wtorek, lutego 16, 2010

Płatnik czy beneficjent?

Wielu twierdzi, że podatki są za wysokie, a NFZ i ZUS to złodzieje, którzy nic nie robią. Nie zgadzam się z tym, ale dziś będzie o czymś innym :-)
Poniżej znajdziecie prosty symulator wyliczający czy jesteście w obecnym modelu państwa płatnikiem czy beneficjentem, mówiąc inaczej czy więcej wkładacie w kraj, czy więcej z niego wyciągacie.

Od razu zaznaczam, że do tego posta się od dawna przymierzałem, ale obliczenie tego co mnie interesowało nie jest proste :-)
Dlatego przyjąłem uproszczony model, który liczy dla większości ludzi wyższe "wpłaty" niż ponoszą w rzeczywistości, dodatkowo w celu nie motania liczenia tego ile każdy z nas "wyciąga" założyłem, że każdy obciążony jest w równym stopniu kwotami wynikłymi z opłat na NFZ, bezpieczeństwo (policja i wojsko), dyplomację i szkolnictwo (bez wyższego).
Przyjąłem, że na NFZ średnio miesięcznie na 1 obywatela przypada około 110 złotych (co daje budżet NFZ w okolicach 50 mld złotych), na policję, wojsko, straż pożarną, sądownictwo 100 złotych miesięcznie (z czego policja to koło 10 mld rocznie, wojsko 25 mld rocznie [dlatego uważam, że spokojnie moglibyśmy wojsko zlikwidować, a połowę tej sumy dać na policję, a drugą na edukację wyższą :-)], sądy koło 10 mld [to wojsko mnie dziwi, jeszcze w 2008 roku było to koło 16 mld złotych]), na dyplomację 3 złote miesięcznie (budżet MFZ to 1.2-1.5 mld złotych (nie byłem pewien)), na szkolnictwo to jakieś 10 złotych miesięcznie. NIE LICZYMY szkolnictwa wyższego, koło 10 mld w ciągu roku, kosztów administracyj publicznej, kolejne 10 mld złotych, pomocy społecznej, czyli jakichś 12 mld złotych, co przekładało by się na dodatkowe 70 złotych obciążeń miesięcznie na 1 obywatela. Nie liczymy tego bo po pierwsze ktoś może uważać, że za to nie powinien płacić, po drugie może uważać, że kwoty za policję i inne takie są zbyt wysokie [bo np. się pomyliłem i coś źle policzyłem].
Wpływy to wpływy na NFZ i podatek dochodowy, oraz 19% dochodu netto, które symulują VAT (symulują VAT, ponieważ realna stawka VAT zależy od tego co kupujemy, im kupujemy więcej żywności nie przetworzonej tym niższy VAT płacimy, ogólnie można przyjąć, że im mniej zarabiamy tym w rzeczywistości mamy niższą stawkę VAT, ot taki ukłon ludzi tworzących system podatkowy w stosunku do ludzi o niższych dochodach) bo zakładamy, że całą kwotę którą dostajemy wydajemy, pominąłem oszczędności, ale jak ktoś jest ciekawy to może założyć, że jeżeli oszczędza na lokacie 5% w skali roku to płaci od kwoty na lokacie jakiś 1% podatku. Ogólnie więc kwota wpłat jest zaniżona w stosunku do rzeczywistych.
Dla uproszczenia przyjąłem, że kwota netto to 2/3 kwoty brutto, co "działa" dla większości z nas.

Nie brałem pod uwagę ubezpieczenia emerytalnego i chorobowego bo tutaj trudno liczyć koszty. Po prostu w obliczeniach odejmowana jest ta część.
[Link dla tych co z RSSa]


No i co? Jesteś płatnikiem czy beneficjentem? :-) [zakładam, że ponieważ jak mogę mniemać większość osób czytających mojego bloga siedzi w IT to prawie na pewną większość będzie płatnikami :-) ale warto zrobić sobie obliczenia dla rodziny 2+2, on 1800 złotych brutto, ona 1200 brutto i z drugiej dla rodziny gdzie on i ona zarabiają po powiedzmy 7000 brutto :-)]

Zgłaszajcie wszelkie uwagi do tego "modelu" bo nie jest idealny, np. przydałaby się informacja o rzeczywistej stopie VAT ;-) albo informacja o tym ile kosztuje służba celna i straż graniczna :-)


Podobne postybeta
Dziura
My = Bogacze.
zVATowani 2
O prywatnej i publicznej służbie zdrowia.
"Analiza" zysków i strat dla 500+... nie wygląda to różowo