czwartek, lipca 29, 2010

Wyznanie, wyjaśnienie i coś z zupełnie innej beczki ;-)

Wyznanie.
Wyznam, że ostatnimi dniami gdy widzę, że na Gmailu pojawił się nowy mail to z nadzieją patrzę bo może to jest mail z zaproszeniem do Google AppInvetor for Android ;-)
Nie jest to jeszcze ten poziom oczekiwania i radosnej niepewności przeradzającej się w smutek gdy nie jest to jednak ten mail, co w przypadku maila od przebywającej daleko dziewczyny, ale jakaś namiastka tamtych uczuć jest ;-)
No i tamte zawsze przychodziły prędzej ;-)

Gwoli wyjaśnienia.
W moim poprzednim-poprzednim poście [nie ma to jak adresowanie względne ;-), czyli w poście @-2 jeżeli użyć oznaczeń z RedCode [chyba tak to się oznaczało ;-)]] o ziarenkach specjalnie napisałem, że w rozważaniach abstrahuję od problemu wyższości życia człowieka nad życiem rośliny, bo moim celem było pokazanie dysonansu w terminologii.
Jak ścinamy drzewo to mówimy o zabiciu drzewa, ale jak ktoś nie sadzi nasionek drzewa to wcale o zabijaniu drzewa nie mówimy i nie myślimy, ot po prostu jakieś nasiona nie będą miały okazji na zbudowanie drzewa.
Ale ideolodzy ruchów zwanych dla zmyły pro-life dokonali takiego gwałtu na logice i znaczeniu słów, że w przypadku jednego specjalnego rodzaju "nasionek" nieposadzenie ich nazywają zabijaniem.
To jest clue tamtego postu - nie dajmy sobą manipulować.

Teraz z innej beczki :-)
Zawsze uwielbiałem książki Arthura C. Clarke'a za taki głęboko osadzony w nich optymizm (OK, za wyjątkiem Końca Dzieciństwa i może paru nowszych książek, ale w tych nowszych też tam był). Optymizm objawiający się wiarą w moc Nauki. Prawie zawsze bohaterowi czy bohaterki byli kimś związanym z nauką lub techniką i zawsze to działało dla dobra ludzkości.
Podobnie się poczułem czytając dziś w nocy artykuł w lipcowym numerze Świata Nauki, o pomyśle budowy masy urządzeń do wychwytywania CO2. Jest Nauka, jest pomysł na wykorzystanie, jest nadzieja na lepszy świat.
Piękne, i chcę by tak było! :-)


Podobne postybeta
Książkowa faza - stare hard SF :-)
A jednak jest nadzieja :-)
"W przededniu" pierwsza książka Orsona Scott Carda, która jest SF ;-)
Ewolucja technologii i obyczajów w SF
Kura immunologiczna ;-)