Moje projekty / OpenOffice.org2GoogleDocs / Bloggeroid / Gadacz / Chrome2Chrome / Kontakt ze mną   

sobota, czerwca 04, 2011

Kraków - miasto dla Pogromcy ;-)

Dawno temu na liście dyskusyjnej buffy-pl tworzyliśmy Polską Pogromczynię, czyli naszą słowiańską odpowiedź na Buffy ;-)
Opowiadanie poszło w złą stronę, ale to szczegół ;-)
Ważne, że już jestem pewien gdzie Polska Pogromczyni mieszkać powinna ;-) W Krakowie.
Sam Kopiec Kraka i Smocza Jama dają dużo do gromienia, ale skoro istnieją tu takie domy:


To nie może istnieć miasto bardziej dogodne dla Polskiej Pogromczyni ;-)

posted from Bloggeroid



Podobne postybeta
Sen i dziwne pytanie ;-)
Anioł Ciemności - polskie DVD :-)
DVD BtVS sezon 2
O! Pociąg ;-)
Co widuję w drodze z pracy... ;-)

piątek, czerwca 03, 2011

Bez Facebooku, programik, Galaxy Tab i parking ;-)

Z ciekawości próbuję życia bez Facebooka, to 2 dzień bez zaglądania tam i jakoś mi go nie brakuje ;-)

Zwykle zaglądałem z 5-6 razy dziennie na FB, na 1-2 minuty by zobaczyć co się dzieje, teraz tego nie robię i jakoś mnie to nie boli :-)
A, że od jakiegoś czasu używam rozszerzenia do Chroem Disconnect, które blokuje wszelkie przyciski Like i podobne to już wkrótce FB może uznać, że zaginąłem ;-)

Inna sprawa, pomysł kolega z pracy dziś podsunął na aplikację. Alkomat ;-) Podajesz ile ważysz, ile płynów wyskokowych przyjąłeś, a to to liczy ile masz wg. teorii promili ;-)
Sam nie spożywam, ale może coś takiego się na Androida rzeczywiście przyda? ;-) [jakieś opinie? ;-)]

A jak o Androidzie mowa to mi się zaczął podobać Galaxy Tab. Inny kolega z pracy kupił i to całkiem sympatyczne jest.
Istnieje poważne ryzyko, że jeżeli zejdzie poniżej 1000 złotych to się mogę skusić ;-) (w sklepie, nie na Allegro ;-)).
W ogóle się zastanawiałem czy nie zrobiłem błędu biorąc od Ery (jeszcze, już od niedzieli T-Mobile...) modem z routerem, może było nie brać i kupić takiego Galaxy Taba z 3G? Normalnie przy pomocy WiFi by mogło robić za hotspot, a poza tym byłoby tabletem......

Ze złych rzeczy jutro trzeba będzie wcześnie rano (nie wiem kiedy... czy 8 wystarczy, czy może 7??) będzie trzeba auto przestawić bo "naprawiają" parking. Źle ;-)

Podobne postybeta
2 kolejne rzeczy ;-)
Disconnect, Facebook, PayPal i wykop, czyli 1 plus i 3 minusy ;-)
Jak utrudnić życie złodziejom kart ;-)
Jestem u mechanika i mi się nudzi...
Telegram

środa, czerwca 01, 2011

Psikusy ;-)

Oto w co znalazłem dziś przerobiony mój monitor w pracy ;-)

Kolega za to znalazł miecz ognisty i masę żółtych karteczek przyklejonych do biurka ;-) i nie kryję, że się do tego przyczyniłem ;-)

Monitor przerobiony w Androida zostanie ;-)

A wszystko przez to, że wczoraj internet nawalił.

posted from Bloggeroid




Podobne postybeta
Dowcipy biurowe ;-)
Personal Kanban chyba działa
Sierpień - podsumowanie czytelnicze
Blogger i Google+ w końcu razem? ;-)
Wyrzuć 1 rzecz dziennie

Lekcja na dziś - żeby konfiguracja działała trzeba ją zapisywać i odczytywać ;-)

W sobotę i niedzielę zakodowałem wsparcie dla niekonwertowanych plików Google Docs w OOo2GD.
Dodałem też 1 ustawienie do okna konfiguracji, które pozwala zapisać które ustawienie chcemy mieć domyślnie, czy ma to być konwersja, czy jej brak.
Dodałem nawet używanie wartości z obiektu z konfiguracją do ustawiania checkbox'a w okienku uploadu.

Problem był w tym, że mogłem sobie ustawiać tą wartość w konfiguracji jak chciałem to i tak nie działało ;-)
Fakt w plikach konfiguracyjnych wszystko się zapisywało, ale później już nic nie działało.

Chociaż nie, jeszcze wczytywał tą konfigurację, ale nie używał jej dalej ;-)

Dziś zajrzałem do kodu i już wiem czemu tak było :-)

Napisałem zapisywanie stanu obiektu z konfiguracją, napisałem wczytywanie stanu obiektu z konfiguracją, użyłem nawet tego stanu w oknie uploadu. Zapomniałem jednak dodać kod, który wrzucałby do tego obiektu z konfiguracją to co użytkownik ustawił w okienku, oraz o kodzie do ustawiania konfiguracji w okienku wg. tego co było w obiekcie ;-)
Ot takie niedopatrzenie ;-)


Podobne postybeta
Olśnienie... chyba wiem jak zrobić R-Drive [czyli dysk R:\ będący "obrazem" Google Docs ;-)]
OOo2GD 2.1.0 - filtrowanie, sortowanie [dla niektórych ;-)] i bardziej *nixowe nazwy
Bloggeroidujemy ;-)
User Interface... jak ja tego nie lubię...
O wyższości Mavena nad Gradlem ;-)

poniedziałek, maja 30, 2011

Złudne poczucie bezpieczeństwa...

Pożarłem dziś ostatnie 4 ciasteczka, ale jakoś szczególnie się tym nie przejąłem. W lodówce była jeszcze torba Michałków i Trufli, więc spokojnie powinno się udać zjeść wieczorem z 2-3 cukierki.

Poszedłem przed chwilą do kuchni wiedziony chęcią zszamania cukierka..
Sięgnąłem dłonią do torby. Nic nie było z przodu, więc sięgnąłem dalej.. i dalej.. i jeszcze dalej.
Moje palce zamiast zacisnąć się na papierku ze słodką zawartością zaciskały się panicznie na powietrzu...
Po chwili odzyskałem równowagę. Wyciągnąłem pustą torbę i sięgnąłem w kierunku leżącej w lodówce też od dobrych 2 miesięcy torbie z Truflami....
Wtedy zaczął się koszmar.
Moje roztrzęsione palce znów nie mogły wyczuć upragnionego kształtu cukierka...
Po chwili dotarła do mnie straszna prawda...
Nie mam w miejscu spania nic słodkiego....

Liczba dostępnych cukierków wynosi 0. Nie 1, nie 2, a 0. Dwa mniej dwa, lub dwa mniej jeden i jeszcze jeden....

I jak tu żyć? ;-)

Dobrze, że jeszcze Cola jest ;-)

A jak się już skarżę, to wracając dziś z pracy szedłem Placem Lasoty, gdzie jest kilka bardzo ładnych willi. Później w sieci znalazłem oferty mieszkań w jednej z tych willi.
3 pokojowe mieszkanie na Placu Lasoty (bardzo ładna okolica), 96 m2 w odrestaurowanej willi w stylu art déco za 300 tysięcy... sęk w tym, że 300 tysięcy euro ;-)
Cała willa kosztuje 1.2 mln euro, co przekłada się na blisko 5 mln złotych.... Powiedzmy tak, że jakbym odkładał całą pensję to dzięki sztuczkom z jakimś oprocentowaniem pewnie doszedłbym do tej kwoty w wieku jakichś 70 paru, 80 lat (bez sztuczek musiałbym mieć blisko setkę ;-)).
Coś jest zdecydowanie nie w porządku ;-)
Znów powiem, że jakbym za każde pobranie OOo2GD dostał 10 złotych to miałbym już połowę potrzebnej mi kwoty na tą willę ;-) 385 m2 w takim miejscu Krakowa, czy bardziej Podgórza to tyle ile by mi pasowało ;-)
Teraz mam tylko "drobny" problem skąd wziąć takie pieniądze...
Jeden plus z tego, że dzięki temu nie boli mnie aż tak bardzo brak cukierka ;-) [Ha! przypomniałem sobie, że od Luxoftu dostałem na GeeCONie krówkę i mam ją chyba  kieszeni marynarki!!!! Yeah!!!]


Podobne postybeta
Historia atakuje z każdej strony w Krakowie ;-)
Co się dzieje gdy mój pierwszy samolot się spóźnia i mam mało czasu na przesiadkę?
Bez cukierków i Coli
Coca-Cola Zero i pomidory = najbardziej "odchudzająca dieta" na świecie ;-)
Nexus 4 - pierwsze wrażenia

Jak Chrome Firefoksa ruguje.....

Ruguje z moich komputerów głownie.

Firefoksa i jego protoplastów używam od czasów gdy Mozilla zaczęła wypuszczać specjalnie wersję swojego produktu, czyli samą przeglądarkę bez reszty pakietu, która wtedy nazwała się Phoenix, albo Firebird.
To był rok 2003, w 2004 byłem chyba pierwszą osobą w Motoroli w Krakowie,. która chciała zainstalować Firefoksa.
To była zawsze moja przeglądarka.

Mój dzień w pracy czy sesja z dowolnym z moich komputerów zaczynała się w 99% przypadków od uruchomienia Firefoksa.

A później przyszedł Chrome. Najpierw uruchamiałem Chrome'a dla testów. Nie spasował mi, ale szybko zaczął być taki jaki miał być. Przez dość długo miałem odpalone zwykle 2 przeglądarki, Firefoksa jako główna i Chrome do produktów Google.
Aż przyszła testowa wersja Firefoksa, która w sieci korporacyjnej nie lubiła się z HTTPS........ i zacząłem używać głównie Chrome.
Do tego pojawił się problem z pamięcią, mój firmowy laptop ma 4GB RAM, ale przez 32 bitowy system może używać tylko 2.9GB RAMu. A FF u mnie zwykle zżera z 600-900 MB....

I teraz jest tak, że często w ogóle nie uruchamiam Firefoksa, a moja przeglądarką stał się Chrome.....

Trochę mi wstyd, że mój związek z Firefoksem nie wytrzymał próby czasu...

A najlepsze jest to, że Chrome zżera więcej pamięci niż Firefox z taką samą ilością tabek, przez co jeszcze bardziej przyczynia się do tego, że muszę wyłączać Firefoksa z powodu braku pamięci ;-)


Podobne postybeta
Chrome staje się lepszy
To Update or not to update? ;-)
Złe architekty ;-)
A może by tak zacząć zamykać przeglądarkę? ;-)
Google Spreadsheest :-)

niedziela, maja 29, 2011

OO.org i Google Docs bez konwersji są tuż tuż ;-)

No to mam już pierwszy działający build OOo2GD, który wspiera pracę z Google Docs bez konwersji do ich formatu.
Dzięki temu nie tracimy formatowań, wzorów, czy czegokolwiek z plików. Po pobraniu ich z Google Docs są binarnie identyczne z tym co wysłaliśmy do Google Docs.
Tracimy jednak możliwość pracy z tymi plikami w Google Docs.

Teraz mam zgryz.
Pierwszy jest taki jak poinformować o tym użytkowników. W Release Notesach sobie to mogą umieszczać i tak ich nie czyta, nowe checkboxy też nic nie dadzą, bo od dawna mam checkboxy do updatowania, a ciągle mam użytkowników, którzy nie mają w ogóle pojęcia, że można updatować lub autoupdatować dokumenty w Google Docs. Na razie rozważam dwie opcje, wyświetlenie na początku okienka z informacją i może odesłanie do strony WWW z np. filmem na YouTube pokazującym o co biega, druga chyba lepsza, ale ciut trudniejsza do zrobienia, to dodać specjalni "hinty", takie jak Google używa w GMAILu by pokazać nowe funkcje.
Drugi jest taki, jaki nadać numer wersji ;-) Na razie roboczo jest to 2.5.0 beta, ale waham się czy ma to być 2.5.0 czy może 3.0.0 :-)
Trzeci zgryz jest taki, czy wydawać jak rozwiąże zgryzy #1 i #2, czy jeszcze wyciąć w ogóle biblioteki Google i używać tylko swoich własnych, wtedy plik będzie dużo mniejszy, zamiast 2.2 MB, będzie miał góra 300 KB.

Jak ktoś chciałby dostać wersję testową to proszę o kontakt przez mój profil Google, albo przez maila, którego znajdziecie tutaj.

Podobne postybeta
Ukradli nam przyszłość....
Marcowe książki
Google App Inventor for Android - co to będzie? ;-)
Bloggeroid - wersja 1.0 tuż, tuż ;-)
OOo2GD w liczbach ;-)

Google Docs dojrzewa :-)

Po pierwsze w przypadku API idą w kierunku tego by praca ze wszystkimi typami plików czy dokumentów była taka sama, bawię się teraz w dodawanie do OOo2GD wsparcia pracy z plikami bez konwersji do formatu Google Docs i updatowanie plików i dokumentów załatwia dokładnie ten sam kawałek kodu :-)
Nie do końca co prawda rozumiem czemu zdecydowali się by w przyszłości zrezygnować z uploadowania plików w 1 kawałku i chcą to zastąpić uploadowaniem w kawałkach (nic nie stoi na przeszkodzie by zrobić upload w 1 kawałku ;-)), ale to stosunkowo niewielka zmiana w kodzie, a ten sam praktycznie kod może służyć do updatowania i uploadowania plików/dokumentów :-)

Po drugie w przypadku plików istnieje możliwość przekonwertowania ich po stronie Google Docs do formatu Google Docs co jest super :-)

Podobne postybeta
OOo2GD 2.4.0 - foldery i HTTPS
Mogłoby być łatwiej ;-)
Sklep z mieszkaniami
Nie takie złe API ;-)
OO.org i Google Docs bez konwersji są tuż tuż ;-)

piątek, maja 27, 2011

Kraków to jednak ładny jest ;-)

W środę mieliśmy happy hours z szefem szefowej szefa naszego szefa i odbyły się one na statku :-)
Dzięki temu mogłem sobie obejrzeć Kraków z pokładu statku Sobieski :-)

Tak to wyglądało jeszcze przed startem ;-)

Tak już po nawrotce za mostem Zwierzynieckim

Wawel i inne statki :-)

Ten budynek widzę zwykle z innej strony, kawałek zresztą jak jadę tramwajem ;-)

Jak widać mamy rozbudowany system rzeczny ;-)

A to hotel Forum, zwany też najdłuższym plakatem w Polsce, znany z jednego z ostatnich odcinków Sondy.

Nawet film sobie nakręciłem:


Takie Happy Hours to ja mogę mieć często :-)

[tak btw. cały post powstał przy pomocy edytora WYSIWIG Bloggera.... straszny jest. Wolę stary edytorek HTMLowy]


Podobne postybeta
Z pamiętnika developera... Podstawowe szkolenie w firmie IT
Zgubiłem dźwięk...
[lifehack] Najprostszy sposób priorytetyzacji
Wojna ze świętam, czyli o wyższości Świąt Bożegonarodzenia nad Wielkanocą ;-)
Urodzinowe Google ;-)

środa, maja 25, 2011

Pomysł racjonalizatorski ;-)

Gdy jadę tramwajem i nie mam warunków do czytania to każdy postój strasznie mnie denerwuje.
W myślach często powtarzam "gazu! gazu!" ;-)

Wczoraj wracając tak z Galerii Krakowskiej wpadłem na pomysł, który pozwoliłby przyśpieszyć ruch tramwajów ;-)
Co ciekawe, już był kiedyś używany.

Tramwaje zamiast się zatrzymywać mogłyby zwalniać przy przystankach do 4-5, może nawet 2-3 km/h i ludzie wsiadaliby i wysiadali "w biegu".
Niby to problem, ale gdy chyba w Singapurze budowano wielki diabelski młyn to zdecydowano się na podobne rozwiązanie i okazało się ono nad wyraz skuteczne.
Dzięki takiemu rozwiązaniu tramwaje nie marnowałyby minuty czy nawet kilku minut na postój (gdy akurat przystanek jest przed światłami), a byłyby w stanie załatwić wszystko w ciągu 30-40 sekund :-)
Ruch byłby płynniejszy. Nie byłoby korków tramwajowych. Zużycie energii też byłoby raczej mniejsze.
Ortopedzi by zarobili naprawiając połamane nogi ;-)

No same plusy, choć nie tylko dodatnie ;-)


Podobne postybeta
Komuś zdrowo odbiło - znowu....
Zły samochód i PKP, czyli koncert narzekania;-)
15 minutowe miasto - wygląda, że w nim mieszkam ;-)
Różne rodzaje turystyki
Raport z emigracji ;-)