czwartek, września 17, 2026

Asterix & Obelix - Misja Kleopatra, czyli agenci w działaniu z Reacherem i Neagley ;-)

No to widziałem Asterix & Obelix - Misja Kleopatra.

Powiecie, co to za wyczyn, w końcu to film z 2002 roku ;-) tylko, że teraz w 2026 był/jest znów w kinie :-)

Nadal bawi ;-) chociaż pewnie młodzi nie wyłapią wielu smaczków, w końcu nie ma już Idei, telefony tak nie przerywają i nie ma tego sprzęgania się z głośnikami.
Też te fragmenty z Rzymianami i tym, że wyglądają jak roboty z chyba 4 albo 5 odcinka Star Wars mogą nie być do końca zrozumiałe. No i to o sile lwa ;-)

Ale fajne było. A ja do tego kupiłem sernik ;p

Się musiałem strasznie pilnować by nie spamować radością z tego filmu na Telegramie ;-)

W pracy mój tool używający agentic loop robi cuda.... dopiero jak widzę to działające to do mnie dociera potęga tego.
Wcześniej wpadłem na to, że trzeba zbudować narzędzia, ale jakoś tak myślałem, że nawet w wołaniu w pętli będzie 1 wywołanie narzędzia, a tutaj nie, czasem nawet głębiej idzie. Chociaż fakt nie wiem jak głęboko ;-) bo nie sprawdzam w logach.
Dotarłem do etapu gdzie zamiast dodawać coś do tooli, mógłbym po prostu dopisać skilla ;-) ale na razie dodawanie barier do dróg z zakrętami zrobiłem w toolu, chociaż skill by też wystarczył.
Inna sprawa, że nie sprawdzam ile to to tokenów zjada ;-)

Dziś był też ładny dzień i dotarło do mnie, że ja w dość ładnym kawałku Krakowa mieszkam.


Był też ostatni odcinek 4 sezonu Reachera.... lubię ten serial, tam jest masa niepotrzebnej, ale za to radosnej bezmyślnej przemocy ;-) To po prostu cieszy, fabularnie się może nie spina, ale da się oglądać.
Jest też Neagley, spin-off i tam stawiają zdecydowanie bardziej na fabułę.

Moje zatoki jednak nadal uważają, że coś im się od życia należy, np. ból, tylko że to mnie boli ;-)



Podobne postybeta
Takie tam dywagacje
Wyznanie, wyjaśnienie i coś z zupełnie innej beczki ;-)
Terminator Genisys
Mój pierwszy skill ;-)
Lipcowe książki :-)

poniedziałek, września 14, 2026

I nie kupię nowego iPhone'a ;-)

Minęło parę dni od eventu Apple i już chyba wiem co kupię, a czego nie kupię... 

Wychodzi, że nie kupię nic ;-)

iPhone 18 Pro Max to niemal to samo co 17 Pro Max, tylko kolor inny. Watch Ultra 4 jest ciut lepszy od Ultra 3 który mam, ale też nie jakoś gigantycznie.

Duo jest ciekawe, ale ma gorsze aparaty niż 17 Pro Max....

To mnie ogólnie nastroiło do przyjrzenia się temu jak ja używam telefonu.
Wyszło mi, że chociaż nosze 2 telefony ze sobą to jakoś nie jestem wielkim userem telefonów ;-)

Używam ich głównie do podcastów/audibooków/muzyki, robienia zdjęć, w dobry dzień Telegram/WhatsApp, a i Duo... (nienawidzę, ale jakoś zacząłem). 
Niby zdarzy mi się też użyć Chrome, ale web browsing na telefonie ssie.

Ogólnie telefon ssie od strony interfejsu. Lata temu liczyłem, że ktoś wymyśli coś lepszego niż klawiatura ekranowa... od wtedy pojawiło się więcej ficzerów w stylu "GIF keyboard", za to żadna klawiatura na iPhone'ie nie dorobiła się linijki z cyframi u góry ;-) autocomplete jak działał źle, tak działa źle.

Nie wiem czy jest jeszcze mowa o post PC, ale ja wyraźnie nie podążam tą drogą ;-) Nawet iPada używam tylko w pociągu/samolocie do oglądania filmów/seriali. Jak mogę to do oglądania filmów/seriali wolę TV, później monitor/ekran laptopa, w końcu tablet.

A smartfon z sobą noszę od ~2009 roku, to było G1, tabletów używam ciut krócej... ale nadal laptop czy desktop to jest mój główny sposób używania komputerów.

Tylko tutaj mogę się oddawać grafomanii ;-)

A jeszcze jeden powód do nie kupienia iPhone'a Duo... niby rozumiem cenę, ale jak ją porównam z Mac'iem Studio z M5 Ultra, który ma 256 GB RAM i jest dość poważną maszyną i kosztuje ~50k PLN czyli te 5 razy więcej od iPhone'a Duo... to sorry, ale taki Mac Studio jest z 20 razy fajniejszy od iPhone'a Duo.... ;-) więc cena Duo jest zbyt wysoka.



Podobne postybeta
Dla mnie Apple Watch to jedyny powód by używać iPhone'a ;-)
Macbook Pro Retina i OS X po 24 godzinach
Ładne rzeczy
Pixel vs iPhone ;-)
Smartofny są kpiną ze swojej mocy, to superkomputery do oglądania przygłupich filmów

Drugi tydzień ładnych/fajnych rzeczy ;-)

Dzisiejsze fajne/ładne rzeczy to:
  • sernik truskawkowy... mój nałóg ;-)
  • macOS27, iOS27, etc...
  • spacer po sernik ;-)
  • domek ;-)
Walczyłem sobie z moim harnessem i mam naturalną chęć dodania promptu który będzie sprawdzał wynik pierwszego promptu i będzie sprawdzał czy nie zrobił za dużo... albo czy nie chce za bardzo gadać z userem.... więc tak, to jest ciekawe, ale niezbyt oczywiste...
Pomaga tutaj to stosowanie sposobu na "chain of thoughts" ;-) czyli pisania sobie tego co się myśli...

A i po przyjeździe Syncthing zsynchronizował moje Macki i dziś jak działał mój tool do zbierania wiadomości o Krakowie to już poszła lepsza wersja, która daje też raport, których użyła narzędzi i też nie powtarza tej samej wiadomości, tylko z innego źródła kilka razy.

Zrobiłem też jedno zadanie... tak sobie, ale rozwiązałem z braku feedbacku problem trudniejszy ;p


Podobne postybeta
Kolejny dzień tygodnia ładnych/fajnych rzeczy
Telewizor w laptopie się psuje :-(
Manipulowanie statystyką
Syncrhonizacja przez osoby.... komputery trzecie ;-)
Asterix & Obelix - Misja Kleopatra, czyli agenci w działaniu z Reacherem i Neagley ;-)

niedziela, września 13, 2026

Ciąg dalszy ładnych i fajnych rzeczy ;-)

OK, ro już niedziela.

Taka bardzo pociągowa, albo podróżna.

Z ładnych i miłych rzeczy, byłem jeszcze dziś na molo w Juracie, później w Gdyni, tez na "molo" Południowym.

Odwiedziłem łódź podwodną ;-)


Zobaczyłem kwiatki (kwiatki tak naprawdę były wcześniej, bo jakoś tak w okolicach Oceanarium i jakiejś szkoły morskiej) są kwiatki:





W końcu zaś pojawiło się ono - moje Pędziolino ;-)

W którym to Pędziolinio robiłem sobie zadanka.

Jak już przyjechałem do Krakowa to tak mi się ładnie złożyło, że Uber przywiózł mnie do domu na 20:21, a Uber Eats jedzenie na 20:34 ;-)



Podobne postybeta
Oszukańcza wiosna ;-)
Zbiegi okoliczności
Tam gdzieś jest foka...
"Kompas" z Augmented Reality ;-)
Urlopowanie ;-)

Kodowanie w Pędziolino ;-)

Jak najbardziej były dziś ładne rzeczy, ale na razie ja nie o tym... (o znów przejechało obok mnie Pędziolino... licząc z moim, widziałem chyba na dziś 6 sztuk ;-))

Jadę Pędziolino i robię zadania, ale faktem jest, że wczoraj dużo łaziłem i mało spałem, do tego podróż lekko męczy i jakoś nie jestem dziś najlepszy w robieniu zadań ;p

Jedyne co mnie pociesza to fakt, że na razie polegam na zadaniach, które są w 2D, a to jest moja słabość...

Ale kolejne zadania idą mi lepiej. Ale to ciekawa obserwacja, samo wymodzenie rozwiązania jest prostsze niż przeprowadzenie dowodu, że to rozwiązanie jest dobre.... 

Jedną z opcji jest, że tak naprawdę piszę z pamięci i łatwiej mi jest sobie przypomnieć rozwiązanie... co by było nie do końca super, ale jest możliwe. Albo, że już mam czucie i intuicyjnie umiem znaleźć rozwiązanie, ale zmęczenie powoduje, że "mi się nie chce" zrobić dowodu, że jest dobre.

Wystarczy być więc wyspanym, zdrowym i szczęśliwym by robić zadanka ;-)



Podobne postybeta
Ciąg dalszy ładnych i fajnych rzeczy ;-)
Śmierć powerbanków?
Pixel i iPhone mają chyba inne "filozofie" pracy z radiem ;-)
Telefon antywycieczkowy ;-)
JavaScript wygrywa z Pythonem w symulacji ;-)

sobota, września 12, 2026

Kolejny dzień tygodnia ładnych/fajnych rzeczy

Dalsze ładne rzeczy ;-)

Zostałem jeszcze w Juracie i nie żałuję... chyba, o czym dalej.

Poszedłem na Hel :-) albo do Helu, zabrało mi to jakieś 2 i pół godziny i jeden popsuty palec ;-)
Tak jakoś po drodze duży palec u stopy mnie zaczął boleć... okazało się później, że mi skóra pękła i mi piachu tam nawłaziło... więc jak na razie nie żałuję wyprawy, ale jakby np. miało zacząć boleć później to mogę żałować ;-)

Bardzo dużo plaży pozabierało.

Ten coś który wskazuję palcem był jeszcze niedawno na plaży.





O tak to wyglądało w kwietniu tamtego roku:


Wydaje mi się, że w maju też to tak wyglądało.

Ogólnie zabranie plaży oznaczało, że miałem taki tor przeszkód ;-)




Z Helu pociągiem pojechałem do Jastarni i w Barze Ara był świderek ;-), później ichnie molo, obejście w koło kościoła, Kaszatan i powrót...

Już w Juracie spotkałem "mojego" lisa:


Odwaliłem dziś zdrowe 42 tysiące kroków ;-) czyli ~31 km ;-)
Chociaż końcówka plaży z piaskiem pod skórą palca było trudne, ale później było spoko :-)

Zrobiłem też 2 zadanka ;-) jutro liczę, że parę zrobię w pociągu.


Podobne postybeta
Prakacje ;-)
Morze i plaża mnie dziś zmoczyły i chciały pochłonąć ;-)
Zbierając ładne rzeczy ;-)
Zaszumienie....
Prakacje w Juracie ;-)

piątek, września 11, 2026

Ładnych rzeczy ciąg dalszy

W ramach rzeczy ładnych ;-)

Dziś z Codex'em zrobiliśmy program do pokazywania samolotów które są w okolicy ;-)


Nie żeby to był jakiś szczególnie przydatny program, ale mam go ;-) i mi pokazuje w docku ile jest samolotów w okolicy i czy są jakieś heavy ;-) [Okazuje się, że 737-800 czy A321-neo nie są heavy, ale 787 już jest ;-)]

Skończyłem słuchać 6 tom Bobiverse czyli The Infinite Exctent.

Do tego zdecydowałem się, że jednak do domu wracam w niedzielę, a nie jutro (choć nadal mam oba bilety ;-)).

Co jeszcze.... zabawna sprawa, buduję harness w pracy, LLM dostaje polecenie od człowieka, LLM dostaje też prompt by robić to przy pomocy narzędzi. Więc dziś w ramach zabawy i atakowania kazałem mu np. znaleźć najbardziej niegrzeczną drogę... albo dodać bus czy bike pasy w najsensowniejszych miejscach.... i to też zrobił.... A raczej się tego nie spodziewałem, więc trzeba będzie dodać do tego więcej kontroli. To znaczy więcej roboty, ale jest też ciekawe.
Szczerze pierwszy raz od paru lat robię coś czego jeszcze nigdy nie robiłem ;p




Podobne postybeta
Mój pierwszy skill ;-)
Dalsze szukanie ładnych rzeczy ;-)
SpaceX - jak można być innowacyjnym, nie będąc innowacyjnym? ;-)
100 lot :-)
Transport publiczny - moje top i bottom 5 (na dziś :-))

czwartek, września 10, 2026

Dalsze szukanie ładnych rzeczy ;-)

Dziś było ogólnie ładnie.

Widziałem tęcze w chmurach ;-)


Chociaż na zdjęciach jej zbytnio nie widać, ale próbuję coś pokazać ;-)

Byly gwiazdy :-)


I lis coś niósł:

To jest chyba mój lis, ten którego spotkałem już wcześniej.
Przebiegł z tym czymś obok mnie jakieś 50 cm, może nawet nie przebiegł co przeszedł. Widać wyglądam na nażartego, że się nie bał, że mu/jej podprowadzę jedzenie ;-)

Ale tutaj na filie jak widać jak się za bardzo zbliżałem to uznał/uznała, że kto mnie tam wie, może mu/jej zabiorę jedzenie to wziął/wzięła i poszedł/poszła dalej.

Mój harness nad którym pracuję w pracy działa tak sobie... ale już coś tam robi.
Za to ja mam teraz Shortcut, który jak go uruchomię bierze aktualną lokalizację i szuka samolotów w promieniu 10 km ;-) 
Bo mi tu coś latało i byłem ciekaw co ;-)


Podobne postybeta
Ładny lis :-)
Kolejne książki :-)
Jestem lepszy od UE ;-)
Ładnych rzeczy ciąg dalszy
Obserwacje z prakacji

środa, września 09, 2026

Ładne rzeczy

Głowa mnie boli, więc mam taki sobie humor, stąd nadal szukam ładnych rzeczy ;-)

Dziś znalazłem wieżę :-)


Obok jest schron, ale mnie wieża zainteresowała.
Wlazłem na nią choć trzeba przyznać, że w trakcie włażenia było takie "a będę umiał zleźć?". Umiałem ;-)



Sama wieża chowa się w lesie, tak naprawdę to nie ma miejska skąd ją by było dobrze widać.
Co zabawne, wiele razy przechodziłem stosunkowo niedaleko i nigdy jej nie widziałem :-)

Jak mówi Internet to jest to Lewy Punkt Obserwacji Dwubocznej 3. BAS, i zbudowano to to w latach 50. Obserwatorzy stali na obu wieżach (tej mojej i innej) i patrzyli na morze czy zatokę, jak coś widzieli to mierzyli kąty do tego i podawali dalej, a tam używając triangulacji ustalano jak daleko to to jest i można było wycelować armatę... Zamknięto to po ~20 latach, w latach 70 gdy radary były dużo lepsze i nie trzeba było się tak w to bawić. 

Nie wiem czy mądrze zrobiłem, że na to wlazłem, ale nie było znaków by nie wchodzić (w Helu jest taki znak to nie wlazłem tam na wieżę te kilka lat temu - ja jestem legalista), to wlazłem i nie zleciałem.

Z innych ładnych i fajnych rzeczy.
Był Apple event - nadal nie wiem czy chcę iPhone 18 Pro Max... czy i mój 17 Pro Max wystarczy, to samo z Watch Ultra 4.
iPhone Duo jest ciekawy, ale jakoś mi się na razie z wyglądu nie podoba (złożony). 
Urzekła mnie w nim dbałość Apple o to by jego cena w Polsce wynosiła za podstawowy model od 9999 PLN ;-) 
Jeszcze może iPhone 18 Pro Max mnie przekona bo podobno aparat jest nawet lepszy niż w 17 Pro Max, ale w Duo jest słabszy... jakoś wolałbym by Google wypuściło u nas Pixel Fold.

A i dziś kolejny odcinek Reachera :-) A jutro powinien być audiobook z nową książką ze świata Bobiverse :-)


Podobne postybeta
To działa!!! Wykryło mi dostępność Samertajm :-)
PayPal - rozczarowuje
10 milionów pięter...
Historia jednego #....
Czemu oglądam filmy i seriale po angielsku z napisami po angielsku

wtorek, września 08, 2026

Ładny lis :-)

Z ładnych rzeczy mam jeszcze lisa, który mnie totalnie ignorował ;-)


Jakoś jednak nie mam serca odganiać. 
Choć ten chyba uznał, że ani go nie chcę zjeść, ani nie chcę mu/jej dać jeść, ani sam się nie dam zjeść ;-)


Podobne postybeta
Dalsze szukanie ładnych rzeczy ;-)
Zbierając ładne rzeczy ;-)
Budzik zagłady...
Obserwacje z prakacji
Kolejny dzień tygodnia ładnych/fajnych rzeczy