poniedziałek, stycznia 31, 2011

50:50... czyli geolokalizacja działa, ale tak sobie ;-)

No i nie jest dobrze ;-)

Moje eksperymenty z dodawaniem do Bloggeroida możliwości wysyłania lokalizacji postu rozbijają się o to, że Blogger jeszcze nie do końca wspiera goelokalizację ;-)

Np. na moim blogu w ogóle się nie wyświetla, chociaż w panelu z draft.blogger.com w Projekcie bloga mam we wpisach zaznaczone by lokalizację pokazywał.
Za to posty z Bloga kierowane do Google Buzz jak najbardziej mają tą lokalizację zapisaną :-) i co zabawne wygląda, że Google Buzz bierze po prostu współrzędne z lokalizacji i wyszukuje najdokładniejszy adres dla tej lokalizacji by używać go do wyświetlania postów.

Trzeba będzie na razie wyłączyć geolokalizację....

Z innych rzeczy, brakuje mi w Androidzie czegoś takiego co było w Java ME. Czyli możliwości uzyskania "warunkowych pozwoleń" od użytkownika.
Bardzo chętnie bym np. zadeklarował, że moja aplikacja dotyka się tylko z takimi to a takimi serwerami, a nie z całym Internetem (głowy nie dam, ale z tego co pamiętam jak działają menadżery bezpieczeństwa w Java'ie to nic nie stoi tu na przeszkodzie). Dodatkowo dla funkcji "delikatnych", czyli np. lokalizacji, albo korzystania z telefonu czy wysyłania SMSów chętnie widziałbym coś takiego, że użytkownicy mogliby sobie zażyczyć by dana funkcja była dostępna po ukazaniu się monitu od systemu operacyjnego. Świetnie by było jakbym mógł zadeklarować w manifeście, że to uprawnienie chcę mieć tylko w takiej wersji.
Jest pewna grupa użytkowników o paranoicznym podejściu i dla takich tego typu możliwość byłaby chyba czymś przydatnym.


Podobne postybeta
Spik mnie wkurzył
Czekam na .... w Google+ ;-)
Eksperyment z geolokalizacją
Nie ma to jak klawiatura ;-)
Wytrzymałość baterii w EEE Pad Transformer - test przy pomocy "potworów" ;-)