sobota, czerwca 27, 2015

Zarodek to nie dziecko

Posłanka Marzena Wróbel w trakcie debaty o ustawie o in vitro powiedziała:

Zarodek to nie jest rzecz! To istota ludzka, dziecko.

Podobno niektórzy też tak myślą, stąd warto spojrzeć na rzecz od strony faktów.

To jest zarodek (w 3 dniu po zapłodnieniu):


To jest ludzkie dziecko:


Istnieje kilka wyraźnych różnic.

  • Dziecko jest np. ~2500 raza większe od zarodka.
  • Ma układ nerwowy, co oznacza, że czuje.
  • Ma mózg, co oznacza że przetwarza napływające ze świata, jego ciała i samego mózgu, sygnały.
  • Reaguje zmianą swoich stanów wewnętrznych na to co się w koło niego dzieje.
  • Jest gotowe do samodzielnego życia. Trzeba o nie dbać, ale choć jego mózg będzie jeszcze rósł i będzie się uczyło całej masy rzeczy, to już ma wszystko co jest mu potrzebne do samodzielnego życia.
  • No i jest świadome, jeszcze nie do końca, ale jednak.

Zarodek w odróżnieniu do dziecka nie jest zdolny do przetwarzania informacji bardziej złożonych niż proste sygnały chemiczne, ładunek elektryczny na błonach komórkowych czy naprężenia mechaniczne.
Do tego to przetwarzanie jest dość proste i sprowadza się głównie do tego, że na skutek naprężeń albo podobnych impulsów pewne fragmenty DNA są lepiej eksponowane "na zewnątrz" przez co komórka może zacząć produkować jakieś biało lub coś podobnego.

Zarodek nie jest dzieckiem, nie jest też rzeczą. To taka biologiczna maszyna, która w sprzyjających warunkach* zbuduje** człowieka (albo inny organizm, zależy od tego jaki to zarodek).

Jeśli szukać jakiejś analogii dla zarodka to jest to książka opisująca jak zbudować człowieka (czy inny organizm) i zespół głupich robotów, które literalnie odczytują instrukcje i na ich podstawie budują inne maszyny lub elementy. Nic więcej, nic mniej.
Dopiero gdy ten zarodek komplikuje swoją budowę, to zaczyna się ciekawiej. Wtedy jest zbiorem wielu (takich samych****) książek, z których każdej towarzyszą zespoły głupich robotów, które to książki i roboty budują kolejne swoje kopie, a czasem niektóre z tych kopii się wyłączają, inne zaś różnicują przez to, że na skutek czynników zewnętrznych (względem tej książki i jej robotów) w środku komórki dochodzi od ekspresji innych genów.
Z czasem z placu budowy wyłania się organizm, który w pewnym momencie możemy nazwać np. dzieckiem.
Ale od zarodka do dziecka jest bardzo długa droga i większość zarodków jej nigdy nie przebywa do końca.


* - temperatura, dostępność środków, poprawność*** zapisu genetycznego.
** - w przypadku człowieka i prawie wszystkich ssaków przy wydatnej pomocy organizmu matki.
*** - poprawność tylko w sensie tego, że z użyciem maszynerii komórkowej przy odpowiednich warunkach i zasobach, ta informacja pozwoli na budowanie białek i innych rzeczy.
**** - z dokładnością do możliwych błędów w trakcie kopiowania.


Podobne postybeta
O ziarenkach
In vitro
Roboty i Android...
Iluminacja... czyli "Oświeciło mnie"...
Terminatorowa refleksja ;-)