niedziela, lipca 03, 2011

Czemu nie znoszę Spidermana.... ;-)

Dziś będzie o superbohaterach i o tym czemu większości z nich nie lubię ;-)

Nie lubię ich zwykle dlatego, że światy w których istnieją są uszkodzone.

Popatrzcie na taki świat Spidermana. To jest nasz świat, w którym grasuje superbohater powstały z tego, że ugryzł go radioaktywny pająk........ Gdzie tu sens i logika?
Nie jestem genetykiem, ale na 99.99999999999% mam pewność, że 1 ugryzienie radioaktywnego pająka nie dodałoby mu możliwości chodzenia po ścianach (wg. filmu mu wyłaziły ze skóry włoski, którymi się czepiał ścian...). Dodatkowo jakby miał mieć takie możliwości to musiałby zmutować tak, że po pierwsze wszystkie komórki jego ciała zostałyby zmienione, czyli jego układ odpornościowy próbowałby je pewnie zabić, po drugie żeby mu takie włoski "wyrosły" to część jego organizmu musiałaby przejść z powrotem do etapu zarodkowego by sobie nowe organy mógł wytworzyć. Wg. filmu jeszcze miał nić pajęczą produkować, co też wymagałoby cofnięcia się do etapu zarodkowego żeby mu się mogły te narządy wytworzyć...
Inna sprawa, że żeby człowieka utrzymać na ścianie to nie wystarczyłyby takie włoski, bo pewnikiem by mu się po prostu spod skóry, albo razem ze skórą zerwały. Filmowa nić "pajęcza" też by go nie utrzymała, waży pewnie z 70 kg, pająk nie wiem ile, ale powiedzmy, że duży nawet niech waży ze 100 gram, czyli Spiderman waży 700 razy więcej od pająka, jego nić musiałaby być o wiele grubsza niż pajęcza i swoje by ważyła. Skąd on by tą masę na jej produkcję brał?

Dlatego nie lubię Spidermena, jego świat jest popsuty, z jednej strony udaje, że jest naszym światem, z drugiej strony łamie zasady naszego świata.

A Superman? To samo, niby jest już jakaś próba wyjaśnienia, że ponieważ na jego planecie było większe przyciąganie to mógł latać...... że widział z podobnych powodów, ale znów to niby nasz świat, ale jak wygodnie to prawa fizyki są olewane. No i podstawowe pytanie, jak niby Superman może wyglądać tak jak człowiek? Mieć podobny przebieg życia jak człowiek? Jak jego mózg jest w stanie sprawić, że będzie znał angielski, skoro jego przodkowie nie są spokrewnieni z naszymi? W jego mózgu powinny być inne rzeczy zaszyte... on wcale nawet mózgu nie musi mieć w głowie, bo przecież to nie musi być jedyne możliwe miejsce.

Na tym tle KickAss wypada dość dobrze, nie ma nadprzyrodzonych zdolności, a jego skuteczność wynika z treningu, szczęścia i tego, że po pobiciu mu coś z kośćmi zrobili (tak, planowane działanie, w stylu wymiany kości czy ich wzmacniania metalem choć mogą być na razie niewykonalne nie łamią praw naszego świata).

Z drugiej strony są seriale/filmy/ksiązki, w których świata nie psują, z definicji nie jest to nasz świat. W takiej Czystej Krwi czy Buffy, wprowadzili sobie wampiry, magię, wilkołaki i inne podobne dziwactwa, ale są one tam "legalnymi mieszkańcami". To są światy w których te istoty sobie mieszkają "od zawsze" i całkiem legalnie nie podlegają wszystkim prawą fizyki.
Takim światem jest chyba też świat z X-Men. Mutanci są tu od dawna i mają ekstra moce.... choć te moce są trudne do obronienia.....

Co do światów z wampirami to nie jest tak, że wszystkie światy z wampirami są OK, w świecie Blade'a i w świecie Underworlda za przemianę w wampira odpowiedzialne są wirusy i jak można sobie wyobrazić, że wpływałyby na zachowanie to już trudno dodać im powodów by ludzie się palili w słońcu, albo by mogli zamieniać się w wilki.

Szczerze nie znoszę takich zepsutych światów, jak ten ze Spidermana, mam ciągle wrażenie, że ktoś mnie próbuje oszukać.

Popatrzcie na takie światy jak w Constantine, Armii Boga (ale chyba tylko pierwszej) czy Dogmy, są tam anioły i demony, ale są tam na uczciwych zasadach, realia ich światów dopuszczają ich istnienie.
Ktoś może powiedzieć, że się czepiam, że przecież świat Spidermana też można tak traktować... ale jak dla mnie tu obowiązuje podobna reakcja jak ta jaką ludzie mają na coś co wygląda na człowieka. Dobrze reagujemy na coś co przypomina człowieka, ale nie za bardzo, albo na coś co jest niemal takie samo jak człowiek. Czyli dobrze będziemy reagowali na blaszanego robota i rzeźbę z wosku (choć tu już możemy mieć odczucie odrzucenia), ale będziemy bardzo źle reagować na coś takiego jak "goły" manekin, albo "plastikowego robota" (np. takiego jak ten z Alternatywy 4 ;-)). Ja więc w miarę dobrze reaguję na światy, które nie są w ogóle naszym, albo na takie, które są prawie naszym, nie znoszę tych pośrednich ;-)

Chociaż są wyjątki, np. jako film bardzo podobał mi się Zombieland ;-) Ale tu może chodzić o to, że nie silili się jakoś szczególnie na tłumaczenie skąd się zombie wzięły, a już na pewno nie dorabiali teorii jak powstają i czemu akurat od razu rzucają się na ludzi, ale na siebie nie.

No i na moją niechęć do Spidermana może mieć wpływ trauma z Universal Stuidos w LA ;-) Musiałem zrobić koledze zdjęcie ze Spidermanem ;-)


Podobne postybeta
Bio"etyka"
Inercja i koło wielokrotnego wynajdywania, czyli radosne macki piekieł w kodzie [alem pojechał w tytule ;-)]
Terminatorowa refleksja ;-)
protected - powinni tego zakazać...
Google I/O 2015 spojrzenie drugie