niedziela, marca 10, 2013

Stare = do zniszczenia?

Przed chwilą widziałem taki obrazek, 3 chłopców w wieku 12-13 lat zaczęło łamać jakieś stare meble obok śmietnika, po chwili dołączyły do nich 3 dziewczynki w podobnym wieku, chociaż one raczej bardziej przyglądały się dziełu zniszczenia.

To dziwne jest.

Jak pamiętam jak miałem  12-13 lat to gdyby ktoś znalazł mebel to od razu byłyby pomysły by go wykorzystać, zabrać do "Klubu" (wtedy była moda na to, że jakąś piwnicę się przerabiało na "Klub") albo wykorzystać w jakiś inny sposób.  W ostateczności ktoś by sobie zabrał zamki czy coś podobnego.

A teraz zniszczyć chcą.

Za bogaci jesteśmy?
Taki dzieciak ma dysonans poznawczy gdy widzi coś co jest stare, ale jeszcze używalne?
I żeby go rozwiązać niszczy taką rzecz by była nieużywalna?

Głowy nie dam, ale chyba im bogatsi się stajemy tym bardziej podobają się nam akcje niszczenia starych rzeczy.
"Na zachodzie" są całe akcje w których stare hotele są wydawane na pastwę ludzi z młotami by sobie coś mogli zniszczyć.
U nas na poniektórych juwenaliach (aka igrach) jest punkt obowiązkowy - niszczenie starego samochodu.

Jak to tłumaczyć? Czy właśnie chodzi o ten dysonans poznawczy? Że coś jeszcze zwykle działa, jest użyteczne, ale nie jest już modne/potrzebne więc powoduje, że czujemy się źle w okolicy tego czegoś i stąd ta chęć zniszczenia?


Podobne postybeta
Czytanie w śnie - to nie działa ;-)
Dysonans poznawczy roku 2017 ;-)
Praca z komputerem na stojąco...
Czy Macbook Pro jest wart swojej ceny?
Knowledgeware