sobota, lipca 11, 2020

Pożytki z terminu ważności karty kredytowej ;-)

Moja karta kredytowa właśnie jest w okolicy końca swojej ważności (co by znaczyło, że mam ją już 12 lat i to jest 3 okres).
No i różne serwisy przysyłają mi maile z info, że za niedługo się skończy i żeby coś z tym zrobić.

No i robię ;-) np. w przypadku Medium zrobiłem cancel konta ;-)

Wybrałem tą opcję bo kiedyś kupiłem membership żeby móc przeczytać serię artykułów, nigdy ich nie przeczytałem, a co miesiąc billowali mnie na 5 USD (możliwe, że z VAT).

Teraz już nie billują ;-)



Podobne postybeta
Nintendo Switch - jednak nie...
Pożytki z niedosypiania?
Chyba wiem czemu aplikacje natywne nadal przeważają nad tymi w HTML5 na mobile
Czy "Nowy" Blogger znaczy, że Blogger będzie żyć?
Pytania o sen odbierają mi sen ;-)

piątek, lipca 10, 2020

Dieta informacyjna przed wyborami

OK zbliżają się wybory prezydenckie, które mnie mocno stresują.
Stresują bo w mojej ocenie wynikiem może być albo pogarszanie pozycji Polski na świecie jak przez ostatnie 5 lat, albo zmiana na lepsze. Albo możemy iść nadal w kierunku wschodu i Rosji, albo wrócić na zachód. Ja bym wolał wrócić na zachód.

Problem jest jednak taki, że mój stres w tym przypadku nie ma żadnego sensu bo w żaden sposób nie wpływa na wynik wyborów.

Mój wpływ na wynik wyborów ogranicza się do 1 głosu. To duży wpływ, ale w żaden sposób nie związany z tym jak bardzo się stresuję.
Mogę chodzić cały czas zdenerwowany, mogę nawet mieć zawał, ale i tak nie zwiększy to w żaden sposób mojego wpływu na wynik wyborów. Mogę też być totalnie odprężony i to też nie zmniejszy mojego wpływu ;-)

Dlatego wprowadziłem sobie dość radykalną dietę informacyjną ;-)

Po pierwsze wziąłem urlop na czwartek i piątek przed wyborami i poniedziałek po wyborach.
W tym czasie nie wchodzę też na żadne strony gdzie mogę poznać wyniki sondaży, poczytać informacje o kampanii, poznać wyniki w trakcie (za #bazarek na Twitterze), a później śledzić wyniki exit polls (jest duża szansa, że poznamy wyniki exit polls w których wygra kandydat A, a już nawet late exit polls podadzą, że jednak wygrywa kandydat B, a w końcu wynik wyborów może znów dać zwycięstwo kandydatowi A, wiele wskazuje, że to mogą być wybory z różnicą głosów liczoną w dziesiątkach tysięcy), czy wyniki cząstkowe.
Wynik wyborów chcę poznać gdy będzie już ostateczny. 

OK, ale chcieć, a móc to dwie różne rzeczy ;-)

Nie ufam sobie na tyle, żeby wierzyć, że sam się powstrzymam przed włażeniem na strony z newsami ;-) w końcu jak mi się nudzi, czy nawet próbuję zrobić coś trudnego i nie umiem się skupić to mam odruch zrobienia CMD-T (Ctrl-T dla Linuksiarzy i Windowsiarzy ;-)) w przeglądarce i wpisuję z automatu wyb, które prowadzi mnie do wyborczej.

Dlatego używam wtyczki do Chrome (i Brave), która nazywa się Crackbook Revival i blokuje mi dostęp do wybranych stron. Ale nie blokuje go całkowicie, tylko utrudnia dostęp. Gdy wejdę na taką "zablokowaną" stronę to przez zadany czas widzę coś takiego:


Które dopiero po upływie tego czasu znika i odsłania stronę.
Nie ma tego uderzenia dopaminy gdy po odruchu dostajemy nagrodę, bo mamy coś co nas nie tyle karze, ale opóźnia nagrodę, a wtedy włącza się już racjonalna część umysłu i zamyka tab'kę ;-)


Wtyczka pozwala nam zaznaczyć wybrane strony jako będące na liście stron, których nie chcemy móc oglądać. 
Przy pierwszym uruchomieniu wrzuca tam wszystkie strony które często odwiedzamy (robi to na podstawie danych z historii przeglądania).
Możemy ustawić sobie schedule tego kiedy strony mają być blokowane, po jakiej ilości wejść mają być blokowane, na ile czasu i czy chcemy żeby po każdej kolejnej próbie wejścia wydłużać ten czas.
Na razie działa, wczoraj ani razu nie zajrzałem na żadną z tych stron :-) i to był dobry dzień urlopu :-)

Dodałem tam strony z newsami na które zwykle wchodzę (tak przy okazji tylko w Rzepie nie mam abo wykupionego ;-)), oraz Facebooka i Twittera.

Mam to ustawione na wszystkich moich komputerach (OK, poza Linuksem, którego z rzadka w ogóle odpalam), ale na moim MBP, na moim MBA i na firmowym MBP wtyczka jest zainstalowana.

Na komórce już od jakiegoś czasu mam wyrzucone z ekranu głównego przeglądarkę i aplikację Wyborczej (jeszcze na iPadzie Pro i Pixelu C są, ale nie mam nawyku używania ich tam).

Do tego jak rozmawiam z kimś to staram się unikać teraz tematu wyborów, sondaży i tym podobnych ;-)

Nie wiem jeszcze jak zrobić to by dostać info dopiero gdy będą oficjalne wyniki....

Mam nadzieję, że mi się spodobają.
Ale nawet jeśli nie, to ja zrobię wszystko co mogę by był wynik po mojej myśli, a tym wszystkim jest pójście na wybory.
Mam zamiar tym razem się nie denerwować.



Podobne postybeta
Chyba czas na cyfrowy detoks ;-)
Wybory
OS X po tygodniu - tak sobie
Od Buffy do egzaminu językowego ;-)
Dlaczego nie zgadzamy się na powszechny dostęp do broni?

środa, lipca 08, 2020

COVID-19 = więcej meetingów w pracy....

Porównałem przed chwilą liczbę godzin spotkań firmowych w ciągu 4 tygodni lutego 2020 i 4 tygodni czerwca 2020.

Wnioski nie są budujące. Liczba godzin spotkań wzrosła o ponad 110%.

W lutym wychodziło średnio 80 minut spotkań dziennie teraz 180 minut dziennie na spotkaniach.

To mnie przygnębia.... 





Podobne postybeta
15354.976 ;-)
Emerytura? Jaka emerytura?
Smutno mi się zrobiło...
WTF z nasiadówkami u szeregowego posła???
Paradoks SSD ;-)

niedziela, lipca 05, 2020

Coca-Cola Zero i pomidory = najbardziej "odchudzająca dieta" na świecie ;-)

Wiecie którędy wylatują z człowieka kilogramy produkowane z kalorii, które jemy?

Ustami ;-) w postaci CO2, które wydychamy. Bo efektem spalania jest CO2 i H2O.

Wiem to z tego artykułu, ale to nie wszystko.

Większość nas trzyma zapasowe kalorie w tłuszczu, który ma pojemność około 9 kcal na 1 g.

To pozwala nam ustalić, że....

1 michałek, który ma 78 kcal per sztuka to prawie 9 gramów tłuszczu, ptasie mleczko prawie 6 gramów, a 1 cukierek mieszanki krakowskiej to prawie 4 gramy ;-)

Prince Polo XXL to już 29.5 grama ;-)

A 1/5 tabliczki czekolady to zysk tak 13-23 gramów ;-)

Ale to znaczy też, że żeby zdobyć ekstra 1 kg trzeba by było....
  • zjeść 115 michałków,
  • 170 ptasich mleczek,
  • 257 cukierków mieszanki krakowskiej,
  • 34 Prince Polo XXL
  • 43 (conajmniej ;-)) tabliczek czekolady,
  • 2.8 kg frytek ;-),
  • 27 kg sera żółtego,
  • 50 kg pomidorów,
  • wypić 450 litrów Coca-Cola Zero ;-),
  • 23 litry zwykłej Coca-Coli ;-),
  • 20.5 litra mleka 1.5% ;-)
I to ekstra ponad nasze dzienne zapotrzebowanie energetyczne....

Bo to jest ważne, większość spalania odbywa się przez to, że organizm non-stop musi działać i spala kalorie w celu dania nam napędu.
Co zabawne to czy się stoi czy się leży aż takiego wpływu na tempo spalania bo i tak większość idzie po prostu nad utrzymanie temperatury...

Ale wiemy np, że stojący mężczyzna spala średnio o 0.2 kcal więcej na minute stojąc zamiast siedząc, to by znaczyło, że 6.5 godziny stania to jeden "darmowy" michałek dla faceta... dla kobiety gorzej bo podobno dla kobiet stanie to tylko 0.1 kcal więcej na minutę, czyli 13 godzin....

Jeden przysiad to średnio 0.32 kcal.... czyli 1 michałem to tak ponad 240 przysiadów ;-) pompka to od 0.3 do 0.6 kcal czyli od 130 do 260 pompek na 1 michałka ;-)

Ale w drugą stronę to też działa, nie zeżarcie 1 michałka to legalne siedzenie zamiast stania przez 6.5 godziny (albo 13 dla kobiety ;-)).

Jeden opuszczony obiad, który powiedzmy zwykle ma jakieś 400-500 kcal to 44-55 gramów tłuszczu mniej ;-)
Odpuszczenie 2 Prince Polo XXL to prawie 60 gramów mniej.
Do tego godzina spaceru to tak z 30 gramów mniej ;-)

Stąd gdy chcesz stracić na wadzę jedz mniej, ruszaj się więcej, gdy chcesz zyskać wagę jedz więcej, ruszaj się mniej ;-)



Podobne postybeta
Ważenie Stefanów
3 "kuchenne" sekrety
Brak weny
Aż strach Like'ować ;-)
Złudne poczucie bezpieczeństwa...

sobota, lipca 04, 2020

Chyba czas na cyfrowy detoks ;-)

Za 8 dni wybory.
Pójdę zagłosuję na Trzaskowskiego.

Wziąłem urlop od 9 do 13 i mam zamiar w tym czasie aktywnie się starać nie oglądać żadnych informacji o wyborach, to będzie trudne bo mam naturalny odruch wpisywania w przeglądarce adresu wyborczej gdy się nudzę.

Czemu? Bo już pierwsza tura była trudna, śledziłem na Twitterze #bazarek, później jeszcze TVN zrobił swoje odliczanie do 21 do pokazania wyników sondażowych, później jeszcze się te wyniki zmieniały.

Wyobraźcie sobie, jest 21:00 12 lipca 2020 i TVN i inne stacje podają wyniki z exit polls i wg nich wygrywa X.... a poźniej o 22 czy 23 przychodzą late exit polls i wygrywa Y. Później są dane z komisji... i tak do 18-19 następnego dnia każda strona ma nadzieję, bo może i wg wyników z komisji prowadzi Y, ale jest ciągle nadzieja, że X odrobi, albo znów ci od Y mają ciągle nadzieję, że X nie odrobi....

To są ważne wybory, ale mój głos jest 1. Wiem, że go oddam. Ale całe moje późniejsze denerwowanie się tym kto wygra nie ma żadnego sensu. Nic to nie zmieni, co najwyżej skróci mi życie. 

Stąd mam nadzieję wytrwać w tym, że w niedzielę będę jak ognia unikał Twittera, stron z newsami i Facebooka. 



Podobne postybeta
Wybory
Dieta informacyjna przed wyborami
Google Friend Connect - pierwszy "test" ;-)
Statystyka
Chęć mordu....

poniedziałek, czerwca 29, 2020

A może by tak zacząć zamykać przeglądarkę? ;-)

Dotarło do mnie, że na moich komputerach przycisk do zamknięcia okienka przeglądarki jest totalnie pozbawiony sensu istnienia.

Nigdy go nie przyciskam (ani nie robię CTRL/CMD-W na ostatnim oknie, ba szczerze to rzadko robię to na jakimkolwiek oknie ;-))

Jeśli przeglądarka mi się zamyka to przez to, że się restartuje po updacie, albo rzadziej gdy muszę komputer zresetować.

Fakt, są jeszcze inne aplikacje które tak u mnie mają, Spotify, IntelliJ, iTerm, zwykle też Atom i Notion, ale bądźmy szczerzy w nich spędzam znacznie mniej czasu ;-)

I teraz mnie kusi by może dla testu zacząć wyłączać przeglądarkę? 
Fakt mam w niej e-mail, kalendarz i inne rzeczy, ale momentami mam wrażenie, że przez to, że wystarczy w niej zrobić CTRL/CMD-T i wpisać np. adres strony z newsami to ta przeglądarka kieruje moją uwagę, a nie ja.
To była przewaga IE i jego braku tabek ;-) 
Używanie go było dużo trudniejsze i przez to człowiek mniej może szedł za "ciągiem" z przeglądarki ;-)

Na razie mnie kusi ;-)

Btw. na telefonie przeglądarkę mam już dawno schowaną i ogólnie staram się wyrzucić z pierwszego ekranu wszystkie "bezmyślne wypełniacze czasu". 
Teraz wygląda mój ekran w telefonie tak:


Moja nadzieja jest taka, że jak będę miał telefon jako jedyne urządzenie i będę się nudził to szybciej zajrzę do Kindle'a czy Pocket'a niż do apek które mam schowane ;-)

Ale to taka dygresja.



Podobne postybeta
Wolne komputery nie pozwalają się skupić....
Starzeję się ;-)
Jak Chrome Firefoksa ruguje.....
Migracja z blog.pl do blogger.com
Dieta informacyjna przed wyborami

Wybory

Przeglądałem od rana Twittera i #bazarek.

Czekałem na 18 gdy skończył mi się dyżur on-call'a. Gdy się skończył poszedłem i zagłosowałem.

O 21 zajrzałem na TVN24 żeby zobaczyć wieczór wyborczy i mnie cholera wzięła.

To odliczanie do pokazania wyników, taka "świetnia zabawa", budowanie napięcia.

Z tym, że jednak chodzi o wybór tego w jakim kierunku pójdzie Polska.

Kolejne 5 lat Dudy to w mojej ocenie dalsza marginalizacja Polski, jeszcze większe rozwalenie systemu emerytalnego (do momentu gdy PiS przegłosował obniżenia wieku emerytalnego wierzyłem, że płacenie ZUSu ma sens, teraz nadal płacę max ile się da, ale nie wierzę żebym miał coś znaczącego dostać od ZUS w przyszłości), jeszcze większa polaryzacja i zwiększanie szansy na to, że Polacy wymrą*.

Głosowałem na Trzaskowskiego, bo Biedroń który mógłby być moim kandydatem jako ktoś z lewicy był niewidoczny. Więcej o nim słyszałem w kampanii samorządowej parę lat temu gdy startował na prezydenta Słupska, niż teraz gdy startował na prezydenta Polski (a choć Słupsk jest napewno pięknym miastem, to jednak medialnie powinno go być widać bardziej chyba teraz).

Teraz 2 tygodnie i IMHO jest szansa, ale taka fifty-fifty.... To tego niezależnie kto wygra to będzie to raczej wygrana dość niewielka, wynosząca 1-2% głosów, jakieś 400-500 tysięcy ludzi. W skali dość dużego kraju jak Polska to niewiele. 
Wolałbym coś co jest nierealne, ale jednak byłoby lepsze dla wszystkich, nawet dla przegranych ;-) 60% dla Trzaskowskiego, 40% dla Dudy ;-)

Najchętniej 12 lipca gdy będzie druga tura, poszedłbym po prostu zagłosować i chciałbym poznać wynik dopiero gdy będzie już wiadomo.... bo przy tak małej różnicy jakiej się spodziewam w drugiej turze jak exit poll powie, że wygrał A, to nadal będzie dość duża szansa, że jednak wygra B i to wszystko tylko mnie będzie denerwować.




* - to jest mój wniosek po przeczytaniu Sapiens, w świecie w którym jest taka konkurencja jaka jest tylko kilka narodów wyrobi sobie pozycję do istnienia w przyszłości, inne jeśli chodzi o ludzi nadal będą istniały, ale ich wpływ kulturowy i naukowy będzie malał. Stąd jak nasi rządzący będą Polskę zamykać to znaczenie Polski i Polaków będzie maleć, najpierw elity, a później reszta społeczeństwa zaczną żyć inną kulturą i używać innego języka. Nie teraz, nie za 50 lat, ale za 150 albo 300 może, a za 1000 niemal napewno. No i Polacy "wymrą", zostanie po prostu grupa ludzi mówiących po jakiemuś, która genetycznie będzie miała więcej genów "polskich" (charakterystycznych dla tego regionu), ale może i jakiś przyszły noblista będzie się nazywał Kowalsky czy podobnie, może będzie pochodził z Krakowa czy Warszawy (albo miast które się tak kiedyś nazywały) ale będzie mówił np. po angielsku, albo w mieszance angielskiego z niemieckim, nie po polsku. A to mimo wszystko smutne.



Podobne postybeta
Chyba czas na cyfrowy detoks ;-)
Dieta informacyjna przed wyborami
Zlikwidowali mi tramwaj :-(
Jak tak dalej pójdzie to Polacy wymrą....
Sprzeczność ;-)

środa, czerwca 24, 2020

"Odstawianie" telefonu ;-)

Zrobiłem jakiś czas temu eksperyment, schowałem na telefonie wszystkie aplikacje, które można było użyć jako takie szybkie przerywniki dnia, czyli te apki które się otwiera kiedy człowiek się nudzi.

Dla mnie to były Wyborcza, GMAIL, Play Store i Chrome.

Nadal mam je na telefonie, ale żeby ich użyć muszę iść do aplikacji i znaleźć odpowiednią, lub wpisać jej nazwę czy kawałek w polu wyszukiwania.
Od jakiegoś czasu w tym samym miejscu miałem Telegrama i WhatsApp.

I wydaje mi się, że mniej ich używam.

Nadal rano po wstaniu zaglądam na Wyborczą i uruchamiam GMAILa, ale rzadziej.

Do tego staram się, gdy oglądam jakiś serial czy film, trzymać telefon daleko tak by nie sięgać do niego co jakiś czas (tu jest lekkie oszustwo, nadal mam na ręce zegarek, który mi pokazuje najważniejsze powiadomienia ;-)).

Zaryzykuje twierdzenie, że obecnie 2 najczęściej używane aplikacje na moim telefonie to PocketCast i Aparat ;-)



Podobne postybeta
Powiadomieniami w walce z uzależnienie od WhatsApp i Telegrama ;-)
A może by tak nosić drugi telefon specjalnie do on-call'a?
Już prawie, prawie i będziemy na Plutonie ;-)
Android 10 już jest :-)
Android Wear.... jaki zegarek po Moto 360 v2?

Otwarte opcje

Lubię mieć otwarte opcje.
Dziś gdy wchodzi w życie executive order Trumpa o czasowym wstrzymaniu/zatrzymaniu wiz pracowniczych jedna z opcji mi wyparowała.
Co ciekawe, to otwiera całe multum innych opcji ;-)
Chociaż poprzednia sytuacja była wygodniejsza.

Chyba będę musiał parę maili napisać w różne miejsca..... przynajmniej teraz mi się takie pomysły w głowie pojawiają, nie wiem czy jutro rano będę tak samo optymistycznie do tych pomysłów nastawiony.



Podobne postybeta
Rant śmietnikowy ;-)
Polacy - naród paserów? ;-)
Rewolucja w fizyce?
Walka z VacLagiem - start ;-)
Google zabij już Google+

niedziela, czerwca 14, 2020

Pierwsze hack'i pamięta się najlepiej ;-)

Ciekawa sprawa, hacki czy "genialne" rozwiązania które zrobiłem kilkanaście lat temu na początku "kariery" świetnie pamiętam, a takie które robiłem później pamiętam mniej ;-)
Może przez to, że te późniejsze były bardziej skomplikowane? Albo z czasem człowiek się przyzwyczaja?

Do teraz pamiętam jak przy pomocy sniffera zdobyłem waveformy dla jednego z ficzerów. Pamiętam wiele szczegółów i pewnie dziś mógłbym zrobić to samo.
Albo jak napisałem konwerter z SQL Interbase'a do Oracle (i chyba do teraz to działa ;-)). Tu też pamiętam szczegóły i mógłbym to zrobić znowu (choć chwilę musiałbym sobie porozpisywać "kształt" zapytań).
Ale już np. zmniejszenie ilości kompilacji przez kompilator wywoływany przez IntelliJ'a mi jakoś ginie. W sensie, że musiałbym zajrzeć w kod żeby to opisać. Nawet opisanie tego jest trudniejsze bo co znaczy "zmniejszenie ilości kompilacji przez kompilator"? ;-) [w skrócie chodzi o to, że czasem warto użyć kompilatora który już istnieje i zna skomplikowane klasy i nie trzeba tworzyć nowego, choć to jest domyślne zachowanie IntelliJ'a ;-) i co najlepsze to jest dopiero druga wersja tego co napisałem bo nie pamiętałem nawet całego problemu i dopiero jego opisanie mnie naprowadziło ;-)]

A może chodzi też o to, że ogólnie developerzy jako całość stają się bardziej konserwatywni?

Teraz próba napisania czegoś samemu spotka się z silnym atakiem "to trzeba użyć z biblioteki". Przez co zamiast rozwiązywać problem często trzeba wprowadzić nowy ;-)



Podobne postybeta
Średnia vs. mediana
Monitorujemy cenę IntelliJ'a ;-)
Hackowanie organizacyjno-projektowe ;-)
Konwerter, Nexus One i Bayes ;-) czyli co mi głowę zawracało w ciągu ostatnich paru dni ;-)
32 bity vs. 64 bity, tym razem C++ ;-)