piątek, stycznia 07, 2022

Czemu po szczepieniu miejsce gdzie nas szczepiono może boleć?

Nie wiem jak Wy, ale ja jestem po 3 Fauci ouchi* aka 3 dziabie ;-) albo jeszcze inaczej po 3 dawce szczepienia przeciw COVID-19.

No i chociaż to było 2 dni temu to jak dotknę ramienia to czuję ból (nie duży, ale jednak). Czemu?

Bo to jest potrzebne ;-) tzn. może nie tak ;-)
Ale w dużym uproszczeniu szczepionka dostarcza przykładów jak wygląda coś "złego" co układ odpornościowy powinien tępić.

To coś może dotrzeć w różnych postaciach, a to jako fragmenty wirusa (zabitego i pociętego), albo osłabiona wersja wirusa, albo jak w przypadku nowych seksownych szczepionek mRNA ;-) jako instrukcja dla komórek jak robić "kolce" COVID-19.

Ale sama obecność "przykładów" to nie jest wszystko. Bo jak to jest coś nowego to skąd układ odpornościowy ma wiedzieć, że to jest coś złego?

Po to w szczepionce bywa coś co wywołuje stan zapalny, wtedy komórki szaleją i wydzielają cytokiny które dla komórek dendrycznych znaczą, że coś się źle dzieje i, że trzeba zbierać próbki tego co w danym kawałku organizmu lata i jak się już uzbiera to trzeba to zanieść do najbliższych węzłów chłonnych gdzie próbki tego co się napatoczyło w okolicy ze stanem zapalnym są prezentowane limfocytom T.

I właśnie to "ała" to zwykle stan zapalny, który jest sygnałem dla układu odpornościowego, że coś jest nieteges i trzeba się przyjrzeć :-)

To oczywiście uproszczenie, uproszczenia :-) ale i tak dobrze wiedzieć :-)

Więcej w Immune: A Journey into the Mysterious System That Keeps You Alive :-) [i nie, nie kupujcie wersji Kindle, papierową się da czytać, a ta Kindle'owa nie działa np. na iPadach ;-)]


* - bardzo mi się podoba nazwa używana w USA czyli Fauci ouchi ;-) czyli "ała Fauciego" ;-)




Podobne postybeta
Państwo wybiórczo opiekuńcze ;-)
Jak ogarnąć ładowanie kilku iPadów i Macbooków, tak by nie były non-stop na ładowarce, ale by zawsze w nich było na tyle prądu by się ich choć trochę dało poużywać? ;-)
Fauci ouchie - mam i ja ;-)
Dobrze, że Tusk wygrał
Jest coraz gorzej i będzie jeszcze gorzej 

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz