poniedziałek, maja 30, 2011

Złudne poczucie bezpieczeństwa...

Pożarłem dziś ostatnie 4 ciasteczka, ale jakoś szczególnie się tym nie przejąłem. W lodówce była jeszcze torba Michałków i Trufli, więc spokojnie powinno się udać zjeść wieczorem z 2-3 cukierki.

Poszedłem przed chwilą do kuchni wiedziony chęcią zszamania cukierka..
Sięgnąłem dłonią do torby. Nic nie było z przodu, więc sięgnąłem dalej.. i dalej.. i jeszcze dalej.
Moje palce zamiast zacisnąć się na papierku ze słodką zawartością zaciskały się panicznie na powietrzu...
Po chwili odzyskałem równowagę. Wyciągnąłem pustą torbę i sięgnąłem w kierunku leżącej w lodówce też od dobrych 2 miesięcy torbie z Truflami....
Wtedy zaczął się koszmar.
Moje roztrzęsione palce znów nie mogły wyczuć upragnionego kształtu cukierka...
Po chwili dotarła do mnie straszna prawda...
Nie mam w miejscu spania nic słodkiego....

Liczba dostępnych cukierków wynosi 0. Nie 1, nie 2, a 0. Dwa mniej dwa, lub dwa mniej jeden i jeszcze jeden....

I jak tu żyć? ;-)

Dobrze, że jeszcze Cola jest ;-)

A jak się już skarżę, to wracając dziś z pracy szedłem Placem Lasoty, gdzie jest kilka bardzo ładnych willi. Później w sieci znalazłem oferty mieszkań w jednej z tych willi.
3 pokojowe mieszkanie na Placu Lasoty (bardzo ładna okolica), 96 m2 w odrestaurowanej willi w stylu art déco za 300 tysięcy... sęk w tym, że 300 tysięcy euro ;-)
Cała willa kosztuje 1.2 mln euro, co przekłada się na blisko 5 mln złotych.... Powiedzmy tak, że jakbym odkładał całą pensję to dzięki sztuczkom z jakimś oprocentowaniem pewnie doszedłbym do tej kwoty w wieku jakichś 70 paru, 80 lat (bez sztuczek musiałbym mieć blisko setkę ;-)).
Coś jest zdecydowanie nie w porządku ;-)
Znów powiem, że jakbym za każde pobranie OOo2GD dostał 10 złotych to miałbym już połowę potrzebnej mi kwoty na tą willę ;-) 385 m2 w takim miejscu Krakowa, czy bardziej Podgórza to tyle ile by mi pasowało ;-)
Teraz mam tylko "drobny" problem skąd wziąć takie pieniądze...
Jeden plus z tego, że dzięki temu nie boli mnie aż tak bardzo brak cukierka ;-) [Ha! przypomniałem sobie, że od Luxoftu dostałem na GeeCONie krówkę i mam ją chyba  kieszeni marynarki!!!! Yeah!!!]


Podobne postybeta
Historia atakuje z każdej strony w Krakowie ;-)
Bez cukierków i Coli
Nexus 4 - pierwsze wrażenia
Papa dla ClientLogin
Cukierki, radosny chaos i takie tam, czyli Przemkowe rojenia ;-)