niedziela, września 13, 2026

Kodowanie w Pędziolino ;-)

Jak najbardziej były dziś ładne rzeczy, ale na razie ja nie o tym... (o znów przejechało obok mnie Pędziolino... licząc z moim, widziałem chyba na dziś 6 sztuk ;-))

Jadę Pędziolino i robię zadania, ale faktem jest, że wczoraj dużo łaziłem i mało spałem, do tego podróż lekko męczy i jakoś nie jestem dziś najlepszy w robieniu zadań ;p

Jedyne co mnie pociesza to fakt, że na razie polegam na zadaniach, które są w 2D, a to jest moja słabość...

Ale kolejne zadania idą mi lepiej. Ale to ciekawa obserwacja, samo wymodzenie rozwiązania jest prostsze niż przeprowadzenie dowodu, że to rozwiązanie jest dobre.... 

Jedną z opcji jest, że tak naprawdę piszę z pamięci i łatwiej mi jest sobie przypomnieć rozwiązanie... co by było nie do końca super, ale jest możliwe. Albo, że już mam czucie i intuicyjnie umiem znaleźć rozwiązanie, ale zmęczenie powoduje, że "mi się nie chce" zrobić dowodu, że jest dobre.

Wystarczy być więc wyspanym, zdrowym i szczęśliwym by robić zadanka ;-)



Podobne postybeta
Ciąg dalszy ładnych i fajnych rzeczy ;-)
Śmierć powerbanków?
Pixel i iPhone mają chyba inne "filozofie" pracy z radiem ;-)
Telefon antywycieczkowy ;-)
JavaScript wygrywa z Pythonem w symulacji ;-)

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz