poniedziałek, czerwca 29, 2020

A może by tak zacząć zamykać przeglądarkę? ;-)

Dotarło do mnie, że na moich komputerach przycisk do zamknięcia okienka przeglądarki jest totalnie pozbawiony sensu istnienia.

Nigdy go nie przyciskam (ani nie robię CTRL/CMD-W na ostatnim oknie, ba szczerze to rzadko robię to na jakimkolwiek oknie ;-))

Jeśli przeglądarka mi się zamyka to przez to, że się restartuje po updacie, albo rzadziej gdy muszę komputer zresetować.

Fakt, są jeszcze inne aplikacje które tak u mnie mają, Spotify, IntelliJ, iTerm, zwykle też Atom i Notion, ale bądźmy szczerzy w nich spędzam znacznie mniej czasu ;-)

I teraz mnie kusi by może dla testu zacząć wyłączać przeglądarkę? 
Fakt mam w niej e-mail, kalendarz i inne rzeczy, ale momentami mam wrażenie, że przez to, że wystarczy w niej zrobić CTRL/CMD-T i wpisać np. adres strony z newsami to ta przeglądarka kieruje moją uwagę, a nie ja.
To była przewaga IE i jego braku tabek ;-) 
Używanie go było dużo trudniejsze i przez to człowiek mniej może szedł za "ciągiem" z przeglądarki ;-)

Na razie mnie kusi ;-)

Btw. na telefonie przeglądarkę mam już dawno schowaną i ogólnie staram się wyrzucić z pierwszego ekranu wszystkie "bezmyślne wypełniacze czasu". 
Teraz wygląda mój ekran w telefonie tak:


Moja nadzieja jest taka, że jak będę miał telefon jako jedyne urządzenie i będę się nudził to szybciej zajrzę do Kindle'a czy Pocket'a niż do apek które mam schowane ;-)

Ale to taka dygresja.



Podobne postybeta
Starzeję się ;-)
Jak Chrome Firefoksa ruguje.....
Migracja z blog.pl do blogger.com
Wolne komputery nie pozwalają się skupić....
OAuth mnie denerwuje ;-)

Wybory

Przeglądałem od rana Twittera i #bazarek.

Czekałem na 18 gdy skończył mi się dyżur on-call'a. Gdy się skończył poszedłem i zagłosowałem.

O 21 zajrzałem na TVN24 żeby zobaczyć wieczór wyborczy i mnie cholera wzięła.

To odliczanie do pokazania wyników, taka "świetnia zabawa", budowanie napięcia.

Z tym, że jednak chodzi o wybór tego w jakim kierunku pójdzie Polska.

Kolejne 5 lat Dudy to w mojej ocenie dalsza marginalizacja Polski, jeszcze większe rozwalenie systemu emerytalnego (do momentu gdy PiS przegłosował obniżenia wieku emerytalnego wierzyłem, że płacenie ZUSu ma sens, teraz nadal płacę max ile się da, ale nie wierzę żebym miał coś znaczącego dostać od ZUS w przyszłości), jeszcze większa polaryzacja i zwiększanie szansy na to, że Polacy wymrą*.

Głosowałem na Trzaskowskiego, bo Biedroń który mógłby być moim kandydatem jako ktoś z lewicy był niewidoczny. Więcej o nim słyszałem w kampanii samorządowej parę lat temu gdy startował na prezydenta Słupska, niż teraz gdy startował na prezydenta Polski (a choć Słupsk jest napewno pięknym miastem, to jednak medialnie powinno go być widać bardziej chyba teraz).

Teraz 2 tygodnie i IMHO jest szansa, ale taka fifty-fifty.... To tego niezależnie kto wygra to będzie to raczej wygrana dość niewielka, wynosząca 1-2% głosów, jakieś 400-500 tysięcy ludzi. W skali dość dużego kraju jak Polska to niewiele. 
Wolałbym coś co jest nierealne, ale jednak byłoby lepsze dla wszystkich, nawet dla przegranych ;-) 60% dla Trzaskowskiego, 40% dla Dudy ;-)

Najchętniej 12 lipca gdy będzie druga tura, poszedłbym po prostu zagłosować i chciałbym poznać wynik dopiero gdy będzie już wiadomo.... bo przy tak małej różnicy jakiej się spodziewam w drugiej turze jak exit poll powie, że wygrał A, to nadal będzie dość duża szansa, że jednak wygra B i to wszystko tylko mnie będzie denerwować.




* - to jest mój wniosek po przeczytaniu Sapiens, w świecie w którym jest taka konkurencja jaka jest tylko kilka narodów wyrobi sobie pozycję do istnienia w przyszłości, inne jeśli chodzi o ludzi nadal będą istniały, ale ich wpływ kulturowy i naukowy będzie malał. Stąd jak nasi rządzący będą Polskę zamykać to znaczenie Polski i Polaków będzie maleć, najpierw elity, a później reszta społeczeństwa zaczną żyć inną kulturą i używać innego języka. Nie teraz, nie za 50 lat, ale za 150 albo 300 może, a za 1000 niemal napewno. No i Polacy "wymrą", zostanie po prostu grupa ludzi mówiących po jakiemuś, która genetycznie będzie miała więcej genów "polskich" (charakterystycznych dla tego regionu), ale może i jakiś przyszły noblista będzie się nazywał Kowalsky czy podobnie, może będzie pochodził z Krakowa czy Warszawy (albo miast które się tak kiedyś nazywały) ale będzie mówił np. po angielsku, albo w mieszance angielskiego z niemieckim, nie po polsku. A to mimo wszystko smutne.



Podobne postybeta
Chyba czas na cyfrowy detoks ;-)
Dieta informacyjna przed wyborami
Zlikwidowali mi tramwaj :-(
Jak tak dalej pójdzie to Polacy wymrą....
Sprzeczność ;-)

środa, czerwca 24, 2020

"Odstawianie" telefonu ;-)

Zrobiłem jakiś czas temu eksperyment, schowałem na telefonie wszystkie aplikacje, które można było użyć jako takie szybkie przerywniki dnia, czyli te apki które się otwiera kiedy człowiek się nudzi.

Dla mnie to były Wyborcza, GMAIL, Play Store i Chrome.

Nadal mam je na telefonie, ale żeby ich użyć muszę iść do aplikacji i znaleźć odpowiednią, lub wpisać jej nazwę czy kawałek w polu wyszukiwania.
Od jakiegoś czasu w tym samym miejscu miałem Telegrama i WhatsApp.

I wydaje mi się, że mniej ich używam.

Nadal rano po wstaniu zaglądam na Wyborczą i uruchamiam GMAILa, ale rzadziej.

Do tego staram się, gdy oglądam jakiś serial czy film, trzymać telefon daleko tak by nie sięgać do niego co jakiś czas (tu jest lekkie oszustwo, nadal mam na ręce zegarek, który mi pokazuje najważniejsze powiadomienia ;-)).

Zaryzykuje twierdzenie, że obecnie 2 najczęściej używane aplikacje na moim telefonie to PocketCast i Aparat ;-)



Podobne postybeta
Powiadomieniami w walce z uzależnienie od WhatsApp i Telegrama ;-)
A może by tak nosić drugi telefon specjalnie do on-call'a?
Już prawie, prawie i będziemy na Plutonie ;-)
Android 10 już jest :-)
Android Wear.... jaki zegarek po Moto 360 v2?

Otwarte opcje

Lubię mieć otwarte opcje.
Dziś gdy wchodzi w życie executive order Trumpa o czasowym wstrzymaniu/zatrzymaniu wiz pracowniczych jedna z opcji mi wyparowała.
Co ciekawe, to otwiera całe multum innych opcji ;-)
Chociaż poprzednia sytuacja była wygodniejsza.

Chyba będę musiał parę maili napisać w różne miejsca..... przynajmniej teraz mi się takie pomysły w głowie pojawiają, nie wiem czy jutro rano będę tak samo optymistycznie do tych pomysłów nastawiony.



Podobne postybeta
Rant śmietnikowy ;-)
Polacy - naród paserów? ;-)
Rewolucja w fizyce?
Walka z VacLagiem - start ;-)
Google zabij już Google+

niedziela, czerwca 14, 2020

Pierwsze hack'i pamięta się najlepiej ;-)

Ciekawa sprawa, hacki czy "genialne" rozwiązania które zrobiłem kilkanaście lat temu na początku "kariery" świetnie pamiętam, a takie które robiłem później pamiętam mniej ;-)
Może przez to, że te późniejsze były bardziej skomplikowane? Albo z czasem człowiek się przyzwyczaja?

Do teraz pamiętam jak przy pomocy sniffera zdobyłem waveformy dla jednego z ficzerów. Pamiętam wiele szczegółów i pewnie dziś mógłbym zrobić to samo.
Albo jak napisałem konwerter z SQL Interbase'a do Oracle (i chyba do teraz to działa ;-)). Tu też pamiętam szczegóły i mógłbym to zrobić znowu (choć chwilę musiałbym sobie porozpisywać "kształt" zapytań).
Ale już np. zmniejszenie ilości kompilacji przez kompilator wywoływany przez IntelliJ'a mi jakoś ginie. W sensie, że musiałbym zajrzeć w kod żeby to opisać. Nawet opisanie tego jest trudniejsze bo co znaczy "zmniejszenie ilości kompilacji przez kompilator"? ;-) [w skrócie chodzi o to, że czasem warto użyć kompilatora który już istnieje i zna skomplikowane klasy i nie trzeba tworzyć nowego, choć to jest domyślne zachowanie IntelliJ'a ;-) i co najlepsze to jest dopiero druga wersja tego co napisałem bo nie pamiętałem nawet całego problemu i dopiero jego opisanie mnie naprowadziło ;-)]

A może chodzi też o to, że ogólnie developerzy jako całość stają się bardziej konserwatywni?

Teraz próba napisania czegoś samemu spotka się z silnym atakiem "to trzeba użyć z biblioteki". Przez co zamiast rozwiązywać problem często trzeba wprowadzić nowy ;-)



Podobne postybeta
Średnia vs. mediana
Monitorujemy cenę IntelliJ'a ;-)
Hackowanie organizacyjno-projektowe ;-)
Konwerter, Nexus One i Bayes ;-) czyli co mi głowę zawracało w ciągu ostatnich paru dni ;-)
32 bity vs. 64 bity, tym razem C++ ;-)

Szukanie wroga

Hmm... przez parę miesięcy w 2018 roku mieszkałem w San Francisco, czyli podobno mekce LGBT na świecie, a przynajmniej w USA.
Podobno 6.2% mieszkańców San Francisco identyfikuje się jako LGBT.
I teraz słyszę od posłów PiS, że podobno LGBT oznacza "Bieganie z gołym biustem i genitaliami po ulicy" jak to powiedział poseł Czarnka z PiS.
No i ja nic takiego nie widziałem.

W mieście jest dużo tęczowych flag, jest nawet coś takiego za Apple Store na Union Square:


I jak widać dzieci mają świetną zabawę włażąc na to ;-)

Ba, raz nawet jechałem windą z 2 facetami, którzy byli ze sobą i się trzymali za ręce i jedynie napastował mnie ich piec bo fajnie wyglądał i się na niego popatrzałem więc chciał mnie obwąchać ;-)

Włóczyłem się po mieście i łaziłem w różne miejsca i nigdzie nie widziałem nikogo biegającego z gołym biustem czy genitaliami.

Najbliżej tego było na Embarcadero gdzie zdarzyło mi się widzieć laskę w sportowym obcisłym ubraniu biegnącą i pchającą przed sobą wózek i faceta, który też pchał wózek ale biegł bez koszuli. Oba wózki były z dziećmi ;-)

Chociaż z drugiej strony rozumiem. Rząd PiS i Duda dali i dają ciała w walce z COVID-19, więc próbują zmienić kampanię w szukanie nowego wroga.
Przez chwilę to byli górnicy bo to "przez nich" rosła nam liczba nowych zachorowań. Ale LGBT jest łatwiejsze, bo górnika każdy widział, chociażby w TV i trudno mu dodać jakieś rogi czy coś w tym stylu, więc LGBT się łatwiej nadaje.
Ciekawe czy jak przyjdzie susza i rolnicy się będą dopominali pomocy to czy PiS wtedy zacznie atakować rolników, przecież płaci im zagranica ;-) bo niedość, że dostają kasę z UE to jeszcze sprzedają polskie płody rolne zagranicę!




Podobne postybeta
Telefon antywycieczkowy ;-)
Niezdecydowany tramawaj
Amerykański zegarek jest trudny ;-)
Nowomowa
Roboty i Android...

niedziela, czerwca 07, 2020

Workflow dla Alfreda do dodawania tasków z projektami i labelkami do Todoista :-)

Pogoda nie chce współpracować ;-) więc postanowiłem wrzucić na GitHub'a mój workflow dla Alfreda, który pozwala na dodawanie tasków do Todoist wraz ze skierowaniem takiego taska do odpowiedniego projektu i dodaniem doń wskazanych labelek ;-)


Kod skryptów w Pythonie jest dostępny w katalogu src, nie jest to jakiś piękny Python, ale mnie wystarcza :-)

Jak ktoś zainteresowany to zapraszam na Githuba ;-)



Podobne postybeta
Alfred + Todoist i wysyłanie tasków do projektu, a nie tylko do Inbox'a ;-)
Wygoda a post-PC ;-)
OOo2GD - zabawa w dodawanie folderów
Rok Darwina czas zacząć :-)
Duże obrazki w Bloggeroidzie