piątek, lutego 15, 2008

Nauka, głupcze

Ciekawy artykuł na witrynie Newsweeka - Nauka, głupcze.

Czytając go przypomniało mi się masę miejsc gdzie różni "eksperci" biadolili, że szkoły wyższe nie kształcą do zawodu, tylko marnują czas na jakąś nieprzydatną nikomu teorię. Zawsze mnie to dziwiło. Bo ja chyba inaczej pojmuje studia wyższe. To nie są studia zawodowe, a otarcie się o Naukę. A że inżynier by być dobrym inżynierem potrzebuje tego otarcia to już inna sprawa.

W końcu kto by chciał iść do lekarza, który działa wg. sylabusa "katar, ból głowy i gardła - przepisz Bioparox", lepiej trafić do takiego który sprawdzi co może być przyczyną kataru, bólu głowy i gardła. Czyli przeprowadzi badanie. Do tej pierwszej rzeczy wystarczy felczer, taki technik w dziedzinie medycyny. Do drugiej potrzeba kogoś kto zna masę "niepotrzebnej teorii".

Dodatkowo ta "niepotrzebna teoria" służy do eliminacji ze studiów ludzi, którzy ich nie powinni skończyć, zresztą z tych samych powodów na maturze powinna być matematyka - jeżeli ktoś nie jest w stanie nauczyć się jej na poziomie pozwalającym skończyć liceum - nie powinien mieć matury. Inaczej matura będzie niż nieznaczącym świstkiem, zresztą już jest. Dyplomy wielu "uczelni" też już się tym stają.

Studia mają otworzyć głowę, a nie przygotować do pracy. Zresztą dziwna sprawa, większość tych którym studia otwierają głowę, później się świetnie w pracy sprawdza, a ci którzy się chcieli nauczyć zawodu już nie zawsze :-)


Podobne postybeta
Studia wyższe
Religia zamiast matematyki?
Zakład MENu
Praca po studiach
Przyroda...