wtorek, lipca 01, 2008

Największy przekręt w Polsce?

Gdy jakakolwiek państwowa instytucja zleca jakąś usługę, lub gdy dokonuje zakupu musi ogłosić przetarg, ogłosić zamówienie publiczne lub coś podobnego. Wszystko w celu uniknięcia korupcji. Tak by każda nawet najmniejsza złotóweczka wydana z państwowych pieniędzy została wydana w sposób właściwy.Okazuje się jednak, że ten system omija łukiem działalność na którą państwo wydaje od 1 do 7 mld złotych rocznie [taka rozpiętość wynika z niemożności prostego oszacowania kwoty].W Wojsku Polski, Policji, Straży Granicznej, więzieniach i paru podobnych instytucjach usługi w zakresie "opieki duchowej" świadczone są z ominięciem ustawy o zamówieniach publicznych. Nie było na nie przetargu.Identyczna sytuacja występuje w szkołach, państwo zleciło prowadzenie religii, ale zrobiło to bez procedur obowiązujących w innych miejscach.Mówiąc inaczej, olbrzymie kwoty pieniędzy z naszych podatków wyprowadzane są z budżetu państwa i samorządów do kilku instytucji [w większości do jednej] z całkowitym pominięciem przetargów.Myślę, że obecny rząd, który tak dużo mówi o wolności gospodarczej powinien zaproponować ustawę, która ureguluje ten problem i wprowadzi doroczne przetargi na "usługi duchowe" i prowadzenie religii w szkołach. Myślę też, że PiS jako partia która walkę z korupcją wpisała sobie na sztandary poprze ten projekt, a jeszcze wcześniej poleci swojemu dziecku - CBA - zbadanie kto dopuścił do takiego gigantycznego przekrętu!!![tak, drę łacha ;-)]


Podobne postybeta
Zemsta niepełnosprytnych
Na co "idą" moje podatki?
"Herbatka"
I bądź tu przedsiębiorczy
Żenada....

sobota, czerwca 28, 2008

Wszyscy jesteśmy małpami

Kilka dni temu portale podały wiadomość, że w Hiszpanii mocno zaawansowane są prace nad prawem dającym małpom człowiekowatym ekwiwalent praw człowieka.Nie ma się zresztą czemu dziwić, wg. dzisiejszych badań na poziomie genów jesteśmy z wszystkimi innymi człowiekowatymi praktycznie identyczni [mamy wspólne około 97% genów], dodatkowo małpy człowiekowate spełniają takie kryteria jak tworzenie kultury, odczuwanie "wyższych" emocji, tworzenie i posługiwanie się narzędziami czy też posługiwanie się językiem, które przyjmuje się jako elementy definiujące człowieczeństwo.Oczywiście naraz podniosły się głosy krytyki z tej strony sceny politycznej, która ciągle znajduje się w XIX wieku gdy człowiek był "koroną stworzenia" [przy założeniu że był biały, był mężczyzną, należał do odpowiedniej klasy i wierzył we właściwego boga]. Krytyka przebiega mniej więcej standardowo jak dla prawicy, czyli od "oczywistych oczywistości" w których przyjmuje się a priori, że człowiek to coś innego niż zwierzę, następnie krytycy podkreślają, że Hiszpania to kraj gdzie zgodzono się na małżeństwa homoseksualne, po czym można dowiedzieć się, że fakty nie są faktami, bo to nie może być prawda, że dzielimy z człowiekowatymi 97% genów. Zapewne za chwilę wypowiadać zaczną się "bioetycy", którzy udowodnią, że jedynie człowiek ma prawo do ochrony, a pomysły Hiszpanów to skutek ich odejścia od tradycyjnego modelu rodziny i przyszedł im do głów od używania prezerwatyw. Jak to czytam to zawsze się zastanawiam jak ci ludzie poczuliby się gdyby to np. małpy były w posiadaniu techniki i gdyby dla swoich eksperymentów przeprowadzały badania na ludziach, gdyby rozdzielały rodziny by mieć osobniki do ogrodów zoologicznych.Planeta Małp nie była o tym jakie to małpy są złe, ale o tym jacy my jesteśmy.A pomysł Hiszpanów jest tylko realizacją idei stojącej za Great Ape Project, pomysłodawcy projektu i jego sympatycy pragną po prostu by zapewnić naszym najbliższym krewnym prawo do życia, prawo do wolności i prawo do ochrony przed torturami. W końcu jakby nie patrzeć to my też jesteśmy małpami, z tym że mamy trochę chudsze włosy. Dlatego może zamiast akcji "Wszyscy jessteśmy Bolkami" zacząć by akcję "Wsztscy jesteśmy małpami"? :-)PS. tekst pisany na moim Asus EEE 900, którego klawiatury jeszcze nie wyszułem w 100% więc przepraszam za wszelkie literówki :-)


Podobne postybeta
"Skoro ludzie wyewoluowali z małp to czemu małpy nadal istnieją?"
Podwójne standardy - Tybet a Arabia Saudyjska.
Komunizma!=Faszyzm
Promptem w ToDo ;-)
Go dla Java'owca ;-) odcinek 2 "kontenery dwa ;-)"

czwartek, czerwca 26, 2008

Wirtualna wycieczka po Los Angeles :-)

Pisałem ostatnio, że bawię się wtyczką Google Earth Plugin.
Zobacz w nowym oknie
Jak na razie udaje mi się sterować kamerą przy pomocy danych które nagrałem sobie kiedyś z GPS :-).W trakcie implementacji najtrudniejsze było przypomnienie sobie jak to było z tym tangensem w trakcie obrotów ;-) [Jeśli kogoś to interesuje to do ustalenia kąta kamery biorę wektor utworzony z aktualnej pozycji i kolejnej :-)]Do zobaczenia efektu konieczne jest posiadanie Google Earth Plugin.


Podobne postybeta
Widoczki ;-)
Wygląda na to, że Windows nie jest mi pisany ;-)
Idziesz grać w ingres, kończysz jako obsługiwant parasola chroniącego kamerę TV ;-)
OOo2GD 2.1.0 - filtrowanie, sortowanie [dla niektórych ;-)] i bardziej *nixowe nazwy
CosmoPlayer w Google Chrome

środa, czerwca 25, 2008

Asus EEE 900 ;-)

Tak wygląda mój Asus EEE 900 ;-) na pokładzie ma Windows XP Home EN, do tego StarOffice 8 i MS Works [pierwszy raz w życiu próbowałem tego użyć :-)].Jak na razie uczucia mam mieszane ;-) Urzeka mnie zgrabność tego cosia, ale razi trochę mała klawiatura, na której co jakiś czas przesuwam się o jedną literę w prawo. Mam też problemy z WiFi, nie potrafię zestawić połączenia ad-hoc z moim laptopem.Pani na tapecie jest w oryginale mniej niebieska ;-) [jakby kogoś interesowało to jest to Summer Glau]

Podobne postybeta
Terminator
Asus EEE 900 - Tips & Tricks ;-)
Joost - TV w komputerze
Connectify - zmień swoje Windows 7 w hot spota :-)
Zmusiłem Asus MyPal A636N do pracy z WiFiFoFum :-)

niedziela, czerwca 22, 2008

Widoczki ;-)


Bawię się wtyczką Google Earth Plugin i steruje kamerą przy pomocy JavaScript. Jako dane dla kamery używam ścieżki GPS nagranej w trakcie wyjazdu do Los Angeles.

To na górze to scena w drodze do oceanu :-) Już widać ocean :-) Jak dopracuję "animację" to wrzucę do bloga :-)



A to Pacific Coast Highway :-)

Podobne postybeta
Wirtualna wycieczka po Los Angeles :-)
Nimbus vs. Ocean - nowy Look And Feel w Swing
Idziesz grać w ingres, kończysz jako obsługiwant parasola chroniącego kamerę TV ;-)
Tak tworzy się przyszłość
CosmoPlayer w Google Chrome

Wrrr... no co to ma być to całe =ZAOKR.DO.NPARZ() ?

Wrrr... nie lubię tego, że kiedyś jakiś geniusz wpadł na pomysł lokalizacji któregoś z arkuszy kalkulacyjnych [chyba Excela, ale głowy nie dam]. Przez to dał znak w złym kierunku i od wtedy wszystkie polskie wersje arkuszy używają koszmarków w stylu =PIERWIASTEK() albo =POTĘGA(), choć w swej makabrze mało co pobije =ZAOKR.DO.CAŁK() czy =ZAOKR.DO.NPARZ().I co komu szkodziły, uczciwe i ładne nazwy takie jak =SQRT() czy =POWER()?Chyba zacznę znów używać anglojęzycznego OpenOffice.org :-) bo na szczęście jedyny komputer gdzie mam Excela to firmowy laptop, a tam mam całego MS Office po angielskiemu ;-)


Podobne postybeta
OOo2GD 1.5.0 - drżyjcie arkusze! ;-)
Wrrr.... złe API ;-)
Jak zwiększyć swoje IQ?
OpenOffice.org i Google Docs, nowa wersja rozszerzenia
PROPFIND, czyli jak przechytrzyć HttpURLConnection

BigInteger i liczby pierwsze ;-)

Pytanie:
Jak szybko sprawdzić w Java'ie czy dowolnie duża liczba jest pierwsza? :-)

Odpowiedź:
Użyć metody isProbablePrime(int) klasy BigInteger :-)
Dzięki temu, że metoda ta używa testu prawdopodobieństwa Miller'a-Rabina, możemy by z prawdopodobieństwem 1-1/1024 ustalić czy dana liczba jest liczbą pierwszą, użyć kodu:
BigInteger bi = new BigInteger(str);if (bi.isProbablePrime(10)) { System.out.println(bi+" is [probably ;-)] prime :-)");}
By zrobić to z prawdopodobieństwem 1-1/1048576 wystarczy jako parametr do metody isProbablePrime(int) przekazać 20 :-) W ogólności prawdopodobieństwo to jest równe 1-2-n ;-)
Przy okazji BigInteger może nam także znaleźć liczbę prawdopodobnie pierwszą ;-)

sobota, czerwca 21, 2008

Gdy więcej znaczy trafniej ;-)

Pisałem tu kiedyś o tym dla jakich firm warto pracować ;-) Pisałem wtedy o procesie rekrutacji, dziś pozwolę sobie na rozwinięcie jednego z punktów.Wytłumaczę czemu trzeba uciekać jeżeli testuje nas 1 osoba zamiast 2 czy więcej.O firmach, w których tylko prezes prowadzi rekrutację należy zapomnieć z definicji.Czemu im więcej osób oceniających tym lepiej?Działa tu magia statystyki zwana centralnym twierdzeniem granicznym, ale wytłumaczymy to na przykładzie :-)Przyjmijmy, że kandydat do pracy może zostać oceniony w skali 0-10, gdzie 0 to kompletny brak umiejętności, a 10 to geniusz. Załóżmy 2 scenariusze, w pierwszym mamy 1 oceniacza który może pomylić się o w ocenie o 2 i robi to z jednolitym rozkładem prawdopodobieństwa pomyłki, mówiąc inaczej, przyjmujemy, że tak samo prawdopodobne jest, że pomyli się o 2,1,-1,-2 jak i nie pomyli się w ogóle.W scenariuszu drugim mamy 2 oceniaczy, którzy także mogą się mylić o 2 punktu, dla każdego z nich rozkład pomyłek jest także jednolity, czyli równie prawdopodobne jest, że oceniacz pomyli się o -2, -1, 0 jak i 1 i 2.Każdy z oceniaczy może pomylić się z osobna w 80% przypadków.Nasi 2 oceniacze mogą mylić się wspólnie w taki sposób:
Błąd średni błąd
oceniacz 1 oceniacz 2
-2 -2 -2,0
-2 -1 -1,5
-2 0 -1,0
-2 1 -0,5
-2 2 0,0
-1 -2 -1,5
-1 -1 -1,0
-1 0 -0,5
-1 1 0,0
-1 2 0,5
0 -2 -1,0
0 -1 -0,5
0 0 0,0
0 1 0,5
0 2 1,0
1 -2 -0,5
1 -1 0,0
1 0 0,5
1 1 1,0
1 2 1,5
2 -2 0,0
2 -1 0,5
2 0 1,0
2 1 1,5
2 2 2,0
Co daje nam taki rozkład błędów:
średni błąd liczba ocen z danym błędem prawdopodobieństwo błędu
-2,0 1 0,04
-1,5 2 0,08
-1,0 3 0,13
-0,5 4 0,17
0,0 5 0,21
0,5 4 0,17
1,0 3 0,13
1,5 2 0,08
2,0 1 0,04
O maksymalnie 1 punkt pojedynczy oceniacz pomyli się w 3 przypadkach na 5, czyli w 60% przypadków, 2 oceniaczy zrobi to w 84% przypadków, 4 zaś w 89% przypadków. Widzimy więc, że zwiększając ilość oceniaczy poprawiamy trafność oceny.Dlatego bardziej powinniśmy być zainteresowani firmami, które używają większej liczby osób oceniających. W ich procesie rekrutacji jest mniej błędów, a przez to i nasi przyszli współpracownicy będą lepsi :-)


Podobne postybeta
Nieistniejący rynek
My Tracks mówi "budujmy więcej autostrad" ;-) albo jakoś tak ;-)
O wyższości podejmowania decyzji partiami zamiast per sztuka ;-)
Tajemnica PKP....
Java i liczby pierwsze, odsłona druga

piątek, czerwca 20, 2008

Raj pro-life - czyli co oznacza konstytucyjna ochrona "życia poczętego"

Się monotematyczny robię ;-)Podobno ostatnimi czasy organizacje pro-life aka front obrony gwałcicieli, wysyłają listy do szefostwa kościoła katolickiego w celu wyklęcia Ewy Kopacz. Podpadła za to, że zgodnie z prawem wyznaczyła szpital w którym wykonano aborcję u 14 letniej dziewczynki. Jest to kolejne działanie pro-life'owców w celu wprowadzenia totalnej ochrony "życia poczętego". Co taka totalna ochrona oznacza?Po pierwsze jeśli jesteś kobietą lub dziewczynką to masz przewalone mniej więcej od 11 do 60 roku życia. Jeżeli wypalisz choć jednego papierosa, lub wypijesz choć gram alkoholu można Cię od razu postawić w stan oskarżenia, że świadomie ryzykujesz życie "nienarodzonego".To, że nie jesteś w ciąży Cię nie tłumaczy. Możesz być! To, że nic nie pamiętasz też Cię nie tłumaczy, w końcu ktoś mógł użyć pigułki gwałtu.Ponieważ każda kobieta lub dziewczynka między 11 a 60 rokiem życia może być potencjalne w ciąży to przy totalnej ochronie "życia poczętego" [takiej wpisanej do Konstytucji tak jak chciał tego Marek Jurek], żaden lekarz nie może jej leczyć inaczej niż zakładając, że jest w ciąży. A co to oznacza? Zero jakichkolwiek leków, które mogą choć potencjalnie wpłynąć na płód - mało takich jest. Nie do końca wiadomo jak działa pole elektro-magnetyczne na płód, czyli zakaz ekspozycji kobiet na fale e-m. Koniec komórek i komputerów używanych przez kobiety. Skutek? Zakaz pracy, w końcu gdzie są miejsca gdzie kobieta nie znajduje się koło źródeł promieniowania e-m?Światło słoneczne może być niebezpieczne dla płodu [dlatego kobiety w ciąży nie powinny się wystawiać na jego działanie]. Przy ochronie "życia poczętego" wpisanej do konstytucji ekspozycja na słońce ciała kobiety będzie uznana za zamach na "nienarodzonego". Skutek? Kobiety będą musiały nosić ubrania zasłaniające całe ciało.Co roku ginie w Polsce około 5000-6000 osób na drogach. Potencjalnie mogą być wśród nich kobiety w ciąży [jak już ustaliliśmy wyżej dowolna kobieta lub dziewczynka między 11 a 60 rokiem życia może potencjalnie być w ciąży]. Jednak przy wpisaniu ochrony "życia poczętego" do konstytucji państwo i obywatele ma obowiązek chronić nienarodzonych, a to oznacza zakaz prowadzenia i poruszania się pojazdami mechanicznymi dla kobiet. Każdy człowiek może wyrazić świadomie zgodę na podjęcie ryzyka i wsiąść do samochodu, ale kobieta robi to też "w imieniu nienarodzonego", a tego jej nie wolno gdy konstytucja chroni "życie poczęte".Podsumujmy więc:Zakaz picia alkoholu i palenia papierosów, zakaz chodzenia do lekarzy innych niż ginekolodzy-położnicy, zakaz przyjmowania leków które mogą zagrozić płodowi, zakaz pracy i używania urządzeń takich jak komórki czy komputery, nakaz całkowitego zasłaniania ciała, zakaz prowadzenia pojazdów mechanicznych.Podejrzanie to przypomina Arabię Saudyjską. Wychodzi na to, że Arabia Saudyjska to raj wg. organizacji pro-life.Btw. polecam przeczytać ciekawy list o początkach życia osobnika w z działu listy na Ewolucja.org.

Podobne postybeta
Prawo wyboru
Pełzająca ofensywa
Pro-life = Front obrony gwałcicieli
Iran coraz bliżej....
A takie tam słowo na niedzielę ;-)