piątek, lipca 05, 2013

Historia jednego #....

Ktoś kiedyś wpadł na to by w HTMLu wstawić kotwice.
Pomysł niezły u swych założeń bo skoro wiemy w który fragment strony user ma pójść do skierujmy go tam....
W stronie pisze się <a name="toster"> a później tworzy link do strona.html#toster i wszystko działa....
Do czasu ;-)
Jest sobie aplikacja webowa, która ma sesję, na kilka minut przed końcem sesji wyświetla śliczne okienko (ale w treści strony, nie nowe okienko systemowe) z informacją, że kochany userze ale za 10 minut, 5 minut, 120 sekund i tak dalej skończy Ci się sesja i będzie papa.... 
I wszystko dobrze, ale jak już robi to okienko papa to używa czegoś takiego:
location.href = location.href;
Co wg. wszelkich znaków na niebie i ziemi powinni przeładować stronę, a wtedy już głębsze elementy aplikacji zrobią odpowiedniego redirecta....
Problem jak w adresie jest #.... ;-) bo przeglądarka patrzy, że OK chcą bym przesunęła stronę na to co po # i robi to ;-)
Oczywiście żeby było zabawniej, to # dodaje się tylko czasem i jakoś nikt nigdy nie skojarzył, że to to (bo np. głupi IE chowa adres przed userem i pokazuje tylko początek adresu ;-)).
Ale trafiła kosa na kamień ;-) wytropiłem na drodze olśnienia (bazując na tym, że poprawiłem podobny błąd wynikły z tego samego jakieś 2 lata temu ;-)) i znalazłem winowajcę ;-)
Takie coś:
location.href=location.href.replace("#","") 
Naprawia problem ;-) [my nie używamy nic po # więc może tak być].

To strasznie deprymujące gdy po 3 dniach oglądania i atakowania problemu z wielu stron dociera się do tak prostej poprawki ;-)

#toBlogger  

[Go to original post on Google+]




Podobne postybeta
Papa laptopku..... ;-)
Buzz Troll Remover v0.1.1 :-)
Scriplet w służbie wygody
Jak się dowiedziałem o tym, że w Polsce rusza Google Play Movies ;-)
Skróty klawiszowe