poniedziałek, marca 22, 2010

Słuchawki złe

Zawsze gdy widzę na ulicy kogoś w słuchawkach zastanawiam się jak ten ktoś się czuje mając je w lub na uszach.Sam nie lubię zbytnio nosić słuchawek gdy chodzę, czuję się wtedy częściowo hmm.... ślepy. Nie wiem do końca co się w koło mnie dzieje. Niby 70% informacji o otoczeniu dociera do nas przez oczy [btw. jak to policzono? Porównano np. objętość obszarów mózgu odpowiedzialnych za obraz z tymi odpowiedzialnymi za słuch i dotyk? Puszczano ludziom jakieś historyjki w postaci niemych filmów, albo "słuchowisk" i sprawdzono ile zapamiętali? Czy jakoś jeszcze inaczej? Albo ktoś sobie to po prostu powiedział? ;-)], ale te pozostałe 30% jest dla mnie też istotne. Gdy idę lubię wiedzieć co się w koło mnie dzieje.Co innego w pracy, albo wtedy gdy się chcę odciąć od świata. Wtedy słuchawki są skutecznym narzędziem.Ale nie wiem czy tu chodzi tylko o to, że słuchawki powodują, że nie słyszy się dźwięków otoczenia. Po mojej przygodzie w trakcie studiów gdy w ramach doświadczenia z dynamiki sprawdziłem jak to jest znajdować się w samochodzie, który najpierw robi 360 stopni obrotu wokół osi Z, a później 270 wokół osi X z zaakcentowaniem tego uderzeniem dachem w ziemię, zakończone zwisaniem na pasach gdy auto leży na boku, po tej przygodzie gdy kilka dni później jechałem na uczelnię samochodem mojego taty, a warunki na drodze były nadal śliskie to w pewnym momencie czując, że auto mi ściąga z drogi żeby się lepiej skoncentrować na tym by na tej drodze pozostać musiałem wyłączyć radio. Przeszkadzało mi. Dekoncentrowało. Miałem wrażenie, że wyłączenie radia spowodowało, że byłem bardziej świadomy tego co się w koło dzieje i lepiej mi się jechało...I nie wiem czy wina jest w tym, że słuchawki odcinają, czy muzyka odcina, czy może jest tak, że słuchawki odcinają, a w tej drugiej sytuacji [po wędrówkach po osi Z i X ;-)] po prostu nie chodziło o to, że potrzebowałem "więcej mocy obliczeniowej" na kontrolę jazdy ;-)A tutaj jeden z łomotów które lubię słuchać.




Podobne postybeta
Słuchawki bezprzewodowe dobre :-)
Moto 360 i Lollipop na Nexusach
Chromebook w praniu, czyli tam i z powrotem, Kraków - Londyn - Kraków w 30 godzin
Jebana ignorancja
Trygonometria trudna