sobota, lipca 09, 2011

Tablet mi notebookieje...

Nie nabawił się jeszcze klawiatury, ale większość czasu spędza w ubranku. Jak go biorę na kanapę to z ubrankiem i trzymam go jak netbooka....
Dopiero by pisać tego posta odpiąłem tablet od ubranka i zaczął znów tablet przypominać ;-) Normalnie stoi sobie w ubranku i upodabnia się do netbooka z tym, że nie ma klawiatury ;-)

Przy okazji pojawiają się plotki, że EEE PAD Transformer "haczy" w trakcie przesuwania ekranów na home..... nieprawda, a oto dowód ;-)




Jak widać, nie haczy ;-)

A tu link do "ubranka" dla EEE Pad Transformera w Amazon.co.uk ;-)

posted from Bloggeroid



Podobne postybeta
Pokrowiec - zdeużytecznik ;-)
Dwa narzekania ;-)
Za co lubię Amazona
Wybór laptopa jest trudny....
Programowanie jest stresujące

piątek, lipca 08, 2011

Gesture Search.... ja chcę na tablet...

Google wypuściło czas jakiś temu aplikację Gesture Search, która pozwala na szybkie wyszukiwanie aplikacji, kontaktów, muzyki, czy ogólnie rzeczy na Androidzie.
Na telefonach tego trochę używałem, ale nie było to coś szczególnie przydatnego. Głównie chyba dlatego, że na telefonie trzymam mało rzeczy.
Przydałoby mi się to Gesture Search na tablecie, tu mam więcej rzeczy do przeszukiwania..... a jak na złość Gesture Search nie działa na moim tablecie... w ogóle nie widać go w Android Market....
Przypuszczam, że chodzi o permissiony aplikacji, ma ona pozwolenie na bezpośrednie wybieranie numeru telefonu, a że nie da się tego zrobić na urządzeniu bez telefonu to cała aplikacja nie działa :-(

Btw. Najnowsza wersja Google Maps jest pierwszą, która zrywa ze wsparciem Androida 1.6 :-(
Niby dla mnie to nic, ale szkoda, że na moim starym i dość zakurzonym G1 nie zadziałają już nowe mapy.

posted from Bloggeroid


Podobne postybeta
Nexus 4 dopiero w drugiej połowie marca? :-(
Czy ustalanie pozycji w Androidzie może kosztować?
Windows Phone nie dla mnie (i nie dla innych mieszkańców Polski) ;-)
Autostrada dowiezie mnie do domu dopiero za 2 lata :-(
RDrive w działaniu ;-) czyli kolejny raport z prac nad Kolczatką ;-)

Google+ & Blogger - mój pomysł ;-)

Zauważyłem, że ja i wiele innych osób też, na Google+ piszę coś co powinno trafić na bloga. Głupio robić cross-posta. No i głupio przeklejać treść z Google+ do Bloggera, lub na odwrót.

I wpadł mi do głowy pomysł ;-)

Gdyby dodać do G+ specjalny krąg Blogger, który działałby tak, że wszystko co zostanie opublikowane w Google+ do tego kręgu byłoby automatycznie publikowane w Bloggerze....
De facto jeśli Google udostępni API do G+ to coś takiego będzie można zapewne samemu stworzyć nawet ;-)

Taki krąg zapewniłby nam integrację z Google+ do Bloggera. Blogger stałby się odbiorcą strumienia.

W drugą stronę sprawę można załatwić tak jak to było w Google Buzz, czyli przez podpinanie RSSa... wystarczy dodać też ficzer z Google Buzz, czyli możliwość wygłuszania różnych źródeł dla danej osoby i mamy piękną integracje. Jeszcze tylko komentarze z Google+ i Bloggera połączyć i byłoby świetnie :-)

Komentarze z Picasy już są połączone z G+ ;-)


Podobne postybeta
Czekam na .... w Google+ ;-)
Bloggeroid 1.0 :-)
Google Spreadsheest :-)
Szaleństwo kolorów - kolorujemy Google+ ;-)
Bloggeroid - wersja 1.0 tuż, tuż ;-)

czwartek, lipca 07, 2011

90k.. tysiące lecą ;-)



Wczoraj mój samochodzik osiągnął 90 tysięcy km przebiegu.
Jak widać już jakiś czas temu zacząłem 3 raz okrążać nasz glob ;-)

posted from Bloggeroid



Podobne postybeta
10000 km
50000 km
Pan Euroentuzjasta ;-)
"Plakat"
Tytuły spamów wyglądają po prostu "źle"

środa, lipca 06, 2011

Czekam na .... w Google+ ;-)

Dziś gruchnęła wieść, że wg. plotek Blogger i Picasa znikną, a zastąpią je Google Blogs i Google Photos, a wszystko to związane ma być z Google+.
Ja bym chciał zobaczyć np. integrację taką, że publikacja na blogu wrzucałaby wpis do Google+ do tego kręgu, który byśmy wcześniej zaznaczyli.

Ale bardziej marzy mi się taki sam pasek jak teraz jest w Google+ i niektórych usługach Google jako rozszerzenie do Chrome. By wszystkie strony nabawiły się takiego paska ;-)
Znalazłbym stronę, która mi się podoba to mógłbym jej dać +1, albo nawet wrzucić ją do mojego strumienia. Widziałbym też liczbę powiadomień na każdej stronie.

Niby dałoby się to wszystko załatwić 2 czy 3 rozszerzeniami, jednym dla +1, drugiem dla dzielenia się stroną i trzecim dla wyświetlania powiadomień, lub nawet jednym, które po prostu by wyświetlało po jego kliknięciu pole gdzie moglibyśmy dać +1 albo podzielić się stroną, a liczba wiadomości byłyby wyświetlana na nim, ale jednak taki pasek jest jak mi się teraz wydaje lepszym rozwiązaniem :-)

Btw. fajnie by było jakby do Google+ i do GMAILa można było sobie tworzyć killfile, czy bardziej scorefile, w których by się tworzyło reguły w stylu:
jeśli podobieństwo wpisu większe niż 90% z wpisem w ostatniej 10 to dodaj do punktacji -100
jeśli od osoby, którą lubię to dodaj do punktacji +1000
jeśli zawiera słowo Java to dodaj +50

Oczywiście zapis musiałby być bardziej "techniczny", albo wręcz mogłoby to być coś na kształt Yahoo! Pipes ;-)
Inna sprawa kto doda ficzer dla 0.00001% userów ;-)

Czekam na pasek, czekam na gry (w kodzie apki dla Androida są ikonki i ogólne sugestie, że będzie taki typ wiadomości, do tego jeszcze jest np. phone call ;-)), czekam na silniejsza integrację z Bloggerem, Google Docs i Google Sites, czekam na stworzenie "wklejki" Google+, czekam na dodanie guziczka "Translate" przy obcojęzycznych (czyli najpewniej w językach, których nie mamy na liście (a może to już jest???) wpisach, czekam na integracje z YouTube, Google Music (by można się było podzielić np. kilkoma sekundami piosenki), Google Books (by można było się dzielić kilkoma zdaniami, czekam na "moduły", które pozwolą innym stroną na tworzenie elementów do strumienia (np. taki Amazon mógłby chcieć by we wpisach z jego stroną pokazywał się od razu guziczek "Kup to", choć ten pomysł z modułami nie przekonuje mnie do końca ;-)).

Czekam po prostu na więcej ;-)


Podobne postybeta
50:50... czyli geolokalizacja działa, ale tak sobie ;-)
Socjalne Google - czego brakuje?
Google+ & Blogger - mój pomysł ;-)
Prototypowanie dla Androida
Google+

Niezdecydowany Amazon ;-)

Wczoraj tu przeżywałem, że kupiłem sobie pierwszego e-booka w Kindle Store Amazona.
Pisałem też, że cena się zmieniła w tzw. międzyczasie.

I okazuje się, że znów się zmieniła i jeszcze raz i znów ;-)
Jak jestem w pracy i wchodzę na Amazona to ceną jest raz 8.24 USD


By po chwili było 14.14 USD ;-)


Najpierw myślałem, że Amazon stosuje jakąś dyskryminacje cenową i że cenę 14.14 USD widzę gdy używam europejskich proxy, a 8.24 USD gdy amerykańskich, ale okazało się, że zależy to od innych czynników.
Nie mam pojęcia jakich, ale w ciągu 20 minut widziałem cenę 8.24, 14.14, 8.24 i znów 14.14 USD ;-)
I nie rozumiem tego.

Podobne postybeta
Niezdecydowany tramawaj
DVDowe pytanie ;-)
Potęga ebooka ;-)
Olśnienia :-)
Now książki "na kolejce"

wtorek, lipca 05, 2011

Potęga ebooka ;-)

Dziś kupiłem sobie pierwszą książkę w Kindle Store Amazona.
Nie jest to jakaś wielka literatura ;-) bo kupiłem sobie "True Blood Omnibus: Dead Until Dark, Living Dead in Dallas, Club Dead (Sookie Stackhouse Vampire Myst)".
Miało kosztować 8.28 USD czy jakoś tak, taką cenę widziałem w pracy (ale możliwe, że miałem proxy z USA i przez to cena gupiała), w końcu kosztowało 14.14 USD.

Jednak największe wrażenie zrobił na mnie proces zakupu ;-)

Wystarczyło wybrać z listy urządzeń to na którym chcę mieć książkę i kliknąć "Buy now with 1-Click"
I po chwili (oraz po zalogowaniu się i wybraniu karty kredytowej którą chciałem płacić (co jest dziwne, bo i tak mam tylko 1 kartę :-)) książka już się ściągała na mojego tableta :-)

Takie kupowanie ebooków to ja rozumiem :-)


Podobne postybeta
Znowu czytam Samolubny gen.
Pole niemocy twórczej ;-)
Październik niezbyt książkowy...
eBook - jak na razie się nie opłaca
Przepis na szybkie programy ;-)

niedziela, lipca 03, 2011

Głupi HTTPS...

Jak już pisałem Google+ wygląda jak Google Buzz na sterydach.

Widgety dla Androida dla obu produktów wyglądają niemal identycznie.

Podejrzewam więc, że i API jest podobne, a może nawet API dla Google+ jest drugą wersją API dla Buzz?
I tu pojawia się problem.... Próbowałam podglądać transmisję z Buzza w Gmailu i z plusa i jak na razie nie widzę podobieństwa, ale to ma sens, w końcu akurat tutaj nie musi być czystej komunikacji jak API nakazuje....
To chciałbym posłuchać tych widgetów dla Androida.... i tu przeszkadza mi HTTPS... jeszcze nie próbowałem, ale przypuszczam, że próba wciskania się między Androida, a serwery Google z fałszywym certyfikatem nie zadziałała. A to jest jedyna sztuczka, która przychodzi mi do głowy... a gdyby to był zwykły HTTP to by tak prosto było.... Chociaż pewnie i tak bym się tam nie umiał tam wcisnąć inaczej niż będąc serwerem proxy, a nie mam pojęcia jak takie coś zrobić... no i jeszcze musiałbym przestawić kartę WiFi w ten tryb posłuchu, a nie mam pojęcia jak się to robi....

Ale jeśli nie liczyć tych "kilku" drobnostek, to prawie umiem to zrobić i tylko ten głupi HTTPS mi bruździ.... ;-)

posted from Bloggeroid



Podobne postybeta
Kto mi podmienia certyfikat do GMAILa? ;-) A bardziej - jak? ;-)
3 najlepsi przyjaciele web developera (ale nie tyle front end developera czy UI developera, a developera który pracuje po obu stronach i po stronie klienta i serwera ;-))
Google App Engine - pierwsze wrażenia
Czasoprzesunięcie
Motocosie

Google+

Podoba mi się Google+, chciałbym żeby zdobyło popularność :-)
To taki Google Buzz na sterydach, plus połączenie wielu serwisów Google, czasem jest to połączenie bardzo ścisłe, takie jak połączenie samego Google+ z Picasą, w innych miejscach mamy tylko ten sam pasek w wielu miejscach.

Zrobiłem sobie wyprawę po różnych serwisach Google i oto lista tych, które mają zintegrowany pasek, choć nie zawsze wygląda on tak samo ;-)
Google Calendar
iGoogle
Google News
Google Reader
Web History
Google Alerts
Google Books
Google Checkout
Google Docs
GMAIL
Google Places
Google Groups
Google Takeout
Picasa Web Albums
Google Sites
Google Voice
Google Accounts
Google+ [co nie dziwi, w końcu to Google+ jest jedną z podstaw integracji ;-)]
Google Latitude
Google Maps
Google Search

Google Profiles zostały tak zintegrowane, że zniknęły ;-) Dokładniej zaś dla osób, które mają konto w Google+ zostały zintegrowane całkowicie z Google+ i są jedną z podstron Google+, dla reszty osób prowadzą jeszcze do starych Google Profiles.

Ani Knol, ani Orkut nie zostały wciągnięte do integracji, to samo z Google Friend Connect i Bloggerem. Wielkim nieobecnym jest też YouTube.

Sam przyznam, że ten nowy pasek z Google+ jest na tyle przydatny, że zaczyna mi go brakować na innych stronach ;-) Zauważam też, że chciałbym by doszły do niego narzędzia do sterowania Google Music, ale jak na razie nie umiem sobie tego wyobrazić od strony technicznej.

Sama strona Google+ prezentuje się bardzo ładnie (tutaj akurat tylko moje posty):


Jest też bardzo ładna aplikacja mobilna, tutaj zrzut jej głównego ekranu na moim EEE Pad Transformerze:


Google+ to to czym powinien być Google Buzz ;-)
Ciekawe tylko co Google zrobi teraz z Buzzem...

A i wszystko wskazuje na to, że w Google+ nadal może występować problem trolli internetowych i że tam też może być przydatna wtyczka podobna do Buzz Troll Removera... i z tego co widziałem da się ją raczej zrobić ;-)

Podobne postybeta
Feature Request do OSów ;-)
AI kradnie może (na razie?) nie pracę, ale „wieczorną zabawę w kodowanie” już tak ;-)
Czekam na .... w Google+ ;-)
Socjalne Google - czego brakuje?
Jebana ignorancja

Czemu nie znoszę Spidermana.... ;-)

Dziś będzie o superbohaterach i o tym czemu większości z nich nie lubię ;-)

Nie lubię ich zwykle dlatego, że światy w których istnieją są uszkodzone.

Popatrzcie na taki świat Spidermana. To jest nasz świat, w którym grasuje superbohater powstały z tego, że ugryzł go radioaktywny pająk........ Gdzie tu sens i logika?
Nie jestem genetykiem, ale na 99.99999999999% mam pewność, że 1 ugryzienie radioaktywnego pająka nie dodałoby mu możliwości chodzenia po ścianach (wg. filmu mu wyłaziły ze skóry włoski, którymi się czepiał ścian...). Dodatkowo jakby miał mieć takie możliwości to musiałby zmutować tak, że po pierwsze wszystkie komórki jego ciała zostałyby zmienione, czyli jego układ odpornościowy próbowałby je pewnie zabić, po drugie żeby mu takie włoski "wyrosły" to część jego organizmu musiałaby przejść z powrotem do etapu zarodkowego by sobie nowe organy mógł wytworzyć. Wg. filmu jeszcze miał nić pajęczą produkować, co też wymagałoby cofnięcia się do etapu zarodkowego żeby mu się mogły te narządy wytworzyć...
Inna sprawa, że żeby człowieka utrzymać na ścianie to nie wystarczyłyby takie włoski, bo pewnikiem by mu się po prostu spod skóry, albo razem ze skórą zerwały. Filmowa nić "pajęcza" też by go nie utrzymała, waży pewnie z 70 kg, pająk nie wiem ile, ale powiedzmy, że duży nawet niech waży ze 100 gram, czyli Spiderman waży 700 razy więcej od pająka, jego nić musiałaby być o wiele grubsza niż pajęcza i swoje by ważyła. Skąd on by tą masę na jej produkcję brał?

Dlatego nie lubię Spidermena, jego świat jest popsuty, z jednej strony udaje, że jest naszym światem, z drugiej strony łamie zasady naszego świata.

A Superman? To samo, niby jest już jakaś próba wyjaśnienia, że ponieważ na jego planecie było większe przyciąganie to mógł latać...... że widział z podobnych powodów, ale znów to niby nasz świat, ale jak wygodnie to prawa fizyki są olewane. No i podstawowe pytanie, jak niby Superman może wyglądać tak jak człowiek? Mieć podobny przebieg życia jak człowiek? Jak jego mózg jest w stanie sprawić, że będzie znał angielski, skoro jego przodkowie nie są spokrewnieni z naszymi? W jego mózgu powinny być inne rzeczy zaszyte... on wcale nawet mózgu nie musi mieć w głowie, bo przecież to nie musi być jedyne możliwe miejsce.

Na tym tle KickAss wypada dość dobrze, nie ma nadprzyrodzonych zdolności, a jego skuteczność wynika z treningu, szczęścia i tego, że po pobiciu mu coś z kośćmi zrobili (tak, planowane działanie, w stylu wymiany kości czy ich wzmacniania metalem choć mogą być na razie niewykonalne nie łamią praw naszego świata).

Z drugiej strony są seriale/filmy/ksiązki, w których świata nie psują, z definicji nie jest to nasz świat. W takiej Czystej Krwi czy Buffy, wprowadzili sobie wampiry, magię, wilkołaki i inne podobne dziwactwa, ale są one tam "legalnymi mieszkańcami". To są światy w których te istoty sobie mieszkają "od zawsze" i całkiem legalnie nie podlegają wszystkim prawą fizyki.
Takim światem jest chyba też świat z X-Men. Mutanci są tu od dawna i mają ekstra moce.... choć te moce są trudne do obronienia.....

Co do światów z wampirami to nie jest tak, że wszystkie światy z wampirami są OK, w świecie Blade'a i w świecie Underworlda za przemianę w wampira odpowiedzialne są wirusy i jak można sobie wyobrazić, że wpływałyby na zachowanie to już trudno dodać im powodów by ludzie się palili w słońcu, albo by mogli zamieniać się w wilki.

Szczerze nie znoszę takich zepsutych światów, jak ten ze Spidermana, mam ciągle wrażenie, że ktoś mnie próbuje oszukać.

Popatrzcie na takie światy jak w Constantine, Armii Boga (ale chyba tylko pierwszej) czy Dogmy, są tam anioły i demony, ale są tam na uczciwych zasadach, realia ich światów dopuszczają ich istnienie.
Ktoś może powiedzieć, że się czepiam, że przecież świat Spidermana też można tak traktować... ale jak dla mnie tu obowiązuje podobna reakcja jak ta jaką ludzie mają na coś co wygląda na człowieka. Dobrze reagujemy na coś co przypomina człowieka, ale nie za bardzo, albo na coś co jest niemal takie samo jak człowiek. Czyli dobrze będziemy reagowali na blaszanego robota i rzeźbę z wosku (choć tu już możemy mieć odczucie odrzucenia), ale będziemy bardzo źle reagować na coś takiego jak "goły" manekin, albo "plastikowego robota" (np. takiego jak ten z Alternatywy 4 ;-)). Ja więc w miarę dobrze reaguję na światy, które nie są w ogóle naszym, albo na takie, które są prawie naszym, nie znoszę tych pośrednich ;-)

Chociaż są wyjątki, np. jako film bardzo podobał mi się Zombieland ;-) Ale tu może chodzić o to, że nie silili się jakoś szczególnie na tłumaczenie skąd się zombie wzięły, a już na pewno nie dorabiali teorii jak powstają i czemu akurat od razu rzucają się na ludzi, ale na siebie nie.

No i na moją niechęć do Spidermana może mieć wpływ trauma z Universal Stuidos w LA ;-) Musiałem zrobić koledze zdjęcie ze Spidermanem ;-)

Podobne postybeta
Gradle - narzędzie do artystycznego odstrzeliwania sobie stopy ;-)
Bio"etyka"
Nie, Scrum nas nie "uratował" od Waterfalla... za to powoli sam się nim staje ;-)
Inercja i koło wielokrotnego wynajdywania, czyli radosne macki piekieł w kodzie [alem pojechał w tytule ;-)]
protected - powinni tego zakazać...