poniedziałek, grudnia 07, 2009

Galileoskop złożony ;-)

No i złożyłem Galileoskop, zajęło mi to jakieś 30 do 40 minut z czego ostatnie 10 minut użyłem do wyjęcia jednego z obiektów [18x] z nasadki nań coby zastosować go w połączeniu z obiektywem 25x jako soczewkę Barlowa [jeśli dobrze rozumiem]. Wszystko w trakcie oglądania TV więc nie jest to jakieś szczególnie złożone zajęcie.

Po złożeniu wszystko prezentuje się tak jak widać na zdjęciach.





Trochę niepokoją mnie te dziwne plamki na soczewce.

Najwięcej zamętu jest ze składaniem obiektywów bo trzeba dość dokładnie przyglądać się soczewką coby je odpowiednio złożyć a przy okazji nie po palcować ich zbytnio. Same soczewki z boku wyglądają czasem lekko przerażająco tak jakby były odtłuczone od jakiegoś większego kawałka szkła czy raczej plastiku. Ale całość choć jednak Made In China jest bardzo składalna, wszystko do wszystkiego pasuje. Jedyny zgrzyt to obiektyw 18x, który trudno złożyć i jeszcze trudniej rozłożyć.
Obserwacji żadnych nie byłem w stanie wykonać, popatrzałem sobie tylko na logo pobliskiego McDonalds ale takie uroki chmur na niebie ;-) Choć już teraz wyraźnie widać, że problemem będzie ustawianie ostrości bo wszystko jest na "suw" a to trudne. Jednak pokrętła w tanich chińskich teleskopach trochę pomagają ;-)
Wydaje się też, że rzeczywiście udało się projektantom osiągnąć to, że obiektywy są tak skonstruowane, że spokojnie można patrzeć w okularach.
W składaniu bardzo przydatna jest instrukcja obrazkowa dostępna na stronie downloadu dla Galileoskopu, tutaj link bezpośredni.

No i to chyba wszystko ;-)

[Dodane po pierwszej obserwacji ;-)
patrzyłem na Księżyc i wyglądał super, obraz o niebo lepszy niż na tanim chińskim teleskopie z marketu, do tego o wiele bardziej stabilny, nawet lekkie trącenie okularami o teleskop wprowadziło go w bardzo krótkie i spokojne drgania, które szybko wygasły. Patrząc na terminator świetne widać poszczególne kratery, obraz jest bardzo ostry i jasny choć teraz sam Księżyc jest dość ciemny. Celowanie to mordęga, muszka i szczerbinka na tubie są mało pomocne szczególnie gdy próbuje się celować w coś mniejszego, próbowałem w mgławicę Oriona i tylem widział co nic ;-) Choć tu dużo do powiedzenia będzie miał także sam statyw. Tu trzeba zaznaczyć, że Galileoskop jest BEZ STATYWU i do obserwacji konieczny jest statyw fotograficzny. Wrażenia bardzo pozytywne :-)]


Podobne postybeta
Focus
Galileoskopy w Polsce
Podwójne standardy - Tybet a Arabia Saudyjska.
Czemu używam częściej Chromebooka niż netbooka z Windows?
Ice Cream Sandwich na Naxus S :-) ciąg dalszy ;-)