Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Chromebook. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Chromebook. Pokaż wszystkie posty

sobota, lutego 22, 2014

Wyjazd bez Chromebooka wskazuje jego użyteczność ;-)

Służbowy wyjazd do UK utwierdził mnie w przekonaniu, że Chromebook ma sens.
Choć trzeba przyznać, że tym razem wnioskowanie jest nie wprost ;-)
Bo tym razem jadąc do UK nie wziąłem ze sobą Chrombooka i było trudno ;-)

Laptop z Ubuntu świetnie nadaje się do biura i pracy, ale przeglądanie na nim na szybko poczty czy stron WWW jest jak strzelanie do komara z armaty. Da się, ale wycelować trudno.
Jest to po prostu mniej wygodne.

Tablet niby sprawdza się lepiej, ale nadal nie czuję się najlepiej przeglądając WWW na tablecie. Jednak jakoś web jeszcze nie jest tam taki jak być powinien.

Dlatego brakowało mi mojego Chromebooka w UK ;-) i to utwierdza mnie w przekonaniu, że Chromebook to dobry pomysł.



Podobne postybeta
"Praca" na stojąco i Chromebook - to działa :-)
Chromebook w praniu, czyli tam i z powrotem, Kraków - Londyn - Kraków w 30 godzin
Rule w Outlook = ZUO
Ładne rzeczy
Chromebook - filmy już działają :-)

wtorek, września 24, 2013

Chromebook bez "ż" jest trudny w użytkowaniu...

Mój Chromebook choruje, coś w ostatnim updacie w kanale beta sprawiło, że zaczął mieć dwa problemy.
Pierwszy, bardziej odczuwalny to brak literki "ż"....
Gdy próbuję jej użyć pisząc na stronie WWW, czy w jakiejś aplikacji to włącza mi się ficzer zwany "potwierdzenie głosowe", który normalnie włącza się przy pomocy CTRL-ALT-Z.... a "ż" robi się przy pomocy ALT GR-Z (czyli prawy alt i z).
Co najciekawsze to nieszczęsne "ż" można swobodnie wpisać w pasku adresu.... (zresztą stąd je mam ;-) teraz pisząc ten tekst gdy chcę użyć "ż" to robię CTRL-V wklejając je ;-))
Zgłosiłem problem, acz nie stworzyłem issue i nie wiem czy ktoś mu się nawet przygląda....
Drugi problem jest może i straszniejszy, ale mniej widoczny.
Zaraz po zabootowaniu, gdy się już zaloguję wszystko zaczyna się uruchamiać, nagle ekran staje się czarny i trwa to z 2 minuty albo i dłuż i jak już człowiek myśli, że się coś popsuło pojawia się to co powinno... po czym Chrome się wywala i uruchamia z info o wywaleniu....
To też zgłosiłem i też nie wiem czy ktoś się temu nawet przygląda ;-)

Kanał beta ma swoje prawa... aż strach pomyśleć gdybym był na dev ;-)


Podobne postybeta
Całkowicie testowy post z Androida :-)
Sudoku - atak pierwszy wersja 2 ;-)
Ewolucja Buzz Troll Remover'a ;-) - czyli nad czym teraz pracuję
PKO BP ssie
OS X, ładny cholernik jest.... ale nie idealny ;-)

czwartek, września 12, 2013

Czemu używam częściej Chromebooka niż netbooka z Windows?

Dlatego :-)


Jak widać Chromebook nadaje się do używania po mniej więcej 3-4 sekundach od otwarcia, netbook z Windowsem po mniej więcej 20 sekundach.
Mogę oczywiście skonfigurować netbooka tak by przypomniał Chromebooka, usunąć hasło (chyba się da w Windows 8, chociaż głowy nie dam), ale nadal będzie wolniejszy w tym jednym aspekcie, czasie po jakim od otwarcia mogę go używać :-)

Przy okazji podziwiam wszystkich ludzi robiących filmy "technologiczne" na YouTube, to tutaj wymagało 4 prób, żadna nie wyglądała najlepiej, trzeba było sprzątnąć kawałek miejsca spania by móc zestawić "stanowisko", a i tak z niedopatrzeniami. Statyw się ruszał i w ogóle zużyłem na to z 15 minut, by zrobić 30 sekund takiego sobie filmiku bez montażu ;-) to pewnie można założyć, że taki profesjonalny YouTuber robi 1 minutę filmu w pół godziny, do tego przygotowuje tekst co zajmuje z 5 minut na 1 minutę gadania. Czyli 5 minutowy filmik to najmniej 3 godziny pracy... Podziwiam :-)


Podobne postybeta
Przeszedłem już w tym roku 2061.5 km :-)
Uaktualnienie do Windows 8 - skorzystać czy nie?
No i jest problem natury logistyczno-temporalnej....
Galileoskop złożony ;-)
Galileoskopy w Polsce

środa, sierpnia 14, 2013

Programowanie na Chromebooku :-)

Da się :-)

Okazuje się, że na Chromebooku dość swobodnie można pisać Packaged Apps dla Chrome.

Wystarczy zainstalować z Chrome Web Store aplikację Text.


Jak widać na zrzucie ekranu, pliki przechowujemy sobie na dysku Chromebooka (można też na Google Drive, chociaż lokalny dysk ma przewagę polegającą na tym, że można lokalnie testować aplikacje przechowywane na lokalnym dysku :-))
Tworzymy sobie odpowiednie pliki, polecam użyć HelloWorld z przykładów dla Packaged Apps.

Teraz trzeba jeszcze przejść do rozszerzeń i zaznaczyć tam checkbox Trybu programisty.
Po zaznaczeniu tego checkboksa ujrzymy 2 guziczki, "Wczytaj rozszerzenie bez pakietu..." i "Umieść rozszerzenie w pakiecie...".
Używamy pierwszego, czyli "Wczytaj rozszerzenie bez pakietu..." i nawigujemy do katalogu z naszym kodem.

I od teraz możemy uruchamiać aplikację, którą developujemy.

Tak samo można pracować z rozszerzeniami dla Chrome :-)

Praktycznie to samo można zrobić w każdym Chrome, nie tylko w Chrome OS.

Podobne postybeta
Zamotka
Olśnienie... chyba wiem jak zrobić R-Drive [czyli dysk R:\ będący "obrazem" Google Docs ;-)]
Bloggeroid na Chrome OS - to działa... czasami ;-)
Chromebook vs netbook z Windows 8 ;-) - pierwsze wrażenia
"Zarabianie" w sieci, czyli jak zarobić olewając etykę

poniedziałek, lipca 15, 2013

Chromebook - filmy już działają :-)

Gdy kupiłem Chromebooka i zacząłem go używać znalazłem jeden poważny problem w użyciu Chromebooka w trakcie wyjazdów.

Źle odtwarzał filmy.

Było to jednak jakiś czas temu i z 2 wersje Chrome OS temu ;-)

Sprawdziłem dziś i jest lepiej :-) Dużo lepiej, filmy da się oglądać, chociaż jeszcze nie wszystkie. Czasami dźwięku nie słychać, co sugeruje jakieś problemy z kodekami, ale jest o wiele lepiej niż było jakiś czas temu.

Podobne postybeta
Nie, to brak HDCP 2.2, a nie backdrop nie służy Chromecastowi Ultra ;-)
Chromebook jednak żyje :-)
Chromebook i jego wady
Wyjazd bez Chromebooka wskazuje jego użyteczność ;-)
"Praca" na stojąco i Chromebook - to działa :-)

sobota, maja 25, 2013

Chromebook w praniu, czyli tam i z powrotem, Kraków - Londyn - Kraków w 30 godzin

W moją jednodniową wyprawę do Londynu zabrałem telefon, tablet, Kindle i Chromebooka.
Telefon spełniał rolę nie tylko telefonu, ale i modemu dla Chromebooka i tabletu (tu taki hint pakiet Wszędzie w sieci od T-Mobile, za 99 PLN mamy 500 MB sieci).
Kindle w ogóle nie używałem bo miałem papierową książkę, a ta jest w samolocie o wiele wygodniejsza.

Biorąc Chromebooka odczuwałem pewien niepokój, czy mi wystarczy.
Obawiałem się problemów z dostępem do sieci i ogólnej małej użyteczności.

Myliłem się :-)

Przez większość czasu korzystając z komputera korzystamy tak naprawdę głównie z przeglądarki, procent czasu jaki spędzamy z przeglądarką zależy, ale jeśli jest to niezawodowe wykorzystanie komputera to poza graczami i filmooglądaczami będzie to pewnie 90-99% czasu.
Tak i było w moim przypadku. Tu więc Chromebook nie powodował żadnych problemów.

W celach bardziej "profesjonalnych" także się jednak sprawdza ;-)
Np. gdy musimy wykonać prezentację, a w miejscu gdzie to się ma odbyć nie ma komputera.....
Gdy mamy prezentację na Google Docs, Prezi czy w innym podobnym narzędziu to nie ma problemu ;-)
W przypadku Google Docs nie trzeba mieć nawet sieci, wystarczy mieć włączony tryb off-line.
Sam tak zrobiłem :-)

Na lotnisku Chromebook także ma sens, bo dzięki temu że miałem Chromebooka zamiast pełnego laptopa byłem w stanie zmieścić się z całą elektroniką w 1 tacce. A to coś ;-)
Oczywiście w samym Londynie tak mnie to ucieszyło, że zapomniałem zdjąć paska i zacząłem piszczeć na bramce... przez co musiałem oddać buty i pasek do ponownego prześwietlenia, a mnie samego przeszukano i sprawdzono wykrywaczem metali. Ale to już są uroki sklerozy.

Ogólnie jestem bardzo zadowolony z Chrombooka, bo sprawdził się wręcz znakomicie.

Okazuje się, że można go spokojnie wykorzystywać rozrywkowo-profesjonalnie, tablet znów świetnie sprawdza się w hotelu gdzie można na nim zagrać w parę gier. Telefon jest niezastąpiony na lotnisku gdy chcemy zabić trochę czasu.
Dziś problemem nie jest to, że taki Chromebook czy tablet lub telefon mogą być nieużyteczne gdy są off-line, problemem jest samo bycie off-line, które odcina człowieka od sieci i to tak samo na Chromebooku jak i na "dużym" komputerze z bardziej uniwersalnym systemem operacyjnym.

Czy nam się to podoba czy nie, post-PC staje się faktem. Prosty Chromebook z tabletem i telefonem są w stanie spełnić wszystkie oczekiwania, dodatkowo zajmując mniej miejsca ;-)

Podobne postybeta
Słuchawki złe
Wyjazd bez Chromebooka wskazuje jego użyteczność ;-)
Chromebook vs netbook z Windows 8 ;-) - pierwsze wrażenia
"Praca" na stojąco i Chromebook - to działa :-)
Kryzysowy, pokręcony algorytm? ;-)

niedziela, kwietnia 28, 2013

3 must have dla Chrome OS ;-)

Chrome OS musi wzbogacić się o kilka rzeczy.

Pierwszą jest współpraca z Androidem (już tu kiedyś na to narzekałem).
Jeśli dziś podłącze do swojego Chromebooka Nexusa 4 czy Nexus 10 albo 7 to po prostu zaczną się ładować i tyle ;-)
Nie uzyskam żadnego dostępu do plików.
Co ciekawe podłączenie Nexus S spowoduje pokazanie się dysku USB ;-)
To wynik decyzji Google by w Androidzie nie udostępniać zawartości urządzenia jako dysku USB.

Są metody na obejście problemu, można np. na urządzeniu z Androidem zainstalować soft, który pozwoli na dostęp do plików przez HTTP, ale to półśrodek.

Lepsze zarządzanie monitorami.
Podpiąłem dziś do Chromebooka monitor zewnętrzny.
Wszystko działało od kopa, od razu się ekran rozszerzył. To plus.

Minusem jest to, że chociaż złącze HDMI i VGA są po lewej stronie chromebooka, czyli monitor też stoi po lewej jego stronie to sam ekran monitora stał się ekranem prawym... czyli by przejść kursorem na ekran po lewej, trzeba było przesuwać kursor w prawo....
W ustawieniach można zmienić domyślny ekran, nie udało mi się jednak znaleźć opcji pozwalającej na zmianę kolejności ekranów i to kolejna rzecz, która by się przydała.

Lepsze odtwarzanie plików lokalnych.
Teraz dobrze działa przeglądanie obrazków, słuchanie muzyki jest takie sobie, filmów się nie da oglądać (najmniej na Acer C7). Filmy się straszliwie rwą.
Nikt raczej nie będzie Chromebooka używał do oglądania filmów, ale teraz wynika to nie z niesprzyjającego form factor, ale z faktu, że się po prostu nie da ;-)

To są 3 podstawowe rzeczy, które trzeba poprawić.

Tak btw. pod koniec maja najpewniej będę miał wyjazd na który w chwili obecnej planuję zabrać tylko Chromebooka, zobaczę więc jak się sprawdza w boju ;-)

Podobne postybeta
Chromebook vs netbook z Windows 8 ;-) - pierwsze wrażenia
Smartofny są kpiną ze swojej mocy, to superkomputery do oglądania przygłupich filmów
Podsłuchiwanie Chrome ;-)
Biurko
Foldery

czwartek, kwietnia 11, 2013

"Praca" na stojąco i Chromebook - to działa :-)

Od kilku dni próbuję używać Chrombooka na stojąco i przyznać muszę, że wydaje się to być bardziej wygodne niż używanie Chromebooka na łóżku.
Za mały mam brzuch by móc go używać za wygodną podpórkę pod netbooka ;-)


Dodatkowo wydaje się, że stojąc łatwiej się pisze.
Łatwiej się też skupić i nie ryzykuje się też tego, że za chwilę odwróci się głowę na bok i wpadnie w objęcia Morfeusza ;-)


Podobne postybeta
Matrix
Praca z komputerem na stojąco...
Praca na stojąco - wersja pro ;-)
Wyjazd bez Chromebooka wskazuje jego użyteczność ;-)
Cywlizacja? ;-)

środa, kwietnia 10, 2013

Chromebook i jego wady

Na razie znalazłem jedną, dość oczywistą ;-)
Mimo wszystkich zapewnień, że aplikacje webowe mogą działać gdy nie ma się dostępu do sieci, Chromebok bez sieci zmienia się w kosztowny i niezbyt praktyczny grzejnik ;-)
OK, można sobie jeszcze pooglądać zdjęcia lub posłuchać plików zgromadzonych na dysku Chromebooka.
To wszystko.

Dziś się o tym przekonałem gdy chciałem sobie poużywać Chromebooka, a ten złośliwie nie chciał się podpiąć do mojej sieci WiFi. Można sobie wtedy było kilkać, przerzucać okna i nic, to było wszystko ;-)

Widać tutaj szerokie pole do popisu do programistów ;-)


Podobne postybeta
Galileoskop
Przerabiamy komputer w grzejnik ;-)
Pożytki z niedosypiania?
Lepsze formatowanie kodu w Obsidian'ie - trick
FeedBurner -> Google = (no title) ?

czwartek, kwietnia 04, 2013

Chromebook vs netbook z Windows 8 ;-) - pierwsze wrażenia

Chodził za mną Chromebook i w końcu wymusił swoje przybycie ;-)
Jako argumentu w przekonywaniu siebie samego by go sobie kupić użyłem tego, że razem z tym modelem przyszło 100 GB w Google Drive przez 2 lata ;-)

Jego konkurentem jest netbook z Windows 8 (oryginalnie z Windows 7, ale później zaktualizowałem...)

Z jednej strony mamy Chromebooka Acer C7 Chromebook, z drugiej Acer Aspire One 720.

Ich obudowy są niemal identyczne.

Chromebook wygląda tak:

A Acer Aspire One tak:


Są tak podobne, że mogą się wymieniać zasilaczem ;-)

W Chromebooku siedzi 2 rdzeniowy Intel Celeron 1.1 GHz, w netbooku także dwurdzeniowy AMD C-60.
Zgodnie z wynikami testów Celeron jest 2-2.5 raza szybszy co widać.

C7 przychodzi z 3 GB RAM, netbook oryginalnie chyba z 2 GB, ale mój ma 8 GB RAM ;-)

Oba mają dyski twarde o pojemności 320 GB.

Co do obudowy to mnie się bardziej ta Chromebooka podoba. Taka jakaś ładniejsza jest. 

Chromebook wygrywa też w czasie uruchomienia. Windows 8 na netbooku potrzebuje 30-50 sekund na uruchomienie, później trzeba się zalogować, ląduje się w kafelkach, trzeba kliknąć Windows-D, uruchomić Chrome i tak dalej. 
Chromebook po chwili bootowania prosi o hasło i już wszystko działa.

Gdy się komputer zamknie i ponownie otworzy to w netbooku trzeba się zalogować, w Chromebooku działa to tak, że zaraz po otwarciu klapki mamy to co było wcześniej. Zapewne można ustawić sobie hasło, ale nie próbowałem ;-)

Mnie bardziej pasuje klawiatura Chromebooka, ale to pewnie zależy od osobistych preferencji.

Chromebook wygrywa jeśli chodzi o interfejs. Gdy przypadkiem przejedzie się palcem po touchpadzie to nie wyskakują żadne charmy i inne straszne rzeczy z Windows 8.
Dodatkowo choć klawiatura w Chromebooku jest inna, człowiek bardzo szybko się do niej przyzwyczaja
Np. w Chromebooku otwartą kartę zamykamy przy pomocy CTRL-W, a nie CTRL-F4. Zresztą ten sam skrót z CTRL-W działa też w Chrome na Windows.
Na klawiaturze mamy w górnym rzędzie zestaw klawiszy funkcyjnych, które służą do nawigacji w przeglądarce, do przełączania się między trybami pracy ona i między oknami, oraz do sterowania jasnością i głośnością, jest też guziczek do włączenia/wyłączenia WiFi


Zwykłe laptopy czy netbooki mają większość tych rzeczy poza klawiszami do nawigacji.

Co ciekawe touchpad nie ma żadnego guzika, a jednak dość łatwo jest go opanować. Najważniejsze jest by pamiętać, że prawy klik to klik dwoma palcami :-) i że scroll także wykonuje się dwoma palcami.

Oczywiście na Chromebooku nie uruchomimy żadnej zwykłej desktopowej aplikacji. Dla niektórych może to być olbrzymi problem, dla innych żaden.
Sam widzę, że na netbooku używałem praktycznie tylko Chrome i Spotify... Spotify ma wersję webową i to rozwiązuje problem na Chromebooku.
Możliwe też, że będzie mi brakować Total Commandera, którego używałem do zabaw z plikami. W Chromebooku jest jakiś program do plików, ale szczerze nie miałem jeszcze okazji się nim pobawić.

Z Chromebookiem przychodzą też bonusy, jednym z nich jest to o czym pisałem wyżej, czyli 2 lata ze 100 GB w Google. Ciekawe jak będzie wyglądało wyłączenie tych 100 GB po 2 latach ;-)
Dodatkowym bonusem jest 12 sesji lub godzin używania WiFi w samolocie... ale tylko i wyłącznie lotach krajowych w USA. Czyli dla nas praktycznie nieprzydatne :-)
Taki lot odbyłem raz w życiu, a na pokładzie autobusu...  wróć samolotu (o wyglądzie autobusu) American Airline najpewniej nie było żadnego WiFi ;-)

Po tych paru godzinach z Chromebookiem, wygrywa on dla mnie z netbookiem z Windows 8.
Chyba wolę by świat poszedł w tym kierunku ;-)



Podobne postybeta
3 must have dla Chrome OS ;-)
Laptop
Dzień z frontu ;-)
Praca z komputerem na stojąco...
Wolne komputery nie pozwalają się skupić....