poniedziałek, listopada 08, 2010

Out of książka ;-)

Zapomniałem dziś wrzucić książki do plecaka i mi się w tramwaju nudzi :-(
Dwa razy wysłuchałem trzeciej części Zimy z Czterech pór roku Vivaldiego, próbowałem też na Google Listen słuchać podcastu SciAm, ale to wszystko nie zastąpi książki.
A najlepsze jest to, że jeżdżąc tramwajem zaczynam rozumieć czemu mamy małą sprzedaż książek... Ludzie po prostu nie czytają. Zwykle w całym tramwaju czyta 1 na 10-20 osób i to zwykle jakiś tygodnik. Dziś widziałem jeszcze kogoś czytającego ulotkę wyborczą..
Biedne ludzie.



Podobne postybeta
Nowa ba(k)teryjka dla G1 :-)
Strach ma wielkie Google
Spalmy wszystkie książki!
Majowy śnieg... ;-)
Trauma prasowa ;-)

2 komentarze:

  1. Ja mam zawsze zapasową książkę w komórce.
    RobertP

    OdpowiedzUsuń
  2. Z tego, że ludzie nie czytają w tramwaju nie wynika, że nie czytają w ogóle.

    Tramwaj niestety się trzęsie, a więc podążanie wzrokiem za literami jest utrudnione, nie mówiąc już o możliwości dostania choroby lokomocyjnej. Dodatkowo trzeba przynajmniej odrobinę uważać by nie zostać okradzionym. Oświetlenie często jest kiepskie, czasem woda skądś kapie. Jeśli się jedzie tylko kilka minut to nie opłaci się brać książki, podobnie jeśli tym samym wagonem jeżdżą sympatyczni znajomi lub piękne nieznajome :-).

    Z tych powodu bardzo rzadko czytam w tramwaju. Osobiście bym się martwił tym, że mało kto czyta w poczekalniach (np. do lekarza).

    OdpowiedzUsuń