wtorek, stycznia 08, 2013

Clock JB+, czyli zegar z Jelly Bean 4.2 dla starszych Androidów

Od jakiegoś czasu używam na moim Nexus S programu Clock JB+.

Jest to program, który przynosi do starszych Androidów zegar z Jelly Bean 4.2.

Co jest w nim tak fajnego? To, że w końcu dostajemy od razu nie tylko budzik, ale i stoper, licznik w dół i coś co pokazuje czas w innych strefach czasowych :-)



Co ważne, stoperem i licznikiem w dół można operować wprost z obszaru powiadomień :-) (przyznam, że nie wiem czy działa to na wszystkich Androidach)



Jak ktoś lubi to można pracować też na całym ekranie ;-)



Zaletą jest też to, że w końcu godzinę wpisujemy nie używają dziwnego, złożonego z dwóch pól, widgetu, a po prostu pisząc na klawiaturze numerycznej :-)



Dlatego warto kupić sobie Clock JB+

posted from Bloggeroid




Podobne postybeta
Migracja do Androida 4.3 zakończona, 3 z 3 urządzeń zaktualizowane ;-)
Gadżetomania...... tak, jestem na nią chory
Wernyhora mode.... któryś tam.. co to jest Occam? ;-)
Poskramianie Darta ;-)
Moto 360 i Android Wear po paru godzinach używania....

poniedziałek, stycznia 07, 2013

Czemu Google Play nie sprzedaje u nas urządzeń, filmów, książek i reszty?

Już się tutaj i na Google+ skarżyłem, że smutno mieszkać w kraju trzeciego świata gdzie Google Play nie udostępnia wielu rzeczy, gdzie nie można kupić najnowszych urządzeń z Androidem....

Ale policzyłem to sobie i rozumiem czemu tak jest ;-)

Urządzenia w Google Play dostępne są dla 10.81% populacji Ziemi, które to 10.81% żyje w krajach, które odpowiadają, że 49% PKB całego świata ;-)
Nexus 4 dostępny jest dla prawie 9% populacji Ziemi, która generuje 40.67% światowego PKB.
Muzyka to 9% populacji i 39.36% PKB.
Książki 17.26% populacji i blisko 60% PKB.
Magazyny 8.23% populacji i 32.14% PKB.
Filmy 13.38% populacji i 56.86% PKB.
Seriale i programy TV to 4.47% populacji i 21.57% PKB.

Dla porównania my stanowimy jakieś 0.55% populacji Ziemi i 0.7-1.1% światowego PKB.

Atakując nas nie byłoby zysku ani w ilości ludzi do których dociera usługa, ani zbyt wielu pieniędzy....

Ale jest nadzieja ;-) bo książki i filmy, które mają najniższy współczynnik PKB/ludzie są już dostępne w 2 krajach, które mają słabszy ten współczynnik od Polski. Tak Rosja jak i Brazylia mają ten współczynnik w okolicach 1.25-1.3. My mamy 1.6-2 ;-)
Ale fakt faktem oni mają po ponad 100 milionów mieszkańców. 

Nadzieje nam może robić Korea Południowa, która ma ten współczynnik równy 2.4 ;-) i ma tylko 11 mln mieszkańców więcej niż my ;-)

Jest szansa, że może w 2013 się załapiemy do koszyczka.



Podobne postybeta
Wernyhora mode - wieszcze, że następną usługą w Google Play będą Filmy ;-) i że będzie to w ciągu 12 miesięcy ;-)
Niemcy 20 lat później ;-)
USB-C w iPhonie dobra rzecz :-)
Trochę liczb :-)
Lokaty, liczymy podatek Belki :-)

niedziela, stycznia 06, 2013

Kto mi ukradł weekend??

OK, coś niedobrego się dzieje.... gdzieś mi wczoraj i dziś zniknęły....
Ot tak, po prostu były i ich nie ma.

Nie przeczytałem szczególnie dużo w te dni, nie zrobiłem ani nie napisałem.... OK, obejrzałem w nocy 7 odcinków Trawki. 

No jetlag normalnie ;-)
Było dużo wolnego, przesunął mi się zegar do innej strefy czasowej. 
Później 3 dni pracy kiedy jako tako funkcjonowałem, ale spałem po 6 i mniej godzin i teraz mam 2 dni które mi się zgubiły... wiem, że były, ale ich zbytnio nie pamiętam ;-)

Nadal uważam, że po urlopie powinny być dni na powrót do pracy ;-) np. pracowanie po  4 i później 6 godzin dziennie ;-)

#toBlogger  

[Go to original post on Google+]



Podobne postybeta
Żyjemy w trzecim świecie...
A może zarwać noc?
FeedBurner -> Google = (no title) ?
Co by zrobić żeby więcej czytać w tramwaju?
Po co nowy telefon skoro trzeba się namęczyć z przenoszeniem aplikacji?

Komputery w ubraniu....

Wyobraźcie sobie, jest rok powiedzmy 2025.
Stoicie w zimie na przystanku komunikacji miejskiej (elektrycznej).
Zima jest śnieżna i zimna, bo na skutek globalnego ocieplenia w tym roku Arktyka w lecie nie była w ogóle pokryta lodem więc Oscylacja Północnoatlantycka i Oscylacja Atlantycka sprawiły, że zima w Europie jest straszliwie zimna (przez powietrze które uciekło z Arktyki  na skutek zawirowań jeta).
Tramwaj, albo autobus elektryczny się spóźnia....

W tym momencie kurtka i buty raportują do smartfony/komunikatora, że temperatura stóp i tułowia spadają.
Model wskazuje, że w ciągu następnych 30 sekund zaczniecie czuć zimno,  a w ciągu kolejny 120 sekund zmieni się to w dyskomfort.
Smarfon/komunikator od Google Now wie, że tramwaj/autobus elektryczny przyjedzie najwcześniej za 180 sekund....
Na skutek tego, smartfon podejmuje decyzję by przez pętle grzewcze w podeszwach butów i w kurtce przepuścić trochę prądu w celu ogrzania ciała.

Efekt jest taki, że bez tupania i dreszczy czekacie te 3 minuty i wsiadacie do tramwaju... dodatkowo na kilka chwil przed momentem gdy zdejmiecie rękawiczki (by np. wyjąć telefon, którym przejedziecie po czytniku NFC czy podobnym  w celu sprawdzenia ważności biletu) zostaną one podgrzane na tyle by dłonie nie zmarzły przez planowane 5-10 sekund na mrozie.

Gdy dotrzecie do pracy okulary będą mierzyły jak pracuje oko i najpewniej po konsultacji z modelem uruchomionym gdzieś indziej, zasilonym danymi z milionów takich okularów stwierdzą że obecnie stosowana soczewka korekcyjna jest zbyt słaba....
Jeśli już będziemy to umieli robić to soczewka w pewnym zakresie zostanie przesunięta lub odkształcona by bardziej pasować do wygodnego patrzenia, które mniej będzie męczyło oczy i zapewni dłuższą "używalność" oka.

Dodatkowo w konsultacji z rzeczami noszonymi przez inne osoby w biurze światło zostanie ustawione do najbardziej optymalnej jasności. A niektóre lampy przesunięte by nie świeci komuś w oczy, nie odbijać się od ekranów.

W tym samym czasie ubrania będą mierzyły temperaturę ciał osób w biurze i dogadają się z klimatyzacją by ta dostosowała temperaturę w pomieszczeniu do najbardziej optymalnych wielkości.

Zarządca budynku dostanie zaś informację by 2 biurka przesunąć o kilkadziesiąt centymetrów od ściany by grzejnik znajdujący się za nimi mógł bardziej efektywnie pracować.

Później po pracy, pralka dogada się z ubraniami co do najlepszego programu prania....

I to będzie prawdziwe postPC ;-)

I znów, jak ktoś to opatentuje to chcę udział ;-)


Podobne postybeta
Jak działają Google Glasses?
A jednak jest nadzieja :-)
Szlak mnie trafia jak emocje sprzedają się lepiej od rozumu.
Jak sprawiedliwie przydzielić biurka?
Terminy

piątek, stycznia 04, 2013

Gdzie jest Nawiedzony Dom z książek Chmielewski? ;-)

Ma być przy ulicy Krasickiego w Warszawie, w okolicy Malczewskiego która ma być parę ulic dalej... Dom ma być z tarasem, piętrowy...
Ktoś coś kojarzy?
Dom profesora Rawy w Katowicach znalazłem na mapie ;-)
Dom Buffy widziałem na własne oczy, to samo dom Angela.
Dlatego teraz zastanawiam się czy dom Janeczki i Pawełka z książek Chmielewskiej istnieje czy nie ;-)

posted from Bloggeroid



Podobne postybeta
Prawo jazdy i profesor Rawa ;-)
Byłem u Buffy :-)
Bawimy się w klasyfikacje dokumentów
Styczniowe książki
Korelacje

Tagi NFC w ubraniu..

Chce takie :-)
Próbowałem dziś z zegarkiem i pod się mieści taki tag, ale zegarek jest metalowy i go tłumi, a znów pasek jest jednak trochę za wąski ;-)

A chciałbym bo mam kilka pomysłów na wykorzystanie.
Np wchodząc do pracy przejeżdżałbyn po zegarku i od razu startowałby timer liczący ile czasu jestem w pracy (przy wyjściu drugi raz nad zegarkiem i timer stop).
Albo wsiadam do tramwaju, przesuwam nad kolanem czy czymś tam i liczy się czas w dół coby przypomnieć jakby czas jazdy przekroczył 20 minut i trzeba by skasować kolejny bilet...

Dużo pomysłów :-)

W weekend sprawdzę czy nie wystarczy 1 tag i Tasker ;-)
posted from Bloggeroid



Podobne postybeta
Samung Galaxy Watch - pierwsze wrażenia marne.....
"3 minuty", "9 minut" - WFH zmieniło moje podejście do zegarka
Asus EEE 900 ;-)
Znów urlopowy jet lag ;-)
Samsung nie umie w software ;-)

Zaczynam wierzyć w postPC....

Zmieniło mi się ;-)
Po moim krótkim eksperymencie z działaniem mobile only dotarło do mnie, że świat się jednak zmienia.

Punkt ciężkości "używania komputera" czy "używania internetu" rzeczywiście się przesuwa z PC do mobile.
To nie jest proces natychmiastowy, ale ciągły.

Sam, chociaż jestem istotą bardzo związaną z PC, jego dużym ekranem i klawiaturą coraz więcej czasu spędzam z urządzeniami mobilnymi. A u normalnych ludzi dzieje się to chyba nawet szybciej.

Głowy nie dam, ale pewnie niejeden student, czy licealista (także w tej ciekawszej, żeńskiej formie ;-)) spędza więcej czasu z komórką na FB, czy w przypadku tych lepszych Google+ ;-) niż z PC.

Nawet wśród ludzi, którzy pracują z komputerem jest możliwe, że coraz bardziej poza pracą przerzucają się na urządzenia mobilne.
A już na pewno z urządzeniami mobilnymi mamy bardziej "intymny" kontakt. Więcej czasu spędzamy na ich "dekorowaniu", układaniu ikon, widgetów i tak dalej, niż z PC.

Do tego dochodzi to, że urządzeń mobilnych przybywa. Teraz Androida przybywa w liczbie 1.3 mln sztuk dziennie. Do końca 2013 roku wg. niektórych analiz urządzeń z Androidem ma być więcej niż PeCetów z Windows.... A na 2015 czy 2016 rok oczekuje się przebicia przez Androida 2, a może nawet 3 mld urządzeń....

Może się okazać, że w bliskiej przyszłości w domu będzie kilka smartfonów, kilka tabletów i jeden PC, a i to nie zawsze.

To też może tłumaczyć czemu jednak nadal ktoś robi urządzenia z Chrome OS.... Chrome OS z pakietem dokumentów od Google, z Google Print, Chrome i dostępem do przenośnych dysków zaczyna zbliżać się do wystarczającego zestawu cech koniecznych dla "domowego PC"...

"Domowy PC" to komputer na którym można zrobić zakupy w sieci (tu wszyscy producenci chcą mobile wrzucić), do napisania i czasem też wydrukowania pisma/wypracowania/referatu (a pewnie już za parę lat normą będzie wysyłanie takich rzeczy przez e-maila z podpisem elektronicznym) i do skopiowana plików między dyskami, albo zgrania zdjęć z aparatu... Są jeszcze gry, ale to dotyczy raczej stosunkowo niewielkiej ilości PeCetów.

PostPC wcale nie musi oznaczać zniknięcia PC i zastąpienia ich wszędzie przez mobile, raczej oznacza to, że PC przesunie się do pewnego specyficznego zestawu zastosowań. Praca będzie pewnie jeszcze długo wykonywana na PC, pisanie dłuższych tekstów też, ale rozrywka, zakupy czy konsumpcja treści przesuną się z PC do mobile. PC w pewnym momencie na FB czy Google+ może służyć do przeglądania okazjonalnie, a mobile do zwykłego, codziennego działania.

A może w końcu PC zostanie też zastąpione przez "centralny komputer"? Który będzie mógł używać czegoś o kształcie PC do tych PeCetowych zadań, a urządzeń mobilnych jako terminali do komunikacji... kto wie? Ale chyba rzeczywiście z czasem PC nam wejdzie do niszy....

Trochę to straszne, ale chyba nieuniknione....


Podobne postybeta
Integracja
O Android Market
CVS "złamany" :-)
Foldery
Podobne posty i zachwyty nad nimi... ;-) i trochę o Java 7

czwartek, stycznia 03, 2013

Błeee

Po blisko roku zachwytu nad myBenefit.pl, który mamy w ramach funduszu socjalnego w firmie, już nie jestem zachwycony.
Nie można już za punkt kupić kart do EMPIKu, a tylko eKartę do ich sklepu Internetowego....
A sklep internetowy EMPiKu to coś co może robić za przykład tego jak nie należy robić sklepów internetowych. Wolny, nieczytelny, bez asortymentu i wyszukiwarki.
Same sklepy EMPiKu też coraz bardziej przypominają krzyżówkę papierni ze sklepem z upominkami, niż księgarnie, ale jednak mimo tego łatwiej tam coś znaleźć niż w sklepie internetowym EMPiK.
Inna sprawa, że akurat sklepy Internetowe w Polsce to dowcip, większość się nawet nie tyle może schować przy Amazon'ie, ale po prostu nie powinny nawet wspominać, że są w tej samej kategorii usług.
Przesyłka z Amazon.uk do Polski dociera zwykle wcześniej niż przesyłka z takiego Merlin.pl (czy Empik.pl).
W USA, czy UK normą są dostawy w ciągu jednego dnia, u nas najlepsze sklepy mogłyby próbować oferować dostawę w ciągu 1 tygodnia ;-)

Fajnie by było jakby mieli w tym myBenefit.pl karty do Matrasu ;-)

Tak, wiem, że wybrzydzam. Ale bilet do kina sobie sam mogę kupić, z MultiSporta nie korzystam i te karty do EMPiKu to była jedyna rzecz, z której korzystałem.... chociaż fakt, fizycznie nie kupiłem w sklepie żadnej książki, którą bym przeczytał (jakieś 3 Orsona Scott Carda, z Ziemią w tytule, ale OSC mnie wkurza swoją ewangelizacją to nie czytałem i Trafny Wybór Rowling, który po 3 stronach mnie niezbyt zachęcił...), a i tych z których jestem jako tako zadowolony, czyli 3 części cyklu z Igrzysk Śmierci, też nie przeczytałem ;-) Czytałem oryginał na Kindle (kupiony w Amazon'ie) a do polskiego tłumaczenia się jakoś zabrać nie mogłem...

Ewidentnie jestem w narzekalnym nastroju ;-)


Podobne postybeta
Empik w Bonnarce ssie
Gdy Kindle choruje...
Zamiast EMPIKu zarobił Amazon, albo o tym, że polskie ebooki są słabe
Czekając na "Bóg Urojony" Dawkinsa
Jest coraz gorzej i będzie jeszcze gorzej  Wasza nadzieja - ona znikąd pochodzi 

środa, stycznia 02, 2013

eWUŚ na plus, pomysł roku Gierka na minus :-)

eWUŚ to dobry pomysł, szczególnie nazwa :-)
Wcześniej takich zabawnych nie było, albo ja sobie nie przypominam. Był np CEPiK, wcale nie zabawny.

Rok Edwarda Gierka to pomysł taki sobie. Nie chodzi nawet o ocenę samego Gierka, a o pomysł roku poświęconego Gierkowi.
Bo niby czemu? Oceny są podzielone. Pewnie jeszcze długie lata nie będzie obiektywnego opisu jego rządów. Bo z jednej strony zbudowano wiele rzeczy, z drugiej zrobiono to na kredyt i późniejsze zmiany parametrów tych kredytów spowodowały straszliwy wzrost zadłużenia kraju... Ale to znów ze stanem wojennym doprowadziło do sytuacji w której władze PRL dla ratowania gospodarki musiały podzielić się władzą, co skończyło się jej utratą.
Czy inwestycje za Gierka były dobre czy złe? Raczej mało kto potrafi udzielić na to dobrej odpowiedzi. Z jednej strony masa ludzi doznała gwałtownego awansu społecznego, z drugiej przez lata trzeba było za to płacić, a część kasy po prostu przejedliśmy (śmy, nie komuniści, ale zwykli Polacy w postaci wzrostu konsumpcji).
No i jest jeszcze taki powód, że pomysł na ten rok Edwarda Gierka to próba nowego otwarcia na elektorat w wieku 60+. Niby nic w tym złego, ale to tylko pozory, bez realnego pomysłu. Do tego skazana na porażkę, bo wniosek o to nie ma szans.
Leszek Miller oszalał, albo co i próbuje dość dziwnego manewru... A wątpię by miał w zanadrzu badania pokazujące, że to działanie załatwi SLD wzrost notowań czy coś podobnego. Uległ "gebiuszom" z terenu czy co?

posted from Bloggeroid




Podobne postybeta
Radykalny pomysł
Funeral TV
Czasoprzesunięcie
Zemsta niepełnosprytnych
Dowcipny laptop ;-)

Bilety w górę, koszty w dół?

Bilety w Krakowie znów zdrożały... Teraz jednoprzejazdowy kosztuje 3.8, a nie 3.2...
Ale za to pojawiły się bilety 20 minutowe za 2.8 sztuka. Wg rozkładu mój tramwaj jeździ 13-17 minut, choć czasem może być wolniej..
No to jak policzyłem tramwaj musiałby jechać wolno w blisko 40% przypadków by przestało się opłacać kupować bilety po 2.8 i w razie czego kasować 2...
A zwykle jednak tramwaj jedzie mniej niż te 20 minut...
Będzie więc taniej ;-)

posted from Bloggeroid



Podobne postybeta
No i jest problem natury logistyczno-temporalnej....
Tramwaj vs. samochód
TimeToRead w działaniu
15 minutowe miasto - wygląda, że w nim mieszkam ;-)
Rammstein w 2024 - przychodzą bilety ;-)