środa, czerwca 27, 2007

O szukaniu dziury w całym [układzie ;-)]

Czy dokładniejsza znajomość rozwiązania pomaga nam w pełniejszym zrozumieniu?

Gdy patrzymy teraz na Układ Okresowy Pierwiastków to zwykle widzimy tylko kolory, coś nam tam jeszcze ze szkoły w głowie siedzi więc pamiętamy, że po prawej ostatnia grupa to gazy szlachetne, po lewej metale i wodór, do tego wszystkie strasznie reaktywne. Jak ktoś naprawdę uważał, albo miał lepszą pamięć to pamięta jeszcze czemu gazy szlachetne są szlachetne, a czemu pierwsza grupa jest taka reaktywna.



[za http://en.wikipedia.org/wiki/Periodic_table]

Umyka nam jednak zwykle zrozumienie czemu pierwiastki są takie jakie są, czemu azot czy węgiel są tak różne od tlenu. Gubimy gdzieś całe prawo okresowości, czyli całe clue Układu.

A jak na układ pierwiastków patrzeli ludzie którzy go tworzyli? Mendelejew miał garstkę pierwiastków które rozłożył sobie w układzie. Dostrzegł podobieństwa między grupami, zrozumiał ich konsekwencje. Następni napędzani pewnie zaś byli lukami w wiedzy, które w przypadku Układu Okresowego były faktycznymi lukami w układzie.

A jak na to patrzał ktoś kto wiedział co to Układ Okresowy, ale nie był naukowcem? Czy te dziury w układzie nie wskazywały na jego clue - na okresowość? Na to, że atomy mają pewne właściwości i to z pewnych powodów?

Dla nas układ jest kompletny, co jakiś czas dopisują kolejne pierwiastki na jego końcu, ostatnio musieli nawet nową linię dodać ;-) Ale nie ma już w nim luk, a przez to choć go widzimy to chyba nie do końca rozumiemy.

Może szukanie dziury w całym nie jest więc takim głupim zajęciem? ;-)


Podobne postybeta
Wścibskość ludzka nie zna granic, czyli jak ludzie prześladują węgiel ;-)
Dinozaur w domu ;-)
Powiedziony przez GPS ;-)
Jak oszczędzić na biletach w krakowskim MPK? ;-)
A jednak jest nadzieja :-)