wtorek, sierpnia 24, 2010

Empik w Bonnarce ssie

Chciałem dziś kupić sobie polskie wydanie najnowszej książki ze świata Endera autorstwa Orsona Scott Carda, czyli "Ender na wygnaniu'.
Czytałem ostatnio oryginał i mi się spodobał, to chciałem i polską wersję. Wydano ją podobnie 3 dni temu.
Poszedłem więc do Bonarki, która jest podobno największą galerią handlową w tej części Europy coby sobie tą książkę kupić. (btw. ci Polacy to musi być strasznie kulturalny naród, tak często do galerii chodzi ;-))

Dotarłem do Bonarki, choć od złej strony, bo do Empiku miałem dobre 300 metrów (po drugiej stronie galerii jest, btw. to jest chyba największy budynek w jakim byłem w życiu... no może terminale we Frankfurcie, Monachium lub Los Angeles są większe, albo ten Hilton LAX, w którym mieszkałem w LA), przeszedłem ją całą, dotarłem do Empiku i tu amba.
Jakieś to małe i ogólnie nieładne, do tego książki nie było :-(
Z ledwością udało mi się znaleźć Świat Nauki i NIE, obsług też taka sobie, sprzedawca, który mnie obsługiwał jakiś dziwny głos miał (kastrat??). Ogólnie niefajnie.
Jeden plus to spacer, ale już wiem, że raczej Empiku w Bonarce nie odwiedzę.
W KRK zdecydowanie lepsze są Empiki w Galerii Kazimierz, Krakowskiej i na Rynku, dobrymi księgarniami, które znam są za to Matras w Galerii Krakowskiej i Matras na Rynku.



Podobne postybeta
Zaburzenie "pola przyczynowości" :-)
Walentynki
Lecę do Stanów... i co z tego? ;-)
Błeee
3 sezon Buffy w Polsce ;-)