niedziela, maja 12, 2013

A takie tam ;-)

Nie jest źle, ponad 5 lat po zdawaniu SCJP odpaliłem sobie test i dostałem 78% ;-) czyli bym zdał nawet teraz.
Gdy rozwiązywałem oceniałem, że jeśli dostanę 40-50% to będzie sukces.
Ale ja już tak mam, że oceniam się zwykle gorzej niż wychodzi obiektywnie ;-)

Wczoraj za to zabrakło u nas prądu, coś się musiało popsuć bo trochę samochód z energetyki krążył. Ale wpadłem wtedy na pomysł tego by w mieszkaniu, które kiedyś mam w końcu zamiar kupić, zamontować dodatkowe oświetlenie diodowe z zasilaniem bateryjnym, tak by baterie były non stop ładowane, a w razie czego można by było w łazience czy paru innych miejscach mieć światło.

Jeszcze inna sprawa... jeśli w Ingress ma się mało XMP to nie należy wszystkich wystrzeliwać na zbyt mocne portale ;-)
Tak w czwartek wystrzelałem kilkanaście swoich XMPów i przez to nie zdobyłem najmniej 10k tutaj w Wodzisławiu bo ktoś z L1 a później L2 z zielonej zarazy przejął wszystkie portale w Wodzisławiu ;-)
Tak bym miał łatwe 10k... i do L6 by mi 20-23k brakowało ;-)


Podobne postybeta
Jak zrobić dec mając tylko inc? :-)
3 Home w jednym domu ;-)
Potworność ;-) czyli mnożenie w 90 liniach ;-)
Ingress - to wciąga ;-)
Zagwozdka

piątek, maja 10, 2013

Save to Google Drive nie takie fajne jak się wydaje

Ha....
Zrobiłem eksperyment z "Save to Google Drive" opisanym tutaj http://googledevelopers.blogspot.com/2013/05/an-easier-way-to-save-files-to-google.html i nie jest aż tak fajnie jak miałem nadzieję ;-)

Wychodzi na to, że najpierw plik jest pobierany przez JavaScript'a na nasz komputer, później zaś jest uploadowany do Google Drive.
To ma sens gdy chodzi o dostęp do pliku który jest np. widoczny dopiero po zalogowaniu.
Ale jest bardzo niefajne z racji transferu, najpierw plik jest pobierany przez przeglądarkę i trzymany w pamięci przeglądarki, później jest wysyłany do Google Drive. 
Z małymi plikami nie ma problemu, ale jak to będzie działać z dużymi?

A tutaj mój przykład ;-)

http://www.przemelek.pl/file/driveTest.html

#toBlogger  

[Go to original post on Google+]



Podobne postybeta
A może by tak wsparcie dla Zoho w OpenOffice.org2GoogleDocs?
Potęga ebooka ;-)
OpenOffice Gadacz dla Expressivo v0.01
Zacznę dodawać do swoich prywatnych projektów NEXT_STEPS.md
Pokręcony IE

poniedziałek, maja 06, 2013

Chrome2Chrome 0.7.2 - OAuth w akcji ;-)

Po długim czasie zabierania się za to udało mi się w końcu przerobić Chrome2Chrome tak by używało uwierzytelniania opartego o OAuth, a nie ClientLogin, które Google powoli przestaje wspierać (znaczy wszystko działa, ale może od przyszłego roku przestać).

Dodatkowo rozszerzenie zyskało też to, że działa już wg. nowych zaleceń i korzysta z manifestu w wersji 2 ;-)

Sam proces konfiguracji rozszerzenia też powinien być prostszy.
Teraz po pierwszej instalacji pojawi się najpierw tabka z prośbą o wpisanie nazwy komputera/przeglądarki, a po jej nagraniu zostaniemy od razu przeniesieni do strony autoryzującej Chrome2Chrome w Google Docs.

Użytkownicy poprzedniej wersji wylądują po prostu od razu na stronie z autoryzacją.

Nadal nie jest najładniej ;-)
Po kliknięciu na ikonkę rozszerzenia widzimy okienko z send to oraz listą 10 ostatnio przesłanych do tego komputera stron:


By wysłać stronę wybieramy komputer docelowy z listy:


Istnieją co prawda rozwiązania wbudowane w Chrome, ale nie są takie :-)
Dzięki Chrome2Chrome gdy jestem w pracy i znajdę coś ciekawego to mogę sobie to tak przesłać do mojego prywatnego laptopa.
Gdy coś robię na Chromebooku i chciałbym tą stronę otworzyć na głównym laptopie to przesyłam z Chromebooka.
Dlatego zachęcam wszystkich do spróbowania ;-)

Chrome2Chrome w Chrome Web Store i na GitHub.

Podobne postybeta
Chrome2ChromeV2 - działamy przez chrome.storage.sync :-)
Raspberry Pi + no-ip.org ;-)
CONNECT i tunele
Chrome2ChromeV2, TabCast czy może TabHermes albo Tabcury? ;-)
Chrome2ChromeV2 na GitHub :-)

piątek, maja 03, 2013

Idziesz grać w ingres, kończysz jako obsługiwant parasola chroniącego kamerę TV ;-)

No i proszę, poszedłem dziś hackować portale w Ingress... a skończyłem ostrzelany przez szwedzkich najemników, trzymając czapki urodziwych ułanek ;-) i trzymając parasol nad kamerą telewizji prowadzącej wywiad z ułanami....


Akurat tu dowództwo ułanów wśród którego nie ma uroczych ułanek ;-)

Jako, że robiłem za support dla kamery to uznałem, że mogę spróbować swoich sił w produkcji TV...
Efekty nie porażają, ale jest wybuch ;-)


Udało się też domknąć pole ;-)


A dokładniej 3 pola ;-)


Na łączną sumę 1436 MU ;-)


Podobne postybeta
Kto chce mieć szare życie?
Wirtualna wycieczka po Los Angeles :-)
Moje IT życzenia co do 2009 :-)
Dobre IDE bywa złe ;-)
Ingress - to wciąga ;-)

Krótki przepis na użytecznego Windows 8 ;-)

Tak, mam problem, nie znoszę UI z Windows 8, czekam z utęsknieniem na 8.1, które pozwoli mi na bootowanie netbooka do desktopa.
Do tego czasu jednak raz na jakiś czas muszę drania odpalić i jest mi źle....

Ale ostatnio okazało się, że Chrome może mi trochę życie osłodzić ;-)

Co prawda menu start mi akurat jakoś szczególnie nie brakuje w Windows 8, ale co tam ;-)

Włączając Chrome App Launcher'a w Windows dostajemy "Menu Start" ;-)


Dzięki temu możemy się w Windows 8 chociaż przez chwilę poczuć jakbyśmy byli z powrotem w normalny świecie, świecie gdzie designerzy MS nie mają wpływu na nasze życie... (btw rozumiem, że są ludzie którzy kochają Windows 8 czy Windows Phone i bardzo się z tego powodu cieszę, ale mnie MiSiowy design się nie podoba i sprawia, że netbooka za Windows 8 używam góra raz w tygodniu przez jakieś 20 minut czyli tyle ile potrzeba by mi się 1 plik pobrał).


Podobne postybeta
clone() i Cloneable się mszczą ;-)
Wiele desktopów i lupa - czemu Windows tego nie ma?
Jak się czuje włączając Windowsa...
Są ludzie, którzy nie kochają Java'y
Jak wykryć spamowe konto w Google+

Matrix to niezawodny sposób na sen ;-)

Nie wiem czemu, ale to się zaczęło lata temu gdy oglądałem na (wtedy jeszcze na video) Matriksa i usnąłem.

Od wtedy zawsze gdy oglądam któregokolwiek z Matriksów to przysypiam.
Nie ważne czy to część pierwsza, gdy przysypiam w kawałku jak Andersona łapią agenci, czy Reaktywacja gdy zwykle śpię przy scenie na autostradzie i do samego końca, czy ten ostatni którego nie pamiętam, ale zwykle usypiam gdzieś w środku...

Co oni dosypali do tego filmu? ;-)

A może to nasz Matrix stosuje to jako mechanizm zabezpieczenia? ;-)

Btw. zawsze mi się wydawało to zabawne, ale są ludzie którzy naprawdę wierzą, że żyjemy w Matriksie ;-)


Podobne postybeta
Matrix
A może zarwać noc?
Fotografowanie
6:22 czyli środek nocy
Znów urlopowy jet lag ;-)

czwartek, maja 02, 2013

DisplayPort.... za jakie grzechy?

Ktoś potrafi wytłumaczyć czemu jakiś geniusz w HP uznał za stosowne usunięcie w laptopach biznesowych HDMI i zastąpienie go DisplayPortem?

Przez to firmowego laptopa muszę podpinać do monitora przez złącze VGA, które jakiś geniusz razem z gniazdkiem sieciowym umieścił z tyłu laptopa...
VGA! Jak w średniowieczu ;-)

Do tego z tyłu laptopa co też sprawy nie ułatwia....

posted from Bloggeroid



Podobne postybeta
Kabelkologia stosowana ;-)
Odwiedzacze 2 ;-)
Mały pomocny coś macOS'a
Przebiegłe ślimaki ;-)
[Lifehack] Jak połapać się w ładowarkach ;-)

środa, maja 01, 2013

Spryciarz z Londynu i kilka uwag o tłumaczeniu

Nie jest źle, chociaż wydaje się, że PWC przetłumaczyłby lepiej.
Maciej Szymański tłumaczy całkiem nieźle, ale jest parę może nie wpadek ale obszarów do poprawy.

Dodger aka Spryciarz z Londynu to książka dla młodego czytelnika pełna nawiązań do XIX wiecznego Londynu... a czytelnik jeśli o tym nie wie to nie zauważy.

Dodger idzie się ostrzyć na Fleet Street do golibrody nazwiskiem Todd, Sweeney Todd... któremu odbiera brzytwę i staje się bohaterem.
Nie ujrzymy jednak nigdzie w przypisach informacji, o tym kim jest Sweeney Todd, nie dowiemy się o musicalu.

Później Dodger spotyka Pana Bena Disraeli i nie dowiadujemy się, że Karol Dickens przedstawia Dodgera komuś kto będzie kiedyś premierem Wielkiej Brytanii.

Gdy za poradą Dickensa Simplicity (po naszemu Symplicja...) przybywa w gościnę Angeli Burdett-Coutts to czytelnik też nie dowiaduje się, że taki ktoś rzeczywiście istniał.

O Robercie Peelu dowiadujemy się na szczęście, że stworzył Scotland Yard ale już nie o tym, że był też później premierem Wielkiej Brytanii.

O Charlesie Babbage'u i Adzie Lovelace wielu mogło słyszeć, a oni nie są istotnymi bohaterami opowieści, ot goście u Angeli Burdett-Coutts, ale jednak też by się przypis przydał.

Konia z rzędem temu kto wie, że młody inżynier który chce iść z Dodgerem do kanałów Joseph Bazalgette to człowiek, który znany jest z tego, że zmodernizował Londyńskie kanały tak, że stały się wzorem dla innych miast....

Nawiązania Salomona do kudłatego Karola (Karola Marksa) nie ujdą też tylko komuś kto wie, że takowy jegomość istniał.

Stąd choć tłumaczenie nie jest złe to przydałoby się wiele, bardzo wiele przypisów. Pratchett ich nie wrzucał bo w UK to są jednak postaci znane, chociaż z nazwiska, ale u nas mało kto wyłapie nawiązania.


Podobne postybeta
Pratchettowy urodzaj :-)
Book vs eBook
Czytelniczy listopad
Terminator Genisys
Marsz, książka i resorówki ;-)

Windows Phone nie dla mnie (i nie dla innych mieszkańców Polski) ;-)

Przeczytałem dziś, że MS wypuściło aplikację dla Androida o nazwie Switch to Windows Phone.
Aplikacja ta skanuje telefon z Androidem i zachęca do przejścia na Windows Phone wyszukując "odpowiedniki" aplikacji z Google Play w ichnim sklepie.
Pomysł ciekawy, choć z tego co czytam nie do końca idealny bo po pierwsze nie zobaczymy listy aplikacji "zastępczych", zobaczymy je dopiero mając urządzenie z Windows Phone... a wtedy może się okazać, że zastępniki są bardzo słabe (powtarzam to co czytałem).
Ale mimo wszystko chciałem sprawdzić.... i nie mogę ;-) MiSie nie pozwalają na użycie tejże apki w Polsce ;-)

Swoją szosą, teraz tylko czekać na aplikację "Switch Back to Android" dla Windows Phone, tak by syny i córy marnotrawne mogli wrócić na łono Androida ;-)
Ciekawe czy MS dopuści taką apkę do Windows Phone Store? ;-)

Podobne postybeta
Płatne aplikacje...
Droga do celu..
Przesadyzm ;-)
Ku dyktaturze...
Chyba wiem czemu aplikacje natywne nadal przeważają nad tymi w HTML5 na mobile

Okrutniki ;-)

Google to są jednak okrutniki ;-)

Wrzucili do sieci "instrukcję obsługi" Google Glass i wszystko fajnie, ale smutno się robi jak sobie człowiek uświadomi, że samemu będzie można tego spróbować najwcześniej za rok, a co bardziej prawdopodobne za półtora roku do dwóch lat....



Tak człowiekowi pokazują zabawkę i nie dają szansy się nią pobawić ;-)

Inna sprawa, że patrząc na to co daje na razie Mirror API  to większość bardziej ambitnych projektów, które chciałyby pokusić się o przechwytywanie obrazu z kamery live może o tym tylko pomarzyć ;-)

No i ciekawe czy w kolejnej wersji narzędzi dla developerów Androida pojawi się coś dla Google Glass?? ;-)

Podobne postybeta
Instalowanie SkyShowtime na Androidzie i Chromecast with Google TV to mordęga
Glass, nie Glasses ;-)
Zakaz handlu w niedzielę jest głupi
Trzeba pisać
Proste, a potężne API to było coś...