poniedziałek, sierpnia 11, 2008

Konsumpcjonizm - to co tworzy i toczy zachód

Dyskusja z komentarzy do posta o nacjonalizmie zaprowadziła mnie do przemyśleń, które zamykają się w stwierdzeniu, że za imperializm Rosji i Chin odpowiada nasz zachodni konsumpcjonizm. Nasz, bo choć jeszcze może nie jesteśmy tacy zachodni jakbyśmy chcieli to jednak jesteśmy bardziej zachodni niż jacykolwiek inni.

Ilu z nas zgodzi się na benzynę po 10 albo 20 złotych za litr? Mało kto. Ale Rosja liczy się teraz tak na świecie z tego powodu, że zachód czyli my chce taniego paliwa. Konsumpcjonizm kosztuje, a kosztem tym jest to, że de facto stajemy się zakładnikami Rosji i Chin.
Jeżeli Chiny zamknął swoją gospodarkę to fakt będą mieli kłopoty, ale przy braku demokracji likwidacja kłopotów nie jest taka trudna. Kraje demokratyczne zaś - czyli zachód zachwieją się w posadach gdy nagle okaże się, że w sklepach nie ma tanich chińskich produktów.

Rosja i Chiny to kraje na dorobku, są już na tyle bogaci by chcieć więcej, a jeszcze na tyle biedni że ich celem życia nie jest nowy telewizor i lepsze auto. Na razie chcą mieć jakiś telewizor i jakieś auto. Mają powody by pracować.

Dziwne, ale kryzys nieruchomości nie dotknął Chin, czy Rosji, ale dotknął USA....

Czemu to Azja stała się centrum nowoczesnej elektroniki? Jak to się stało, że w chwili obecnej wśród producentów i konstruktorów sprzętu coraz więcej i więcej mieszkańców Azji?
Jak to jest, że w Azji nowy produkt powstaje 3 miesiące, a w Europie czy USA 2 lata?

Może to przez to, że wygodniej jest studiować coś związanego z ekonomią lub humanistyką niż coś związanego z naukami ścisłymi, może dlatego, że managerowie zachodnich koncernów przedkładają wybory bezpieczne nad ryzykowne?
Akcjonariusze chcą szybkich zysków i to co się stanie z firmą za 2 lata ich nie interesuje. Ważne by można było kupić nowy jacht... Stąd każdy projekt musi być długotrwały i robiony "ostrożnie". Zaczyna się od obietnicy stworzenia produktu rewolucyjnego w rewolucyjnej cenie, a kończy na stworzeniu produktu przeciętnego w wyższej lub trochę niższej cenie.

Chcemy tanich produktów w sklepach, chcemy lepszych i nowszych gdy mamy jeszcze stare i dobre.

Chcemy konsumować, a przez to stajemy się słabsi.

Nowe telewizory się nam "należą"....

Auto musi być duże, a felgi świecące.

Jesteśmy jak małpy oszalałe z nadmiaru jedzenia...

A przez to godzimy się na brak demokracji w Chinach czy imperializm Rosji. Bo albo się na to zgodzimy, albo okaże się, że trzeba porzucić wygodę........

Jedyna nasza nadzieja chyba tylko w tym, że Rosja i Chiny staną się szybko na tyle bogate by ich społeczeństwa stały się podobne do zachodnich.........
Inaczej leżymy.....


Podobne postybeta
Za co JKM kocha Putina?
Głupi nacjonalizm, głupi!
Strach się bać
Czy Macbook Pro jest wart swojej ceny?
Stare = do zniszczenia?