sobota, sierpnia 16, 2008

Kto chce mieć szare życie?

Przed chwilą obejrzałem V jak Vendetta. Niezły film. Nie tylko dzięki Natalie Portman, wybuchom i scenom walki. W mojej opinii ma jeszcze niebanalną fabułę.... a mówiąc o zaletach to czy wspomniałem już o Natalie Portman? ;-)

Ale nie o tym tutaj.
Nie przeraża was czasem to, że odgrywamy programy? Kończysz liceum, idziesz na studia, kończysz je z większym lub mniejszym sukcesem. I co? Jak jesteś facetem to oczekują od Ciebie, że zaczniesz zarabiać i za 2-3 lata się ożenisz. Jeżeli jesteś kobietą i masz kogoś to niemal od razu zakładają, że musisz wyjść za tego kogoś za mąż.
Małżeństwo musi być super, w końcu tyle ludzie się na nie decyduje... ;-)
OK, żartuje. Nie mam nic przeciwko małżeństwu i dzieciom. To i to jest jak mi się wydaje super. Piszę "jak mi się wydaje" bo jeszcze nie próbowałem małżeństwa i dzieci :-) Ale chcę, w każdym bądź razie chcę kiedyś.
Ale chodzi o coś innego. W tym wieku społeczeństwo oczekuje, że już założysz rodzinę i zrobisz się poważny/poważna. Masz wątpliwości jakieś? Zagłusz!!!! Co starą panną chcesz zostać???

A jakoś dziwnie składa się, że jedne z najgenialniejszych kobiet jakie znam to w chwili obecnej 30 letnie panny. Przy okazji są śliczne. Znam też oczywiście wiele genialnych mężatek w tym wieku. Też są śliczne, ale tu lepiej milczeć ;-)

Ogólnie odgrywamy programy.

Myślę, że to samo jest z chodzeniem do kościoła, imprezami rodzinnymi, a nawet chodzeniem do hipermarketu. Wszystko to program.

Nie żeby programy były złe. W końcu to czyni nas społeczeństwem. Ale czasem chyba dobrze trochę pohackować ;-) Przedłużyć dzieciństwo i młodość.
Poszaleć. Posiedzieć do 3 nad ranem nad programem do ustalania podobieństwa między dokumentami........ OK, każdy ma takie szaleństwa jakie lubi ;-)


Podobne postybeta
"Promocja homoseksualizmu" co to niby ma być?
W samolocie
O prywatnej i publicznej służbie zdrowia.
Thread.stop() i "nieśmiertelne" wątki ;-)
Związki Partnerskie czyli Nienawistniki vs. Rozsądni - 1:0...