Wiedzieliście, że istnieje wzór na zmianę pracy?
Aby zmiana miała sens, poniższa nierówność musi być prawdziwa:
Ta wartość jest funkcją wielu zmiennych, takich jak:
Pieniądze – dodają wartość,
Stres – odejmuje wartość,
Work-life balance – może dodawać lub odejmować,
Czas dojazdu – odejmuje wartość,
Nauka i rozwój – dodają wartość,
Wzrost Twojej wartości rynkowej – dodaje wartość,
Ludzie – dodają lub odejmują wartość.
To nie wszystkie czynniki, ale prawdopodobnie najważniejsze.
Kluczowe jest to, że jedyne w miarę pewne parametry na starcie to pieniądze i czas dojazdu (choć to drugie też może się zmienić). Pieniądze są jednocześnie jedyną zmienną, którą realnie kontrolujesz i możesz negocjować.
Nie wiesz, jak w praktyce będą wyglądać pozostałe kwestie. Stąd Twoje oczekiwania finansowe muszą dyskontować ryzyko zmiany. Zawsze możesz trafić na gorszą kulturę organizacyjną, gorszych ludzi, słabszy projekt czy toksycznego managera. Pytanie brzmi: jaka kwota zrekompensuje Ci to ryzyko i pozwoli pogodzić się z ewentualnym rozczarowaniem (nie musisz przecież zostawać tam na zawsze, wystarczy na czas szukania kolejnego miejsca).
Co ciekawe, firmy doskonale rozumieją ten mechanizm. Gdy pracownik przychodzi z nową ofertą i zapowiada odejście, często pojawia się kontroferta. Podwyżka od obecnego pracodawcy nie musi nawet wyrównywać stawki z rynku – o ile przejście z 20k na 30k zł miesięcznie uzasadnia ryzyko, o tyle porzucenie znanego środowiska dla przejścia z 25k na 30k zł często przestaje się opłacać.
Stąd zachęcam do sceptycyzmu wobec myśli w stylu: „dla świetnego projektu lub super ludzi mogę zarabiać mniej”. To, że w dniu podpisywania umowy projekt i zespół wyglądają świetnie, nie gwarantuje, że za pół roku lub rok cokolwiek z tego zostanie. Pieniądze to jedyna rzecz, którą masz gwarantowaną na papierze.
Dodatkowy plus: jeśli wszyscy zaczną podchodzić do tematu w ten sposób, pensje na rynku będą rosły.
Podobne postybeta
A tak o liczbach ;-)
Kilogram i ile to jest? To jest dopiero spór :-)
Wybory
Emerytury
Ja długo przygotowywać się do rozmowy? (kwalifikacyjnej w IT ;-))
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz