Kolumbowi), że wśród starożytnych można znaleźć teksty za każdą niemal opinią....

Cytaty mnie wkurzają bo właśnie, to są opinie. Opinie są fajne, ale są opiniami nie faktami. Ale używanie cudzej opinii do przekształcenia swojej w fakt jest dziwne....

Stąd gdy dziś czytałem "Your Symphony of Selves: Discover and Understand More of Who We Are" to wiele razy przeklinałem autorów... co mnie obchodzą cytaty z św Augustyna, bajki buddyjskie czy teksty tego starego oszusta Freuda? 

Wkurzyli mnie i tyle. Tak dalej pójdzie porzucę książkę bo nie wydaje mi się bym z niej coś miał wynieść....




Podobne postybeta
Czy można śnić 2 lub więcej snów w tym samym momencie? ;-)
Strach ma wielkie Google
Czy COVID-19 spowoduje powrót do identyfikacji przez odcisk palca? ;-)
Kupić bilet czy nie kupić? Oto jest pytanie....
Wszyscy jesteśmy małpami

piątek, maja 14, 2021

Nie lubię pseudofunkcyjnych wtrętów w kodzie ;-)

Stwierdzam, że nie lubię w kodzie czegoś w tym stylu:
var list = List.of("1","2","3");
var map = new HashMap<String, String>();
list.forEach(x -> {
map.put(x, getFor(x));
});
Gdzie jest niby taki ten kod funkcyjny, ale jedynym wynikiem działania tej "funkcji" jest side-effect. 
Nie jest to też dla mnie code sugar...
Czy taki kod:
var list = List.of("1","2","3");
var map = new HashMap<String, String>();
for (var x:list) {
map.put(x, getFor(x));
};

Nie jest jednak ciut czytelniejszy? Szczególnie, że nie sugeruje, że to co jest tutaj w pętli jest funkcją... bo nie jest :-)



Podobne postybeta
Jednak lubię United ;-)
Niecne wykorzystanie refleksji... czyli jak poszukać tekstu w drzewie obiektów? ;-)
Wyliczanie właściwości i funkcji obiektów w JavaScript
Jak poprawić użyteczność tabletu ;-)
Podobne posty i zachwyty nad nimi... ;-) i trochę o Java 7

środa, maja 12, 2021

Czy można śnić 2 lub więcej snów w tym samym momencie? ;-)

Czytam "Your Symphony of Selves: Discover and Understand More of Who We Are" i tam jest ogólnie idea, że zdrowy człowiek może mieć kilka osobowości... 

Ja to sobie tłumaczę tak, że możemy mieć różne kawałki mózgu które są w stanie robić różne rzeczy niezależnie i "osobowość" to może "opis" linkowania i mocy tych linków... może być płynne, ale mogą być też tryby...

Wiem też, że bywały momenty, że potrafiłem słyszeć 2 a może i 3 strumienie myśli ;-) szczególnie w okolicach snu. Chociaż przyznam, że to bywało z 20 lat temu ;-)

No i dziś się zastanawiałem (po śnie który dziś miałem) czy człowiek może śnić więcej niż 1 sen jednocześnie? ;-) I może po prostu "śpiąca świadomość" sobie może trochę skakać po nich? Albo jeszcze bardziej jest jednocześnie świadoma obu czy ile ich tam jest, ale skupia się w danym momencie na jednym? ;-)

Btw jak najbardziej skomplikowane maszyny były zegarkami i mechanizmami zegarowymi to mózgi tak sobie wyobrażano, później jakieś lampy elektronowe i podobne, a teraz sam stosuję sobie analogię komputera i wielu "podprogramów" które mogą niezależnie działać i przyjmować wyjścia jednych jako wejścia drugich..... To pewnie tak samo błędny model, ale kto to wie ;-)




Podobne postybeta
"Praca cytatem" - a fuj...
Java na Raspberry Pi zaskakuje ;-)
Strasząca książka - Extinction: The Thriller
Terminatorowa refleksja ;-)
Od Buffy do egzaminu językowego ;-)

wtorek, maja 11, 2021

Ciekaw jak Zoomowe interview wpływają na to kogo się rekrutuje ;-)

Teraz mnie, chwilę przed snem dopadła taka myśl...
Wszystkie firmy IT robią teraz w czasach pandemii rekrutację przez Zooma czy coś podobnego.
Ciekawe czy i jak to się odciśnie na tym kto zostanie przyjęty.
Różni ludzie różne swoje strony pokazują w różnych sytuacjach, więc Zoomowe interview będzie promować pewien rodzaj ludzi względem innych, a takie biurowe inny rodzaj.
Ciekawe czy retention rate, jakoś współpracy i inne takie takich Zoomowch rekrutantów będą lepsze, gorsze, takie same?
Czas pokaże, bo pewnie wiele firm zrobi analizy ;-)

posted from Bloggeroid




Podobne postybeta
Zabawy z Zoomem - ikonki ;-)
Motorola Mileston 2 fajna jest ;-)
Ajax - Prototype
Dowcipy biurowe ;-)
34 gramy terroru

poniedziałek, maja 10, 2021

W końcu dane z M1, które w Java'ie mówią, że to jest ARM :-)

Koleżanka ma nowego Macbooka z M1 :-)

Uruchomiła mój testowy program i mamy pierwszego Macbooka który zwrócił ARMa jako CPU :-)

Wynik na tym M1 to:

OS Architecture : aarch64
OS Name : Mac OS X
OS Version : 11.2.3
Data Model : 64
Endian : little

Ciekawe, że też już wersję OSa Java raportuje tutaj jako 11.x :-), u mnie na BigSur w wersji 11.3.1 (20E241):


Zwraca 10.16 :-)

OS Architecture zwraca dla M1 w końcu aarch64 :-), poprzedni zwracał jeszcze x86_64.

Moja teoria teraz jest taka, że to po prostu build Java'y dla M1 i ponieważ już jest dla ARMa to zwraca też nową wersję OSa, w sensie 11.

[update trochę później ;-)]
Zainstalowałem na jednym z moich Macbooków (tutaj akurat na Macbooku Air) najnowsze Corretto 11.0.11.9.1 i już Big Sur 11.3.1 jest raportowany jako:
OS Version : 11.3

:-)
Lubię rozumieć czemu są różne wartości...
Tak z ciekawostek masa tych rzeczy akurat jest wpisana w bebachach samej JVM, nie wszystko, akurat wersję OSa raczej pobiera z samego systemu, ale może to też robić dziwnie.



Podobne postybeta
Dla Java'y Apple Silicon M1 to jednak nadal x86 ;-)
"os.arch", "os.name", "sun.arch.data.model" co to jest i co pokazuje na jakiej maszynie i OSie? ;-)
Apple i Updaty....
Exif jest zły - część 2 :-)
Macbook - chyba chcę (prywatnie)

Kryzys istotności ;-)

W pierwszej pracy mój kod pomagał trochę w wodociągach, żeby szybciej można było reagować na awarie i lepiej zarządzać flotą pojazdów które w tym pomagały. Albo pomagał w utrzymaniu czystości i przejezdności dróg. Do tego próbki testowały coś dla Centrum Powiadamiania Ratunkowego...
W drugiej mój kod pomagał kalibrować i testować BTSy... Też coś co czyni życie ludzi lepszym...
Później było gorzej bo soft do zarządzania dokumentami... De facto to jest ten rodzaj softu który powoduje, że wszystkie wielkie firmy które sprzedają nam jakieś usługi mają do bani support.
Później pisałem soft dla małych agencji turystycznych, który pomagał ludzi wysyłać na wakacje... Niezbyt może przydatne.
Później soft który sterował magazynem i powodował, że ludzie dostawali zakupy spożywcze do domu.
W końcu soft do wyrzucania innego softu do chmury...
Nadal to milion razy bardziej pomocne dla świata niż optymalizacja ogłoszeń... Ale jednak czuję kryzys istotności, to już nie są nawet inkrementalne zmiany na lepsze dla świata czy ludzi.
To prawie jakbym pisał kolejne narzędzie do zarządzania zależnościami ;-)

posted from Bloggeroid




Podobne postybeta
IT Gumisie ;-)
Google I/O 2021....
Jak szybciej znaleźć mniejszą i większą wartość? [opisowy tytuł, który niewiele mówi ;-)]
Jest coraz gorzej i będzie jeszcze gorzej 
Różne rodzaje turystyki

A może by tak porzucić prasę i social media?

Prenumeruję Wyborczą, Newsweeka, Politykę i chyba Przegląd (albo Przegląd prenumerowałem i może mi się skończył...).

No i zauważam, że jednak chodzę tam i nakręcam się czytając jaki to zły jest ten PiS i jak to zaraz upadnie... a nie upada. UE już za chwilę, za momencik przykręci im kasę... a nie przykręca.

Na Facebooku i Twitterze też zwykle coś politycznego, albo w przypadku FB jakieś głupie filmiki ze zwierzętami....

Ale zaglądam do tych stron gdzie mam wykupioną prenumeratę i oglądam social media bo to proste. Zajmuje czas. 

Ale są momenty, że zastanawiam się, że może o wiele lepiej by było tego nie robić? Nawet siedzieć przez ten czas i gapić się w ścianę?

Może bym się mniej denerwował?

Każdy z tych środków przekazu daje mi content, który ma mnie zainteresować na tyle bym tam został, te za które płacę tają mi to co wiadomo, że podkręci moje przekonanie o mojej racji, te za które nie płacę dają mi podobne, plus to co mnie dłużej utrzyma na stronie....

Pytanie co ja jako Przemek z tego mam? ;-)

Z tym, że porzucenie nie jest proste....

Przydałby się taki powiedzmy codzienny digest z najważniejszymi newsami, ale pisany jakby tak bardziej bezstronnie. 

Może nawet coś rzadziej, raz na tydzień? 




Podobne postybeta
Java wygrała ;-)
Filmy
Nauka, głupcze
Zasiałem mema :-)
Social media to nie jest świat dla introwertyków/ambiwertyków ;-)

Kto mi podmienia certyfikat do GMAILa? ;-) A bardziej - jak? ;-)

Ostatnio zauważyłem, że na moim firmowym laptopie certyfikaty w GMAILu nie są od Google, ale z pewnej firmy, która robi zabezpieczenia.

Miałem kilka teorii, ale przekierowanie na DNSie to nie było, bo certyfikat był podmieniony nawet gdy nie byłem w VPNie...

Do tego traceroute wskazywał na maszyny od Google.

Tu miałem lekką dodatkową zagwozdkę bo certyfikat do Google.com był prawdziwy od Google (nie wiem czy to nie przez to, że Google chroni swój certyfikat w Chrome...), stąd miałem przez jakiś czas wrażenie, że to wszystko zależy od tego czy na stronę wejdę przed czy po wejściu do VPNa.

Ale sprawdzenie w sobotę i w niedzielę wykazało, że wszystkie przeglądarki i curl pokazują root certyfikat dostawcy zabezpieczeń...

Idąc śladem DNSa wszedłem do ustawień sieci i tu mi się w oczy rzuciło "proxies"... "To nie może być takie proste" pomyślałem, ale zajrzałem do środka i tak :-) Było przekierowanie do localhost :-)

Kto by pomyślał, że tak stary pomysł jak lokalne proxy z własnym root certyfikatem jest nadal używane :-)

Pamiętam jak tak robił Fiddler2 do rozszyfrowywania ruchu HTTPS żeby móc go podglądać w trakcie debugowania :-)

Tutaj to jest do głębokiej analizy pakietów jak przypuszczam.

Potwierdza to jednak moją teorię, że w komputerach wszystko zawsze sprowadza się do paru naprawdę prostych rzeczy ;-)

Tu było proxy, w innym przypadku są pliki... (tak Linux i chyba też inne *niksy robią mapowanie /etc/localtime). Ale zawsze gdzieś tam jest coś naprawdę prostego... 

Z moich doświadczeń wychodzi, że w przypadku rzeczy sieciowych cURL się przydaje, traceroute też, czasem coś do podejrzenia ruchu... niestety ostatnio to głównie logowanie, bo rzeczy w stylu Fidddlera 2 jakoś nie są teraz tak akceptowalne, nie mówiąc już o wiresharku ;-) (netcap też robi cuda, pamiętam jak kiedyś jakiś Opos pomógł mi w którejś z poprzednich firm zgrać tak ruch między BigIP/F5, a naszymi serwerami (to były czasy gdy serwery między sobą gadały po HTTP, a BigIP robił SSLa)

W przypadku Java'y podejrzanie często przydatny jest jps, jstack (albo kill -3 <pid>).

Dla gradle'a task dependencies pomaga... (pomógł mi w piątek ;-))




Podobne postybeta
Linux to jednak fajny jest ;-)
To uczucie gdy przechytrzysz elektronikę ;-)
Chrome2ChromeV2 na GitHub :-)
Jak zrobić plik OVPN (dla OpenVPN) w wersji unified format?
Głupi HTTPS...