czwartek, lipca 17, 2014

W każdej* chwili ktoś na świecie używa Bloggeroida ;-)

Można nawet powiedzieć, że w każdej* chwili ktoś w Azji używa Bloggeroida ;-)
Praktycznie zawsze widoczna jest ta kropka w Azji, w okolicach Malezji, Indonezji lub Filipin ;-)


Miłe to jest, ale trochę przerażające ;-)

* - na moje liczne odwiedziny w Google Analytics tylko raz widziałem 0 jako liczbę użytkowników używających w danym momencie Bloggeroida


Podobne postybeta
Dziwne wiadomości na GG
Użytkowniki nie chcą współpracować ;-)
OpenOffice.org2GoogleDocs v1.0.0 :-)
Mroczne Materie - polecam, gorąco polecam :-)
Google Analytics i odwiedzacze

Jak się topologicznie wprowadzać ;-)

Czeka mnie za czas jakiś wyposażanie mieszkania.
To będzie mój pierwszy raz w roli właściciela ;-) stąd nie wiem do końca czego kiedy będę potrzebował.
Dlatego zrobiłem sobie ściągę:

Wydaje mi się na jej podstawie, że minimalnymi elementami w mieszkaniu przed wprowadzeniem będą wykończenie (to robi developer bo mieszkanie tak ma), fragmenty kuchni w postaci zlewozmywaka i lodówki (tu się zastanawiam czy jest konieczna, czy tylko pożądana ;-)) i łóżko.
Cała reszta to rzeczy, które fajnie będzie mieć, ale w ostateczności przez czas jakiś da się bez nich żyć.
Tak mi wychodzi z sortowania topologicznego tego grafu ze ściągi ;-)

No chyba, że coś przegapiłem ;-)

[chociaż jeszcze potrzebuję na samym początku jednej decyzji kredytowej, bo na razie mam tylko jedną ;-)]


Podobne postybeta
Zaspany....
Google App Inventor for Android - co to będzie? ;-)
Tak tworzy się przyszłość
Social networks, mapy i papierowy organizer
Twitter

środa, lipca 16, 2014

A takie tam narzekanie ;-)

Wczoraj poczułem się jak w średniowieczu, albo jeszcze gorzej, jak w latach 90tych ;-) wtedy już człowiek wiedział, że jest Internet, ale go nie miał.
Z niewyjaśnionych przyczyn mój operator komórkowy wziął wczoraj i zdechł. Żaden z telefonów, ani modem nie widział sieci od Ery zwanej dla niepoznaki T-Mobilem.
Co ciekawe najbardziej rozrywkowym urządzeniem bez sieci okazał się tablet ;-) bo tylko na nim (nich) mam jakieś gry.
Próbowałem skorzystać z UPC Wi-Free, ale oczywiście nie działało.... Na liście głupich pomysłów UPC Wi-Free jest zaraz po Internecie z gniazdka elektrycznego.
Oba pomysły wydają się świetne, żaden nie działa dobrze.
Jednak żeby było zabawne brak sieci i pokrycia siecią komórkową można przeżyć co dość oczywiste, najzabawniej jest jak wracają ;-) człowieka od razu budzi masa SMSów które właśnie przyszły po tym jak się sieć pojawiła ;-)

posted from Bloggeroid




Podobne postybeta
W końcu otwarli :-)
Reset
Paradoks autostradowy ;-)
Jadę na konferencje :-) tzn. chyba jadę ;-)
Czy ustalanie pozycji w Androidzie może kosztować?

czwartek, lipca 10, 2014

Klauzula samoluba?

Moje 3 grosze w sprawie Chazana i klauzuli sumienia.

Trochę mnie przeraża to, że po to by prof. Chazan mógł się czuć lepszym powstało tyle cierpienia.
Cierpiała kobieta, która wiedziała, że zamiast dziecka na które tak czeka urodzi się istota, która nie pożyje na świecie, nic nie zobaczy, nic nie zrozumie, a będzie tylko czuła ból, który trzeba będzie blokować morfiną, cierpiała ta istota, to dziecko, które urodziło się cierpiąc i tak umarło, cierpiał ojciec, rodziny matki i ojca, cierpieli lekarze i personel szpitala, którzy nie są z kamienia. Wszyscy oni cierpieli bo prof. Chazan uznał, że złamie prawo w imię czystości swojego sumienia. Część z nich cierpiała fizycznie, część psychicznie, część będzie to cierpienie czuła jeszcze przez długi czas.
Prof. Chazan by pozbyć się psychicznego cierpienia, które mógłby odczuwać działając zgodnie z prawem, czyli mówiąc pacjentce "przykro mi panią zawodzić, ale moje przekonania nie pozwalają mi zrobić tego o co mnie pani prosi, proszę skontaktować się z <miejsce na nazwę innego szpitala>, powstało zwłokę proszę wykorzystać by jeszcze raz przemyśleć sprawę. Jeśli zdecyduje się Pani na urodzenie tego dziecka to w tym zakresie w jakim potrafię służę pomocą. proszę tutaj jest mój numer, oraz numer <numer jakiegoś katolickiego ośrodka, który pomógłby tej kobiecie gdyby zdecydowała się sama na urodzenie>", wybrał opcję wygodną, w swoim odczuciu jest jedynym sprawiedliwym i to zmywa z niego całą winę za cierpienia, które powstały z jego powodu.

Trochę mnie to przeraża, przedłożyć swoje samopoczucie nad losy innych ludzi i jeszcze żyć w przekonaniu, że się jest jedynym sprawiedliwym. Jakież trzeba mieć mniemanie o sobie by tak postępować...


Podobne postybeta
O wyższości podejmowania decyzji partiami zamiast per sztuka ;-)
Odyseja Czasu - Burza Słoneczna
Radość przedurlopowa - przycinanie ;-)
Starzeje się...
Wkurzają mnie obłudni i źli hipokryci mizogini.

środa, lipca 09, 2014

Life hacki z obrazka ;-)

Obejrzałem dziś ciekawego TEDa o Flow (czyli sytuacji gdy problem, który rozwiązujesz pochłania Cię tak, że zapominasz o świecie i walczysz z tym czymś, a sama walka jest miła i przyjemna).

Pod koniec mignęło mi coś takiego:


Co wydaje się mieć sens ;-)

Na wykresie mamy poziom wyzwania i tak nie do końca jasny poziom umiejętności.
Poziom wyzwania na Y oznacza jakie wyzwanie przed nami stoi, na X poziom umiejętności oznacza i to jakie mamy i jakich od nas wymaga dana sytuacja.

I teraz można to wykorzystać do hackownia życia ;-)

Jeśli się nudzimy tym co robimy to możemy podnieść poziom wyzwania, robiąc herbatę możemy np. używać tylko 1 ręki, albo wracać z pracy inną drogą, trudniejszą. W przypadku książki możemy ją czytać na odwrót.
Dzięki temu powinniśmy przeskoczyć w podniecenie, kiedy się uczymy czegoś nowego co jest trudne, ale w naszym zakresie.
Gdy się martwimy, albo odczuwamy niepokój to najlepiej zwiększyć poziom umiejętności.
Gdy popadamy w apatię to najlepiej i zająć się czymś trudniejszym co stanowi większe wyzwanie i jednocześnie czymś co wymaga większych umiejętności.

Ten rysunek (bo wykres to to raczej nie jest) pozwala w pewnym zakresie zmieniać nasze podejście do tego co się dzieje tak by osiągnąć jak najlepszy stan na wyjściu.


Podobne postybeta
EEEBateria ;-)
Nieszczęście... ale nie takie złe ;-)
Nie tylko IE6 powinno pójść do piachu, każdy Internet Explorer powinien!!!!
Chromebook w praniu, czyli tam i z powrotem, Kraków - Londyn - Kraków w 30 godzin
Google Talk i herbata... eksperyment ;-)

czwartek, lipca 03, 2014

TimeBombException zamiast ToDo ;-)

W ramach eksperymentu zrobiliśmy w testach coś co by można było nazwać TimeBombException ;-)
Idea jest taka, że o ToDo byśmy zapomnieli, a tak w teście mamy TimeBombException na datę za miesiąc i jak problemu nie rozwiążemy to poleci wyjątek z testów ;-)

posted from Bloggeroid




Podobne postybeta
Hack Day - task completed ;-)
Pracowite Google
Nagły atak spowolnienia? Czyli JavaScript zwolnił w FF3.6 beta 5, za to przyśpieszył w Opera 10.5 pre-alpha :-)
Pomysł - przypinajne TODO ;-)
Lasertag dobry :-)

Atak UFO, czy co?

JKM w Parlamencie Europejskim o globalnym ociepleniu.
Radni z Wołomina z "klauzulą sumienia" w sprawie szpitala.
Komitet Inicjatywy Ustawodawczej "Stop Pedofilii" i ich pomysły.

Ja naprawdę nie wiem czy chcę w tym kraju mieszkać i płacić podatki.

Jakiś prawicowy wysyp szaleństwa.
Jeden naukę kwestionuje, inni chcą decydować czy szpital może coś robić, czy nie, a jeszcze inni chcą większej ilości nastoletnich matek.

Się jakichś sporyszy nażarli i tak jak cała Francja w średniowieczu mają jakieś omamy?

Czułki opadają......


Podobne postybeta
Atak kreacjonistów
Klauzula samoluba?
DisplayPort.... za jakie grzechy?
Smutne pytania w statystykach
RE

środa, lipca 02, 2014

Eksperyment ;-)

Postanowiłem przeprowadzić eksperyment ;-)
W celu wyjścia z pętli nudy i lenistwa mam zamiar kilka razy dziennie, na początku raz ;-) mieć powiedzmy 30 minut kiedy będę robił coś wylosowanego. Obejrzę TV, nawet jak nic nie będzie, obejrzę jakiś serial, przeczytam kawałek dziwnej książki, pójdę na spacer i takie tam.
Po powiedzmy tygodniu sprawdzę czy robiłem to co kazał mi los i to jak mi się to podobało ;-)

posted from Bloggeroid




Podobne postybeta
Jadę do LA :-)
Ważne książki
Z dawnych dni ;)
Empik w Bonnarce ssie
Pole niemocy twórczej ;-)

poniedziałek, czerwca 30, 2014

Programowania na mobile (w sensie programowanie na urządzeniu mobilnym) da się w ogóle?

Od lat chodzi mi po głowie, że fajnie by było móc "programować" przy użyciu urządzenia mobilnego.
Nie mówię o pisaniu wielkich rzeczy, raczej o pisaniu prostych cosiów, które mogłyby rozwiązywać problemy jakie w danym momencie mam.
Dodatkowo z nadchodzącymi kiedyś robotami mogłoby służyć też do ich programowania ;-)

Nad różnymi rzeczami myślałem, różne testowałem, ba nawet próbowałem programować na urządzeniu mobilnym na różne sposoby i żaden pomysł mi jakoś nie podszedł.

Najbliżej czegoś co mi się wydaje działać jest coś co ma bardzo duże ograniczenia, czyli rysowanie "diagramów przejść" czy jak je nazwać.

Przykładowy "program" wyglądałby mniej więcej tak:


A GUI do aplikacji tak:

OK, GUI nie wygląda najpiękniej, ale to jest akurat zrzut z "edytora", choć finalne GUI też zbyt pięknie nie wygląda ;-)

Docelowo miałoby to działać tak:


Jeśli spojrzymy na "program" to startuje on w Start, po czym przechodzi od State1, gdzie czeka na zdarzenia związane z guziczkami Button1-14, guziczki Button1-13 w momencie naciśnięcia prowadzą do stanu State2, gdzie element TextView1 dostaje tekst równy tekstowi samego guziczka, po czym bez żadnych warunków wszystko wraca do State1. Jeśli user użyje Button14 to jest przeprowadzany w stan State3, gdzie TextView1 jest czyszczone i wracamy do stanu State1.
Wynikiem powinien być "program" do Agile pokera.

Nie jest to ideał, ale wydaje mi się, że jest w miarę bliskie czegoś co mogłoby działać na urządzeniu mobilnym ;-)
Bawię się teraz w pisanie takiego cusia, który pozwalałby na takie programowanie, ale nie wiem jak daleko się z tym posunę bo mam mieszane uczucia ;-)

Jeśli jesteś zainteresowany lub zainteresowana takim narzędziem zostaw swoje namiary i informację do czego by takie narzędzie było dla Ciebie użyteczne w poniższym formularzu:



Podobne postybeta
Planning poker w komórce ;-)
Kiedy tablet zmieni się w dobry kalkulator?
Może mi ktoś wytłumaczyć po co istnieją GWT i GWTP?
Java 8 nadchodzi....
Niczego nie łamie się tak łatwo jak praw fizyki... w filmie ;-)

piątek, czerwca 27, 2014

Zmierzch Webu?

Tak patrząc na Google I/O 2014, głównie na Keynote można przypuszczać, że wg Google przyszłość to aplikacje, może nawet Single Purpose Apps. Nieważne czy natywne czy webowe.
Zamiast klasycznych aplikacji webowych odpalanych z zakładek czy wpisywania adresu, takie które user uruchamia przez kliknięcie ikonki i które zamiast jako tabka w przeglądarce żyją jako oddzielne ekrany (rzadziej okienka).
Nie wiem czy mi się to podoba, ale patrząc na Google I/O można było zauważyć niemal całkowity brak przeglądarki.
Oczywiście było o Polymer'ze jako o przyszłości aplikacji webowych, ale tu znów jedynym odstępstwem od udawania aplikacji jest obsługa guzika wstecz... Choć co ciekawe w aplikacji przykładowej guzik ten jest elementem interfejsu aplikacji...
Dodatkowo wyszukiwanie ma być linkowane z aplikacjami...
Jak dla mnie wygląda to jak próba ucieczki od webu. Nawet "zniknięcie" URLa w Chrome pasuje do takiej wizji...
Czyżby po 10 czy 15 latach panowania webu nadchodził jego zmierzch?

posted from Bloggeroid




Podobne postybeta
Co bym chciał dostać na Google I/O 2014
Weekend
JDK8 na Rasbperry Pi rządzi :-)
Google Play Services dobre jest :-)
Plus dla aplikacji webowych :-)