wtorek, czerwca 03, 2014

Chromebook jednak żyje :-)

Od kilku dni próbowałem "naprawić" Chromebooka, na kilku pendrive'ach z użyciem kilku komputerów zrobiłem obrazy do recovery i za każdym razem kończyło się tak samo, czyli brakiem sukcesu.
Już się niemal pogodziłem z utratą Chromebooka....

Jednak coś mnie podkusiło by odpiąć zasilanie i baterię ;-)

Pomogło, zaraz po ponownym podłączeniu tych dwóch rzeczy i włączeniu drań wyskoczył tak jak przed pojawieniem się problemów.

Ale już nie ryzykowałem, nie wróciłem do Crouton'a, tylko od razu do oryginalnego Chrome OS :-)

Bez Linuksa na tej maszynce przeżyję ;-)


Podobne postybeta
Czyżbym zabił Chromebooka?
Windows mnie jednak nie lubi ;-)
Avast - a to był kiedyś taki fajny, cichy program...
MS Nieszczęście 8 - psujemy...
Mam w koncu sieć :-)