wtorek, sierpnia 18, 2026

Kodowanie tylko na bakburcie aka portside ;-)

Wczoraj wracałem z Wenecji i wykorzystałem to, by potrenować trenowanie algorytmów ;-)

Próbowałem robić zadania i szły mi tak sobie. Zamiast jednak wejść w automatyczny wniosek "jaki ja jestem głupi", podszedłem do tego inaczej:

  1. Dlaczego właściwie nie umiem ruszyć tego zadania?

  2. Jak mogę spróbować do niego podejść?

  3. W jaki sposób dojść do stanu, w którym będę w stanie je rozwiązać?

Na lotnisku zadziałała klasyka: przy lekkim stresie i zmęczeniu pomogło dokładne opisanie problemu, zaproponowanie naiwnego/głupiego rozwiązania i szukanie skrajnych przypadków.

W samolocie z Wenecji do Frankfurtu szło jednak znacznie ciężej. Zamiast cisnąć na siłę, zająłem się analizą tego, dlaczego akurat to miejsce mi nie sprzyja (tydzień wcześniej inne było świetne). Po co? Żeby lepiej rozumieć swoje wyzwalacze. Poprzednio miałem 4C (przy przejściu, zaraz za klasą biznes, układ 2+3, czyli tylko jedna osoba obok i korytarz). Tym razem 6F – wprawdzie przy oknie po prawej stronie (sterburta, więc przy podejściach i odlotach widać Wenecję), ale za to z dwiema obcymi osobami po lewej stronie i brakiem przestrzeni.

Żeby złapać spokój w tłoku, testowałem liczenie w dół (np. od 113 co 7). Po 2-3 powtórzeniach próbowałem kodować w głowie. Nie jest to idealne i zabiera czas, ale pozwala opanować rozproszenie.

Same zadania były z operacji bitowych. W drugim klasycznie poszedłem na początku w złym kierunku ;-)

Ciekawsza była jednak obserwacja samego oporu. Zauważyłem mechanizm: gdy zadanie wydaje mi się trudne, natychmiast pojawia się "nie chce mi się". Mając tę świadomość, łatwiej powiedzieć sobie: "właśnie dlatego usiądę i spróbuję". Zadziałało tu podejście z medytacji – samo zauważenie i nazwanie tej niechęci, bez oceniania, w dużej mierze ją rozbraja.

(do formatowania użyłem Gemini ;-))



Podobne postybeta
Zasada numer 1: sprawdzaj oczywiste
Taa.. PostPC... znaczy zamiast PC będziesz nosić ze sobą masę innych rzeczy
Samolotowo/lotniskowe kodowanie... a i tak skończyłem w Wenecji ;-)
Odyseja Czasu - Burza Słoneczna
Co się dzieje jak Ci zrobią Cancel lotu na lotnisku "startowym"?

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz