poniedziałek, kwietnia 16, 2012

No i jest problem natury logistyczno-temporalnej....

Kawałek logistyczny wynika z tego, że złe ludzie z Rady Miasta Krakowa (a taki ładny skrót mają...) podniosły ceny biletów na tramwaj, przez co moje bilety jakby tak się unieważniły... (chociaż teraz rozpocząłem procesy myślowe czy aby stary bilet za 2.8 PLN, który działał jako 30 minutowy lub jednoprzejazdowy, nie stałby się był teraz mega wypasioną wersją biletu 15 minutowego??? Powątpiewam...)
Z powodu zaś tego unieważnienia trzeba by był zdobyć nowe, co najlepiej uczynić w kiosku.......
Ale na to trzeba czasu i tu zaczyna się ta część temporalna problemu...
Lata praktyki wykazały, że od momentu wstania, poprzez fragment z myciem Przemka i jego zębów, a także ubieranie (Przemka, nie zębów), do stawienia się na przystanku w oczekiwaniu na tramwaj mija do 24 minut....
Budzik zaś jest ustawiony na czas o 24 minuty wcześniejszą niż odjazd tramwaju...... co powoduje, że gdzieś brakuje 2-3 minut na kawałek z zakupem biletów...
Czyżbym więc miał ustawić budzik na czas wcześniejszy? Ale to by mogło oznaczać konieczność wstania przed godziną 8:00, a to powinno się zdarzać tylko złym ludziom....

Gupie bilety.........


[Go to original post on Google+]




Podobne postybeta
Kupić bilet czy nie kupić? Oto jest pytanie....
Jak oszczędzić na biletach w krakowskim MPK? ;-)
Planetarium czy Plebania?
Spłuczka edukacyjna...
Budzenie kaskadowe...