niedziela, listopada 09, 2008

Statystyka

Nie zauważyliście czasem, że statystyka zamiast służyć podejmowaniu słusznych decyzji, służy temu by potwierdzać swoje poglądy?

Mało kto podchodzi do statystyki naukowo.
Ktoś słyszał kiedyś polityka który powiedziałby coś w stylu "Zawsze uważałem, że jest tak [tutaj opis], ale statystyki pokazują, że jest inaczej"?
Za to dość często usłyszymy gdy polityk mówi, że ma być tak i tak, i cytuje statystyki na potwierdzenie swojego poglądu. Skrzętnie zresztą ukrywając statystyki przeciwne.

A jaki procent polityków [nie mówię już o zwykłych obywatelach] jest w ogóle w stanie zrozumieć statystykę?

Pewien obraz tego o co chodzi np. w sondażach preferencji wyborczych można załapać po przeczytaniu podpunktu Haw accurate are polls? z FAQ wyborczego na stronie Petera Norviga.


Podobne postybeta
Ciekawy artykuł
Jak automatycznie zmienić słowo "laka" w "łąka"? :-)
Mini bug w Google Analytics?
Informacja
IV RP i czemu Michnik jest zły

sobota, listopada 08, 2008

Kawał architektury ;-)

Rozpływałem się tu już wielokrotnie nad tramwajami. Dlatego dziś tylko zdjęcie czegoś co widzę jeżdżąc tramwajem.Co jak co, ale niektóre kościoły są naprawdę ładne. A co do zdjęcia, to akurat to zdjęcie zrobiłem gdy zdarzyła się "katastrofa", której zdjęcia tu kiedyś pokazałem i akurat wtedy tramwaje nie jeździły ;-)


Podobne postybeta
Moja własna akcja w Google Home ;-)
Paradoks tramwajowy ;-)
Out of książka ;-)
Lubię tramwaje :-)
Wszędobylska Java :-)

piątek, listopada 07, 2008

Zły provider, albo głupi ja ;-)

* Update z kilku godzin później ;-) *
Okazuje się, że byłem tak pewny awarii, że puściłem kilka pingów i tracertów, po tym spróbowałem zrobić ping do komputera z zewnątrz i na podstawie tego napisałem bardzo kąśliwego maila do providera. A dziś przyszła miła odpowiedź, że może bym tak włączył przeglądarkę i popatrzał na stronę która się pojawi ;-)
Jak widać zrobić z siebie idiotę jest zdecydowanie zbyt łatwo ;-) Chyba mam po prostu predyspozycje ;-)


Mój provider "domowy", czyli szanowna firma AirBites kolejny już raz sprawił, że w moim domu sieć nie działa ;-) Co zabawne udało im się to po podpisaniu nowej umowy, wg. której mam mieć 3Mpbs z Internetu i chyba 768kbps do Internetu [tutaj taka dygresja, gdy małego lokalnego i dobrego providera wykupuje duża firma działająca w większym obszarze to prawie na 100% jakość usług spadnie. Taki urok kapitalizmu].

Dzięki temu muszę stosować zadziwiające połączenie sieciowe.



Z firmowego laptopa [to ten podpięty do monitora, zdjęcie w prawym górnym rogu] kablem Ethernet podpięty jestem do mojego EEE PC, EEE PC poprzez kabel USB połączone jest z modemem HSDPA, który przez radio gada ze stacją bazową operatora komórkowego. Czemu tak dziwnie? Bo niestety z racji zainstalowanego na firmowym laptopie oprogramowania modem HSDPA nie może zostać tam zainstalowany [jak i wszelkie inne modemy na USB]. Ale działa :-)

Tylko czy rzeczywiście kupując jedno łącze, trzeba mieć drugie żeby w razie awarii móc go używać?


Podobne postybeta
Exif jest zły - część 2 :-)
W programowaniu jednak najważniejsi są ludzie ;-)
Java 7 :-) Demon prędkości ;-) 25% przyrost prędkości wykonania pętli....
Marzenie o jednym providerze synchronizacji ;-)
Dieta pączkowa.... to zły pomysł ;-)

czwartek, listopada 06, 2008

"Prosty" kod

Miałem kiedyś prezesa, którego ksywką mogłoby być "przecież to kilka prostych linijek kodu" ;-) Innym razem miałem project leada [ale czy można być PLem przyjeżdżając do zespołu raz w tygodniu? ;-)], który twierdził że programiści powinni być w stanie pracować po 12 godzin dziennie "bo Pan Prezes tak pracuje".Ciekawe co by powiedzieli zobaczywszy takie coś, z komentarzem że to jest prosty kod.To również ;-)Wszystko to zbudowane jest z tabelek, gdzie w "nagłówku" tabelki jest warunek, w lewej kolumnie jest kod wykonywany dla sytuacji gdy warunek jest spełniony, w prawej kod wykonywany gdy warunek nie zostanie spełniony.Tutaj prostszy, wprost banalny przykład ;-)Do stworzenia tego wykorzystałem moje raczkujące narzędzie do "rysowania" kodu i potraktowałem nim pewną klasę, a to wyżej to drobny wycinek wyników ;-) Jak widać mamy tu masę if-ów, na if-ach, poganianych if-ami ;-) I zmodyfikuje teraz potwora, ale nie zabij go ;-)


Podobne postybeta
Wymiana obiektów między PC a Androidem... - użyj serializacji Luke ;-)
Rube Goldberg machine do panowania nad spotkaniami... częściowego chociaż ;-)
Obywatelski obowiązek spełniony
"Cześć"
Odkryłem node.js :-)

wtorek, listopada 04, 2008

My = Bogacze.

U Racjonalnego Developera ciekawy wpis o tym jak biedni, a właściwie bogaci jesteśmy ;-)

Jakiś czas temu zamieściłem tutaj wykres pokazujący kto ile zyska na zmianach podatkowych w zależności od dochodu miesięcznego, tym razem w oparciu o podane przez Racjonalnego Developera narzędzie wykres od ilu % ludzi na świecie jest się bogatszym przy danym dochodzie brutto w PLN [wykres powstał przy założeniu, że temu narzędziu podajemy dochód brutto, nie netto i że cały ten dochód przeznaczony jest na 1 osobę, do obliczeń przeliczyłem wszystkie kwoty na dolary wg. kursu 2,77 złote za dolara, oznacza to że do niedawna byliśmy jeszcze bogatsi ;-)]



Jakie wnioski? ;-) Jeżeli zarabiasz przeciętną krajową - ok. 3000 złotych brutto miesięcznie to jesteś bogatszy od jakichś 87-88% ludzi na świecie, jeżeli zarabiasz w okolicach mediany dochodów w Polsce [czyli zarabiasz więcej niż 50% Polaków, tj. około 2000 złotych] to jesteś bogatszy od jakichś 86% ludzi na świecie.
Ciekawa sprawa, że przekraczając magiczny próg 5000 złotych brutto wskakujesz do grupy ludzi bogatszych od 90% ludności świata, co jest o tyle ciekawe, że przy takim miesięcznym dochodzie zaczynasz naprawdę zyskiwać na zmianach podatkowych w przyszłym roku ;-)

Wnioskiem jednak najważniejszym jest to, że mimo wszystko jako Polacy jesteśmy bogatsi od większości ludzi na naszej planecie.

I teraz jest tylko problem, czy to nam poprawi humor, czy popsuje pokazując jak źle mają inni....

Takie post scriptum jeszcze, przyjęta przeze mnie "metodologia" jest zbiasowana dodatnio, tzn. zawyża pozycję. Bardziej poprawne wydawałoby się liczenie wszystkiego po podzieleniu na członków rodziny, ale trudniej jest to zrobić... Co do tego, że wszystko jest pokazane w kwotach brutto to ma to sens o tyle, że w różnicy między naszym brutto, a netto poza podatkiem [dla kogoś zarabiającego 1000 złotych miesięcznie podatek roczny to koło 150 złotych czy jakoś tak] to wydatki na NFZ, ubezpieczenie chorobowe i emerytalne - a to do nas wraca, bo bez tego musielibyśmy zapłacić to z własnej kieszeni [zresztą w rzeczywistości nasz pracodawca płaci drugie tyle co my na te rzeczy, więc tak naprawdę w pewien sposób kwota brutto jest nawet zaniżona względem naszego rzeczywistego dochodu, suma podatku też do nas w jakimś stopniu wraca].


Podobne postybeta
Ile Ci brakuje by zostać kapitalistą? ;-)
O prywatnej i publicznej służbie zdrowia.
Płatnik czy beneficjent?
Nie ma sprawiedliwych podatków ;-) przynajmniej obiektywnie sprawiedliwych ;-)
Kto ile zyska?

Netbooki < 10" do piachu?

I wychodzi na to, że nie jestem nieomylny ;-)

Myślałem, że dla większości ludzi w netbookach ważne będą jak najmniejsze rozmiary.... Ale z tego co podały dziś niektóre portale szef Asusa stwierdził, że w ciągu przyszłego roku Asus chce się wycofać z modeli 7" i 9", a produkować więcej modeli 10".

Do tego ujawnił również, że 70%! wszystkich netbooków sprzedawanych przez Asusa ma dyski twarde!

Wychodzi na to, że w wojnie EEE PC 901 vs. MSI Wind wygrywa EEE PC 1000HD ;-)

Dziwne ;-)


Podobne postybeta
Nie mylcie priorytetów - czyli wybór netbooka :-)
Święta wojna...
Linux chyba jednak umiera :-(
Kodeks Pracy do piachu!
Personal Kanban chyba działa

Demokracja

Wiecie co? Ja chyba jednak inaczej rozumiem demokrację.Taki przykład, na Florydzie w USA osoby, które siedziały są pozbawione z automatu czynnych praw wyborczych. Bardzo demokratyczne, nie sądzicie? ;-)Zawsze wydawało mi się, że w demokracji to wyborcy mieli decydować czy dana osoba może objąć dany urząd czy też nie może. Startować i wybierać miał móc każdy, a zbiorowa mądrość wyborców miała dokonywać wyboru spośród startujących. Do tego istnieje w naszej demokracji zabezpieczenie polegające na tym, że w wyjątkowych sytuacjach sąd lub Trybunał Stanu może pozbawić kogoś biernych lub czynnych praw wyborczych na jakiś okres [do 10 lat], bo zakładamy, że sądy są niezawisłe i kierują się nie tylko literą, ale i duchem prawa. Ale w USA - kolebce demokracji podobno, istnieją przepisy które odbierają z automatu czynne prawa wyborcze wszystkim uznanym za przestępców. Podobnie ciekawym pomysłem jest to co chce przegłosować nasz parlament. Chcą pozbawić biernych praw wyborczych osoby z wyrokami. Wszyscy wiedzą, że to miał być taki bat na atak "chamów", których archetypem jest dla wielu Andrzej Lepper. Dodatkowo jest to dobry wabik na wyborców - "Patrzcie, jacy jesteśmy groźni dla przestępców". Dla mnie to jednak łamanie ducha demokracji. To wyborcy powinni zdecydować czy chcą by w ich imieniu decyzje podejmował ktoś skazany wyrokiem.Decydować mają wyborcy, nie politycy. Lepper mógł być wyborem "chamów", ale był wyborem i zasranym obowiązkiem każdego demokraty było uznanie tego wyboru. Puki Lepper nie zagrażał demokracji przez przeprowadzanie na nią zamachu wszyscy powinni traktować go jako wybór pewnej grupy społeczeństwa. Inna sprawa, że trzeba się było wtedy zastanowić dlaczego "chamy" wybrały Leppera i pomyśleć czemu tak zrobiły. No i trzeba pamiętać, że Lepper zamachu na demokrację nie przeprowadził, choć pomagał przez swoje głosy PiSowi demokrację odpowiednio skroić i ubrać w taki lekko faszyzujący mundurek. Ale akurat pomysły PiS w sferze przycinania demokracji były podobne do tych, które wyznaje PO.Taki przepis to w rzeczywistości wspaniała metoda na eliminowanie niewygodnych kandydatów. Wystarczy sprawić by oponent został skazany prawomocnym wyrokiem i już znika konieczność walki z nim w trakcie wyborów. Wysypywał zboże na tory? - Chuligaństwo i zniszczenie mienia. W trakcie spotkania wyborczego powiedział do kogoś "Spieprzaj dziadu"? - Obraza, naruszenie godności osobistej.Powiedział, że prezydent to pijak? - Obraza Prezydenta.Powiedziała na Paradzie Równości, że "ta Parada odmieni kształt ziemi, tej ziemi"? - Obraza uczuć religijnych i kpienie z przywódcy innego państwa.Sejm chce nam, głupim wyborcom przycinać demokrację tak byśmy z niej lepiej korzystali. Żebyśmy czasem władzy nie dali tym, którym nie trzeba.Pod ten sam "paragraf" podpadają też różne pomysły dekomunizacji przewidujące zakaz obsadzania pewnych stanowisk przez "skażonych komunizmem".Kolejna sprawa to immunitet. Ja może przypomnę do czego ma służyć immunitet. Ma chronić np. posła opozycji przed tym by nie został aresztowany lub zatrzymany do wyjaśnienia wtedy gdy w Sejmie odbywa się ważne głosowanie. Ma chronić posła, który stara się wyjaśnić jakąś aferę przed tym by nagle nie został zatrzymany za jazdę po pijaku. Ma chronić przewodniczącego komisji przed wymuszeniem "odpowiedniej" decyzji przez wrobienie go w przestępstwo.To, że posłowie i senatorowie nadużywają immunitetu nie świadczy źle o immunitecie, a o posłach i senatorach. Świadczy źle o wybrańcach Narodu, a pośrednio też o Narodzie. Tak patrze na to i stwierdzam, że ja jednak inaczej rozumiem demokrację ;-)

Podobne postybeta
Sprzeczność ;-)
1 na 9 głosów
Ułaskawienie in blanco....
Głosowanie przez Internet, chyba jednak jestem na "nie"
Komunizma!=Faszyzm

niedziela, listopada 02, 2008

Czemu strony only for IE są złe.

W pracy zajmuję się aplikacją webową. Oficjalnie wspieramy tylko Internet Explorera, głównie w wersji 6, choć istnieje presja by przesunąć się do IE7.
Nieoficjalnie cały zespół dba o to by jak najwięcej funkcji naszej aplikacji działało w Firefoksie i innych przeglądarkach.

Powodów jest kilka.

Jednym z nich jest duma. Nie sztuka zrobić aplikację, która działa tylko pod jedną przeglądarką, sprawienie by działała pod większą ich ilością to dowód na to, że jesteśmy dobrzy. To, że aplikacja działa tylko na jednej, konkretnej przeglądarce to zwykle dowód słabych kompetencji ludzi, którzy ją tworzą.

Drugim jest to, że Firefox także w środowisku korporacyjnym staje się coraz popularniejszy. Nie chcę, żeby za powiedzmy 2 lata okazało się, że trzeba przepisywać znaczne fragmenty kodu, tylko po to żeby FF był w stanie działać z naszą aplikacją. On ma działać teraz.

Powód trzeci, z perspektywy biznesowej najważniejszy - pieniądze. Wbrew pozorom utrzymywanie zgodności z FF i innymi przeglądarkami powoduje, że development jest tańszy. Jeżeli coś nie działa z JavaScriptem, to od razu wiadomo, że trzeba sprawdzić pod Firebugiem o co chodzi. Żadne narzędzie dla IE nie jest tak dobre jak Firebug. Dzięki temu wykrycie błędu i jego usunięcie jest o wiele szybsze. Jak wskazuje praktyka jest też tak, że kod działający pod FF i IE6 działa prawie na 100% pod IE7, tak samo kod działający pod FF i IE7 działa często od razu pod IE6. Mieszanie przeglądarek wymaga by kod był prostszy.
Np. jeżeli chodzi o JavaScript to chyba jedynym poważnym miejscem gdzie rozróżniamy w kodzie między IE6 a innymi przeglądarkami jest tworzenie divów przykrywających cały ekran, tylko w ich przypadku trzeba dbać o to by dla IE6 dodać pod tym divem IFRAME'a który ochroni nas przed "przebijaniem" kontrolek formularza.
Firefox do wersji 2.0 standardowo przychodził z DOM Inspektorem, którego w wersji 3.0 trzeba sobie samemu pobrać. Są klony DOM Inspektora dla IE, ale DOM Inspektor mimo wszystko jest lepszy ;-) a bez niego trudno wykryć beztroskę np. automatycznego generowania jakichś złożonych elementów strony ;-) A to zmniejsza czas konieczny na development, zmniejsza więc i pieniądze które trzeba wydać na stworzenie aplikacji.

Duma, patrzenie w przyszłość i pieniądze. To są powody tego, że aplikacje only IE są złe.


Podobne postybeta
Internet Explorer 3, 4, 5, 5.5, 6 i 7 w jednym komputerze :-)
Nie tylko IE6 powinno pójść do piachu, każdy Internet Explorer powinien!!!!
Pokręcony IE
Java, JavaScript, Python, C++, C#? co ma przyszłość? 7 lat później ;-)
Zróbmy spisek....

Jajx.........

Warto posłuchać.... nie boicie się, że ta Pani może zostać wiceprezydentem Stanów Zjednoczonych?
Ja rozumiem, że mogła nie wiedzieć kto jest premierem ich największego sąsiada ;-) chociaż powinna. Premiera Quebecu też nie zna ;-) Ale powinna się czegoś domyśleć gdy "Sarkozy" zaczął mówić o polowaniu i o tym jak to lubi zabijać zwierzęta. Piosenka Carli Bruni też powinna wzbudzić jej zdziwienie ;-)I wyobraźcie sobie, że stanie się coś złego i ona zostanie prezydentem.... i zadzwoni do niej Putin z pytaniem co by powiedziała żeby zrzucić parę bomb atomowych na Chiny....Ja się już boję ;-)


Podobne postybeta
Za co JKM kocha Putina?
Paranoja i Strach
9 miesięcy bez on-call'a - to jest super :-)
Atom
Spryciarz z Londynu i kilka uwag o tłumaczeniu

Automatyczne tłumaczenie 2 - Translatica vs. Google Translate ;-)

Pisałem tutaj kiedyś o automatycznym tłumaczeniu. A ponieważ Translatica PWN wzbogaciła się ostatnio o API, to napiszę jeszcze raz :-)

Poniżej mamy przykładowy tekst, wraz z tłumaczeniami wykonanymi przez Google Translate i Translatice PWN.




Dziwna rzecz, ale już od jakiegoś czasu używam bloga jako swoistej pamięci podręcznej ;-)

Wiem, że o czymś kiedyś pisałem i szybciej mi to znaleźć poprzez bloga niż szukanie w Google'u.

Już nawet niektóre posty umieszczam po to by mieć linkę do strony gdzieś zapisaną :-)

Niby są różne systemy przechowywania linków, ale tam trzeba mieć system i trzeba uczestniczyć, a tutaj po prostu wystarczy zrobić wpis. Przykładem takiego wpisu "ku pamięci" może być wpis o narzędziu do wykrywania interakcji między lekami.
Strange stuff, but already for some time using the blog as a sort of cache ;-)

I know that I wrote something once and you'll find it faster to me than through a blog search in Google'u.

Even some posts in order to put a rope to be stored somewhere :-)

Perhaps it is different storage systems links, but there must be a system and must participate, and here just do the record. One such alert "to the memory" can be an entry about a tool to detect interactions between drugs.
that's strange, but for some time I am already using the blog as the specific cache; -)

I know that at one time I wrote about something and more quickly for me to find it by the blog than searching in Google.

even I am already putting some posts for in order to have the cord somewhere enrolled in the side: -)

supposedly systems of keeping links are different, but there it is necessary to have the system and it is necessary to participate, and here it will simply be sufficient to do the entry. With example of such an entry "for remembrance" can be entry about the tool for detecting interaction between medicines .


Ktoś zgadnie, które jest produktem Google Translate, a które Translatici PWN? :-)

Pierwsze to Google Translate, drugie Translatica. W mojej ocenie to drugie jest lepsze, bardziej chyba oddaje treść oryginalnego tekstu.
Jeśli ktoś ma ochotę to zachęcam do pobawienia się w porównanie tłumaczeń :-) Wystarczy z prawego menu mojego bloga wybrać guzik Translatici, i język angielski z wybierajki Google Translate ;-)

Co do API to nie widziałem go jeszcze, choć mam nadzieje, że może zobaczę dzięki uprzejmości PWN. Ciekawym pomysłem byłaby np. wtyczka do OpenOffice.org sprzęgająca go z Translaticą [dla Google Translate coś takiego już istnieje]. Ciekawe byłoby też dodanie do komunikatora możliwości tłumaczenia wiadomości w locie :-) A już super wypasem byłoby zbudowanie narzędzia do tłumaczenia RSSów :-)

Warto też zajrzeć na stronę z informacjami o autorach Translatici i listę publikacji.


Podobne postybeta
Automatyczne tłumaczenie - Automatic translation
Kontekstowe zapominanie ;-)
Najprostszy OCR ;-)
Generał Jaruzelski wg. Kuklińskiego
Czyżby Google przygotowywało Google Translate dla języka polskiego?