Tworząc Boba – mojego asystenta w pracy, który na razie umie rozpoznawać historyjki w Jirze, robić raporty do praw autorskich i czytać maile w poszukiwaniu tych najważniejszych (nadal jest na etapie "uczem siem") – wpadłem na pewien pomysł. Chciałem mieć w Obsidianie folder z szablonami w plikach Markdown.
W pracy (bo w życiu prywatnym na szczęście nie*) muszę często wysyłać maile według powtarzalnego schematu. Podobnie było kiedyś, gdy pisałem narzędzie do analizy danych – struktura kodu prawie zawsze wyglądała tak samo. Idealne miejsce na gotowe szablony. Próbowałem wcześniej z Keyboard Maestro, ale to nie było to.
Mój cel jest prosty: Bob i inne narzędzia mają do minimum skrócić czas, który marnuję na zadania administracyjne. Wszystko po to, bym mógł kodować... albo raczej dyrygować Agentami, bo dranie są już szybsze ode mnie.
Plan był piękny
Chciałem zbudować narzędzie zintegrowane z Alfredem. Wpisuję tmpl , dostaję listę szablonów (pliki Markdown, Java, Python – ogólnie wszystko, co tekstowe), które mogą mieć zmienne pola do wypełnienia, zarówno w nazwie, jak i w treści. Wybieram szablon, dopisuję parametry, wciskam Enter i gotowe – zawartość ląduje w schowku. A jeśli to Markdown, to od razu z formatowaniem.
No i plan upadł...
...bo z głupia frant wrzuciłem ten opis do Antigravity. Drań nie dość, że napisał wszystkie potrzebne skrypty, to jeszcze wypluł gotowego ZIP-a z zawartością całego Workflow do Alfreda.
I jak tu ufać komputerom? Człowiek chce sobie coś pokodzić, a maszyna odbiera całą przyjemność. ;-)
Małe pocieszenie
Na razie system nie ogarnął jeszcze jednego wymagania: chciałbym, aby przy kopiowaniu Markdowna do schowka trafiał on tam jako Rich Text. Outlook, jako flagowy produkt Microsoftu, nie lubi takich "fanaberii" jak czysty Markdown i domaga się sformatowanego tekstu.
Runda pierwsza dla AI, ale walka z Outlookiem wciąż trwa.
* – Ogólnie w życiu prywatnym problemem nie jest nadmiar obowiązków.
Podobne postybeta
Bob wykazuje inicjatywę ;-) i jakże piękny mógłby być Googlebook....
Hacky tool ;-) - workflow do Alfreda, który pozwala wykonywać różne konwersje na zawartości schowka ;-)
Pierwszy dzień w przyszłości, czyli programista jako dyspozytor Agentów
Kopia zapasowa ważna ;-)
Zaczynam się przekonywać do agentów AI....
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz