Przed chwilą obejrzałem V jak Vendetta. Niezły film. Nie tylko dzięki Natalie Portman, wybuchom i scenom walki. W mojej opinii ma jeszcze niebanalną fabułę.... a mówiąc o zaletach to czy wspomniałem już o Natalie Portman? ;-)
Ale nie o tym tutaj.
Nie przeraża was czasem to, że odgrywamy programy? Kończysz liceum, idziesz na studia, kończysz je z większym lub mniejszym sukcesem. I co? Jak jesteś facetem to oczekują od Ciebie, że zaczniesz zarabiać i za 2-3 lata się ożenisz. Jeżeli jesteś kobietą i masz kogoś to niemal od razu zakładają, że musisz wyjść za tego kogoś za mąż.
Małżeństwo musi być super, w końcu tyle ludzie się na nie decyduje... ;-)
OK, żartuje. Nie mam nic przeciwko małżeństwu i dzieciom. To i to jest jak mi się wydaje super. Piszę "jak mi się wydaje" bo jeszcze nie próbowałem małżeństwa i dzieci :-) Ale chcę, w każdym bądź razie chcę kiedyś.
Ale chodzi o coś innego. W tym wieku społeczeństwo oczekuje, że już założysz rodzinę i zrobisz się poważny/poważna. Masz wątpliwości jakieś? Zagłusz!!!! Co starą panną chcesz zostać???
A jakoś dziwnie składa się, że jedne z najgenialniejszych kobiet jakie znam to w chwili obecnej 30 letnie panny. Przy okazji są śliczne. Znam też oczywiście wiele genialnych mężatek w tym wieku. Też są śliczne, ale tu lepiej milczeć ;-)
Ogólnie odgrywamy programy.
Myślę, że to samo jest z chodzeniem do kościoła, imprezami rodzinnymi, a nawet chodzeniem do hipermarketu. Wszystko to program.
Nie żeby programy były złe. W końcu to czyni nas społeczeństwem. Ale czasem chyba dobrze trochę pohackować ;-) Przedłużyć dzieciństwo i młodość.
Poszaleć. Posiedzieć do 3 nad ranem nad programem do ustalania podobieństwa między dokumentami........ OK, każdy ma takie szaleństwa jakie lubi ;-)
Podobne postybeta
"Promocja homoseksualizmu" co to niby ma być?
Dziwne skojarzenia
Czas spierdalać...
Idziesz grać w ingres, kończysz jako obsługiwant parasola chroniącego kamerę TV ;-)
W samolocie
sobota, sierpnia 16, 2008
Burza i HSDPA
Przyszła w nocy burze i zabrała Internet. Od 2-3 w nocy router nie potrafi przez DHCP załapać adresu IP :-(Ale za to :-) Blueconnect pierwszy raz w Wodzisławiu połączył mi się z siecią przez HSDPA!!!! A to oznacza w teorii 3.6 MBps :-) W praktyce nie jest może tak dobrze, ostatnie pomiary przy pomocy dsl.cz wskazują na downlink równy 1.242 MBit/s, i uplink równy 159 KBytes/s :-)
Podobne postybeta
HSDPA Rządzi!!! :-)
To uczucie gdy przechytrzysz elektronikę ;-)
DVD BtVS sezon 2
Zombificzna BuffyPedia ;-)
OOo2GD 1.6.0 :-)
Podobne postybeta
HSDPA Rządzi!!! :-)
To uczucie gdy przechytrzysz elektronikę ;-)
DVD BtVS sezon 2
Zombificzna BuffyPedia ;-)
OOo2GD 1.6.0 :-)
Kartka i ołówek
Wstyd przyznać, ale nigdy nie opanowałem używania kartki i ołówka... I nie chodzi nawet o rysowanie prostych linii [które czasem nie wychodzą mi nawet z użyciem linijki ;-)], po prostu zawsze jakoś obywałem się bez kartki i ołówka.Proste rzeczy liczyłem w głowie, trudniejsze też - choć dłużej [a ileż to razy gdy przysypiając [takie hobby miałem w trakcie studiów, choć i teraz się też zdarza, że sobie coś liczę przed zaśnięciem ;-)] doliczywszy się jakiegoś wyniku pośredniego nie mogłem sobie przypomnieć po co on mi właściwie był ;-)]. To samo z algorytmami, proste w głowie, trudniejsze też - ale dłużej, a w razie kłopotu zawsze był debuger.Chwalę się, pomyślcie. Ale nie, to wada. 80% czy może nawet 90% problemów które spotykam w pracy czy spotykałem na studiach mogę i mogłem rozwiązać w głowie [jak zapewne większość ludzi :-)], ale przez brak obycia z kartką i ołówkiem mam straszne problemy z tymi pozostałymi 10 czy 20%. Bo to są zwykle trudne problemy.Choć ta trudność jest względna ;-) Np. taka zabawa, mamy trójką, o taki jak na rysunku:
i teraz problem, jak on będzie wyglądał gdy obrócimy go o 45 stopni zgodnie z ruchem wskazówek zegara? ;-) i o 180 stopni w koło dłuższego boku trójkąta? Jak mamy rysunek, to łatwo to ustalić, ale jeżeli nie mam tego rysunku to zabiera mi to strasznie dużo czasu [OK, zwykle z 5-10 sekund], a co jeżeli to będzie pięciokąt? Będąc szczerym muszę przyznać, że w głowie też sobie rysuje ;-) ale jednak głowa oszukuje w odróżnieniu do kartki i czasem można coś zgubić w trakcie wizualizacji.A z kartką i ołówkiem jest prościej. Może i trwa to podobnie długo, ale wynik jest pewny.Albo taki problem, jaka jest odległość między mną, a dowolnym z dzieci mojego dowolnego kuzyna? Licząc w głowie, liczę - ja i moja mama to odległość 1, mama i moja babcia to też 1, czyli razem 2, babcia i jej inna córka to już łącznie 3, do kuzyna jest 4, a do jego dziecka 5 [OK, wiem, wiem, kuzyni i kuzynki po stronie ojca nie matki ;-)]Na obrazku to widać niemal od razu:
A projektowanie GUI aplikacji bez ołówka i kartki....... OK, tu czasem używam, choć nie tak często jak powinienem :-)Brak obycia z kartką i ołówkiem mści się też na mnie w przypadku notatek. Nigdy nie miałem notesu. Nigdy. Choć kilka razy próbowałem zacząć mięć ;-)Dlatego nie mam jednego miejsca gdzie mam numery telefonów [na dzień dzisiejszy dużą ich część mam w telefonie, ale nie wszystkie], czy co istotniejsze listę rzeczy do zrobienia. Nawet jak taką listę sobie sporządzę, to przez brak nawyku bardzo szybko o niej zapomnę... Tak - zapominanie - w tym jestem dobry ;-) Jako swego rodzaju protezę notatnika traktuję GMAIL'a, staram się wysyłać sobie maile z adresami czy telefonami.Ale przez, że nie opanowałem nigdy notatnika nie umiem też wykorzystywać PDA.Kartka i ołówek to podstawa, bez niej można sobie radzić, tym lepiej im jest się bystrzejszym czy inteligentniejszym, ale na każdego przyjdzie kres jego możliwości... a wtedy okazuje się, że ktoś "głupszy", ale umiejący używać kartki i ołówka będzie od nas lepszy. Dużo lepszy.
Podobne postybeta
Symulacja zamiast kartki i ołówka ;-)
Mózg jako komputer
Trygonometria trudna
Jak czytać kod...
Kranówa w herbacie
i teraz problem, jak on będzie wyglądał gdy obrócimy go o 45 stopni zgodnie z ruchem wskazówek zegara? ;-) i o 180 stopni w koło dłuższego boku trójkąta? Jak mamy rysunek, to łatwo to ustalić, ale jeżeli nie mam tego rysunku to zabiera mi to strasznie dużo czasu [OK, zwykle z 5-10 sekund], a co jeżeli to będzie pięciokąt? Będąc szczerym muszę przyznać, że w głowie też sobie rysuje ;-) ale jednak głowa oszukuje w odróżnieniu do kartki i czasem można coś zgubić w trakcie wizualizacji.A z kartką i ołówkiem jest prościej. Może i trwa to podobnie długo, ale wynik jest pewny.Albo taki problem, jaka jest odległość między mną, a dowolnym z dzieci mojego dowolnego kuzyna? Licząc w głowie, liczę - ja i moja mama to odległość 1, mama i moja babcia to też 1, czyli razem 2, babcia i jej inna córka to już łącznie 3, do kuzyna jest 4, a do jego dziecka 5 [OK, wiem, wiem, kuzyni i kuzynki po stronie ojca nie matki ;-)]Na obrazku to widać niemal od razu:
A projektowanie GUI aplikacji bez ołówka i kartki....... OK, tu czasem używam, choć nie tak często jak powinienem :-)Brak obycia z kartką i ołówkiem mści się też na mnie w przypadku notatek. Nigdy nie miałem notesu. Nigdy. Choć kilka razy próbowałem zacząć mięć ;-)Dlatego nie mam jednego miejsca gdzie mam numery telefonów [na dzień dzisiejszy dużą ich część mam w telefonie, ale nie wszystkie], czy co istotniejsze listę rzeczy do zrobienia. Nawet jak taką listę sobie sporządzę, to przez brak nawyku bardzo szybko o niej zapomnę... Tak - zapominanie - w tym jestem dobry ;-) Jako swego rodzaju protezę notatnika traktuję GMAIL'a, staram się wysyłać sobie maile z adresami czy telefonami.Ale przez, że nie opanowałem nigdy notatnika nie umiem też wykorzystywać PDA.Kartka i ołówek to podstawa, bez niej można sobie radzić, tym lepiej im jest się bystrzejszym czy inteligentniejszym, ale na każdego przyjdzie kres jego możliwości... a wtedy okazuje się, że ktoś "głupszy", ale umiejący używać kartki i ołówka będzie od nas lepszy. Dużo lepszy.Podobne postybeta
Symulacja zamiast kartki i ołówka ;-)
Mózg jako komputer
Trygonometria trudna
Jak czytać kod...
Kranówa w herbacie
piątek, sierpnia 15, 2008
Narzędzia, wszędzie narzędzia...
Jak zauważyłem choruje nadal na chorobę narzędzi... Może nie do końca, ale jakieś objawy mam ;-)
Napisałem sobie kiedyś, bazę danych książek w Borland Pascalu przy użyciu biblioteki Turbo Vision, później skompilowałem go w Free Pascal Compiler z użyciem FreeVision. Teraz chciałbym wrzucić na mojego EEE taki programik żeby czasem gdy jestem w księgarni móc sprawdzić czy dany tytuł mam, czy nie [mojej mamie wystarcza notatnik, ale ja nie używam notatnika ;-)], no i zawsze miło wiedzieć że ma się tyle i tyle książek ;-) [dawno temu, bo około września 2001 roku moich książek było 207 ;-), w domu bez moich było ich wtedy z 2-3 tysiące]Ale wracając do choroby. Chciałbym sobie napisać i zamiast myśleć o tym jak powinna taka baza wyglądać myślę w jakich narzędziach ją popełnić. Niby naturalnym wyborem powinna być Java i Swing, może Java i SWT bo Java jest jednak moim ulubionym językiem, ale już coś mi po głowie chodzi, że może by tak C++ Builder, a może nawet Delphi... [tu mnie trochę wstręt ogarnia ;-)], a może C#. A najwygodniej byłoby mi to chyba napisać jako aplikację web'ową ;-)Najpiękniejsze byłoby gdyby można było zrobić to jako aplikację desktopową w której mógłby używać HTMLa do tworzenia części interfejsu ;-) po to żeby sobie np. zrobić linki.... btw. z tego co pamiętam kiedyś coś takiego popełniłem w Delphi z użyciem kontrolki ActiveX Internet Explorera ;-)I znowu narzędzia... nie rozwiązania, a narzędzia.Straszna choroba developara.........
Podobne postybeta
Jestem anonimowym programistą....
Szkoda Java'y
Zmienne Go ;-)
Lubię JavaScript
Chrome OS, Chrome2Chrome i w ogóle Chrome ;-)
Napisałem sobie kiedyś, bazę danych książek w Borland Pascalu przy użyciu biblioteki Turbo Vision, później skompilowałem go w Free Pascal Compiler z użyciem FreeVision. Teraz chciałbym wrzucić na mojego EEE taki programik żeby czasem gdy jestem w księgarni móc sprawdzić czy dany tytuł mam, czy nie [mojej mamie wystarcza notatnik, ale ja nie używam notatnika ;-)], no i zawsze miło wiedzieć że ma się tyle i tyle książek ;-) [dawno temu, bo około września 2001 roku moich książek było 207 ;-), w domu bez moich było ich wtedy z 2-3 tysiące]Ale wracając do choroby. Chciałbym sobie napisać i zamiast myśleć o tym jak powinna taka baza wyglądać myślę w jakich narzędziach ją popełnić. Niby naturalnym wyborem powinna być Java i Swing, może Java i SWT bo Java jest jednak moim ulubionym językiem, ale już coś mi po głowie chodzi, że może by tak C++ Builder, a może nawet Delphi... [tu mnie trochę wstręt ogarnia ;-)], a może C#. A najwygodniej byłoby mi to chyba napisać jako aplikację web'ową ;-)Najpiękniejsze byłoby gdyby można było zrobić to jako aplikację desktopową w której mógłby używać HTMLa do tworzenia części interfejsu ;-) po to żeby sobie np. zrobić linki.... btw. z tego co pamiętam kiedyś coś takiego popełniłem w Delphi z użyciem kontrolki ActiveX Internet Explorera ;-)I znowu narzędzia... nie rozwiązania, a narzędzia.Straszna choroba developara.........Podobne postybeta
Jestem anonimowym programistą....
Szkoda Java'y
Zmienne Go ;-)
Lubię JavaScript
Chrome OS, Chrome2Chrome i w ogóle Chrome ;-)
EEE Storage - czyżby nie dla wszystkich?
Kilka dni temu światek użytkowników EEE obiegła wiadomość, że Asus uruchamia serwis EEE Storage w którym użytkownicy EEE będą mogli składować dane na wirtualnym dysku o pojemności 20 GB, a dodatkowo dostaną dostęp do dużej ilości darmowych programów i innych e-dodatków do EEE.
Jednak większość użytkowników EEE którzy spróbują skorzystać ze strony http://www.eeestorage.com/ odbije się na procesie logowania i tworzenia konta.....
Konto można utworzyć mając specjalny kod aktywacyjny, który naklejony jest na okładce podręcznika użytkownika EEE dla niektórych EEE 901 i EEE 1000H, niektórzy użytkownicy tych wersji mają też zainstalowane oprogramowanie dla EEE Storage i mogą go użyć do pierwszego logowania.......... Reszta nie ma dostępu.
Niektórzy sugerują, że z czasem użytkownicy wcześniejszych wersji EEE uzyskają dostęp do EEE Storage w przyszłości.
Oby :-)
Podobne postybeta
EEE Storage :-)
DRM Google wcale nie został złamany
Zabawy z Chrome, chrome.storage.sync jest wielkie :-)
Scriplet w służbie wygody
Skasuj konto w Facebooku - oni zdecydowanie za dużo o Tobie wiedzą.
Jednak większość użytkowników EEE którzy spróbują skorzystać ze strony http://www.eeestorage.com/ odbije się na procesie logowania i tworzenia konta.....
Konto można utworzyć mając specjalny kod aktywacyjny, który naklejony jest na okładce podręcznika użytkownika EEE dla niektórych EEE 901 i EEE 1000H, niektórzy użytkownicy tych wersji mają też zainstalowane oprogramowanie dla EEE Storage i mogą go użyć do pierwszego logowania.......... Reszta nie ma dostępu.
Niektórzy sugerują, że z czasem użytkownicy wcześniejszych wersji EEE uzyskają dostęp do EEE Storage w przyszłości.
Oby :-)
Podobne postybeta
EEE Storage :-)
DRM Google wcale nie został złamany
Zabawy z Chrome, chrome.storage.sync jest wielkie :-)
Scriplet w służbie wygody
Skasuj konto w Facebooku - oni zdecydowanie za dużo o Tobie wiedzą.
Miałem dziś sen, a w nim...
Miałem dziś sen, a w nim przyśniła mi się moja poprzednia firma [nie istnieje już] do której w jakiś sposób w tym śnie wróciłem.
Mieliśmy stworzyć jakiś projekt....
Od razu stworzyłem listę rzeczy, które są niezbędne:
- repozytorium (np. SVN)
- bugtrack system (np. Bugzilla)
- oficjalne buildy
- releasy
- na jakim systemie mamy pracować [czyli jakieś wymagania]
W śnie było tego chyba więcej, ale już nie pamiętam wszystkiego ;-)
Poszedłem do mojego przełożonego i mówię jak do kogoś dobrego, że musimy trzymać kod w repozytorium bo bez tego zginiemy, że musimy mieć oficjalne buildy, a do tego przyda się bug track system, bo bez tego też zginiemy, a i tak będzie trudno bo nie mamy testerów...... I widziałem w śnie opory.........
Jednak małe firmy nie są dla mnie ;-) Szkoda zdrowia ;-)
Podobne postybeta
Czytanie w śnie - to nie działa ;-)
Zły roaming, nawet w snach przeszkadza ;-)
Pożytki z niedosypiania?
3 pytania o Chrome OS :-)
Taki lekko oszukany się czuję...
Mieliśmy stworzyć jakiś projekt....
Od razu stworzyłem listę rzeczy, które są niezbędne:
- repozytorium (np. SVN)
- bugtrack system (np. Bugzilla)
- oficjalne buildy
- releasy
- na jakim systemie mamy pracować [czyli jakieś wymagania]
W śnie było tego chyba więcej, ale już nie pamiętam wszystkiego ;-)
Poszedłem do mojego przełożonego i mówię jak do kogoś dobrego, że musimy trzymać kod w repozytorium bo bez tego zginiemy, że musimy mieć oficjalne buildy, a do tego przyda się bug track system, bo bez tego też zginiemy, a i tak będzie trudno bo nie mamy testerów...... I widziałem w śnie opory.........
Jednak małe firmy nie są dla mnie ;-) Szkoda zdrowia ;-)
Podobne postybeta
Czytanie w śnie - to nie działa ;-)
Zły roaming, nawet w snach przeszkadza ;-)
Pożytki z niedosypiania?
3 pytania o Chrome OS :-)
Taki lekko oszukany się czuję...
środa, sierpnia 13, 2008
Na 95% jesteś ateistą conajmniej w 99.680511182108626198083067092652% ;-)
W Bogu Urojonym Dawkins przedstawił ciekawy sposób przekonania osoby wierzącej do tego, że ateizm nie jest niczym niezwykłym ;-)
Twierdzi po prostu, że każdy wierzący nie wierzy w większość bogów, a ateista poszedł po prostu o jednego boga dalej ;-)
Dlatego drogi wierzący czytelniku, jeżeli czasem się zastanawiasz czemu ateiści nie wierzą odpowiedz sobie na pytanie w czym się właściwie od ateisty różnisz skoro nie wierzysz prawdopodobnie w żadnego z poniższych bogów ;-) [list utworzona na podstawie Polskiej Wikipedii, a sam pomysł listy zaczerpnąłem z tej listy :-)].
Jeżeli jesteś chrześcijaninem lub ateistą nie wierzysz w tych bogów:
Jeżeli jesteś ateistą nie wierzysz jeszcze w:
Jahwe - bóg religii judeochrześcijańskich.
Mówiąc inaczej, ateista jest ateistą w przypadku tej listy ateistą w 313/313, a chrześcijanin w 312/313 ;-). Dlatego można stwierdzić, że w przypadku gdy w Polsce jest około 95% chrześcijan i 5% ateistów [duże uproszczenie] to przeciętny Polak jest ateistą w 99.6964856230032% ;-) Inaczej mówiąc na 95% jesteś ateistą w 99.680511182108626198083067092652% ;-)
Podobne postybeta
"Źródło Wszelkiego Zła?"
Czekając na "Bóg Urojony" Dawkinsa
... <- takie pewne niedomówienie.
"Bóg urojony"
Jak się czuje włączając Windowsa...
Twierdzi po prostu, że każdy wierzący nie wierzy w większość bogów, a ateista poszedł po prostu o jednego boga dalej ;-)
Dlatego drogi wierzący czytelniku, jeżeli czasem się zastanawiasz czemu ateiści nie wierzą odpowiedz sobie na pytanie w czym się właściwie od ateisty różnisz skoro nie wierzysz prawdopodobnie w żadnego z poniższych bogów ;-) [list utworzona na podstawie Polskiej Wikipedii, a sam pomysł listy zaczerpnąłem z tej listy :-)].
Jeżeli jesteś chrześcijaninem lub ateistą nie wierzysz w tych bogów:
| Afrodyta - bogini miłości |
| Aken |
| Aker |
| Amaunet (Amonet) |
| Amimitl- bóg ryb, rybaków i jezior. |
| Ammit |
| Amon |
| Amor ( Kupid, Kupidyn) - bóg miłości i namiętności seksualnej |
| Amphiaraos |
| Anat (Astarte) |
| Andaj - władca ciemnego nieba, opiekun kapłanów |
| Anedżdti |
| Anti |
| Anubis |
| Anuket |
| Apis |
| Apollo - bóg wedyjski, którego kult przyjął się także w Rzymie |
| Ares - bóg wojny |
| Artemida - bogini księżyca, narodzin i łowów |
| Asklepios - opiekun sztuki lekarskiej |
| Atena - bogini mądrości, nauki, sztuki i literatury |
| Aton |
| Attar |
| Atum |
| Aurora - bogini jutrzenki |
| Ba-Neb-Dżeb |
| Baal |
| Bachus - bóg płodnych sił przyrody, wina i winnej latorośli |
| Baldur - bóg dobra, piękna, światła dnia, czystości, sprawiedliwości i wiosny |
| Baldur (Baldr, Phol) - bóg dobra, piękna, sprawiedliwości i wiosny, syn Odyna i Frigg |
| Bastet |
| Bastriks |
| Bata |
| Bellona - bogini wojny, żona lub siostra Marsa |
| Bes |
| Betiou |
| Centeotl – bóg kukurydzy. |
| Centzon Totochtin - bóg pijaństwa |
| Ceres - bogini wegetacji i urodzajów |
| Ceroklis - bóstwo urodzaju |
| Chalchihuihtotolin - nagual boga Tezcatlipoca. |
| Chalchiuhtlicue - bogini wody. |
| Chalmecatecuhtli - bóg ofiar. |
| Chantico - bogini domowego ognia i wulkanów. |
| Charyty - boginie wdzięku, piękności i radości |
| Chenti |
| Chepri |
| Chicomecoatl - bogini pożywienia i kukurydzy. |
| Chloris - bogini roślinności wiosennej w stadium kwitnienia |
| Chnum |
| Chonsu |
| Chors - bóstwo lunarne |
| Cihuacoatl - bogini płodności i ziemi. |
| Cipactonal - bogini kalendarza i astrologi |
| Citlalincue - bogini nieba. |
| Coatlicue - bogini ziemi. |
| Concordia - bogini zgody i harmonii |
| Coyolxauhqui - bogini księżyca. |
| Curche - bóstwo urodzaju |
| Czarnobóg - bóg zła, klątw i chaosu |
| Czarnogłów |
| Daino - bogini wdzięku, piękności i radości |
| Dażbóg - bóg słońca, ognia niebiańskiego, także bogactwa i władzy |
| Demeter - bogini wegetacji i urodzajów |
| Diana - bogini księżyca, narodzin i łowów |
| Dimstipatis - bóstwo opiekuńcze podwórza domowego |
| Dionizos - bóg płodnych sił przyrody, wina i winnej latorośli |
| Discordia - bogini zamętu, niezgody i chaosu |
| Diveriks - władca nieba |
| Dodola |
| Duamutef |
| Dzidzileyla |
| Dziewanna |
| Dżeserhotep |
| Ejrene - bogini pokoju |
| Enio - bogini wdzięku, piękności i radości |
| Enyo - bogini wojny, żona lub siostra Marsa |
| Eos - bogini jutrzenki |
| Eris - bogini zamętu, niezgody i chaosu |
| Eros - bóg miłości i namiętności seksualnej |
| Erynie - demony świata podziemnego |
| Eskulap - opiekun sztuki lekarskiej |
| Eueucoyotl (Kojot) - Bóg płodności. |
| Fauna - bogini płodności i urodzaju, identyfikowana z Mają |
| Flora - bogini roślinności wiosennej w stadium kwitnienia |
| Fortuna - bogini kierująca ludzkimi losami |
| Freja - bliźniacza siostra Frejra. Bogini wegetacji, miłości, płodności i magii |
| Frejr (Freyr, Fro Ing) - bóg płodności, urodzaju i bogactwa, bóstwo pokoju i radości, syn Njörda, brat Frei |
| Frigg - małżonką Odyna, boginią małżeństwa, opiekunką rodziny i bóstwem deszczu. |
| Frigg (Frija, Frick) - bogini miłości, opiekunka małżeństwa i rodziny, bóstwo płodności i bogactwa, żona Odyna, matka Baldura, |
| Furie - demony świata podziemnego |
| Gabija - bóstwo opiekuńcze ogniska domowego |
| Geb |
| Giltine - bogini śmierci |
| Hades - bóg świata zmarłych |
| Hajmdal - bóg strzegący mostu będącego wejsciem do Asgardu |
| Hajmdal (Iring, Rigr)- bóg światła dziennego i tęczy, opiekun bogów, twórca podziału społecznego wśród ludzi |
| Hapi |
| Hathor |
| Hefajstos - bóg wulkanów oraz kowalstwa |
| Heh |
| Heket |
| Hel (bogini) - władczyni krainy zmarłych śmiercią naturalną |
| Hel (Hellia)- bogini śmierci, władczyni Nifhleim |
| Helios - bóg światła i powietrza |
| Helios - bóg wedyjski, którego kult przyjął się także w Rzymie |
| Hera - małżonka Jowisza |
| Hermes - bóg handlu, zysku i kupiectwa; także złodziei i celników, posłaniec bogów |
| Hestia - bogini ogniska domowego i państwowego |
| Honor - bóg będący personifikacją pojęć moralnych - honoru i czci |
| Horus (Harpokrates) |
| Horus Stary |
| Huehuecoyotl - bóg ognia i rozkoszy. |
| Huehueteotl - bóg ognia. |
| Huixtocihuatl - bogini soli. |
| Hygieja (Higieja) - bogini będąca personifikacją zdrowia i bezpieczeństwa |
| Hypnos - bóg snu |
| Ichcuina - bogini wstydu. |
| Ilamatecuhtli- bogini ziemi, śmierci, starego zboża i suchej kukurydzy |
| Imachuemanch |
| Imenty |
| Imset |
| Isdes |
| Isis-Sothis (Isis-Sothis-Hathor) |
| Itzpapalotl - bogini ognia i gwiazd. |
| Iustitia - bogini będąca personifikacją sprawiedliwości |
| Ixcuina - bogini cielesności, prostytutek i rozwodów. |
| Ixtlilton - bóg kłótni, uczt i zbaw. |
| Izyda - egipska bogini, której kult przyjął się również w Rzymie |
| Izyda (Isis) |
| Janus - wiązany był z bramami (domów lub miast), wszelkim początkiem i końcem |
| Jarowit - bóg wojny |
| Jaruna - bóstwo młodości, wiosny, płodności i siły |
| Jaryło - bóstwo młodości, wiosny, płodności i siły |
| Jesz |
| Jowisz (Jupiter) - władca bogów i najwyższy bóg w panteonie, pan Niebios i Ziemi |
| Junona - małżonka Jowisza |
| Kebehsenuf |
| Kerklis - bóg żelaza, kowalstwa i zwycięstwa |
| Kronos - bóg rolnictwa i zasiewów |
| Kupała |
| Kwirynus - jeden z pięciu najważniejszych bogów, był bogiem kwirytów (Quirites), tzn. zbrojnych Rzymian |
| Laima - bogini losu |
| Lel |
| Loki - bóg zniszczenia, śmierci i oszustwa |
| Loki - pół-olbrzym, ojciec rodu potworów (między innymi bogini Hel) |
| Luna - bogini księżyca |
| Łada |
| Maat |
| Macuilxochitl - bóg muzyki i tańców. |
| Majuna - bogini domu i rodziny |
| Mars - bóg wojny |
| Marzanna - bogini zimy i śmierci |
| Mayahuel - bogini agawy. |
| Medeine - bogini lasów |
| Melitele - bogini kwiatów i wiosny |
| Meness |
| Merkury - bóg handlu, zysku i kupiectwa; także złodziei i celników, posłaniec bogów |
| Metztli - bogini księżyca, miłości,małżeństwa i narodzin. |
| Mictlantecuhtli - bóg śmierci i władca zaświatów. |
| Mimir - nordycki bóg mądrości o postaci olbrzyma |
| Mimir (Mime) - bóg mądrości |
| Min |
| Minerwa - bogini mądrości, nauki, sztuki i literatury |
| Mitra - bóg wedyjski, którego kult przyjął się także w Rzymie |
| Mixcoatl - stary bóg polowań. |
| Mokosz - hipostaza Matki Ziemi, bogini deszczu, mokrej pogody i burzy |
| Momus - syn Nocy, bóg żartów, kpin, drwin i niezasłużonej krytyki |
| Montu |
| Mut |
| Nanahuatzin - ojciec słońca i bóg odwagi. |
| Nanautzin - bóg słońca. |
| Nanna |
| Nanna (bogini) - bogini reprezentująca dobro, piękno i wiosnę |
| Nechbet |
| Nefertum |
| Neftyda |
| Neith |
| Nepri |
| Neptun - bóg wód, chmur i deszczu |
| Nija - bóstwo chtoniczne) |
| Nike - bogini zwycięstwa i chwały |
| Njördhr - bóg morza |
| Njördhr - bóstwo pokoju, urodzaju i płodności, opiekun myśliwych i żeglarzy, ojciec Frejra i Frei |
| Norny - boginie przeznaczenia i losu ludzkiego. |
| Nun |
| Nut (Neuht) |
| Odin - najwyższy bóg |
| Odyn (Wodan) - najwyższy z bogów, władca Walhalli, bóg wojny i wojowników, bóstwo mądrości i poezji (wynalazł runy) |
| Omecihuatl- matka bogów. |
| Ometecuhtli- bóg stworzyciel i dostawca pożywienia. |
| Ometeotl -bóg najwyższy, kreator. |
| Onuris |
| Ops - bogini płodności i zamożności, ostrego sexu, siostra i małżonka Saturna |
| Orkus - bóg świata zmarłych |
| Oxomoco - bóg astrologi i kalendarza. |
| Ozyrys |
| Pachet |
| Patecatl - bóg medycyny. |
| Patollus - bóg śmierci i zniszczenia |
| Patrimps - bóg magii, życia, płodności i śmierci |
| Pax - bogini pokoju |
| Pefredo - bogini wdzięku, piękności i radości |
| Perepłut - prawdopodobnie bóstwo wodne |
| Perkun - bóg wojny i strażnik praw moralnych |
| Perperuna |
| Perun - gromowładca |
| Picumnus - był bogiem płodności, rolnictwa, małżeństwa i dzieci, identyfikuje się go ze Sterquilinusem. |
| Pilumnus - był bóstwem przyrody, bratem Picumnusa, dbał on o zdrowie i prawidłowy wzrost dzieci |
| Pizamar |
| Pluton - bóg świata zmarłych |
| Podaga |
| Pogoda - bogini sprawująca pieczę nad pogodą |
| Pogwizd |
| Polel |
| Porenut |
| Porewit |
| Posejdon - bóg wód, chmur i deszczu |
| Prowe |
| Ptah |
| Puskaitis - bóg obfitości |
| Radogost - opiekunem miast i gospodarzy |
| Re (Ra) |
| Re-Horachte |
| Rea - bogini płodności i zamożności, ostrego sexu, siostra i małżonka Saturna |
| Renenutet |
| Rod i Rodzanice - personifikacją losu i przeznaczenia |
| Rugewit |
| Rujewit - związany z seksem |
| Ruti |
| Salus - bogini będąca personifikacją zdrowia i bezpieczeństwa |
| Satis |
| Saturn - bóg rolnictwa i zasiewów |
| Saule - Matka Słońce |
| Sechmet |
| Selene - bogini księżyca |
| Set (Seth) |
| Sif |
| Sif - bogini zbóż, urodzaju, płodności, miłości i urody |
| Simargł (Siem i Rgieł) - bóg nasion, ziaren i roślinności, także płodności, rozrodczości i erotyki |
| Sobek |
| Sokar (Sokaris) |
| Sol - bóg światła i powietrza |
| Sothis |
| Sterquilinus - był bogiem użyźniania ziemi, utożsamiany z Picumnusem lub Saturnem |
| Strzybóg - bóg wiatru oraz bogactwa i dobrobytu |
| Sveistiks - bóg gwiazd |
| Swarożyc - bóg ognia domowego |
| Swaróg - bóg słońca, ognia i kowalstwa, ognia podziemi |
| Szu |
| Świętowit - bóg niebios, także lasu, słońca, ognia, urodzaju i prawdopodobnie wojny |
| Tacatecutli - bóg kupców i podróżników |
| Tatenen |
| Tecciztecatl - bóg księżyca. |
| Tefnut |
| Telawel - bóg kowal |
| Temida - bogini będąca personifikacją sprawiedliwości |
| Tenemu |
| Teoyaomqui - bogini martwych wojowników. |
| Tepeyollotl - bóg gór i trzęsien ziemi. |
| Terminus - bóg granic państwowych i granic między prywatnymi posiadłościami |
| Tfeni |
| Thor - bóg grzmiący |
| Thor (Donar) - bóstwo burzy i piorunów, bóg sił witalnych |
| Thot (Tot) |
| Tlaclitonatio (Tlachitonatiuh) - bóg ciemności i światła. |
| Tlacotzontli - bóg dróg |
| Tlacultetl - bóg seksualności |
| Tlahuizcalpantecutli - bóg brzasku dnia i Gwiazdy Zarannej |
| Tlaloc - bóg deszczu. |
| Tlaltecuhtli - bóg ziemi. |
| Tlazolteotl - bogini miłości i rozkoszy. |
| Toci - matka bogów i bogini ziemi. |
| Toeris |
| Tonacacihuatl - matka bogów. |
| Tonacatecuhtli - bóg stworzyciel i dostawca pożywienia. |
| Tonatiuh - bóg słońca i poległych wojowników. |
| Totochtin - bóg północnej strony. |
| Trojan |
| Trygław - bóg nieba, ziemi i zaświatów |
| Tyche - bogini kierująca ludzkimi losami |
| Tyr (Ziu)- bóg wojny, prawa i sprawiedliwości |
| Uixtochihuatl - bogini soli. |
| Unefer |
| Unud |
| Upuaut |
| Urdur (Wurt, Wyrd) - bogini przeznaczenia |
| Usins |
| Virtus - bóg będący personifikacją odwagi |
| Wadżet (Uadżit) |
| Wejopatis - władca wiatrów, życia i płodności, ale też zwiastun śmierci |
| Weles - podziemny bóg magii, przysięgi, sztuki, rzemiosła, kupców |
| Wenus - bogini miłości |
| Westa - bogini ogniska domowego i państwowego |
| Wiktoria - bogini zwycięstwa i chwały |
| Wulkan - bóg wulkanów oraz kowalstwa |
| Xilonen - bogini kukurydzy. |
| Xipe Totec - bóg wiosny i rolnictwa. |
| Xiuhtecuhtli - bóg ognia i światła. |
| Xochipilli - bóg kukurydzy i ekstazy. |
| Xochiquetzal - bogini miłości i zabawy. |
| Xolotl - bóg poronień i bliźniąt. |
| Yacatecuhtli - bóg kupców. |
| Yaotl - hipostaza Tezcatlipoki. |
| Yohaulticetl - bogini księżyca |
| Yohualtecuhtli - bóg ziemi, ciemności i śmierci. |
| Yohualticitl - bogini nocy |
| Zemyna - bogini ziemi |
| Zeus - władca bogów i najwyższy bóg w panteonie, pan Niebios i Ziemi |
| Zorza - córka Chorsa - Księżyca, bogini księżycowej poświaty |
| Żywia - bogini życia i narodzin oraz uzdrawiania |
Jahwe - bóg religii judeochrześcijańskich.
Mówiąc inaczej, ateista jest ateistą w przypadku tej listy ateistą w 313/313, a chrześcijanin w 312/313 ;-). Dlatego można stwierdzić, że w przypadku gdy w Polsce jest około 95% chrześcijan i 5% ateistów [duże uproszczenie] to przeciętny Polak jest ateistą w 99.6964856230032% ;-) Inaczej mówiąc na 95% jesteś ateistą w 99.680511182108626198083067092652% ;-)
Podobne postybeta
"Źródło Wszelkiego Zła?"
Czekając na "Bóg Urojony" Dawkinsa
... <- takie pewne niedomówienie.
"Bóg urojony"
Jak się czuje włączając Windowsa...
poniedziałek, sierpnia 11, 2008
Dlaczego wybrałem Windows XP dla mojego EEE?
Na początku gdy przeczytałem o EEE spodobała mi się bardzo idea oderwania od Windows. Zakładałem, że będzie to moja pierwsza maszyna gdzie będę używał Linuksa do codziennej pracy.Ale gdy przyszedł czas zakupów nie byłem już tak pewien ;-)Windowsa znam, mam już zestaw aplikacji które zawsze używam na Windowsie, jest tu Total Commander, WinAmp. Jest standard, który pozwala na instalowanie programów bez kompilacji.Wygrało przyzwyczajenie ;-) To tak jak w historyjce o myśliwym, którą z lubością opowiadano nam na szkoleniu z Agile'a. Jeśli świetnie znasz łuk i potrafisz przy jego pomocy ubić największego zwierza wynalazek strzelby przyjmiesz jako interesującą ciekawostkę. Zafascynuje Cię celność i siła strzału. Chętnie spróbujesz, zaczniesz nawet ostrożnie używać, ale gdy zacznie biec na Ciebie niedźwiedź złapiesz za broń znaną i sprawdzoną wiele razy - sięgniesz po łuk.Windowsa używam od 93 roku, czyli już 15 lat, najpierw w postaci Windows 3.11 na DOS 5.0, później Windows 95 [a nawet jeszcze wcześniej beta Windows 95 - Chicago], Windows 95 OSR 2, Windows 98, Windows 98 SE i w końcu Windows XP. W tym czasie używałem też Linuksa, ale jednak mniej.I gdy zaczął biec na mnie niedźwiedź w postaci zakupu EEE wybrałem łuk ;-) czyli Windows XP.Szansą dla Linuksa by zagościł na moim EEE jest powstanie dystrybucji Xandrosa zdatnej do wgrania na PendDrive'a. No chyba, że wcześniej zrobię sobie taką wersję Knopiksa :-)
Podobne postybeta
Symulacja zamiast kartki i ołówka ;-)
Niewyspanie - złe skutki niechciejśpizmu ;-)
JavaScript wygrywa z Pythonem w symulacji ;-)
Głupi nacjonalizm, głupi!
Nerdopolis ;-)
Podobne postybeta
Symulacja zamiast kartki i ołówka ;-)
Niewyspanie - złe skutki niechciejśpizmu ;-)
JavaScript wygrywa z Pythonem w symulacji ;-)
Głupi nacjonalizm, głupi!
Nerdopolis ;-)
Konsumpcjonizm - to co tworzy i toczy zachód
Dyskusja z komentarzy do posta o nacjonalizmie zaprowadziła mnie do przemyśleń, które zamykają się w stwierdzeniu, że za imperializm Rosji i Chin odpowiada nasz zachodni konsumpcjonizm. Nasz, bo choć jeszcze może nie jesteśmy tacy zachodni jakbyśmy chcieli to jednak jesteśmy bardziej zachodni niż jacykolwiek inni.
Ilu z nas zgodzi się na benzynę po 10 albo 20 złotych za litr? Mało kto. Ale Rosja liczy się teraz tak na świecie z tego powodu, że zachód czyli my chce taniego paliwa. Konsumpcjonizm kosztuje, a kosztem tym jest to, że de facto stajemy się zakładnikami Rosji i Chin.
Jeżeli Chiny zamknął swoją gospodarkę to fakt będą mieli kłopoty, ale przy braku demokracji likwidacja kłopotów nie jest taka trudna. Kraje demokratyczne zaś - czyli zachód zachwieją się w posadach gdy nagle okaże się, że w sklepach nie ma tanich chińskich produktów.
Rosja i Chiny to kraje na dorobku, są już na tyle bogaci by chcieć więcej, a jeszcze na tyle biedni że ich celem życia nie jest nowy telewizor i lepsze auto. Na razie chcą mieć jakiś telewizor i jakieś auto. Mają powody by pracować.
Dziwne, ale kryzys nieruchomości nie dotknął Chin, czy Rosji, ale dotknął USA....
Czemu to Azja stała się centrum nowoczesnej elektroniki? Jak to się stało, że w chwili obecnej wśród producentów i konstruktorów sprzętu coraz więcej i więcej mieszkańców Azji?
Jak to jest, że w Azji nowy produkt powstaje 3 miesiące, a w Europie czy USA 2 lata?
Może to przez to, że wygodniej jest studiować coś związanego z ekonomią lub humanistyką niż coś związanego z naukami ścisłymi, może dlatego, że managerowie zachodnich koncernów przedkładają wybory bezpieczne nad ryzykowne?
Akcjonariusze chcą szybkich zysków i to co się stanie z firmą za 2 lata ich nie interesuje. Ważne by można było kupić nowy jacht... Stąd każdy projekt musi być długotrwały i robiony "ostrożnie". Zaczyna się od obietnicy stworzenia produktu rewolucyjnego w rewolucyjnej cenie, a kończy na stworzeniu produktu przeciętnego w wyższej lub trochę niższej cenie.
Chcemy tanich produktów w sklepach, chcemy lepszych i nowszych gdy mamy jeszcze stare i dobre.
Chcemy konsumować, a przez to stajemy się słabsi.
Nowe telewizory się nam "należą"....
Auto musi być duże, a felgi świecące.
Jesteśmy jak małpy oszalałe z nadmiaru jedzenia...
A przez to godzimy się na brak demokracji w Chinach czy imperializm Rosji. Bo albo się na to zgodzimy, albo okaże się, że trzeba porzucić wygodę........
Jedyna nasza nadzieja chyba tylko w tym, że Rosja i Chiny staną się szybko na tyle bogate by ich społeczeństwa stały się podobne do zachodnich.........
Inaczej leżymy.....
Podobne postybeta
Czy Macbook Pro jest wart swojej ceny?
Stare = do zniszczenia?
Za co JKM kocha Putina?
Strach się bać
Głupi nacjonalizm, głupi!
Ilu z nas zgodzi się na benzynę po 10 albo 20 złotych za litr? Mało kto. Ale Rosja liczy się teraz tak na świecie z tego powodu, że zachód czyli my chce taniego paliwa. Konsumpcjonizm kosztuje, a kosztem tym jest to, że de facto stajemy się zakładnikami Rosji i Chin.
Jeżeli Chiny zamknął swoją gospodarkę to fakt będą mieli kłopoty, ale przy braku demokracji likwidacja kłopotów nie jest taka trudna. Kraje demokratyczne zaś - czyli zachód zachwieją się w posadach gdy nagle okaże się, że w sklepach nie ma tanich chińskich produktów.
Rosja i Chiny to kraje na dorobku, są już na tyle bogaci by chcieć więcej, a jeszcze na tyle biedni że ich celem życia nie jest nowy telewizor i lepsze auto. Na razie chcą mieć jakiś telewizor i jakieś auto. Mają powody by pracować.
Dziwne, ale kryzys nieruchomości nie dotknął Chin, czy Rosji, ale dotknął USA....
Czemu to Azja stała się centrum nowoczesnej elektroniki? Jak to się stało, że w chwili obecnej wśród producentów i konstruktorów sprzętu coraz więcej i więcej mieszkańców Azji?
Jak to jest, że w Azji nowy produkt powstaje 3 miesiące, a w Europie czy USA 2 lata?
Może to przez to, że wygodniej jest studiować coś związanego z ekonomią lub humanistyką niż coś związanego z naukami ścisłymi, może dlatego, że managerowie zachodnich koncernów przedkładają wybory bezpieczne nad ryzykowne?
Akcjonariusze chcą szybkich zysków i to co się stanie z firmą za 2 lata ich nie interesuje. Ważne by można było kupić nowy jacht... Stąd każdy projekt musi być długotrwały i robiony "ostrożnie". Zaczyna się od obietnicy stworzenia produktu rewolucyjnego w rewolucyjnej cenie, a kończy na stworzeniu produktu przeciętnego w wyższej lub trochę niższej cenie.
Chcemy tanich produktów w sklepach, chcemy lepszych i nowszych gdy mamy jeszcze stare i dobre.
Chcemy konsumować, a przez to stajemy się słabsi.
Nowe telewizory się nam "należą"....
Auto musi być duże, a felgi świecące.
Jesteśmy jak małpy oszalałe z nadmiaru jedzenia...
A przez to godzimy się na brak demokracji w Chinach czy imperializm Rosji. Bo albo się na to zgodzimy, albo okaże się, że trzeba porzucić wygodę........
Jedyna nasza nadzieja chyba tylko w tym, że Rosja i Chiny staną się szybko na tyle bogate by ich społeczeństwa stały się podobne do zachodnich.........
Inaczej leżymy.....
Podobne postybeta
Czy Macbook Pro jest wart swojej ceny?
Stare = do zniszczenia?
Za co JKM kocha Putina?
Strach się bać
Głupi nacjonalizm, głupi!
niedziela, sierpnia 10, 2008
Refleksja ;-)
Jak widzę po tytułach dwóch poprzednich wpisów jestem obecnie na etapie uważania wielu rzeczy za głupie ;-)
Podobne postybeta
System punktowania za publikacje w Policji...
Refleksja nad punktem 11
! - tym razem działa ;-)
Zwłoki na plakatach... brrr...
Wpisy z Bloggera jako eventy w Google Calendar 2 ;-)
Podobne postybeta
System punktowania za publikacje w Policji...
Refleksja nad punktem 11
! - tym razem działa ;-)
Zwłoki na plakatach... brrr...
Wpisy z Bloggera jako eventy w Google Calendar 2 ;-)
Subskrybuj:
Posty (Atom)