wtorek, grudnia 28, 2010

Motocosie

Dziś zobaczyłem przez okno gołębie na śniegu:



I mi się skojarzyły z Motocosiami :-)

Motocosie to jakieś ptaszki, których marki, ani modelu nie znam ;-) ale które zamieszkiwały swego czasu teren Motoroli w Krakowie.
Łaziło to to po całym terenie i można je było obejrzeć ze stołówki gdy było się na obiedzie:



Szczególnie zaś "widowiskowe" było gdy spotkało się Motocosie w trakcie drogi z lub do pracy:




Wtedy to Motocosie oddalały się w zorganizowanym pośpiechu, ale co ciekawe żaden nie podlatywał ;-) po prostu uciekały.
[Tak btw. te akurat 2 zdjęcia zrobione były z chodnika o który długo "walczono" i w końcu został zbudowany po tym gdy ktoś na jakiejś prezentacji stwierdził, że kupili do projektu licencję dla Borland Together za którą zapłacili więcej niż wart byłby chodnik, z tym, że i tak go nie używali bo się okazało, że im nie pasował ;-) [zapewne nie było żadnego związku między tymi dwoma wydarzeniami, ale po tym chodnik się pojawił, więc imperatyw narracyjny nakazuje by był między tymi dwoma zdarzeniami jakiś związek ;-) co z tego, że pozorny? :-)]].

Wiem, że była tam też Motowiewiórka i słyszałem o Motolisie, ale sam go nigdy nie widziałem.


Podobne postybeta
Oko czasu
Nie lubię oszustów.
Mniej wredne Google Docs ;-) - zabawy z OCRem część 2
Nie ma żadnego kryzysu i tyle
Jak tak dalej pójdzie to Polacy wymrą....