piątek, lutego 14, 2014

Walentynki

Dziś rozmawiałem czy bardziej pisałem ze znajomą na FB i napisała, że od paru lat jej Walentynki nie denerwują.
Się zastanowiłem i wychodzi mi, że chyba mnie jakoś szczególnie nigdy nie denerwowały, jeśli już to tak samo jak Halloween czy Święta Bożego Narodzenia.
Ot kolejne święto, które ma ten miły aspekt, że związane jest z miłością, a nie jakąś martylorogią.
Specjalnie wracałem dziś dłuższą drogą z pracy (szczerze to chciałem po prostu nowy dworzec obejrzeć ;-) całkiem fajny jest i mają księgarnie Matras :-)) i gdyby nie większa ilość par i osób sprzedających kwiatki to bym nawet nie dostrzegł, że Walentynki dziś są ;-) rozglądałem się po wystawach i nie było jakoś wiele serduszek.
Nie było więc nawet tego co może najbardziej denerwować czyli szumu marketingowego.
Dlatemu stwierdzam, że mnie jakoś Walentynki nie denerwują, ba nawet są fajnym akcentem w trakcie zimy ;-)

posted from Bloggeroid




Podobne postybeta
"Zostaw, zostaw. Tamtego świata się nie da uratować." - czyli syndrom Maksa
DVD BtVS sezon 2
Mamy lepiej :-)
Empik w Bonnarce ssie
Brakuje mi BuffyPedii....