niedziela, października 10, 2010

A jednak jest nadzieja :-)

Wiecie co? Świat to chyba jednak zmierza w dobrym kierunku :-)

Powstają pierwsze udane próby przywracania ludziom po wypadkach zdolności chodzenia.
Google testuje swoje automatyczne samochody.
Chyba w końcu znaleźli winowajcę epidemii zabijającej pszczoły w USA.
I pojawiają się jakieś promyczki nadziei na to, że może jednak problem globalnego ocieplenia nie będzie taki straszny [mam nadzieję, choć puki nie wiemy tego na 100% lepiej zakładać, że jest realne], bo ostatnie badania wskazują, że może być tak, że mimo spadku ilości energii słonecznej docierającej do Ziemi, to Słońce może mieć przemożny wpływ na ocieplenie z powodu tego, że choć energii jest mniej, to więcej jej jest w postaci promieniowania widzialnego, które jest lepiej pochłaniane przez atmosferę i powierzchnię Ziemi przez co może dochodzić do ich ogrzania. [Chociaż z drugiej strony, jeżeli to gazy cieplarniane są w głównej mierze winne, możemy trzymać temperaturę w ryzach zmniejszając ich emisję, jeżeli to wina Słońca to hmm.. co nam zostaje? budowanie w kosmosie wielkich tarcz, które będą przesłaniały Słońce? Dość radykalne rozwiązanie ;-)]

I to wszystko dzięki rozwojowi nauki i techniki :-)

Jest nadzieja!

I może optymizm z książek Arthura C. Clarke'a znajdzie uzasadnienie i okaże się, że to wynik tej pozytywistycznej pracy u podstaw, że jednak społeczeństwa lepiej wyedukowane są lepsza [tak wierzę w to, ale jedno wiara czy przekonanie, drugie dowody wprost]? :-)

Z innych dobrych rzeczy, dziś przyszedł pierwszy mail od użytkownika Bloggeroida z opisem błędu :-) To cieszy, bo znaczy, że ktoś tego używa ;-)


Podobne postybeta
Komputery w ubraniu....
A mnie tam jednak prosty model klimatyczny przekonuje do twierdzenia, że mamy wpływ na zmiany klimatyczne i że globalne ocieplenie może być faktem
Google Spreadsheest :-)
Historia jednego #....
Wyznania programoholika ;-)