To już mój kolejny dzień na uchodźstwie* i gdy wracam z pracy zaglądam do sieci by zobaczyć co się dzieje w kraju... i oczom nie wierzę....
Wychodzi na to, że Prezydent Andrzej Duda jest jeleniem Prezesa.
Jeleniem, czyli kimś naiwnym, którego spryciarz chce zrobić, albo wystawia na pożarcie.
Skąd ten wniosek?
Prezydent Andrzej Duda dopuścił się deliktu konstytucyjnego nie zaprzysięgając sędziów Trybunału Konstytucyjnego.
Wiele wskazuje, że zrobił to za radą (bo w przypadku Prezydenta jednak lepiej by było żeby nie było to "na polecenie") Prezesa PiS.
Kto skorzysta na tym co zrobił Prezydent?
Tylko PiS i jego Prezes.
Prezydent dopuszczając się deliktu konstytucyjnego zapewnił sobie postawienie przed Trybunałem Stanu. Pytanie tylko czy za 4 czy więcej lat, no chyba że PiS straci władzę dopiero za 50 lat, wtedy już raczej nikt ponad 90 letniego Dudy nie będzie stawiał przed Trybunałem Stanu.
Nic nie zyska, bo dał PiSowi legitymację do łamania konstytucji i sam może paść ofiarą takiego zachowania (wystarczy by wykazał odrobinę samodzielności).
Tylko traci.
Czyli mamy spryciarza, w postaci prezesa PiS, który wystawił sobie jelenia by ten zebrał cięgi za danie Prezesowi większej mocy.
Prezes nic nie ryzykuje bo trudno by go było postawić przed Trybunałem Stanu, jest tylko zwyczajnym posłem, a takiego można postawić przed Trybunałem Stanu tylko za przestępstwa nazwijmy je gospodarcze.
No klasyczny jeleń...
Jeleń, który ma jeszcze ostatnie chwile na odzyskanie inicjatywy i próbę odzyskania samodzielności. Gdyby teraz przyjął przysięgi mianowanych wcześniej sędziów mógłby zachować twarz i trzymać Prezesa w szachu.... ale raczej tego nie zrobi, przez co za parę lat stanie przed Trybunałem Stanu, a sam będzie sobie pluł w brodę wypominając sobie ten błąd.
* - pewnie wrócę, bo hotel mam na 2 tygodnie ;-) ale któż to wie, PiS w te kilkanaście dni może tak pozmieniać Polskę, że może nie będzie już do czego wracać.....
Podobne postybeta
Metoda na idiotę, czyli sposób pokonywania autostrady we mgle
Ja czegoś nie czaję....
Minarety vs. krzyże - 0:1?
Dalsze zabawy z ePubGeneratorem :-)
Dowcipny laptop ;-)
piątek, listopada 27, 2015
poniedziałek, listopada 23, 2015
Jak zostać wrogiem wolności słowa ;-)
Bloggeroid czasem na Androidzie 5.x może rzucić wyjątkiem, który wygląda mniej więcej tak:
Podobne postybeta
Strzeż się uses-feature
Exif jest zły - część 2 :-)
Ofiara algorytmu
Sudoku - przyśpieszamy, ale jeszcze nie za bardzo ;-)
Słaby, ale wojujący ateizm - czyli "obiektywne" dziennikarstwo ;-)
Permission Denial: reading com.google.android.apps. photos.contentprovider. MediaContentProvider uri content://<link> from pid=6080, uid=10105 requires the pro
vider be exported, or grantUriPermission()
java.lang.SecurityException: Permission Denial: reading com.google.android.apps. photos.contentprovider. MediaContentProvider uri content://<link> from pid=6080, uid=10105 requires the provider be exported, or grantUriPermission()
java.lang.SecurityException: Permission Denial: reading com.google.android.apps.
Który to błąd znaczy tylko, że Android uznał, że Bloggeroid próbuje dotknąć czegoś z dostawcy do którego nie ma prawa.
Jak rozumiem występuje ten problem wtedy gdy user podzieli się obrazkiem z Google Photos, ale w czasie od podzielenia się obrazkiem do czasu publikacji Android ubije Google Photos, tudzież GP "zapomni", że dało Bloggeroidowi prawo dostępu do tego zdjęcia.
Wtedy Bloggeroid w trakcie publikacji próbuje dotknąć zdjęcia i system go haltuje.
Ponieważ powoduje to, że nie da się opublikować postu user dostaje info, że sorry nie udało się z propozycją wysłania mi maila ze stack trace'm.
Raz na jakiś czas dostaję takiego maila, zwykle bez żadnego komentarza, czasem z pytaniem o co chodzi.
Spodziewałbym się, że ktoś bardziej nerwowy wyzwie mnie może od debila, albo idioty, ale ostatnio przeżyłem niezłe zaskoczenie (i doznałem znaczącej poprawy humoru ;-) gdy zostałem wyzwany od kogoś kto próbuje ograniczać wolność słowa!
Dostałem maila od usera, który zarzuca mi, że uniemożliwiłem mu publikację czegoś co mógł opublikować i że łamię tak 2 poprawkę (zakładam, że do konstytucji)....
Tak to stałem się wrogiem wolności słowa....
Przez Androida ;-)
Podobne postybeta
Strzeż się uses-feature
Exif jest zły - część 2 :-)
Ofiara algorytmu
Sudoku - przyśpieszamy, ale jeszcze nie za bardzo ;-)
Słaby, ale wojujący ateizm - czyli "obiektywne" dziennikarstwo ;-)
niedziela, listopada 15, 2015
THX1138 - ale kto pociąga za sznurki?
Obejrzałem niedawano THX 1138 i mam mieszane uczucia.
Film jest ciekawy, ale brakuje mi wątku tego kto jest u góry.
Kto ten cały świat tak trzyma? Po co?
Czy jest gdzieś jakaś grupa "trzymająca władzę", która żyje kosztem tych na dole?
A może to wynik jakiegoś wydarzenia w przeszłości, które sprawiło, że uznano (kto?), że trzeba ludzkość tak stłamsić by jakoś trwała?
A może światem rządzą komputery? Ale jeśli tak to kto im dał tą władzę?
Nie wiem, może chcę wiedzieć za dużo, może to jest po prostu opowieść o jednostce, która jest niewolona przez społeczeństwo. Ale wtedy to wg. mnie za mało.
Chciałbym znać drugą stronę, wiedzieć czemu ci ludzie tak żyją, jaki jest tego cel.
Podobne postybeta
Był sobie dzik....
I znowu....
Do You Wanna Date My Avatar ;-)
Cynizm, cynizmem, ale koalicję która daje Ci władzę to trzeba utrzymać....
ShiftHappens - ciekawa prezentacja
Film jest ciekawy, ale brakuje mi wątku tego kto jest u góry.
Kto ten cały świat tak trzyma? Po co?
Czy jest gdzieś jakaś grupa "trzymająca władzę", która żyje kosztem tych na dole?
A może to wynik jakiegoś wydarzenia w przeszłości, które sprawiło, że uznano (kto?), że trzeba ludzkość tak stłamsić by jakoś trwała?
A może światem rządzą komputery? Ale jeśli tak to kto im dał tą władzę?
Nie wiem, może chcę wiedzieć za dużo, może to jest po prostu opowieść o jednostce, która jest niewolona przez społeczeństwo. Ale wtedy to wg. mnie za mało.
Chciałbym znać drugą stronę, wiedzieć czemu ci ludzie tak żyją, jaki jest tego cel.
Podobne postybeta
Był sobie dzik....
I znowu....
Do You Wanna Date My Avatar ;-)
Cynizm, cynizmem, ale koalicję która daje Ci władzę to trzeba utrzymać....
ShiftHappens - ciekawa prezentacja
Brak urlopu niedobry
Zbliża się koniec roku, a ja mam jeszcze niewykorzystane 20 dni urlopu....
Wszystko przez to, że przegapiłem czas gdy zawsze biorę urlop....
Zmieniłem projekt, na taki który strasznie mnie wciągnął, do tego wiąże się z częstymi wyjazdami do UK i przez jeden z tych wyjazdów (na 2 tygodnie, mieszkanie w St. Albans jednej z najładniejszych "sypialni" Londynu) przegapiłem urlop....
Jakiś miesiąc po moim zwyczajowym urlopie się zorientowałem....
Sęk w tym, że teraz przez zbliżający się deployment i wygenerowanie kilku tysięcy linii SQLi (plus kilku narzędzi ;-)) powoli zaczynam głupieć.
A za tydzień znów jadę do UK.... (z czego się cieszę, ale że będę miał przez kolejne 2-3 tygodnie jeszcze wsparcie telefoniczne to nie do końca wiem czy będę spał ;-))
Ktoś ma pomysł na reset, który nie wiąże się z alkoholem albo zakazanymi substancjami? ;-)
Podobne postybeta
Egipt, Tunezja, Londyn, whatever, czyli chcem na urlop
Kiedy do Juraty, a kiedy do Wenecji ;-)
Jak się topologicznie wprowadzać ;-)
[Lifehack] Jak połapać się w ładowarkach ;-)
Tak tworzy się przyszłość
Wszystko przez to, że przegapiłem czas gdy zawsze biorę urlop....
Zmieniłem projekt, na taki który strasznie mnie wciągnął, do tego wiąże się z częstymi wyjazdami do UK i przez jeden z tych wyjazdów (na 2 tygodnie, mieszkanie w St. Albans jednej z najładniejszych "sypialni" Londynu) przegapiłem urlop....
Jakiś miesiąc po moim zwyczajowym urlopie się zorientowałem....
Sęk w tym, że teraz przez zbliżający się deployment i wygenerowanie kilku tysięcy linii SQLi (plus kilku narzędzi ;-)) powoli zaczynam głupieć.
A za tydzień znów jadę do UK.... (z czego się cieszę, ale że będę miał przez kolejne 2-3 tygodnie jeszcze wsparcie telefoniczne to nie do końca wiem czy będę spał ;-))
Ktoś ma pomysł na reset, który nie wiąże się z alkoholem albo zakazanymi substancjami? ;-)
Podobne postybeta
Egipt, Tunezja, Londyn, whatever, czyli chcem na urlop
Kiedy do Juraty, a kiedy do Wenecji ;-)
Jak się topologicznie wprowadzać ;-)
[Lifehack] Jak połapać się w ładowarkach ;-)
Tak tworzy się przyszłość
niedziela, listopada 01, 2015
Trzy wielkie tajemnice Androida (od strony programisty)
- Jak w IntelliJ/Android Studio + Gradle stworzyć bibliotekę Androidową, tak by mogły z niej korzystać apka mobilna i wear?
- Jak testować unit testami kod dla Androida?
- Jak zrobić dependency injection?
Ostatnie można zapewne Dagger'em 2 zrobić, ale nie jest to takie oczywiste. Szczególnie, że jak na razie nie znalazłem nigdzie w sieci żadnego pewnego przykładu.
Można jeszcze użyć ButterKnife (ale tylko do wstrzykiwania widoków).
Drugie jest jakoś możliwe, ale ostatni raz kiedy mi się to łatwo udało zrobić to było jeszcze w Eclipse'ie.
Choć trzeba przyznać, że najnowsza apka towarzysząca Google I/O ma unit testy, chociaż jakoś mi się ich nie udało uruchomić w IntelliJ....
Pierwsze zrobiłem w Eclipse'ie, ale to nie był Gradle i IntelliJ ;-)
Można jeszcze użyć ButterKnife (ale tylko do wstrzykiwania widoków).
Drugie jest jakoś możliwe, ale ostatni raz kiedy mi się to łatwo udało zrobić to było jeszcze w Eclipse'ie.
Choć trzeba przyznać, że najnowsza apka towarzysząca Google I/O ma unit testy, chociaż jakoś mi się ich nie udało uruchomić w IntelliJ....
Pierwsze zrobiłem w Eclipse'ie, ale to nie był Gradle i IntelliJ ;-)
Ktoś ma jakieś doświadczenia i może się podzielić jakimiś linkami, lub uwagami?
Podobne postybeta
O wyższości Mavena nad Gradlem ;-)
Postanowienia noworoczne programisty ;-)
Bloggeroid 1.2 - zróbmy to ciut bardziej przewidywalne ;-)
Cut the Rope - zabawne ;-)
Strasząca książka - Extinction: The Thriller
piątek, października 30, 2015
Medytacja
Zastanawiam się czy to działa.
Teoretycznie praktykowana codziennie powinna zwiększyć zdolność do koncentracji i skupienia.
Do tego powinna doprowadzić do wyrobienia sobie odruchu uspokajania się po kilku oddechach.
Sęk w tym, że trudno zmierzyć na samym sobie czy to działa, czy nie.
Inna sprawa jest z prostą sztuczką, która polega na tym by w momencie gdy potrzebujemy bardziej racjonalnego i spokojnego spojrzenia na problem zrobić 10 głębokich wdechów i wydechów, tak by każdy wdech i wydech trwał 3 sekundy.
To wydaje się działać.
Podobno chodzi o to, że mózg jest wtedy zalewany tlenem i jest to identyfikowane jako sygnał, że jest spokój w koło i można zmniejszyć stres i reakcje odruchowe.
Nie wiem czy jest tak w rzeczywistości, ale wydaje mi się ta sztuczka działać.
Co do medytacji nie mam pewności.
Zdarza mi się medytować codziennie przez tydzień, czy dwa, albo znów w ogóle nie medytować przez 1 czy 2 tygodnie.
I jakoś nie zauważyłem wprost zależności między medytacją a samopoczuciem czy samokontrolą.
Z drugiej strony widzę wyraźny wpływ małej ilości snu na obie te rzeczy.
Jeśli więc medytacja działa, to wydaje się w moim przypadku mieć mniejszy wpływ niż sen.
Możliwe też, że źle medytuje. Albo za krótko, bo po 4 minuty dziennie.
Jednak z drugiej strony ta prosta sztuczka z 10 głębokimi 3 sekudnowymi oddechami (dokładniej 3 + 3 sekundy) wydaje się działać, przynajmniej subiektywnie.
Teoretycznie praktykowana codziennie powinna zwiększyć zdolność do koncentracji i skupienia.
Do tego powinna doprowadzić do wyrobienia sobie odruchu uspokajania się po kilku oddechach.
Sęk w tym, że trudno zmierzyć na samym sobie czy to działa, czy nie.
Inna sprawa jest z prostą sztuczką, która polega na tym by w momencie gdy potrzebujemy bardziej racjonalnego i spokojnego spojrzenia na problem zrobić 10 głębokich wdechów i wydechów, tak by każdy wdech i wydech trwał 3 sekundy.
To wydaje się działać.
Podobno chodzi o to, że mózg jest wtedy zalewany tlenem i jest to identyfikowane jako sygnał, że jest spokój w koło i można zmniejszyć stres i reakcje odruchowe.
Nie wiem czy jest tak w rzeczywistości, ale wydaje mi się ta sztuczka działać.
Co do medytacji nie mam pewności.
Zdarza mi się medytować codziennie przez tydzień, czy dwa, albo znów w ogóle nie medytować przez 1 czy 2 tygodnie.
I jakoś nie zauważyłem wprost zależności między medytacją a samopoczuciem czy samokontrolą.
Z drugiej strony widzę wyraźny wpływ małej ilości snu na obie te rzeczy.
Jeśli więc medytacja działa, to wydaje się w moim przypadku mieć mniejszy wpływ niż sen.
Możliwe też, że źle medytuje. Albo za krótko, bo po 4 minuty dziennie.
Jednak z drugiej strony ta prosta sztuczka z 10 głębokimi 3 sekudnowymi oddechami (dokładniej 3 + 3 sekundy) wydaje się działać, przynajmniej subiektywnie.
posted from Bloggeroid
Podobne postybeta
Ekonomia w praktyce ;-) czyli jak zniechęcić kieszonkowców
Hackowanie teorii umysłu ;-)
Focus
Jak zwiększyć swoje IQ?
My = Bogacze.
poniedziałek, października 26, 2015
No i wzięło i dupło.....
I wygrał PiS, jeszcze rok bym w to nie uwierzył.
Ale im się udało.
Głosowali na nich w dużej mierze ludzie, którzy dość słusznie czują się wydymani przez przemiany.
Z jednej strony widzą, że ludzie się bogacą, jeżdżą coraz lepszymi samochodami, z drugiej zaś oni pracują ciężko na śmieciówkach i choć może zarabiają więcej niż te kilka lat temu, to jednak czują się mniej bezpiecznie.
W oficjalnej wersji, takiej jak nam to TV serwuje, nie starają się. Chociaż oni robią bardzo dużo, to czołówka ucieka coraz szybciej.
Nie polecieli raczej na obiecane 500 PLN na dziecko, czy na przywrócenie wieku emerytalnego sprzed zmian, a raczej głosowali przeciwko PO, czy może nawet ogólnie temu jak jest.
25% młodzieży głosowało na PiS, który łącznie z Kukizem i Korwinem wziął jakieś ~60% głosów młodych.
Z Korwina się wyrasta, ale nadal blisko 50% młodych ludzi głosowało przeciw temu jak jest.
Teraz pytanie czy nowy Parlament zajmie się rozwiązaniem tych problemów, które skłoniły tylu ludzi, w tym młodych do głosowania za zmianą?
Czy raczej będzie zajmował się symboliką i sprawami obyczajowymi?
Te są prostsze. Bardziej medialne.
Jakby co mam teoretycznie gdzie uciekać ;-)
Podobne postybeta
No i po wyborach
IE8 beta 1
Kontrrewolucja?
Kontakt i Bez Wyjścia - końcówki zapalniki ;-)
Atlas zbuntowany, ale na odwrót ;-)
Ale im się udało.
Głosowali na nich w dużej mierze ludzie, którzy dość słusznie czują się wydymani przez przemiany.
Z jednej strony widzą, że ludzie się bogacą, jeżdżą coraz lepszymi samochodami, z drugiej zaś oni pracują ciężko na śmieciówkach i choć może zarabiają więcej niż te kilka lat temu, to jednak czują się mniej bezpiecznie.
W oficjalnej wersji, takiej jak nam to TV serwuje, nie starają się. Chociaż oni robią bardzo dużo, to czołówka ucieka coraz szybciej.
Nie polecieli raczej na obiecane 500 PLN na dziecko, czy na przywrócenie wieku emerytalnego sprzed zmian, a raczej głosowali przeciwko PO, czy może nawet ogólnie temu jak jest.
25% młodzieży głosowało na PiS, który łącznie z Kukizem i Korwinem wziął jakieś ~60% głosów młodych.
Z Korwina się wyrasta, ale nadal blisko 50% młodych ludzi głosowało przeciw temu jak jest.
Teraz pytanie czy nowy Parlament zajmie się rozwiązaniem tych problemów, które skłoniły tylu ludzi, w tym młodych do głosowania za zmianą?
Czy raczej będzie zajmował się symboliką i sprawami obyczajowymi?
Te są prostsze. Bardziej medialne.
Jakby co mam teoretycznie gdzie uciekać ;-)
Podobne postybeta
No i po wyborach
IE8 beta 1
Kontrrewolucja?
Kontakt i Bez Wyjścia - końcówki zapalniki ;-)
Atlas zbuntowany, ale na odwrót ;-)
Fix na problem, który męczył Bloggeroida od lat.....
Dziś zakodowałem (I hope so ;-)) fixa, który naprawia problem dręczący niektórych userów Bloggeroida od wielu, wielu lat.
Co jakiś czas dostawałem info od usera, że w trakcie dodawania do postu obrazków coś się sypie.
Błąd przychodził dziwny: java.io.IOException: unexpected end of stream.
Obrazka nie dało się wrzucić.
Nigdy nie udało mi się tego błędu powtórzyć u siebie, stąd mogłem proponować tylko workaround'y.
A problem był poważny bo ~3-5% wszystkich publikacji z Bloggeroida kończyło się tym problemem.
I dopiero dziś jeden z użytkowników zasugerował powód ;-)
Uderzenie w limit liczby zdjęć w albumie.....
Poszukałem i rzeczywiście na jednej ze stron supportu Google informuje, że rzeczywiście limit istnieje.
Do jednego albumu można wrzucić góra 2000 obrazków i filmów.
Poprosiłem tego spostrzegawczego usera o sprawdzenie czy usunięcie paru zdjęć z albumu Drop Box rozwiąże problem....
Pomogło.
No to uzbrojony w wyniki doświadczenia zacząłem poprawiać kod ;-)
Od teraz Bloggeroid, tak jak wcześniej będzie próbował wrzucać obrazki do domyślnego albumu, ale w razie problemów z publikacją, sprawdzi czy osiągnięty został limit zdjęć w albumie, jeśli tak to stworzy nowy album z nazwą "Drop Box from <data>" i od tego momentu będzie wrzucał obrazki do tego albumu (aż się wyczerpie, wtedy stworzy nowy album i będzie go używać).
Zapraszam do pobierania Bloggeroida.
Podobne postybeta
Foto album w 5 minut
Wycieczka po LA ;-)
Nowy potworek na tapecie ;-)
Radość przedurlopowa - przycinanie ;-)
Journaling z LLMem ;-)
Co jakiś czas dostawałem info od usera, że w trakcie dodawania do postu obrazków coś się sypie.
Błąd przychodził dziwny: java.io.IOException: unexpected end of stream.
Obrazka nie dało się wrzucić.
Nigdy nie udało mi się tego błędu powtórzyć u siebie, stąd mogłem proponować tylko workaround'y.
A problem był poważny bo ~3-5% wszystkich publikacji z Bloggeroida kończyło się tym problemem.
I dopiero dziś jeden z użytkowników zasugerował powód ;-)
Uderzenie w limit liczby zdjęć w albumie.....
Poszukałem i rzeczywiście na jednej ze stron supportu Google informuje, że rzeczywiście limit istnieje.
Do jednego albumu można wrzucić góra 2000 obrazków i filmów.
Poprosiłem tego spostrzegawczego usera o sprawdzenie czy usunięcie paru zdjęć z albumu Drop Box rozwiąże problem....
Pomogło.
No to uzbrojony w wyniki doświadczenia zacząłem poprawiać kod ;-)
Od teraz Bloggeroid, tak jak wcześniej będzie próbował wrzucać obrazki do domyślnego albumu, ale w razie problemów z publikacją, sprawdzi czy osiągnięty został limit zdjęć w albumie, jeśli tak to stworzy nowy album z nazwą "Drop Box from <data>" i od tego momentu będzie wrzucał obrazki do tego albumu (aż się wyczerpie, wtedy stworzy nowy album i będzie go używać).
Zapraszam do pobierania Bloggeroida.
Podobne postybeta
Foto album w 5 minut
Wycieczka po LA ;-)
Nowy potworek na tapecie ;-)
Radość przedurlopowa - przycinanie ;-)
Journaling z LLMem ;-)
niedziela, października 25, 2015
Dodajmy 3 klasy do SDK Java'y ;-)
Jak tak przez wiele lat piszę w Java'ie to stwierdzam, że jest kilka klas których dodanie do Java'y uczyniłoby ją zdecydowanie przyjaźniejszym językiem.
Mogę oddać ich implementację ;-)
Są to:
Wrapper<T>, Pair<T1,T2>, Triplet<T1,T2,T3>.
Tutaj przykładowe implementacjie Wrapper'a i Pair.
Przydałyby się jeszcze dla Pair i Triplet wersje niemutowalne.
Oracle, dodaj to do java.util, albo java.lang w Java 9 ;-)
Podobne postybeta
wait() i notify()/notifyAll() - najbardziej nierozumiane metody klasy Object ;-)
Kwiatek ;-)
Sztuczki tropiciela błędów, part 4
Niecne wykorzystanie refleksji... czyli jak poszukać tekstu w drzewie obiektów? ;-)
C++
Mogę oddać ich implementację ;-)
Są to:
Wrapper<T>, Pair<T1,T2>, Triplet<T1,T2,T3>.
Tutaj przykładowe implementacjie Wrapper'a i Pair.
pubic class Wrapper<T> {
private T object;
public Wrapper() { }
public Wrapper(T obj) { set(obj); }
public void set(T obj) { this.object = obj; }
public T get() { return this.object; }
}
public class Pair<T1,T2> {
private T1 o1;
private T2 o2;
public Pair() { }
public Pair(T1 o1, T2 o2) { setFirst(o1); setSecond(o2); }
public void setFirst(T1 o1) { this.o1=o1; }
public void setSecond(T2 o2) { this.o2=o2; }
public T1 getFirst() { return this.o1; }
public T2 getSecond() { return this.o2; }
}
Przydałyby się jeszcze dla Pair i Triplet wersje niemutowalne.
Oracle, dodaj to do java.util, albo java.lang w Java 9 ;-)
Podobne postybeta
wait() i notify()/notifyAll() - najbardziej nierozumiane metody klasy Object ;-)
Kwiatek ;-)
Sztuczki tropiciela błędów, part 4
Niecne wykorzystanie refleksji... czyli jak poszukać tekstu w drzewie obiektów? ;-)
C++
środa, października 14, 2015
Atlas zbuntowany, ale na odwrót ;-)
Jest źle.
Coś się z Narodem dzieje niedobrego i brakło mu instynktu samozachowawczego, przez co chce głosować na PiS i Kukiza.
Żeby było jasne, nie dotyczy to wszystkich wyborców PiS i Kukiza.
Jak ktoś głosuje na PiS i Kukiza bo przekonują go ich programy i praktyka widoczna w obserwacji to spoko, widać lubi spiski, kłótnie i straszenie.
Jednak jeśli ktoś głosuje na PiS i Kukiza "bo Platforma za długo rządzi" i jego głos będzie głosem przeciwko PO (a nie za PiS czy Kukizem) to brakuje mu instynktu samozachowawczego.
Będzie najpewniej jednym z pierwszych, którzy w przyspieszonych wyborach (gdy PiS lub jego poprzedniczka PC rządził/współrządził 2 na 3 razy Sejm nie przetrzymał pełnej kadencji) będą głosować na każdego byle nie PiS czy Kukiza, bo wcale nie chcą kolejnej komisji smoleńskiej, nie uważają Lecha Kaczyńskiego za jakiegoś wybitnego Prezydenta, nie spodoba im się zamordyzm i wciskanie wszędzie brzydkiej wersji patriotyzmu (takiego bardziej brunatnego), nie uśmiecha im się polityczne wykorzystywanie religii, którą wciska się wszędzie i nie podoba im się stawania się pariasem Europy i ogólnie powrót szaleństwa IV RP...
Ale ja nie o tym tutaj.
Momentami mam wrażenie, że dobrze byłoby wykonać manewr z głupiej książki Ayn Rand, egoistycznie uznać się za jednostkę wybitną i zastrajkować.
Opuścić kraj, zacząć płacić podatki gdzie indziej.
Tęsknić, ale z bezpiecznej przystani w której panuje demokracja (a nie demokratura), gdzie rząd nie zajmuje się tropieniem wymyślonych spisków, a rządzeniem i gdzie ogólnie państwo nie wtrąca się w życie ludzi jeśli ci nie robią sobie i innym krzywdy.
Odwalić po prostu takiego odwróconego Atlasa Zbuntowanego ;-)
Gdzie zgadza się strajk, zgadza się źródło decyzji (złe państwo), nie zgadza się zdecydowanie liberalna (bardziej wg. amerykańskich standardów), a nie libertariańska filozofia.
Stąd manewr odwróconego (filozoficznie) Atlasa Zbuntowanego ;-)
Podobne postybeta
Opętańcy ;-)
Chcę sankcji UE
Debile....
Strasząca książka - Extinction: The Thriller
Amerykański zegarek jest trudny ;-)
Coś się z Narodem dzieje niedobrego i brakło mu instynktu samozachowawczego, przez co chce głosować na PiS i Kukiza.
Żeby było jasne, nie dotyczy to wszystkich wyborców PiS i Kukiza.
Jak ktoś głosuje na PiS i Kukiza bo przekonują go ich programy i praktyka widoczna w obserwacji to spoko, widać lubi spiski, kłótnie i straszenie.
Jednak jeśli ktoś głosuje na PiS i Kukiza "bo Platforma za długo rządzi" i jego głos będzie głosem przeciwko PO (a nie za PiS czy Kukizem) to brakuje mu instynktu samozachowawczego.
Będzie najpewniej jednym z pierwszych, którzy w przyspieszonych wyborach (gdy PiS lub jego poprzedniczka PC rządził/współrządził 2 na 3 razy Sejm nie przetrzymał pełnej kadencji) będą głosować na każdego byle nie PiS czy Kukiza, bo wcale nie chcą kolejnej komisji smoleńskiej, nie uważają Lecha Kaczyńskiego za jakiegoś wybitnego Prezydenta, nie spodoba im się zamordyzm i wciskanie wszędzie brzydkiej wersji patriotyzmu (takiego bardziej brunatnego), nie uśmiecha im się polityczne wykorzystywanie religii, którą wciska się wszędzie i nie podoba im się stawania się pariasem Europy i ogólnie powrót szaleństwa IV RP...
Ale ja nie o tym tutaj.
Momentami mam wrażenie, że dobrze byłoby wykonać manewr z głupiej książki Ayn Rand, egoistycznie uznać się za jednostkę wybitną i zastrajkować.
Opuścić kraj, zacząć płacić podatki gdzie indziej.
Tęsknić, ale z bezpiecznej przystani w której panuje demokracja (a nie demokratura), gdzie rząd nie zajmuje się tropieniem wymyślonych spisków, a rządzeniem i gdzie ogólnie państwo nie wtrąca się w życie ludzi jeśli ci nie robią sobie i innym krzywdy.
Odwalić po prostu takiego odwróconego Atlasa Zbuntowanego ;-)
Gdzie zgadza się strajk, zgadza się źródło decyzji (złe państwo), nie zgadza się zdecydowanie liberalna (bardziej wg. amerykańskich standardów), a nie libertariańska filozofia.
Stąd manewr odwróconego (filozoficznie) Atlasa Zbuntowanego ;-)
Podobne postybeta
Opętańcy ;-)
Chcę sankcji UE
Debile....
Strasząca książka - Extinction: The Thriller
Amerykański zegarek jest trudny ;-)
Subskrybuj:
Komentarze (Atom)