środa, stycznia 27, 2010

Mamy lepiej :-)

Dziś w trakcie rozmowy na GG ze znajomą dotarło do mnie coś bardzo oczywistego, czego większość z nas nie jest w ogóle świadoma :-)

Dziś przeciętny miłośnik książek ma przeczytane więcej książek niż większość, czy nawet najwięksi erudyci 500 lat temu!
Zapewne też większość z dzisiejszych zaawansowanych amatorów czytelniczych przeczytała więcej niż czytali specjaliści zajmujący się literaturą 100 lat temu. A już na pewno czytaliśmy więcej rodzajów książek, z bogatszym spektrum tematów i stylów!

A jeśli chodzi o aktorstwo? Największy znawca teatru w początkach XX wieku nie znał nawet połowy liczby aktorów którą widujemy w serialach widocznych w ciągu jednego tygodnia w TV.

Muzyka to samo, zwykle słyszeliśmy więcej jej rodzajów i więcej świetnych jej wykonawców niż znawcy muzyki sprzed 100 lat.

Nie uważacie, że to z jednej strony wspaniałe, a z drugiej trochę przerażające? ;-)
Bo co będzie za następne 100 lat? ;-)


Podobne postybeta
Foldery
Walentynki
Jak okiełznać MyLibrary w EEE Pad Transformerze....
Łatwo pisać, trudniej robić ;-)
"Harry Potter and the Deathly Hallows" - przeczytane :-)

4 komentarze:

  1. Może wrócimy do korzeni;-))).

    OdpowiedzUsuń
  2. ee tam, co z tego ze mamy przemielone wiecej jesli mniej z tego potem wynika?
    Arystoteles pewnie mniej przeczytal tresci niz znajduje sie w jednym roczniku National Geographic a wiele wiecej wymyslil niz kowalski ktory taki rocznik przeczytal...

    Pozdro.
    PS tak z ciekawosci zajzalem co ci po glowie lazi ostatnio.

    OdpowiedzUsuń
  3. A co ma wspólnego Kowalski z Arystotelesem? Inna sprawa, że dzisiejsze przeciętnie 8 letnie dziecko z kraju wysoko rozwiniętego wie więcej o podstawach naszego świata niż wiedział Arystoteles.

    No i w czasach Arystotelesa żyło na Ziemi jakieś może 200 mln ludzi, dziś mamy prawie 7 mld co znaczy, że mamy najmniej licząc około 35 Arystotelesów chodzących po naszej planecie. A, że za czasów Arystotelesa Arystotelesem wielu ludzi nie mogło zostać z racji miejsca urodzenia czy stanu z którego pochodzili to pewnie teraz mamy nie 35, a z 350 Arystotelesów. No i mamy też wielu Koperników, Galileuszy, Darwinów a nawet Einsteniów.
    Z minusów mamy też więcej Dżyngis Hanów.

    OdpowiedzUsuń
  4. Ma to wspolnego ze mniej z jego czytania wynika.
    W praktyce taka ilosc informacji powinna spowodowac ze tych przelicznikowych arystotelesow mamy wiecej niz te 35 ktore wychodzi z zalozenia liniowego.

    Ale na moje oko mamy duzo wiecej (procentowo) inetligentnych ludzi niz za czasow starozytnych chociaż trudno powiedziec czy wtedy bylo ich tak malo patrzac na to jak budowali czy rzeźbili...

    OdpowiedzUsuń