środa, maja 25, 2011

Pomysł racjonalizatorski ;-)

Gdy jadę tramwajem i nie mam warunków do czytania to każdy postój strasznie mnie denerwuje.
W myślach często powtarzam "gazu! gazu!" ;-)

Wczoraj wracając tak z Galerii Krakowskiej wpadłem na pomysł, który pozwoliłby przyśpieszyć ruch tramwajów ;-)
Co ciekawe, już był kiedyś używany.

Tramwaje zamiast się zatrzymywać mogłyby zwalniać przy przystankach do 4-5, może nawet 2-3 km/h i ludzie wsiadaliby i wysiadali "w biegu".
Niby to problem, ale gdy chyba w Singapurze budowano wielki diabelski młyn to zdecydowano się na podobne rozwiązanie i okazało się ono nad wyraz skuteczne.
Dzięki takiemu rozwiązaniu tramwaje nie marnowałyby minuty czy nawet kilku minut na postój (gdy akurat przystanek jest przed światłami), a byłyby w stanie załatwić wszystko w ciągu 30-40 sekund :-)
Ruch byłby płynniejszy. Nie byłoby korków tramwajowych. Zużycie energii też byłoby raczej mniejsze.
Ortopedzi by zarobili naprawiając połamane nogi ;-)

No same plusy, choć nie tylko dodatnie ;-)


Podobne postybeta
Komuś zdrowo odbiło - znowu....
Zły samochód i PKP, czyli koncert narzekania;-)
Tunel... ciąg dalszy ;-)
Lubię tramwaje :-)
Różne rodzaje turystyki