niedziela, października 08, 2017

Ofiara algorytmu

Update:
Google po tym jak wysłałem maila (bez czarownia, wcześniejsze maile były wysyłane z kopią do pewnego adresu i wysłałem nań mój e-mail, w którym wyliczyłem dla każdego punktu czemu uważam, że go nie łamię. Po 3 dniach czy jakoś tak przyszła odpowiedź, że wersja 0.0.4 została przywrócona :-)

Lubię automaty.
Są fajne, robią wiele rzeczy automatycznie i nie trzeba o nich myśleć.

Google też lubi automaty. Słyną z tego, że wiele rzeczy załatwiają automatami.

No i właśnie moje rozszerzenie TimeToRead* padło ofiarą jednego z takich automatów ;-)

Spróbowałem opublikować wersję 0.0.4, która powinna rozwiązać ewentualne rzadkie problemy userów...
No i po jakichś 30-40 minutach od próby dostałem maila:

Który mówi mniej więcej tyle:
Usunęliśmy Ci rozszerzenie bo nie spełnia naszych wymagań.
Zgadnij których.
Powodzenia, i dzięki za współpracę,
Google

Jak to Google nie ma żadnego kanału by się spytać o co biega.
Spróbowałem opublikować jeszcze raz.
Teraz wisi w stanie:

Podejrzewam, że największą zbrodnią mojej wtyczki jest to, że nie ma UI. Bo tylko dodaje w tle tagi do postów w Pocket....

Ja w najgorszym przypadku przerobię sobie ją na jakiś skrypt, który będzie biegał na którymś z moich Raspberry Pi. Gorzej będzie miało 709 userów, którzy nie są mną.

To jest właśnie urok automatów.
Jak działają dobrze jest spoko, gorzej jak mają false positive. A ja twierdzę, że mój przypadek to false positive.

Pewnie jak jesteś Google to powiedzmy 0.1% false positive jest OK. Szczególnie, że oszczędza dużo piniądzów.
Jak jesteś mną bycie wśród tych 0.1%** już OK nie jest ;-)

"Znam" parę osób w Google, ale raczej nie z takimi chodami by mogli chociaż gdzieś coś zgłosić żeby mojemu rozszerzeniu przyjrzał się żywy człowiek.

* - cholera wie czy jest jeszcze dostępne....
** - może jest większa ta liczba, może mniejsza.


Podobne postybeta
Jak zostać wrogiem wolności słowa ;-)
Alert RCB - minimalizacja false negative prowadzi do zwiększenia false positive ;-)
Coś jest nie tak z komputerami
Pomodoro z positive reinforcement? ;-)
Dinozaur w domu ;-)

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz