wtorek, lipca 27, 2010

O ziarenkach

Dla odmiany nie będzie o Androidzie ;-)

Mam za to pytanie do przeciwników in vitro, którzy są mu przeciwni "bo się zabija zarodki nadmiarowe".

Czy niesadzenie nasion jest zabójstwem?

Czy jak jesz pomarańczę albo wyciskasz cytrynę do herbaty i wyrzucasz lub zjadasz pestkę to czy zabijasz pomarańczę lub cytrynę?

A przecież nasiona to nic innego jak zarodki.

Zarodek musi znaleźć się w odpowiednim środowisku by mógł zbudować cały organizm. W przypadku zarodów zwierząt potrzebuje olbrzymiej ilości sygnałów chemicznych i to nadanych w odpowiednim czasie, potrzebuje odpowiedniej temperatury, potrzebuje specjalnych działań by mógł zbudować organizm docelowy. Pozostawienie zarodka samemu sobie oznacza tylko tyle, że stwierdziwszy, że nie ma odpowiednich warunków do rozwoju zaprzestanie ten rozwój i obumrze.
W przypadku in vitro właśnie implantacja zarodka to takie specjalne działanie, które jeśli dopisze szczęście spowoduje, że zarodek odpali program pod nazwą "zbuduj człowieka".


Podobne postybeta
Zarodek to nie dziecko
Wyznanie, wyjaśnienie i coś z zupełnie innej beczki ;-)
OOo2GD 2.1.1 gotowe :-)
Mistrzowie political fiction
Iluminacja... czyli "Oświeciło mnie"...