środa, kwietnia 10, 2013

"Szybka" sieć ;-)

Mój Blueconnect robi dziwne rzeczy


Pingi trwające 5 sekund bym jeszcze zrozumiał, ale 25 sekund to już lekka przesada ;-)



Podobne postybeta
34 stopnie Celsjusza - lekka przesada :-)
Mam w koncu sieć :-)
Burza i HSDPA
A gdyby tak...
Zamotka

wtorek, kwietnia 09, 2013

Praca z komputerem na stojąco...

W ramach mikroeksperymentu próbuje pracować z Chromebookiem na stojąco...

To znaczy Chromebook stoi sobie na meblu, który jest na tyle wysoki by można było nań postawić Chromebooka i widzieć wyraźnie literki... 
Cała sprawa odbywa się w przedpokoju mojego miejsca spania ;-)

Wygląda to tak:



Ogólnie się da, ale nie powiem by to było jakoś szczególnie wygodne ;-)
Możliwe jednak, że mebel jest zbyt wysoki przez co ręce muszę mieć ciut wyżej niż by to było wygodne i kręgosłup lekko daje znać... chociaż jest też możliwe, że wszystko się bierze stąd że nie mam treningu. 

Plusy to to, że w przedpokoju jest naprawdę mało rzeczy, które by mnie mogły rozproszyć ;-)

Tak z tych kilkunastu minut wnoszę, że rzeczywiście można się skupić, ale znów nie wiem ja by to było w dłuższej perspektywie, teraz mogę być skupiony bo to nowość ;-)

Wcześniej próbowałem z parapetem, ale ten jest znów zbyt niski...


Ogólnie odczucie jest w pewien sposób odświeżające i myślę, że trzeba będzie jutro lub  w środę spróbować przytachać tu laptopa i spróbować tak poprogramować, wtedy będę mógł wyciągnąć jakieś wnioski.

Sam trend do pracy na stojąco staje się dość modny "na zachodzie" i widzę pewne jego plusy, sam nieraz na callach stoję bo pozwala mi się to lepiej skupić (albo mam takie wrażenie), ale nie dam głowy, że w programowaniu to też pomoże.

Podobne postybeta
Telefon jako repeater WiFi ;-)
Stare = do zniszczenia?
"Praca" na stojąco i Chromebook - to działa :-)
Chromebook vs netbook z Windows 8 ;-) - pierwsze wrażenia
"Fizyczny" projekt, jak zacząć?

poniedziałek, kwietnia 08, 2013

Ktoś ma pomysły na użycie tagów NFC?

Tagi NFC są fajne, ale mają pewną wadę.
Potencjalnie jest masa zastosowań, ale praktyczne okazuje się tylko kilka ;-)

Ja mam po jednym tagu naklejone na Chromebooku, netbooku i ubranku na Nexus 7, po przejechaniu nad nim telefonem włącza mi się hotspot (lub wyłącza jeśli był włączony) i tyle.

Jeszcze jeden tag mam w kluczykach samochodu i tamten tag włącza MyTracks i Spotify.

To wszystko, nie umiem znaleźć jakichś sensownych zastosowań dla pozostałych 17 tagów ;-)

Nie używam tagów NFC do włączania trybu nocnego, bo mój telefon zawsze ma ten sam profil, nie używam to wyłączania WiFi gdy wychodzę bo WiFi i innymi sprawami zajmuje się aplikacja Snapdragon™ BatteryGuru, która wg. teorii stara się optymalizować telefon wg. tego jak go używam, nie potrzebuję budzika wyłączanego NFC ;-)

Potencjał jest, drzemie, ale jakoś nie umiem go wykorzystać.... Jakieś pomysły? :-)


Podobne postybeta
Czy Brillo czeka los tagów NFC?
E! Gdzie jest mój następny smartwatch?
Moto 360 i Lollipop na Nexusach
Listy Top 10 aplikacji nie są dla mnie ;-)
Android Beam rządzi :-)

Zwłoki na plakatach... brrr...

Cały Kraków jest obklejony zwłokami na plakatach.

Wbrew pozorom, nie mam na myśli jakichś dziwnych zdjęć związanych z 10 kwietnia. Mówię o plakatach reklamujących wystawę Human Body, czy jakoś tak.
Parę lat temu gdy była o tym mowa to mi się nawet spodobało bo ciekawy sposób pokazania ludzkiego ciała, jednak wtedy naiwnie myślałem, że to modele są... dopiero później do mnie dotarło, że to są spreparowane ludzkie zwłoki i to mnie zniechęciło.

Widać tabu śmierci i zwłok jest u mnie bardzo silne.

Moja ogólna refleksja brzmi "błe!"

Nie jestem za zakazywaniem tego, ale jakbym mógł prosić to chciałbym by mnie nie epatowano tymi zdjęciami... na szczęście jeżdżąc po A4 między Gliwicami i Katowicami wyrobiłem sobie odruch nie patrzenia na wybrane plakaty czy bilbordy ;-) wtedy unikałem plakatu reklamującego kremację ;-)


Podobne postybeta
Pusty plakat :-)
Śnieg - brrr
"wake me up in 20 minutes" - ja chcę Google Voice Actions po polsku....
No nie przy jedzeniu....
Serwis dobry na wszystko ;-)

niedziela, kwietnia 07, 2013

Nowa metoda autoryzacji czy też innej autentykacji zbliża się do Bloggeroida :-)

Na razie wygląda to tak:



Nie zabija może urodą, ale działa :-)

Zamiast żmudnie wpisywać usera i hasło wystarczy skojarzyć konto, dać aplikacji uprawnienia i wszystko działa :-)
Niestety development idzie mi jak po grudzie bo UI jest miejscami złośliwe, a na dodatek development z Google Play Services jest możliwy tylko na żywym urządzeniu.
Ale powoli bo powoli się posuwa do przodu :-)

posted from Bloggeroid



Podobne postybeta
Czy COVID-19 spowoduje powrót do identyfikacji przez odcisk palca? ;-)
Złośliwe pytania
Delete Driven Development ;-)
Autostrada dowiezie mnie do domu dopiero za 2 lata.... part 2
Telewizja nie dla idiotów...

"Kodowanie" na Chrome OS ;-)

Programowanie to nałóg, człowiek jest na głodzie i szuka sposobów ;-)

Przed chwilą popełniłem małego potworka, który pozwala mi na napisanie na szybko jakiegoś małego programiku na Chrome OS ;-) [w rzeczywistości w Chrome OS, w Chrome czy dowolnej przeglądarce ;-)]

Nie chodzi o pisanie dużych aplikacji, a bardziej o narzędzie do szybkiego napisania krótkich rzeczy. Chociaż można to rozbudować ;-)

Całe "narzędzie" wygląda tak:


Jeśli spojrzeć na ten zrzut ekranu, to widać u góry w pasku adresu coś co wygląda jak kod HTML... bo to właśnie jest HTML :-)
Żeby nie wrzucać nigdzie na żaden serwer tego kodu wrzuciłem go po prostu do adresu ;-)
Jeśli ktoś ciekaw to przeciągnięcie tego na pasek zakładek powinno dodać to "narzędzie" do przeglądarki ;-)

W razie gdyby nie działało to do paska adresu należy wkleić to:
data:text/html, <html><body><table><tr><td><textarea cols="80" rows="30" id="edit"></textarea></td><td valign="top"><div id="console"></div></td></tr></table><script>function exec() { eval(document.getElementById("edit").value); } function print(s) { document.getElementById("console").innerHTML+=s+"<br />"; }</script><button onClick="exec()">Execute</button></body></html>



Podobne postybeta
AppInventor - pierwsze wrażenia i pierwsze programy :-)
ToDo od Trello jako "oddzielna aplikacja"
Data binding w Polymerze jest oszukany ;-)
Jak "okradłem" Google Readera ;-)
Nie ma to jak klawiatura ;-)

sobota, kwietnia 06, 2013

Chrome OS po 24 godzinach

Nadal zaskakuje mnie prędkość, jest całkiem miła.
Chociaż raz zdarzyła się dziwna rzecz, kilka tabek się kręciło pobierając coś z sieci, ale żadna nie chciała nic pobrać.... dopiero zresetowanie Chromebooka rozwiązało problem.
W trakcie resetu okazało się także, że w momencie gdy używamy 2 step authentication to trzeba podać ponownie token co trochę wkurza.

Co do tej dziwnej jakby zwiechy to ciekawe ile w tym winy tego, że używam kanału beta, a nie stabilnego :-)

Ogólnie jest miło i szybko, chociaż trochę dziwi mnie zachowanie polegające na tym, że długo otwarta karta na której nie jesteśmy po ponownym wejściu na nią zaczyna się ładować od nowa.
Wygląda to tak jakby proces, który ją trzyma ginął. Sprawdziłem na kilku stronach i wygląda, że ginie tylko część odpowiedzialna za GUI....
Nie przeszkadza to, ale czasem się człowiek dziwnie czuje gdy mu to wygląda jakby się strona przeładowywała i jak pokazały moje testy strona się rzeczywiście przeładowuje...
Co może mieć nieciekawe konsekwencje.
Niby Chrome OS po ponownym załadowaniu strony wypełnia wszystkie pola, ale np. JavaScript na stronie jest restartowany. Stąd po ponownym wejściu do zakładki z moim eksperymentem z cieniowaniem Gourada w JavaScript zobaczyłem czarny prostokąt z guziczkiem, chociaż wcześniej go wcisnąłem i pojawiła się animacja.
Może to mieć niezbyt ciekawe konsekwencje dla niektórych aplikacji bazujących mocno na JavaScript, szczególnie jeśli nie korzystają z tricku z zachowywaniem swojego stanu przy pomocy danych za # w adresie.
Można to wyłączyć, ale jest to skomplikowane bo trzeba iść na stronę z kartami i znaleźć odpowiednią opcję....
Usługi z których jak na razie korzystałem są na to odporne, ale np. moja pracowa aplikacja mogłaby sobie z tym nie poradzić.

Momentami mam wrażenie, że czegoś mi brakuje, chociaż nie do końca wiem czego. Ciągnie mnie do poprogramowania sobie i nie mam w czym, z drugiej strony na netbooku z Win8 też praktycznie nigdy nic nie programowałem.

Podobno możliwe jest oglądanie filmów z PenDrive'ów... próbowałem i się nie dało, np. w przypadku odcinka Sondy słyszę świetnie głos, ale obraz się nie zmienia :-)

Jeśli jednak chcemy użyć Chromebooka do zabawy z plikami to się do tego nadaje, co prawda nie mamy dobrego 2 okienkowego managera plików, ale to co jest nie działa aż tak źle.
Możemy sobie otworzyć 2 managery i przesuwać pliki czy foldery przy pomocy drag & drop:


Nie jest to co prawda tak wygodne jak w Total Commanderze, ale podobnie wygodne do Windows Explorera.

Co zaskakujące podpięcie Nexus 7 nie daje żadnego efektu. Osobiście liczyłem na to, że poprzez MTP zobaczę zawartość tabletu.
Podobne efekty dało przełączenie tabletu w tryb udawania aparatu cyfrowego.
Jest tu jak widać jeszcze coś do poprawienia.

Nie udało mi się też jak na razie skorzystać z karty SD, co mnie trochę dziwi.  Gdy wkładałem do Chromebooka kartę SD to jej nie widział, ale możliwe, że to przez to, że jest niesformatowana. Co jest smutniejsze to to, że kartę SD wkłada się naprawdę bardzo trudno. Plusem jest to, że w ogóle nie wystaje.

Trudna może być również praca z plikami lokalnymi, jeśli chcielibyśmy mieć lokalny plik tekstowy to jak mi się na chwilę obecną wydaje "nie da się".
Chociaż bardziej z powodu braku aplikacji. Bo jak sprawdzałem przez File API można to osiągnąć, a działa to tak fajnie, że można nawet czytać tak pliki z Google Drive :-)
Nie do końca wiem jeszcze jak jest z tworzeniem takich plików.

Da się czytać ebooki, które mamy lokalnie na dysku lub w Google Drive.
Trzeba do tego jednak dodatkowej aplikacji, ja używam Readium co wygląda tak:


Jeśli ktoś ciekaw to tak wygląda Pan Samochodzik i Wyspa Złoczyńców :-)

Jak na razie nie znam jeszcze metody na czytanie lokalnych/Google Drive'owych plików MOBI.

Po 24 godzinach zabawy widzę, że są rzeczy do których się trzeba przyzwyczaić ;-) i że jest jeszcze wiele aplikacji, które można napisać.
Myślę też, że gdybym gdzieś miał jechać to wzięcie ze sobą Chromebooka zamiast netbooka nie byłoby takie bolesne.

Podobne postybeta
JavaStore - pierwsze wrażenia
OS X po tygodniu - tak sobie
Trudno hackować sprzęt....
Ice Cream Sandwich na Naxus S :-) ciąg dalszy ;-)
Chromebook vs netbook z Windows 8 ;-) - pierwsze wrażenia

czwartek, kwietnia 04, 2013

Chromebook vs netbook z Windows 8 ;-) - pierwsze wrażenia

Chodził za mną Chromebook i w końcu wymusił swoje przybycie ;-)
Jako argumentu w przekonywaniu siebie samego by go sobie kupić użyłem tego, że razem z tym modelem przyszło 100 GB w Google Drive przez 2 lata ;-)

Jego konkurentem jest netbook z Windows 8 (oryginalnie z Windows 7, ale później zaktualizowałem...)

Z jednej strony mamy Chromebooka Acer C7 Chromebook, z drugiej Acer Aspire One 720.

Ich obudowy są niemal identyczne.

Chromebook wygląda tak:

A Acer Aspire One tak:


Są tak podobne, że mogą się wymieniać zasilaczem ;-)

W Chromebooku siedzi 2 rdzeniowy Intel Celeron 1.1 GHz, w netbooku także dwurdzeniowy AMD C-60.
Zgodnie z wynikami testów Celeron jest 2-2.5 raza szybszy co widać.

C7 przychodzi z 3 GB RAM, netbook oryginalnie chyba z 2 GB, ale mój ma 8 GB RAM ;-)

Oba mają dyski twarde o pojemności 320 GB.

Co do obudowy to mnie się bardziej ta Chromebooka podoba. Taka jakaś ładniejsza jest. 

Chromebook wygrywa też w czasie uruchomienia. Windows 8 na netbooku potrzebuje 30-50 sekund na uruchomienie, później trzeba się zalogować, ląduje się w kafelkach, trzeba kliknąć Windows-D, uruchomić Chrome i tak dalej. 
Chromebook po chwili bootowania prosi o hasło i już wszystko działa.

Gdy się komputer zamknie i ponownie otworzy to w netbooku trzeba się zalogować, w Chromebooku działa to tak, że zaraz po otwarciu klapki mamy to co było wcześniej. Zapewne można ustawić sobie hasło, ale nie próbowałem ;-)

Mnie bardziej pasuje klawiatura Chromebooka, ale to pewnie zależy od osobistych preferencji.

Chromebook wygrywa jeśli chodzi o interfejs. Gdy przypadkiem przejedzie się palcem po touchpadzie to nie wyskakują żadne charmy i inne straszne rzeczy z Windows 8.
Dodatkowo choć klawiatura w Chromebooku jest inna, człowiek bardzo szybko się do niej przyzwyczaja
Np. w Chromebooku otwartą kartę zamykamy przy pomocy CTRL-W, a nie CTRL-F4. Zresztą ten sam skrót z CTRL-W działa też w Chrome na Windows.
Na klawiaturze mamy w górnym rzędzie zestaw klawiszy funkcyjnych, które służą do nawigacji w przeglądarce, do przełączania się między trybami pracy ona i między oknami, oraz do sterowania jasnością i głośnością, jest też guziczek do włączenia/wyłączenia WiFi


Zwykłe laptopy czy netbooki mają większość tych rzeczy poza klawiszami do nawigacji.

Co ciekawe touchpad nie ma żadnego guzika, a jednak dość łatwo jest go opanować. Najważniejsze jest by pamiętać, że prawy klik to klik dwoma palcami :-) i że scroll także wykonuje się dwoma palcami.

Oczywiście na Chromebooku nie uruchomimy żadnej zwykłej desktopowej aplikacji. Dla niektórych może to być olbrzymi problem, dla innych żaden.
Sam widzę, że na netbooku używałem praktycznie tylko Chrome i Spotify... Spotify ma wersję webową i to rozwiązuje problem na Chromebooku.
Możliwe też, że będzie mi brakować Total Commandera, którego używałem do zabaw z plikami. W Chromebooku jest jakiś program do plików, ale szczerze nie miałem jeszcze okazji się nim pobawić.

Z Chromebookiem przychodzą też bonusy, jednym z nich jest to o czym pisałem wyżej, czyli 2 lata ze 100 GB w Google. Ciekawe jak będzie wyglądało wyłączenie tych 100 GB po 2 latach ;-)
Dodatkowym bonusem jest 12 sesji lub godzin używania WiFi w samolocie... ale tylko i wyłącznie lotach krajowych w USA. Czyli dla nas praktycznie nieprzydatne :-)
Taki lot odbyłem raz w życiu, a na pokładzie autobusu...  wróć samolotu (o wyglądzie autobusu) American Airline najpewniej nie było żadnego WiFi ;-)

Po tych paru godzinach z Chromebookiem, wygrywa on dla mnie z netbookiem z Windows 8.
Chyba wolę by świat poszedł w tym kierunku ;-)



Podobne postybeta
3 must have dla Chrome OS ;-)
Laptop
Dzień z frontu ;-)
Praca z komputerem na stojąco...
Wolne komputery nie pozwalają się skupić....

Zabawa z kodem Chromium wymaga cierpliwości ;-)

Wpadłem jakiś czas temu na pomysł, że spróbuję się pobawić kodem Chromium.
Pewnie nic nie zrobię sensownego, ale może chociaż obejrzę kod i może uda mi się zrozumieć jak od środka działa przeglądarka.
Taka wyprawa edukacyjna ;-)

No i już od blisko 10 godzin walczę ze skonfigurowaniem sobie wszystkiego ;-)

Używam oficjalnej instrukcji i jestem teraz na etapie pobierania kodu ;-)
Co ciekawe kod najzdrowiej pobrać jako TGZ, rozpakować sobie go i dopiero później zrobić update z repozytorium ;-)

A ja myślałem, że jak w pracy muszę spędzić około godziny konfigurując nowego laptopa to mamy źle ;-)

Podobne postybeta
Spłuczka edukacyjna...
Nowy Gadacz v0.6 - gadamy przez DDE ;-)
3 pytania o Chrome OS :-)
32 bity... wrrrrr....
Problem pierwszego świata

wtorek, kwietnia 02, 2013

Dowcipy biurowe ;-)

Praca jak wiadomo męczy i człowiek lubi sobie czasem zażartować....

Gdy kolega pojechał na urlop to nam go brakowało, postanowiliśmy sobie więc zbudować jego zastępce ;-)



To drugie zdjęcie pokazuje jeszcze nieskończoną wersję ;-)
Kolega się bardzo ucieszył jak wrócił... choć trochę go zasmuciły nasze dowcipy, że jego zastępca miał podobną wydajność ;-)

Innym razem w kolegów weszła chęć do zajęcia się rolnictwem.....
Taki był jej efekt ;-)






Ale nie tylko my żartujemy, jakież było moje zdziwienie gdy wracając kiedyś z pracy zobaczyłem na parkingu obok naszego biura coś takiego :-)



Do teraz zastanawiam się czemu.... ;-)

Koledze urodził się syn o bardzo anielskim imieniu....
Postanowiono więc wręczyć mu ognisty miecz:


Gdy już wyszedłem z pracy po włożeniu swojej części wysiłku w produkcję miecza i utrudniaczy ;-) koledzy postanowili upiększyć mój monitor ;-)


Biuro to jednak zabawne miejsce potrafi być ;-)

Podobne postybeta
Sierpień - podsumowanie czytelnicze
Psikusy ;-)
3 Home w jednym domu ;-)
Zegarek trudny
Tęsknię za Google+ ;-)