piątek, czerwca 17, 2011

Co widuję w drodze z pracy... ;-)

Ostatnio staram się wracać z pracy na piechotę, niby to zdrowiej, ale też tak się składa, że mam po drodze lub prawie po drodze dużo ciekawych miejsc ;-)

No powiedzielibyście, że to poniżej znajduje się prawie na drodze z mojej pracy do mojego miejsca spania? ;-) [OK, zamiast zwyczajowego 3.7 km musiałem przejść łącznie 5.1, ale istnieją krótsze drogi do tego miejsca]





Musiałem trochę nadłożyć, ale widoki są niezłe ;-)
I trochę przerażające, bo filmik robiłem z miejsca w którym od tak samo ostrej ściany jaką widać na filmie dzieliło mnie może metr, może półtora, a żeby się tam dostać trzeba przejść jeszcze bliżej urwiska. Nawet teraz mi się to trochę straszne wydaje ;-) [znaczy starzeję się ;-)]
Filmik zowie się Liban bo widać tam fragmenty kamieniołomu Liban.

Tutaj widać Liban i urządzenia, których użyto w trakcie kręcenia Listy Schidlera:


A tu kopiec Kraka robiący za tło kamieniołomowi ;-)


Z wczoraj też pochodzą zdjęcia dowodzące debilizmu niektórych ludzi, czyli antysemickie napisy na budowli, która pozostała w tym miejscu by być pomnikiem w miejscu byłego obozu koncentracyjnego


Tu to widać jeszcze lepiej.


Z rzeczy technicznych widać, że telefony sobie nie radzą z kontrastem gdy istnieją duże różnice w oświetleniu.

A tu już miejsce spania :-)


A teraz wyjątkowo z innego dnia widok z miejsca spania na miejsce gdzie było robione poprzednie zdjęcie ;-)


A czasem widuję też dziwne zjawiska przyrodnicze.... Np. krowę na dachu samochodu....


A popatrzcie, normalnie jeździłem tramwajem i nie widziałem tego wszystkiego.....


Podobne postybeta
Historia atakuje z każdej strony w Krakowie ;-)
Egipt, Tunezja, Londyn, whatever, czyli chcem na urlop
Smutno mi się zrobiło...
Starzeję się ;-)
Post-samochody ja