czwartek, sierpnia 11, 2011

Ukradli nam przyszłość....

Nie jestem tu oryginalny, bo już ktoś to pisał, ale nie pamiętam kto, gdzie i kiedy :-)

Oglądałem dziś kawałki Deep Impact, te sceny jak kawałek komety wali w Atlantyk, a później tsunami zalewa USA i sobie pomyślałem o tym, że ktoś nam zajebał przyszłość...

W książkach SF pisanych w latach 50tych i 60tych ludzie latali w okolicach 2000 roku w kosmos, mieliśmy stacje kosmiczne, stacje na Księżycu i planowaliśmy lub byliśmy już na Marsie....

Niby tak ładnie żarło, w 69 roku wylądowaliśmy na Księżycu, to było 8 lat po tym jak w ogóle wysłaliśmy człowieka w kosmos. Wielu myślało o tym tak, że skoro od pierwszego lotu braci Wright do przelotu nad Atlantykiem minęło 17 lat, a tutaj potrzeba było 8 lat to wszystko jest na jak najlepszej drodze....

Ale coś nie wyszło.

Ludzie, którzy projektowaliby teraz statki kosmiczne, czy pojazdy międzyplanetarne zajmują się projektowaniem jeszcze cieńszych telefonów czy tabletów, wymyślaniem jak by tu zapakować niespłacalne kredyty do "pudełka" i sprzedać to coś jako superbezpieczny papier, albo kombinują jak przyśpieszyć jeszcze transakcje wysokich częstotliwości....

Przehandlowaliśmy statki kosmiczne za paciorki....

Obok mnie leży kalkulator, który ma w sobie procesor z rodziny x86, którego moc obliczeniowa jest kilkukrotnie wyższa niż moc obliczeniowa komputerów na pokładzie Apollo. Nawet nie próbuję porównywać do tego procesora który mam w telefonie komórkowym, tablecie czy laptopie, które zwykle (OK, nie u mnie ;-)) służą tylko do tego by grać w proste gry, dodać parę liczb czy wyświetlić zabawny filmik...

I jakby przyleciała kometa to co najwyżej będziemy sobie mogli na szybko jej zdjęcia wrzucać na FB czy G+....... to samo z tsunami........

Trochę to przygnębiające ;-)


Podobne postybeta
Świat disco polo...
[Wikipedia fun facts] Coraz więcej stacji kosmicznych
Dysonans poznawczy roku 2017 ;-)
W samolocie
Jak apokalipsa to nie w Warszawie ;-)