Z rana zupgradował mi się Android w Nexus S, do wersji 2.3.6 tym razem, koło 12 zupgradował mi się Android w EEE Pad Transofrmer do wersji 3.2.1....
Aż się boję G1 uruchamiać ;-)
Podobne postybeta
Prakacje ;-)
Względność piątku
Smok...
Ice Cream Sandwich - Nexus S coraz bliżej, EEE Pad Transformer czeka...
Niepewność wielostopniowa ;-)
piątek, września 30, 2011
sobota, września 24, 2011
Wybory wygra PO... z prawdopodobieństwem 67.4% ;-)
Jeżeli dobrze liczę to na podstawie zakładów w całym kraju wyboru wygra PO z prawdopodobieństwem 67.4%.
Prawdopodobieństwo wygranej dla 5 partii o największym poparciu to:
Nie mam zbytnio jednak pomysły czy dałoby się (i w razie czego jak to zrobić ;-)) przeliczyć to na wyniki wyborów.
Danymi wejściowymi było to co przeczytałem dziś na WP o tym ile można wygrać za postawienie na kogo 100 PLN ;-)
Trochę przerażające jest to, że PiS ma blisko 26% szans na wygraną......
Podobne postybeta
Przewidujemy wyniki wyborów ;-) - wyniki
Złe wieści
O Ruchu Poparcia Palikota, czyli RPP ;-)
Coś się chyba system zacina
Czemu Google Play nie sprzedaje u nas urządzeń, filmów, książek i reszty?
Prawdopodobieństwo wygranej dla 5 partii o największym poparciu to:
| Partia | Prawdopodobieństwo wygranej |
| PO | 67,4% |
| PiS | 25,7% |
| SLD | 4,8% |
| PSL | 1,6% |
| Ruch Poparcia Palikota | 0,4% |
Nie mam zbytnio jednak pomysły czy dałoby się (i w razie czego jak to zrobić ;-)) przeliczyć to na wyniki wyborów.
Danymi wejściowymi było to co przeczytałem dziś na WP o tym ile można wygrać za postawienie na kogo 100 PLN ;-)
Trochę przerażające jest to, że PiS ma blisko 26% szans na wygraną......
Podobne postybeta
Przewidujemy wyniki wyborów ;-) - wyniki
Złe wieści
O Ruchu Poparcia Palikota, czyli RPP ;-)
Coś się chyba system zacina
Czemu Google Play nie sprzedaje u nas urządzeń, filmów, książek i reszty?
piątek, września 23, 2011
Stefany.... - moja pełna kolekcja :D
Się pochwalę ;-)
Oto moja kolekcja Stefanów ;-)
Pierwsze 12 przyjechało do mnie wczoraj (przyjechało 16, ale niektóre są podwójne :-)). Pierwszy jest o tyle ciekawy, że to jest rzadki przypadek, który pachnie jak czekolada :-)
Które wam się najbardziej podobają? ;-) [najlepiej udzielić odpowiedzi na Google Plus]
Podobne postybeta
Ważenie Stefanów
Przemek w krainie Stefanów ;-)
Stefan albinos przybył... i trochę przerażający jest ;)
Czekolada taktyczna ;-)
Taniej :-)
Oto moja kolekcja Stefanów ;-)
Pierwsze 12 przyjechało do mnie wczoraj (przyjechało 16, ale niektóre są podwójne :-)). Pierwszy jest o tyle ciekawy, że to jest rzadki przypadek, który pachnie jak czekolada :-)
Które wam się najbardziej podobają? ;-) [najlepiej udzielić odpowiedzi na Google Plus]
Podobne postybeta
Ważenie Stefanów
Przemek w krainie Stefanów ;-)
Stefan albinos przybył... i trochę przerażający jest ;)
Czekolada taktyczna ;-)
Taniej :-)
czwartek, września 22, 2011
Book vs eBook
Tak się składa, że mam jedną i tą samą książkę w postaci papierowej i elektronicznej.
Książka to Fallacy of Fine-Tuning, której autorem jest Victor J. Stenger.
Wersję elektroniczną mam dla Kindle i tak to wygląda na EEE Pad Transformerze:
Jak widać tekst jest czytelny, ale wkładka ze wzorami i obrazkiem jest właśnie niczym innym niż obrazkiem i nie rozpływa się zbyt ładnie na ekranie.
To samo w książce wygląda tak:
Jak widać ramka ze wzorami i rysunek są na całej szerokości strony, a przez to są bardziej czytelne.
Do tego czytelnik nie uzna obrazka i ramki za coś niezależnego od tekstu.
Jak dla mnie wersja papierowa jest czytelniejsza.
Na korzyść wersji elektronicznej przemawia to, że mogę ją czytać niemal wszędzie i na wszystkim, a książkę papierową muszę ze sobą nosić.... z drugiej strony powstaje pytanie "i co z tego?" ;-)
Sam po paru miesiącach zabawy z eBookami stwierdzam, że nie są najgorsze gdy chodzi o beletrystykę, ale książki popularno-naukowe, techniczne i podobne raczej nie działają tak jakbyśmy chcieli ;-)
Może to sprawa składu i tego, że w przypadku papieru ktoś to wszystko musi ładnie rozmieścić na stronach, a w przypadku wersji elektronicznej decyduje o tym jakiś niezbyt rozgarnięty algorytm? ;-)
Podobne postybeta
Ksiązki - nieksiążki ;-)
eBook - jak na razie się nie opłaca
Pomysł dla wydawców gazet i magazynów
Casual programming a SF ;-) co się nim powinno dać zakodowane?
2 wymiarowa teoria kariery w IT ;-)
Książka to Fallacy of Fine-Tuning, której autorem jest Victor J. Stenger.
Wersję elektroniczną mam dla Kindle i tak to wygląda na EEE Pad Transformerze:
To samo w książce wygląda tak:
Jak widać ramka ze wzorami i rysunek są na całej szerokości strony, a przez to są bardziej czytelne.
Do tego czytelnik nie uzna obrazka i ramki za coś niezależnego od tekstu.
Jak dla mnie wersja papierowa jest czytelniejsza.
Na korzyść wersji elektronicznej przemawia to, że mogę ją czytać niemal wszędzie i na wszystkim, a książkę papierową muszę ze sobą nosić.... z drugiej strony powstaje pytanie "i co z tego?" ;-)
Sam po paru miesiącach zabawy z eBookami stwierdzam, że nie są najgorsze gdy chodzi o beletrystykę, ale książki popularno-naukowe, techniczne i podobne raczej nie działają tak jakbyśmy chcieli ;-)
Może to sprawa składu i tego, że w przypadku papieru ktoś to wszystko musi ładnie rozmieścić na stronach, a w przypadku wersji elektronicznej decyduje o tym jakiś niezbyt rozgarnięty algorytm? ;-)
Podobne postybeta
Ksiązki - nieksiążki ;-)
eBook - jak na razie się nie opłaca
Pomysł dla wydawców gazet i magazynów
Casual programming a SF ;-) co się nim powinno dać zakodowane?
2 wymiarowa teoria kariery w IT ;-)
Robimy z telefonu/tabletu z Androidem serwer WebDAV ;-)
W Androidzie brakuje mi od początku łatwego podpinania do komputera....
Jest kabel USB, ale trzeba się bawić z kablami, trzeba odpinać kartę SD/storage od urządzenia gdy jest podłączone kablem by udostępnić tą kartę/storage komputerowi (co jest niefajne np. ze względu na mobilne Google+ i Instant Upload, który głupieje w takim momencie).
Najpierw mi po głowie chodziło zrobienie serwera WWW dla Androida, który by serwował pliki. Zrobiłem takowy, ale nie miał opcji wrzucania plików, ale nawet dodanie jej by wiele nie pomogło z racji tego, że trudno byłoby wrzucać np. kilka katalogów naraz.
No to do głowy przyszedł mi serwer WebDAV :-) który można podpiąć z Total Commandera (z Windowsa samego też, ale akurat tu mam problem o którym dalej).
Prosty serwer WebDAV to nie jest znów żadna filozofia do napisania, mój składa się z 2 plików, które zawierają 6 klas [z czego aż 3 to anonimowe :-)] i nie licząc automatycznie wygenerowanego kodu liczy sobie koło 450 linii.
Potrafi obsłużyć komendy: OPTIONS, PROPFIND, PUT, DELETE, MKCOL i GET co pozwala na operacje takie jak listowanie katalogów, wrzucanie plików, kasowanie plików, tworzenie katalogów i pobieranie zawartości plików. Żeby było łatwiej wszystkie metody olewają nagłówki w stylu Depth (który to oznacza jak głęboko powinna być wykonana komenda w stylu DELETE).
To jednak wystarcza do tego by Total Commander potrafił korzystać z takiego serwera :-)
Niestety Windows nie jest w stanie zmapować takiego WebDAVowego zasobu jako dysku i do końca nie wiem dlaczego.
Ciekawą sprawą są transfery. Wrzucanie plików lub pobieranie ich z mojego tabletu EEE Pad Transformer to transfer zwykle w okolicach 1.1-1.2 MB/s, w przypadku G1 to 700-800 KB/s, w przypadku Nexus S (uwaga! :-)) 8-80 KB/s z czego często jest to te 8 KB/s :-)
Jakby ktoś był zainteresowany to mogę zrobić wersję ciut bardziej "dla normalnych ludzi".
Bo mnie np. nie przeszkadza, że adres urządzeń jest wypisywany od tyłu i wygląda np. tak:
102
1
168
192
:-)
Więc jak ktoś zainteresowany to można to zgłaszać w komentarzach tu lub na G+ :-)
Podobne postybeta
Coś jest nie tak z komputerami
Prakacje z kodowaniem ;-)
PROPFIND, czyli jak przechytrzyć HttpURLConnection
Moto zakład
EEE Storage :-)
Jest kabel USB, ale trzeba się bawić z kablami, trzeba odpinać kartę SD/storage od urządzenia gdy jest podłączone kablem by udostępnić tą kartę/storage komputerowi (co jest niefajne np. ze względu na mobilne Google+ i Instant Upload, który głupieje w takim momencie).
Najpierw mi po głowie chodziło zrobienie serwera WWW dla Androida, który by serwował pliki. Zrobiłem takowy, ale nie miał opcji wrzucania plików, ale nawet dodanie jej by wiele nie pomogło z racji tego, że trudno byłoby wrzucać np. kilka katalogów naraz.
No to do głowy przyszedł mi serwer WebDAV :-) który można podpiąć z Total Commandera (z Windowsa samego też, ale akurat tu mam problem o którym dalej).
Prosty serwer WebDAV to nie jest znów żadna filozofia do napisania, mój składa się z 2 plików, które zawierają 6 klas [z czego aż 3 to anonimowe :-)] i nie licząc automatycznie wygenerowanego kodu liczy sobie koło 450 linii.
Potrafi obsłużyć komendy: OPTIONS, PROPFIND, PUT, DELETE, MKCOL i GET co pozwala na operacje takie jak listowanie katalogów, wrzucanie plików, kasowanie plików, tworzenie katalogów i pobieranie zawartości plików. Żeby było łatwiej wszystkie metody olewają nagłówki w stylu Depth (który to oznacza jak głęboko powinna być wykonana komenda w stylu DELETE).
To jednak wystarcza do tego by Total Commander potrafił korzystać z takiego serwera :-)
Niestety Windows nie jest w stanie zmapować takiego WebDAVowego zasobu jako dysku i do końca nie wiem dlaczego.
Ciekawą sprawą są transfery. Wrzucanie plików lub pobieranie ich z mojego tabletu EEE Pad Transformer to transfer zwykle w okolicach 1.1-1.2 MB/s, w przypadku G1 to 700-800 KB/s, w przypadku Nexus S (uwaga! :-)) 8-80 KB/s z czego często jest to te 8 KB/s :-)
Jakby ktoś był zainteresowany to mogę zrobić wersję ciut bardziej "dla normalnych ludzi".
Bo mnie np. nie przeszkadza, że adres urządzeń jest wypisywany od tyłu i wygląda np. tak:
102
1
168
192
:-)
Więc jak ktoś zainteresowany to można to zgłaszać w komentarzach tu lub na G+ :-)
Podobne postybeta
Coś jest nie tak z komputerami
Prakacje z kodowaniem ;-)
PROPFIND, czyli jak przechytrzyć HttpURLConnection
Moto zakład
EEE Storage :-)
sobota, września 17, 2011
Dajcie mi język marzeń ;-)
Ostatnie informacje o nowym języku Dart od Google (nic o nim nie wiemy :-)) i o Windows 8 z jego Metro w którym HTML5/JavaScript będą pełnoprawnymi graczami spowodowały, że znów zacząłem tęsknić za fajnym językiem ;-)
Fajny język to taki, który byłby lekki i mocny jednocześnie ;-)
Lekki oznacza, że uruchomienie programu byłoby szybkie i nie zżerałoby od razu całej pamięci, do tego by programy w tym języku można było pisać "z palca" gdyby nam się to podobało.
Mocny oznacza, że nie musielibyśmy się ograniczać do pisania "z palca", że istniałaby cała armia narzędzi do refactoringu, deployowania, profilowania i projektowania UI. Do tego, że aplikacje w tym języku mogłyby swobodnie korzystać z całego asortymentu komputera. Że nie byłoby kretyńskich ograniczeń bezpieczeństwa. Najlepiej gdyby aplikacje uruchamiane "z dysku" mogły używać całej sieci i zapisywać na dysku, a takie z internetu musiałyby przychodzić z polityką bezpieczeństwa, np. podobną do tej z Androida z zastrzeżeniem, że i programista i użytkownik mogliby sobie zażyczyć by pozwolenie na daną rzecz było przyznane, odebrane, przyznane na sesję, przyznane jednorazowo. Powinny mieć też możliwość ingerowania w system, np. korzystania z traya (czy tego co wtedy będzie) albo tworzenia wirtualnych dysków/folderów.
Powinny też w razie konieczności móc "gadać z systemem", czyli w wersji dla takiego Windows powinny być dostarczone interfejsy do gadania np. z ActiveX.
Lekkość ma JavaScript i HTML5 jeśli chodzi o pisanie z palca, HTA miała lekkość w uruchamianiu, podobnie mają teraz aplikacje dla Chrome, choć tu jest to lekkość pozorna, bo nadal taka aplikacja dla Chrome potrzebuje masy pamięci na Chrome.
JavaScript nie jest jednak "mocny", nie ma dla niego zbyt wielu narzędzi do "prawdziwego programowania", do tego dystrybucja takiego programu jest utrudniona (CRX z Google Chrome pomaga). Aplikacje nie mogą się z systemem integrować. Np. dostęp do systemu plików był możliwy w HTA, ale nie w Chrome. Do tego choć HTML jest fajny to nie pozwala na wszystko, może by dodać do niego zestawy bibliotek do UI? By nie było tak, że chcąc autocomplete trzeba pisać swój (lub szukać w sieci).
Chciałbym np. by Dart był lekki, tak lekki by można było w nim popełniać np. aplikacje dla Androida, bo przecież do większości rzeczy, w stylu wyświetlania newsów czy kursów walut nie potrzebujemy niczego innego niż HTML z natywnymi dodatkami. Ale by jednocześnie był na tyle mocny, że można by było w nim pisać większe aplikacje bez obawy tego, że się osiwieje gdy trzeba będzie je debugować albo refactorować....
Pewnie się jednak tego czego chcę nie doczekam ;-)
Moje marzenie na start Darta to wrzucenie go od razu do Chrome, wrzucenie Chrome do Androida i to takie, że "tabki" mogłyby być osadzane jako widgety, albo mogłyby działać jak strony (np. z własnym stackiem "aktywności"), do tego by istniała możliwość dostępu do sieci (nawet po czymś podobnym do HttpXMLRequest z HTML/JavaScript/DOM). Wtedy ta sama niemal aplikacja mogłaby działać na telefonie, tablecie, chromebooku czy PC.
Do tego Google Drive, na którym przy użyciu prostego API można by było składować dane takich aplikacji.....
Pomarzyć można, nie? ;-)
Podobne postybeta
O wyższości aplikacji natywnych nad tymi w HTML5 - od strony developera
Agent by Agent ;-) czyli o tworzeniu agenta AI agentem AI ;-)
Złośliwe pytania
Chromium OS na Asus EEE PC 900
Tagowanie postów MLem - trzeba to przepisać ;p
Fajny język to taki, który byłby lekki i mocny jednocześnie ;-)
Lekki oznacza, że uruchomienie programu byłoby szybkie i nie zżerałoby od razu całej pamięci, do tego by programy w tym języku można było pisać "z palca" gdyby nam się to podobało.
Mocny oznacza, że nie musielibyśmy się ograniczać do pisania "z palca", że istniałaby cała armia narzędzi do refactoringu, deployowania, profilowania i projektowania UI. Do tego, że aplikacje w tym języku mogłyby swobodnie korzystać z całego asortymentu komputera. Że nie byłoby kretyńskich ograniczeń bezpieczeństwa. Najlepiej gdyby aplikacje uruchamiane "z dysku" mogły używać całej sieci i zapisywać na dysku, a takie z internetu musiałyby przychodzić z polityką bezpieczeństwa, np. podobną do tej z Androida z zastrzeżeniem, że i programista i użytkownik mogliby sobie zażyczyć by pozwolenie na daną rzecz było przyznane, odebrane, przyznane na sesję, przyznane jednorazowo. Powinny mieć też możliwość ingerowania w system, np. korzystania z traya (czy tego co wtedy będzie) albo tworzenia wirtualnych dysków/folderów.
Powinny też w razie konieczności móc "gadać z systemem", czyli w wersji dla takiego Windows powinny być dostarczone interfejsy do gadania np. z ActiveX.
Lekkość ma JavaScript i HTML5 jeśli chodzi o pisanie z palca, HTA miała lekkość w uruchamianiu, podobnie mają teraz aplikacje dla Chrome, choć tu jest to lekkość pozorna, bo nadal taka aplikacja dla Chrome potrzebuje masy pamięci na Chrome.
JavaScript nie jest jednak "mocny", nie ma dla niego zbyt wielu narzędzi do "prawdziwego programowania", do tego dystrybucja takiego programu jest utrudniona (CRX z Google Chrome pomaga). Aplikacje nie mogą się z systemem integrować. Np. dostęp do systemu plików był możliwy w HTA, ale nie w Chrome. Do tego choć HTML jest fajny to nie pozwala na wszystko, może by dodać do niego zestawy bibliotek do UI? By nie było tak, że chcąc autocomplete trzeba pisać swój (lub szukać w sieci).
Chciałbym np. by Dart był lekki, tak lekki by można było w nim popełniać np. aplikacje dla Androida, bo przecież do większości rzeczy, w stylu wyświetlania newsów czy kursów walut nie potrzebujemy niczego innego niż HTML z natywnymi dodatkami. Ale by jednocześnie był na tyle mocny, że można by było w nim pisać większe aplikacje bez obawy tego, że się osiwieje gdy trzeba będzie je debugować albo refactorować....
Pewnie się jednak tego czego chcę nie doczekam ;-)
Moje marzenie na start Darta to wrzucenie go od razu do Chrome, wrzucenie Chrome do Androida i to takie, że "tabki" mogłyby być osadzane jako widgety, albo mogłyby działać jak strony (np. z własnym stackiem "aktywności"), do tego by istniała możliwość dostępu do sieci (nawet po czymś podobnym do HttpXMLRequest z HTML/JavaScript/DOM). Wtedy ta sama niemal aplikacja mogłaby działać na telefonie, tablecie, chromebooku czy PC.
Do tego Google Drive, na którym przy użyciu prostego API można by było składować dane takich aplikacji.....
Pomarzyć można, nie? ;-)
Podobne postybeta
O wyższości aplikacji natywnych nad tymi w HTML5 - od strony developera
Agent by Agent ;-) czyli o tworzeniu agenta AI agentem AI ;-)
Złośliwe pytania
Chromium OS na Asus EEE PC 900
Tagowanie postów MLem - trzeba to przepisać ;p
piątek, września 16, 2011
Geolokalizacja postu z obrazka, czyli nie taki Exif zły :-)
Poniżej próbka widoku z okolicy mojego miejsca spania w Krakowie.

Zdjęcie zrobiłem Nexusem S i dzięki temu ma ono geolokalizację, która od teraz Bloggeroid potrafi wykorzystać jako źródło lokalizacji dla postu :-)
Ten ficzer dostępny jest w Bloggeroidzie w wersji 1.8, do pobierania której zapraszam :-)
Linka znajdziecie niżej, w "stopce" postu :-)

Zdjęcie zrobiłem Nexusem S i dzięki temu ma ono geolokalizację, która od teraz Bloggeroid potrafi wykorzystać jako źródło lokalizacji dla postu :-)
Ten ficzer dostępny jest w Bloggeroidzie w wersji 1.8, do pobierania której zapraszam :-)
Linka znajdziecie niżej, w "stopce" postu :-)
posted from Bloggeroid
Podobne postybeta
Pixel XL jest genialny
Bloggeroid 1.1 :-)
Exif jest zły - część 2 :-)
Eksperyment z geolokalizacją
Exif jest zły ;-)
Exif jest zły - część 2 :-)
Niestety próba użycia ExifInterface w Androidach 2.0+ spełzła na niczym. Po prostu namiary na obrazek mam w postaci URI dla content providera. Mogę kombinować z przerabianiem tego na nazwę pliku, ale jakoś mi się odechciało ;-)
Za to spojrzałem na kod do którego linka podesłał AMP w komentarzu. Kod jest w Pascalu/Deplhi, ale jak na razie udało mi się już na Java'ę przenieść wykrywanie, że w pliku JPG są dane Exif i tego, że w tym Exif są dane z GPS :-)
Nie potrafię nadal tych danych Exif o położeniu odczytać, ale już wiem, że są i jest szansa, że jeszcze trochę posiedzę i uda mi się coś z tego odczytać :-)
Co prawa czytanie strumienia po bajcie wydaje się być ciut lamerskie, ale jak na razie działa :-) No i działa na strumieniu, co jest o tyle super, że content provider spokojnie mi strumień może podarować :-)
Ale działanie na danych w "Java'owych bajtach" jest wredne... Szczególnie, że w JPEG jak na złość można używać tak małego jak i dużego Indianina ;-) [Little Endian albo Big Endian, czyli porządku takiego jak w Intelowskim x86, albo w Motorolowej M68000] co powoduje, że trzeba przeliczać różne cosie....
Niby jest DataStream, ale z tego co mi się wydaje on używa "Java'oweg" porządku...
Podobne postybeta
Exif jest zły ;-)
Jak zostać wrogiem wolności słowa ;-)
Geolokalizacja postu z obrazka, czyli nie taki Exif zły :-)
Hackowanie odczytu danych Exif ;-)
Bałagan na podłodze = bałagan w głowie? ;-)
Za to spojrzałem na kod do którego linka podesłał AMP w komentarzu. Kod jest w Pascalu/Deplhi, ale jak na razie udało mi się już na Java'ę przenieść wykrywanie, że w pliku JPG są dane Exif i tego, że w tym Exif są dane z GPS :-)
Nie potrafię nadal tych danych Exif o położeniu odczytać, ale już wiem, że są i jest szansa, że jeszcze trochę posiedzę i uda mi się coś z tego odczytać :-)
Co prawa czytanie strumienia po bajcie wydaje się być ciut lamerskie, ale jak na razie działa :-) No i działa na strumieniu, co jest o tyle super, że content provider spokojnie mi strumień może podarować :-)
Ale działanie na danych w "Java'owych bajtach" jest wredne... Szczególnie, że w JPEG jak na złość można używać tak małego jak i dużego Indianina ;-) [Little Endian albo Big Endian, czyli porządku takiego jak w Intelowskim x86, albo w Motorolowej M68000] co powoduje, że trzeba przeliczać różne cosie....
Niby jest DataStream, ale z tego co mi się wydaje on używa "Java'oweg" porządku...
Podobne postybeta
Exif jest zły ;-)
Jak zostać wrogiem wolności słowa ;-)
Geolokalizacja postu z obrazka, czyli nie taki Exif zły :-)
Hackowanie odczytu danych Exif ;-)
Bałagan na podłodze = bałagan w głowie? ;-)
czwartek, września 15, 2011
Znikające komputery ;-)
Skończyłem czytać 2010 Odyseja Kosmiczna.
W Podziękowaniach ACC napisał:
"Książka ta została napisana na mikrokomputerze Archives III przy oprogramowaniu WordStar i przesłana z Kolombo do Nowego Jorku na jednej pięciocalowej dyskietce. Korektę przetransmitowano dzięki satelicie Intelsat V i stacji naziemnej Padukka."
Terry Pratchett też chyba informował w paru swoich książkach o tym na jakich komputerach powstały.
Przypomniało mi to, że ja sam jeszcze parę lat (prawie 11 lat) temu tworząc BuffyPedię umieściłem w niej informację o komputerach użytych do jej tworzenia.
Częste kiedyś też były stopki w mailach z informacją o komputerach.
A teraz co?
Brutalnie mówiąc komputery tak nam spowszedniały, że zwykle nie pamiętamy nawet modelu który mamy :-)
Straszne, nie?
Coś co 30 lat temu było cudem, 20 lat temu było super zabawką, 10 lat temu jeszcze było czymś nie do końca normalnym, dziś jest tak powszechne, że nie zwracamy nawet na to uwagi....
Podobne postybeta
Ratować czy nie?
Bloggeroid 1.5.0 - czas lokalizacji ;-)
Nowy Gadacz v0.2
Clarke
Sierpniowe ksiązki
W Podziękowaniach ACC napisał:
"Książka ta została napisana na mikrokomputerze Archives III przy oprogramowaniu WordStar i przesłana z Kolombo do Nowego Jorku na jednej pięciocalowej dyskietce. Korektę przetransmitowano dzięki satelicie Intelsat V i stacji naziemnej Padukka."
Terry Pratchett też chyba informował w paru swoich książkach o tym na jakich komputerach powstały.
Przypomniało mi to, że ja sam jeszcze parę lat (prawie 11 lat) temu tworząc BuffyPedię umieściłem w niej informację o komputerach użytych do jej tworzenia.
Częste kiedyś też były stopki w mailach z informacją o komputerach.
A teraz co?
Brutalnie mówiąc komputery tak nam spowszedniały, że zwykle nie pamiętamy nawet modelu który mamy :-)
Straszne, nie?
Coś co 30 lat temu było cudem, 20 lat temu było super zabawką, 10 lat temu jeszcze było czymś nie do końca normalnym, dziś jest tak powszechne, że nie zwracamy nawet na to uwagi....
Podobne postybeta
Ratować czy nie?
Bloggeroid 1.5.0 - czas lokalizacji ;-)
Nowy Gadacz v0.2
Clarke
Sierpniowe ksiązki
środa, września 14, 2011
Exif jest zły ;-)
Jakoś tak w niedzielę naszła mnie myśl, że fajnie by było dodać do Bloggeroida możliwość pobierania lokalizacji ze zdjęcia.
W końcu nie zawsze blogujemy z miejsca o którym piszemy, no i w takim przypadku możliwość użycia danych o lokalizacji zdjęcia byłaby miła...
Problem z tym, że ExifInterface, czyli klasa która potrafi odczytać dane Exif jest dostępna dopiero od Androida 2.0...
No to zacząłem szukać po sieci informacji o tym jak ten Exif działa, by samemu sobie napisać jego obsługę. No i okazuje się, że nie jest to trywialne. Nie da się po prostu odczytać czegoś spod jakiegoś offset, trzeba się bawić w zabawy z całą strukturą, a jak na razie nie udało mi się nigdzie znaleźć jakiegoś na tyle fajnego opisu Exif by być w stanie odczytać tą część tej struktury, która mnie interesuje.
Pewnie skończy się na tym, że dodam pierwszy ficzer działający na Androidzie wyższym lub równym 2.0.
W końcu nie zawsze blogujemy z miejsca o którym piszemy, no i w takim przypadku możliwość użycia danych o lokalizacji zdjęcia byłaby miła...
Problem z tym, że ExifInterface, czyli klasa która potrafi odczytać dane Exif jest dostępna dopiero od Androida 2.0...
No to zacząłem szukać po sieci informacji o tym jak ten Exif działa, by samemu sobie napisać jego obsługę. No i okazuje się, że nie jest to trywialne. Nie da się po prostu odczytać czegoś spod jakiegoś offset, trzeba się bawić w zabawy z całą strukturą, a jak na razie nie udało mi się nigdzie znaleźć jakiegoś na tyle fajnego opisu Exif by być w stanie odczytać tą część tej struktury, która mnie interesuje.
Pewnie skończy się na tym, że dodam pierwszy ficzer działający na Androidzie wyższym lub równym 2.0.
posted from Bloggeroid
Podobne postybeta
Exif jest zły - część 2 :-)
Geolokalizacja postu z obrazka, czyli nie taki Exif zły :-)
Rewolucja w fizyce?
Hackowanie odczytu danych Exif ;-)
Życie artysty jest trudne - System Extensions na macOS z ARMem...
Subskrybuj:
Posty (Atom)















