czwartek, maja 12, 2011

OOo2GD 2.4.0 - foldery i HTTPS

Zoho znów dziś mi przypomniało, że właśnie skończyli wsparcie dla połączeń po HTTP, ale widzą nadal użytkowników mojej aplikacji, którzy używają HTTP.
Przedłużyli czas działania i przysłali przypominajkę :-)
To mi się podoba.

Dlatego mamy dziś nową wersję 2.4.0 OOo2GD.

Nowości:
- przy nazwach plików w Google Docs widać foldery do których należą,
- pod listą plików w Google Docs widać listę folderów, kliknięcie na folderze filtruje listę plików tylko do tego folderu

Zmiany:
- cała komunikacja z Zoho (z Google Docs powinno już być tak wcześniej) odbywa się tylko po HTTPS.

OOo2GD na razie nie wspiera uploadowania dowolnych plików (tudzież uploadowania plików bez konwersji do dokumentów Google Docs). Nie mam tego jeszcze jak przetestować, ale jak tylko Google włączy to na którymś z moich kont to postaram się dodać wsparcie ;-)

Zapraszam do pobierani, albo ze strony rozszerzenia w repozytorium rozszerzeń OpenOffice.org, albo ze strony projektu, sam OpenOffice.org też powinien wam przypomnieć o możliwości updatowania :-)


Podobne postybeta
Graph Search.... ale o co chodzi?
Spóźnialskie Google Latitude ;-)
Google Docs dojrzewa :-)
OOo2GD - zabawa w dodawanie folderów
Yeah! Czyżby mój zapominany projekt Echidna miał znów zacząć działać? ;-)

środa, maja 11, 2011

Cyniczne ja ;-)

Tak sobie czytam tweety z taga #GeeCON i stwierdzam, że albo ja jestem bardziej cyniczny niż podejrzewam, albo ludzie są zbyt afektowni ;-)

Generalnie można wysnuć wnioski, że GeeCON to jakieś fascynujące wydarzenie, które obfituje w cudowne zdarzenia ;-)
Nie jest źle, ale nie ma też jakieś fenomenalnej atmosfery, której można by się spodziewać po ochach i achach z tweetów ;-) Nie zabiłbym dla tej imprezy jak na razie, nawet szczególnie bym nie okaleczył ;-)

Myślę, że większe wrażenie zrobił na mnie Energetab i spotkanie gazowników w Rogoźnie, impreza w pubie nie jest złym pomysłem (choć się nie wybrałem ;-)) ale impreza nad jeziorem niedaleko elektrowni w Bełchatowie z fajerwerkami zrobiła na mnie większe wrażenie ;-)
Chociaż niewiele rzeczy przebije imprezę 3COMa w Cetniewie, na której śpiewała dla nas Kasia Kowalska i jak ktoś był daleko od sceny to był z 6 metrów od niej ;-)
A to były lata kryzysu ;-) [poprzedniego]

Hmmm... to chyba jednak połączenie mojego cynizmu i skłonności do przesady tweeterów ;-)

Jak na razie z 1 dnia GeeCONa:
- Servlet 3.0 rządzi!!!! Precz z web.xml'em! ;-)
- Groovy brzmi ciekawie.

Podobne postybeta
Prezentacja Chrome/Chrome OS
Niech dadzą Darta dla Androida ;-)
System punktowania za publikacje w Policji...
Minecraft - chyba mam za słaby komputer ;-)
Wybory w Krakowie, poparcie a frekwencja ;-)

OpenOffice.org - ulubiony pakiet biurowy Java'owca ;p

Byłem dziś na University Day konferencji GeeCON 2011 w Krakowie. I ciekawa sprawa, wszyscy prezenterzy, których dziś widziałem używali OpenOffice.org ;-)
Byli to między innymi ludzie pracujący dla Oracle'a, ciekawe więc czego będą używali po porzuceniu OO.org przez Oracle ;-)

Były różne smaki OO.org, na Mac OS, na Linuksie i na Windows 7 ;-)

Jak na razie nie widziałem ani jednego LibreOffice, ale to się pewnie z czasem będzie zmieniać ;-)

Podobne postybeta
LibreOffice - takie sobie
Konferencje są przereklamowane
Wszyscy hackują Androida ;-)
Różne smaki Bloggeroida :-)
GeeCON 2015

Czemu 100M/2,5yr > 600M/7yr? ;-)

Dziś Google się pochwaliło, że jest już 100 milionów aktywnych urządzeń z Androidem (albo było już 100 milionów aktywacji urządzeń z Androidem ;-)) i że mają po 400 tysięcy aktywacji dziennie.

Jeśli to porównać do ilości użytkowników Facebooka to 100 milionów wygląda słabo w porównaniu do 600 milionów. Ale... ;-)
Ale żeby Facebook osiągnął pierwsze 100 mln użytkowników trzeba było 4 i pół roku, z czego pierwsze 2 lata działali jako ekskluzywna aplikacja z zaproszeniami i tak zebrali jakieś 5 milionów użytkowników w 2 lata. Taki czas dla Androida to był czas gdy istniało tylko G1, zajęło to jakieś pół roku.
Czyli w przypadku Androida, chociaż trzeba tutaj zapłacić lub zobowiązać się płacić, mamy szybszy przyrost bazy użytkowników niż miało to miejsce w przypadku Facebooka.

Prorokuję i opieram się tylko na moim skażonym przeczuciu ;-) że Android w pewnym momencie wyprzedzi Facebooka w ilości użytkowników, szczególnie aktywnych użytkowników. Bardzo możliwe zresztą, że zrobi to przy pomocy telefonu od FB z Androidem na pokładzie ;-)

Ja tam trzymam kciuki za Androida ;-)


Podobne postybeta
Foto album w 5 minut
Mityczne Google Drive
Mój pomysł na sprzedaż tabletów ;-)
Po co nowy telefon skoro trzeba się namęczyć z przenoszeniem aplikacji?
Zaskakujący killer feature....

wtorek, maja 10, 2011

Chyba czas zmienić system ;-)

Czas zacząć myśleć o zmianie systemu na Linuksa, albo Mac OS ;-)

Lubię Windows 7, wygodne jest, wręcz go nie czuję tak mi się z nim dobrze pracuje [rymło mi się :-)], ale chciałem właśnie obejrzeć SDK do AppEngine z Go i wersja SDK dla Go dostępna jest tylko na 32 i 64 bitowego Linuksa i OS X.....

Windows nie ma wśród wspieranych systemów.

Od jakiegoś czasu się czaję by na netbooku zainstalować Linuksa, ale mam opory. Właściwie nie wiem jakie, w końcu nawet powrót do Windowsa zajmie mi góra godzinę, bo wystarczy podpiąć zewnętrzny napęd DVD i wsadzić doń płytkę ;-)


Podobne postybeta
32 bity... wrrrrr....
Nie czaję... ;-)
Giń konstruktorze! Giń! ;-)
Amd64, Intel64, EMT64, WTF64? ;-)
Google App Engine i DatastoreTimeoutException

O! Pociąg ;-)


Jak widać mamy jeszcze w KRK pociągi ;-)



I nawet jeszcze przyroda kwitnie ;-)

Przeżywam to tak bo z racji calla transmisję z Google I/O obejrzałem w pracy i później miast czekać 30 minut na tramwaj poszedłem (a dokładnie w trakcie pisania idę ;-) sobie piechotą i zdjęcia porobiłem ;-)



Kopiec się też załapał ;-)

posted from Bloggeroid



Podobne postybeta
Przyroda...
Ha! Mam kuchenkę ;-)
Kraków - miasto dla Pogromcy ;-)
Pendolino aka Wahadełko bez wahadełka ;-)
Zły roaming, nawet w snach przeszkadza ;-)

YouWave

Czasem człowiek uczy się czegoś od profanów ;-)

Dziś zobaczyłem jak w pracy kolega grał w jakąś grę i po chwili okazało się, że to jest gra z Androida, ale że na G1, którego używa działa mu tak sobie to znalazł emulator Androida na PC ;-)

Słyszałem, że coś takiego ktoś chciał zbudować (choć myślałem, że inaczej), ale nie wiedziałem, że już można to coś pobrać z sieci ;-)

To coś to YouWave, czyli specjalnie obudowany VirtualBox z Androidem 2.2.1 skompilowanym dla procesorów x86.

Nie wygląda to najpiękniej, bo strasznie przeszkadza ten panel z oferowanymi aplikacjami, ale całość działa znośnie.


Na "zdjęciu" powyżej YouWave z uruchomionym Bloggeroidem ;-)

Jak widać jest nawet język polski.

Instalacja aplikacji co do których mamy pliki APK to po prostu skopiowanie ich do odpowiedniego katalogu na dysku, a później podwójny klik na ikonce aplikacji w "zasobniku" YouWave. Po tym aplikacja zostaje zainstalowana i uruchomiona na naszym Androidzie.

Z minusów:
- przerzucanie orientacji ekranu wymaga restartu Androida, ale to jest chyba spowodowane tym, że w VirtualBoksie nie można zmieniać rozmiarów ekranu (a może aspect-ratio?) w locie, tak mi się w każdym bądź razie wydaje ;-)
- próba użycia lokalizacji kończy się wywaleniem aplikacji
- próba użycia map kończy się wywaleniem aplikacji
- nie ma "konta" Google spiętego z tym Androidem, ale to przez to, że nie ma Android Marketu i innych Google'owych programów.
- nie widać go w DDMS ;-) czyli nie da się go raczej użyć do debugowania aplikacji.

Ale ogólnie zapowiada się całkiem znośnie ;-)


Podobne postybeta
OS X, ładny cholernik jest.... ale nie idealny ;-)
Nexus S zawstydził mydelniczkę ;-)
ChromoPaskudztwo ;-) - czyli, pisanie aplikacji dla Chrome to pikuś :-)
Oswajanie tableta
Programowania na mobile (w sensie programowanie na urządzeniu mobilnym) da się w ogóle?

Zmienne Go ;-)

Wczoraj napisałem, że chciałbym by na Google I/O ogłoszono w końcu "zamrożenie" Go.
I mam to życzenie dziś jeszcze bardziej ;-)

W ramach testowania czy można już uploadować dowolne pliki do Google Docs bez konwersji przy użyciu API (nie można, choć dla wielu kont Google Docs API mówi, że można, ale każda próba kończy się błędem ;-)) postanowiłem sprawdzić czy działa uploadowanie z mojego programu w Go.
Z konwersją działało.
To wszedłem na stronę z portem Go dla Windows, i pobrałem najnowszą wersję r57.1.
Spróbowałem skompilować mój programik i już się nie da ;-)

Zmieniła się definicja typu dla http.Header, stąd przypisanie i zajęcie pamięci robiło się tak:
 req.Header = make(map[string]string)
a teraz tak:
 req.Header = make(map[string][]string)
By wam nie umknęła ta subtelna różnica to pogrubiłem [], które doszły do definicji typu (chyba).

Ta zmiana spowodowała, że nagłówków nie ustawia się już tak:
  req.Header["Slug"]="toster.txt"
teraz dla odmiany robi się to tak:
  req.Header.Set("Slug","toster.txt")
Co akurat nie jest zmianą na gorsze.

Zmieniła się też ilość parametrów w metodzie net.Dial, kiedyś były 3, teraz są 2 ;-)

Zmiany naniosłem, skompilowałem drania i znów nic. Leci mi błąd:
panic: runtime error: makeslice: len out of range

W linii, która wygląda tak:
  var buf []byte = make([]byte,r.ContentLength)
i wiele mi to nie mówi ;-)

OK, zorientowałem się po przyjrzeniu się kodowi i temu co tam wpada, że r.ContentLength ma wartość -1, co jest dziwne bo to powinna być długość odpowiedzi od serwera.... oczywiście jeżeli metoda http.Post działa teraz tak jak działała jeszcze w październiku 2010 roku ;-)

Zaprawdę powiadam wam, iż podziwiam ludzi którzy już teraz używają Go do produkcyjnych projektów ;-)
Ja rozumiem, że między Pythonami występują różnice, które powodują, że kod z niższej wersji Pythona może nie pracować w wyższej, ale nowe wersje Pythona nie wychodzą tak często ;-)


Podobne postybeta
Wysyłamy pliki do Google Docs przy pomocy Go :-)
Wrrr.... złe API ;-)
Ha! Ochidna Echidna potrafi updatować pliki :-)
Airly + Python + Oczyszczacz Powietrza = lepsze oddychanie ;-)
Giń konstruktorze! Giń! ;-)

poniedziałek, maja 09, 2011

Co bym chciał na Google I/O 2011?

Po pierwsze być tam ;-) Ale nie będę nawet na Google I/O Extended 2011 w Krakowskiej siedzibie Google bo mam ważnego calla i niestety moja obecność jest na nim niezbędna. Niefart...

Android 2.4 - nie mam pomysłów co by można było doń dodać bo jak dla mnie Android jest bliski doskonałości ;-) Sam oceniam szanse pojawienia się nowego Androida na jakieś 20-30%, głównie dlatego, że przed trochę ponad tygodniem pojawił się Android 2.3.4, który wzbogacił Androida o video chat w GTalku (bawiłem się nim, ale (powtarzam się ;-)) to raczej nie dla mnie) i trudno wymagać od Google by mieli w zanadrzu tyle wersji systemu ;-).... Chociaż nie mam 1 request, który Android 2.4 powinien spełnić, skoro jak wielu twierdzi ma to być podobno połączenie linii "telefonicznej", Honeycomb (czyli tabletowej) i Google TV (czyli telewizyjnej). Chciałbym dostać Chrome jako przeglądarkę ;-) A dokładniej 1 feature czyli możliwość używania rozszerzeń w mobilnej przeglądarce. Nie wiem czy ma to większy sens, ale tego bym chciał.
Tak po zastanowieniu, jeszcze wsparcie dla LLVM, ludzie nie wiedzieć czemu lubią "natywność", jej znów nie lubi system mobilny, który może działać na różnych procesorach. LLVM by to rozwiązało ;-)
I jeszcze jedno ;-) JavaScript+HTML5 jako język do tworzenia aplikacji. Niby się już da, ale taka ciut większa integracja. By np. można było użyć JavaScript+HTML5 do pisania widżetów czy podobnych rzeczy.... to tez mało prawdopodobne, za dużo prądu by zeżarło ;-)

Platypus - czyli Google Drive. Sam bym chciał to napisać i zdobyć dzięki temu sławę ;-) ale wydaje mi się, że ponieważ Google zapowiedziało, że ficzer uploadowania plików bez konwersji ma zostać włączony dla wszystkich to mogą to zrobić w ramach Google I/O. Dla developerów byłoby to raczej coś przydatnego.

Google +1 - z API i spójnym interfesjem. Jakieś 70% zważywszy na to, że jest sesja "An introduction to the +1 button"

Chrome OS - najwyższy czas na niego. Chociaż powinni dodać od razu możliwość pisania "bardziej stacjonarnych" aplikacji, czyli takich, które miałyby dostęp do systemu plików i dodać w końcu stabilną wersję Native Clienta. Java dla Chrome OS też by się przydała, ale akurat jej prawdopodobieństwo to pewnie z 1% ;-)

Nowe API do przechowywania danych - coś co pozwoliłoby developerom na używanie kont użytkowników do przechowywania danych użytkownika. W skrócie chodzi o API pozwalające na przechowywanie danych "u użytkownika" tak, że aplikacja gdy tylko się da będzie miała "uchwyt" do konta użytkownika (czyli ciąg z kluczem) i będzie mogła przechowywać u użytkownika jakiś zestaw danych. Coś w stylu localStorage z JavaScript'owych API w HTML5, tylko w chmurze, ale zarządzane przez Google ;-). Szanse są bliskie 0% :-(

NativeClient 1.0 ;-) - czyli wyjście z bety, przejście na LLVM, coś do GUI, wsparcie dla Go, "tłumacz" z Java'y, port dla Androida.

Go dla Windows - oficjalny port Go dla Windows i jednoczesne "zamrożenie" języka tak by można było go w końcu uczyć się bez bycia zaskakiwanym, że coś już nie działa ;-) Możliwość skrośnej kompilacji dla LLVM, której dałoby się użyć w NaCl i co by było w ogóle super w Androidzie.

Jest jeszcze parę rzeczy ;-) Np. chciałbym żeby Google eBooks weszły do Polski, Google Music mi wisi ;-) no i jak wejdzie jedno to drugie też będzie miało łatwiej. Może przydałaby się jeszcze możliwość sprzedawania aplikacji w Markecie przez Polaków :-) Co prawda nie planuję, ale miło by było mieć możliwość ;-)

Podobne postybeta
.asm - to było fajne rozszerzenie plików z programami ;-)
Budowanie Boba ;-)
Ice Cream Sandwich na Naxus S :-) ciąg dalszy ;-)
Zmienne Go ;-)
A różne takie...... czyli Fork-Join w JDK7, Azule i podobne :-)

sobota, maja 07, 2011

Skąd się biorą czerwone drzewa?


Ktoś ma pomysł skąd się biorą czerwone drzewa? Może nie same drzewa, a ich kolor.
Albo czemu są czerwone? To im pomaga w wyłapywaniu jakichś długości fali?
I czy to czerwone to chlorofil czy coś innego?
A może jakieś analizy ewolucji takiego koloru drzewa? Czy to może wynik hodowli w tym kierunku?

posted from Bloggeroid



Podobne postybeta
Tytuły spamów wyglądają po prostu "źle"
Pomysł na pewny biznes ;-)
Spektroskop z płyty CD :-)
Język a postrzeganie rzeczywistości
Mistrzowie political fiction